MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 26 września
im. Łucji, Justyny

Śledztwo blokowane

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 25 maja 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 25 maja 2007, 8:36
Autor: TEJO/DOB
Fot. Jelonka.com
Jelfa nie chciała udostępnić prokuraturze maszyny do badania wadliwego corhydronu?

Taką sugestię zawarł Dziennik w piątkowym wydaniu. Kilka tysięcy przesłuchanych świadków i pół miliona fiolek w magazynach – oto bilans dotychczasowego śledztwa. Wynik z lutego: przebadanych 3643 fiolek z lekiem: w 24 była śmiercionośna skolina.

Zdaniem gazety od tamtego czasu dochodzenie stoi w miejscu, bo Jalfa niezadowolona z wyników, nie chce się zgodzić na dalsze udostępnienie maszyny do prześwietlania leków.

Kulisy tej decyzji to odmowa, jaką Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze wydała Jelfie, kiedy przedsiębiorstwo poprosiło o status pokrzywdzonego w całej sprawie.
W ten sposób w corhydronowej aferze Jelfa nie ma żadnego statusu, więc nie powinna ponosić kosztów związanych z przeprowadzeniem dochodzenia. A na takie narażała się udostępniając prokuraturze specjalistyczną aparaturę.

Do porozumienia między prokuraturą a Jelfą w końcu doszło i już od przyszłego tygodnia badanie fiolek ma ruszyć na nowo. Policjant, prokurator i informatyk dziennie będą mogli prześwietlić 700 ampułek.

Okoliczności fatalnej pomyłki (zamiany zawartości opakowań na śmiercionośną skolinę) wciąż nie są ustalone. Wstępne podejrzenia dotyczące pracowników sezonowych okazały się bezpodstawne. Żaden z przesłuchanych nie pracował w okresie, kiedy wyprodukowano feralne fiolki.

Równolegle Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie ewentualnych ofiar pomylenia leków. Wyodrębniono już 16 najbardziej prawdopodobnych przypadków zgonów. Jeśli potwierdzi się przypuszczenie, że zejścia nastąpiły wskutek zażycia preparatu z feralnej partii, trzeba będzie prześwietlić wszystkie zgromadzone ampułki.

Tymczasem Marek Wójcikowski, prezes Jelfy, w rozmowie z Jelonką.com, na pytanie dotyczące corhydronu odpowiedział:
– Nie doszukiwaliśmy się winy konkretnych pracowników firmy. Udostępniliśmy organom ścigania pełną dokumentację, wszystkie kontrole wpuściliśmy na teren zakładu, wskazaliśmy też miejsca, w których ewentualnie mogło dojść do pomyłki. Ale śledztwo prokuratorskie jeszcze trwa.
Zapewnił też, że chorzy mogą bez obaw zażywać corhydron, który w zmienionych i zabezpieczonych opakowaniach wrócił na rynek.

Ogłoszenia

Czytaj również

Niebezpiecznie na Krośnieńskiej

Osuwiska na obwodnicy

Informacja wojewody ws. koronawirusa (aktualizacja)

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~98 25-05-2007 8:36
Corhydronu się nie ZAŻYWA, to nie są tabletki!
~ale jaja 25-05-2007 11:19
A ten informatyk to czego bedzie szukal w ampulkach? Wirusow komputerowych?
~ui 25-05-2007 11:46
no wlasnie!
~szary 8-06-2007 22:05
na pomysł jednolitych kapsli ktoś w jelfie musiał wpaść prawda? przecież wcześniej były kapsle różnego koloru... to chyba daje do myślenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Drugi taki przystanek

"Skarb" Solidarności ukryty w Komarnie zostanie wydobyty

Dwie dziewczyny pobiły i skopały, a następnie okradły piętnastolatkę  

Policjanci będą szkolić księży z Dolnego Śląska

To było bezpieczne?

Sonda

Wiemy, jak ważna jest ochrona środowiska, ale czy dbamy o to na co dzień?

Oddanych
głosów
909
Tak
24%
Nie
72%
Nie wiem
4%