MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Śląscy reformatorzy i mistycy wielkiego formatu

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 7:26
Aktualizacja: Wtorek, 5 kwietnia 2016, 7:53
Autor: Karolina Matusewicz
Schwenckfeld
Fot. Archiwum S. Firszta
Wszystko zaczęło się w 1517 roku, kiedy do Wittenbergii przyjechał dominikanin Tetzel, zbierający środki na budowę kościoła św. Piotra w Rzymie (budowla wzniesiona z inicjatywy papieża Juliusza II, według projektu D. Bramantego na miejscu zburzonej w 1506 roku świątyni, którą wybudowano w IV wieku w czasach cesarza Konstantyna Wielkiego.

Budowę prowadzili kolejno: R. Santi, A. Sagallo, M. Anioł Buonarotii, V. G. Della Porta, C. Maderna, G. L. Bernini; dzisiaj jest to bazylika św. Piotra) oferując w zamian odpusty na piśmie.

- Takie postępowanie spotkało się z dezaprobatą wielu osób. W dniu 31 października 1517 roku (za rok będziemy obchodzić 500. rocznicę tego zdarzenia) augustianin, profesor wittenberskiego uniwersytetu Marcin Luter przybił na drzwiach tamtejszej katedry swoje 95 tez. Były to początki reformacji, która zaczęła zataczać coraz szersze kręgi. Już w 1518 roku wydano we Wrocławiu kazania Lutra o odpustach i łasce. Później wydano następne. Także w 1518 roku w Nowym Kościele k. Złotoryi kaznodzieja Melchior Hoffmann wygłosił pierwsze luterańskie kazanie na Śląsku. W 1520 roku odbyły się kazania luterańskie w okolicach Lwówka Śląskiego, Legnicy, Lubomierza, Mirska i Szklarskiej Poręby. W dniu 13 stycznia 1519 roku papież wydał bullę wyłączającą M. Lutra ze społeczności Kościoła Katolickiego. Rok później Luter publicznie spalił ten dokument, za co został skazany na banicję. Ukrywał się na zamku w Wartburgu w latach 1521-1522. Dalej wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. W latach 1524-1525 wybuchła wojna chłopska, krwawo stłumiona. Do ruchu reformatorskiego przystępowali bogaci i biedni, np. w 1526 roku zrobili to na Śląsku Schaffgotschowie. Napięcie między katolikami i ewangelikami narastało, co doprowadziło do wojny trzydziestoletniej (1618-1648). Na Śląsku po reformacji nastąpiła kontrreformacja, zakończona włączeniem tego obszaru do Królestwa Pruskiego (1740) – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

W tych czasach (między 1 poł. XVI a poł. XVII w.) w całej Europie rodziły się ruchy reformatorskie, działało wiele wybitnych postaci, które odcisnęły swoje piętno na dziejach i historii nie tylko kościoła. Wśród nich byli również Ślązacy. Należeli do nich: Caspar Daniel Schwenckfeldt urodzony w 1489 lub 1490 roku na zamku w Osieku k. Lubina, często mylony z Casparem Schwenckfeldtem, „Śląskim Pliniuszem” urodzonym w 1563 roku w Gryfowie Śląskim, lekarzem i przyrodnikiem. Caspar D. Schwenckfeldt uczęszczał do szkoły parafialnej przy kościele św. Piotra i Pawła w Legnicy (dzisiaj katedra Diecezji Legnickiej). Studiował w Kolonii, Frankfurcie n. Odrą, Erfurcie i Lipsku. Zetknął się z naukami Marcina Lutra, ale nie przyjął ich. Po powrocie do Legnicy, która w znacznej części była już ewangelicka, został kaznodzieją w kościele św. Piotra i Pawła. Założył tu, za pozwoleniem i wsparciem księcia Fryderyka II, pierwszą wspólnotę, a od 1521 roku zaczął rozwijać i tworzyć własną naukę, bardziej radykalną od nauk M. Lutra, który oskarżał go o kacerstwo. Schwenckfeldt nawoływał do powrotu do chrystianizmu z I wieku, laicyzacji urzędów kościelnych, odmawiania służby wojskowej i chrztu dorosłych (świadomych). W swoich poglądach zbliżył się do anabaptystów, przez co zwalczali go katolicy i luteranie. W 1529 roku musiał uciekać i zamieszkał w Ulm, gdzie zmarł w 1561 roku.

Spora grupa schwenckfeldystów osiedliła się na Pogórzu Kaczawskim, szczególnie wokół Ostrzycy we wsiach: Proboszczów, Twardowice, Dłużec, Czaple i Pielgrzymka, a także w okolicach Lwówka Śląskiego, Kłodzka i Bystrzycy Kłodzkiej. Schwenckfeldyści byli cały czas prześladowani w czasie reformacji i w czasie kontrreformacji. W XVIII-XIX wieku przez Anglię wyemigrowali do Ameryki Północnej i osiedlili się przede wszystkim w Pensylwanii. Z ruchem anabaptystów związany był Peter Riedemann (Rideman, Rydeman, Ryedeman), urodzony w 1506 roku w Jeleniej Górze. Prawdopodobnie był synem szewca i do takiego zawodu był przyuczany. Anabaptyści zwani nowochrzczeńcami, byli bardzo zróżnicowanym ruchem. Odrzucali chrzest dzieci, nawoływali do powrotu do pierwotnego chrześcijaństwa, do prostoty i rezygnacji z przedmiotów kultu. Ruch pojawił się w Szwajcarii wśród zwolenników Thomasa Müntzera (przywódca ruchu chłopskiego, kierujący z Mühlhausen powstaniem w Turyngii w czasie wojen chłopskich w Niemczech; ścięty w 1525 roku). Pierwsza gmina powstała tam w 1525 roku. Założenia ruchu (teologiczne) stworzył Michael Sattler w 1527 roku, który w tymże roku został spalony na stosie. Zwolennicy ruchu osiedlili się na Morawach, gdzie ich nauki rozpowszechniał Baltazar Hubmaier. Później przywódcą tutejszych anabaptystów został Jakub Hutter (jego zwolenników zwano huterianami).

- Radykalizm anabaptystów podważający ówczesny porządek społeczny przerażał wszystkich. Piętnowali go: Zwingli, Kalwin i Luter, a uczeń tego ostatniego, Filip Melanchton, nawoływał wręcz do karania anabaptystów śmiercią. Część anabaptystów cechowała się okrucieństwem i fanatyzmem. Chcieli szybkich zmian. Często nazywano ich „przeklętą sektą” i oskarżano o anarchizm, niemoralność, komunizm i wzniecanie rozruchów. Miała to być „reformacja radykalna”, postulująca oddzielenie się zupełne od świata. Należeli do nich wspomniani wyżej huterianie nie uznający własności prywatnej. Pojawili się w 1528 roku w Tyrolu, a późnij pojawili się na Morawach. Do nich to dołączył w 1532 roku Peter Riedemann, który uciekł właśnie z więzienia. Pierwszy raz do więzienia w Gmunden trafił w 1529 roku za swoje przekonania, wcześniej został wyświęcony jako „sługa słowa”. W więzieniu w latach 1529-1532 napisał wielką pracę „Recheuschaft unseres Glaubens geschrieben zu Gmunden im grunty ob der Enns im Gefencknus”, będące wykładem i obroną anabaptyzmu. W 1533 roku został wysłany do Frankonii, aby szerzyć tam poglądy anabaptystów. W latach 1533-1537 był więziony w Norymberdze. W tym czasie, w 1536 roku, zmarł przywódca huterian Jakub Hutter, a zastąpił go Hans Amon. W 1537 roku Peter Riedemann powrócił na Morawy. Dużo pisał. W roku 1539 wyjechał do Hesji, tam w 1540 roku został aresztowany i osadzony w cywilnym więzieniu w Magdeburgu. Tam dużo pisał, a jednocześnie szył buty dla współwięźniów. W 1542 roku Peter Riedemann wrócił na Morawy, gdzie po śmierci H. Amona przywództwo objął Leonard Lauzenstiel. Riedemann został mianowany „współbiskupem” i był rzeczywistym duchowym nauczycielem i liderem. Huteryci przeszli tu w latach 1547-1551 ciężkie prześladowania – opowiada S. Firszt.

Morawskie wspólnoty liczące w największym rozkwicie ok. 20.000 osób zaczynały się kurczyć. Po wybuchu wojny trzydziestoletniej krwawo rozprawiły się z nimi wojska habsburskie. Hutterianie uciekli na Węgry i do Siedmiogrodu. Ruch został rozbity. Odnowił go Menno Simmons (menonici). Ich rozproszone grupy były też w Niederlandach, Prusach i na Syberii. W końcu XIX wieku wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Spadkobiercami teologicznego dorobku anabaptystów są do dzisiaj baptyści i mennonici. Ich obyczajowość i sposób życia zachowują Amisze mieszkający głównie w Lancaster w Pensylwanii oraz w Indianie i Ohio. Założycielem wspólnoty amiszów był Jakub Amonn, wywodzący się z memmonickiej wspólnoty z Alzacji. Amisze swoje zasady stawiają poza prawem i tworzą odizolowane grupy, trochę dziwne jak na XXI wiek. Bardzo ciekawą postacią w czasie reformacji i wojny trzydziestoletniej na Śląsku, a właściwie w ówczesnych Górnych Łużycach był Jakub Böhme, mistyk, gnostyk i filozof religii. Jakub Böhme urodził się w 1575 roku w Starym Zawidowie. Nie miał większego wykształcenia. Wyuczył się szewskiego fachu. Był podobnie jak Riedemann szewcem. Zawzięcie czytał Biblię, Paracelsusa i mistykę kabalistyczną. Od 1600 roku miewał często wizje, które predysponowały go do rozumienia związków między Bogiem i człowiekiem. Pisał wiele dzieł, m.in. w 1612 roku „Aurora oder Morgenröte im Aufgang”. Od władz otrzymał w 1613 roku zakaz pisania, dlatego spora część jego dzieł funkcjonowała w rękopisach.

- W 1624 roku, w maju, wyjechał do Drezna. W związku z tym, że trwała wojna trzydziestoletnia, wrócił do rodziny w Görlitz (Zgorzelec). W tymże roku Böhme przebywał na zamku Świny koło Bolkowa u Hansa Sigismunda Schweinischen, gdzie pisał swoje prace. Tam zachorował, wrócił do swojego domu w Zgorzelcu i zmarł. Do dzisiaj zachował się jego dom na przedmieściu nad Nysą Łużycką w Zgorzelcu. Jest on częścią Muzeum Łużyckiego, do którego powstania miałem zaszczyt i przyjemność się przyczynić. Jakub Böhme był bardzo płodnym pisarzem. Dał też początek nurtowi rozpowszechnianemu w Europie. Jego twórcy zwani byli Behmenistami. Głównym tematem dzieł Böhmego, w duchu luterańskim, była natura grzechu, zła i odkupienia. Znany był w Holandii, Anglii, Francji i Rosji. Niektórzy twierdzili, że był pierwszym niemieckim filozofem. W przypadku Riedemanna i Böhmego zastanawiające jest to, że prowadzili działalność i twórczość z przysłowiową „szewską pasją” i w rzeczywistości byli szewcami – podsumowuje Stanisław Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

O historii wrocławskiej kolekcji dawnej broni

Co z Marysieńką?

Cieplicki kufel

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~AD966 4-04-2016 7:40
Wielka szkoda że Reformacja została zduszona na ziemiach polskich .Dzisiaj Kraj wyglądał by piękniej . Prawdopodobnie nie było by powstań ,rozbiorów, wojen I i II ..
~do AD966 4-04-2016 10:16
Jak się na czymś nie znasz to się nie wypowiadaj. Reformacja to był ogromny krok w tył w stosunku do kultury Renesansu, jaka kwitła na terenie Królestwa Polskiego. Czytać i myśleć.
~AD966 4-04-2016 11:18
Taka mała ściąga dla Ciebie>>edulandia.pl/edukacja/1,124764,6745294,Reformacja__w_Europie_i_w_Polsce_.html..Przecież od 500 lat nic się nie zmieniło ,nadal jest niewolnictwo, handel relikwiami /Dziwisz/.
~Mietek 4-04-2016 11:48
Panie Stanisławie wielkie dzięki za interesujący artykuł.
~zxzxzx 4-04-2016 20:09
artykuł jest świetny tylk po 5 piwach Leprechaun zupełnie nie wchodzi do głowy.
~+- 7-04-2016 7:52
Nie ta klasa ;(Proboszcz Parafii Ewangelicko–Augsburskiej Wang z Karpacza ks. Edwin Pech został wybrany przez Synod Kościoła do Konsystorza)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wspomnienie o Miloslavie Bartošu

Apel Pamięci w SP 15

Profesor Alfred Jahn

Radni KO przeciw kupcom?

Studium na początek

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
809
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%