MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Sercem wokół Jeleniej Góry

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 5 grudnia 2008, 19:23
Aktualizacja: Sobota, 13 grudnia 2008, 9:33
Autor: TEJO
Fot. TEJO
To bez wątpienia najmocniejszy akcent roku jubileuszowego: potężna wystawa, na którą składają się dwie znaczące ekspozycje. „Wokół Jeleniej Góry” gromadzi w sobie dzieła, które są wyrazem nie tylko inspiracji, jaką dawało i daje miasto twórcom, lecz także ilustrują jego codzienność.

Wernisaż obydwu części wydarzenia przygotowanego wspólnie przez Muzeum Karkonoskie i Biuro Wystaw Artystycznych zgromadził dziś tłum entuzjastów miasta, którzy przyszli zarówno do MK jak i do BWA, aby podziwiać zgromadzone tam dzieła. A jest co!

Odbywamy swoisty spacer po Jeleniej Górze, której już nie ma. Z obrazów dobiega gwar przekupek na placu Ratuszowym, które dwoją się i troją przy straganach obsikiwanych przez psa. Słychać dostojne brzmienie organów Kościoła Łaski, które przygrywają procesji zorganizowanej na jego stulecie. Czuć swąd spalenizny z płonących wież sanktuarium. Jesteśmy świadkami tych i innych wydarzeń oraz scenek za sprawą setek obrazów, grafik, rysunków i innych przedstawień miasta. Wielu jeleniogórzanie jeszcze nie widzieli, gdyż na co dzień zalegają w magazynach Muzeum Karkonoskiego.

– Wszystkich, którzy tutaj są, łączy coś więcej niż tylko zgromadzone tu eksponaty – mówiła Gabriela Zawiła, dyrektor Muzeum Karkonoskiego. – Przyszli tu patrioci lokalni, którzy – każdy na swój sposób – kochają swoje miasto – dodała. Janina Hobgarska, dyrektorka BWA, zaznaczyła, że projekt wystawy narodził się jakiś czas temu i jest swoistą kontynuacją myśli zawartej w ekspozycji „Wokół Wielkiej Góry”, która skupiła dzieła artystów polskich, niemieckich i czeskich z motywem przewodnim Śnieżki. Teraz tym motywem jest Jeleniej Góra.

We wnętrzach BWA przenosimy się bliższej współczesności. Gości wernisażu wprowadził tam hejnał miasta zagrany przez muzyków Filharmonii Dolnośląskiej. Został skomponowany przez Natansona w 1958 roku, na jubileusz 850-lecia Jeleniej Góry.
Zazgrzyta tramwaj w zimowy dzień na placu Bieruta, uwieczniony tam przez Wacława Narkiewicza. Na fotografiach Waldemara Wydmucha zobaczymy codzienność jeleniogórską sześćdziesiątych lat. Niezwykła perspektywa ratusza z ulicy Konopnickiej, którą magistrat „zyskał” po wyburzeniu części kamienic. Ruiny domu przy ulicy Długiej 1, gdzie dziś mieści się Biuro Wystaw Artystycznych. Wchodzimy w „magiczny świat” podwórek mistrzowsko sfotografowanych przez Wojciecha Zawadzkiego.

Obejmiemy wzrokiem nieistniejącą już zabudowę ulicy Kopernika na zdjęciach Jerzego Wiklendta, obejrzymy pełne niewypowiedzianego uroku miniatury fotograficzne Tomasza Mielecha, niezwykłe choć zwykłe krajobrazy miejskie Ewy Andrzejewskiej, zastraszająco ponurą, ale mimo wszystko wyestetyzowaną fotografię dawnej Celwiskozy Marka Likszteda. Wejdziemy też w świat plastyki: w wizję wyprowadzenia (lub wprowadzenia) jelenia z (do) Jeleniej Góry Darka Milińskiego, miniaturki graficzne Marka Lerchera i wiele, wiele innych obrazów twórców, którzy byli, są i będą – w dużym stopniu – dzięki Jeleniej Górze. A jednym z najbardziej imponujących dzieł jest obraz Edwarda Dwurnika, będący własnością prywatną, udostępniony na tę wystawę.

Jest też projekt pomnika Bolesława Krzywoustego opracowany przez Zbigniewa Frąckiewicza. – Wiem, że wzbudzi kontrowersje – mówi Janina Hobgarska, która obecnym na wystawie artystom oraz tym, którzy się do powstania ekspozycji przyczynili, wręczyła po symbolicznej róży podziękowania.

Dzisiejszy wernisaż to jeszcze nie wszystko. Wystawie będzie towarzyszył szereg wydarzeń w przyszłym tygodniu (informujemy o nich niżej), a także katalog, który jest jeszcze w opracowaniu. – Będzie to rodzaj wydawnictwa albumowego, a więc coś, co może być świetnym prezentem na gwiazdkę – zapowiada Janina Hobgarska. Gabriela Zawiła zaprasza natomiast wszystkich jeleniogórzan, aby celem ich niedzielnego spaceru było Muzeum Karkonoskie. Do końca stycznia wystawa będzie tam w niedziele dostępna za darmo.

W otwarciu wystaw zabrakło przedstawicieli najwyższych władz Jeleniej Góry. Organizatorzy tłumaczyli, że jadąc do Muzeum Karkonoskiego, utknęli w korku. Ale jakoś ich nieobecność nikt nie zauważył.

Jeleniogórskie zbliżenia
W poniedziałek (8 XII) Stanisław Firszt opowie o „Ukrytej Jeleniej Górze”. Będzie to przybliżenie dziejów miasta na podstawie wykopalisk i badań archeologicznych. Dzień później w świat jeleniogórskiej secesji, dosłownie!, wprowadzi zainteresowanych Wojciech Kapałczyński, który zaprosi na wycieczkę po zakątkach, gdzie art nouveau jest stylem dominującym.
W środę przeniesiemy się w krainę miejsc magicznych, a to za sprawą filmu zrealizowanego przez Konrada Przezdzięka „Jelenia Góra, magiczna góra”. Autor dotarł z kamerą do tych zakątków, które – w jego subiektywnym odczuciu – niosą w sobie coś więcej niż tylko wymiar historyczny. Co? Na to pytanie będzie można usłyszeć odpowiedź i zobaczyć w Biurze Wystaw Artystycznych 10 grudnia w południe. Nazajutrz kolejna wycieczka zaproponowana przez Wojciecha Kapałczyńskiego, który tym razem zapozna uczestników z najcenniejszymi, najbardziej reprezentatywnymi budowlami architektury sakralnej oraz jej niedostępnymi na co dzień zasobami.
Klamrą spinającą ten cykl będzie opowieść Ivo Łaborewicza, który przybliży słuchaczom wystawne kamienice i ich dawnych, możnych właścicieli. Autor opowie o historii mieszczan i architektury mieszczańskiej w stolicy Karkonoszy.
Wszystkie wspomniane wydarzenia zaczynają się o godz. 12.

Ogłoszenia

Czytaj również

Jesienna wymiana ciuchów w "Muflonie"

Szlakiem Bernatta

Marszałek Senatu w Jeleniej Górze

Komentarze (21) Dodaj komentarz

~TEJO - pokłony dla Ciebie 5-12-2008 21:41
Zdjęcia z wystawy rewelacyjne - jak zwykle - dziękuję.
~Mikka 5-12-2008 22:31
Byłam w BWA - wstrząsające zdjęcia ul.Kopernika z lat 50 - 60tych. Przepiekna zabytkowa ulica, byc moze najladniejsza w miescie, zalkowicie wyburzona, szok
~Sabath 5-12-2008 22:48
ja tonę w krowich plackach i łajnach a psich odchodów jakoś już nie zauważam więc nie jest tak źle przynajmniej dla mnie jak przebywam w Jelonce
~Pyzdra 5-12-2008 22:53
Popieram przedmówcę - fotosy superanckie. No i wreszcie jakaś konkretna impreza z okazji 900-lecia naszego miasta. Tylko nie tu ma władz! Uli Liksztet nie poznałem, ależ utyła (zdj. 31)
~Tee 5-12-2008 23:02
Zdjęcia z wystawy bardzo mi się podobają. ...Władz nie było, bo z góry wiedzieli, że nie dostaną nic do jedzenia, to woleli "utknąć" w korku. Jakoś inni zdążyli. Czy dwa kroki z Ratusza nie można na piechotę przejść? :-)
~Tee 5-12-2008 23:37
do Sabath: ale super śmieszny komentarz! :-))))))))))
~Turysta 6-12-2008 0:00
Zdjęcia niektórych ulic z wyburzonymi domami wywarły na mnie przygnębiające odczucie.Myślę,że wiele kamienic można było uratować. Również możliwa była ich rekonstrukcja. Czy istnieją dokumenty kto podjął w latach 50 ych taką nieodpowiedzialną decyzję ?.
~ 6-12-2008 6:22
jeszcze jeden dowód, że Cieplice to nie Jelenia Góra Pan Zb. Boznański (Ciepliczanin) na zdjęciach 23 i 24 rewelacyjny
~Spity Gonzales 6-12-2008 9:32
Wspaniałe fotografie ! Rewelacja ! Normalnie leżę powalony i chyba długo się nie podźwignę. Dlaczego tak mało ?! Tylko 55 zdjęć ?!
kazimierzp 6-12-2008 11:24
@Turysta! Nie ma możliwości stwierdzenia kto w latach pięćdziesiątych "osobiście" podjął decyzję o wyburzaniu całych grup budynków mieszkalnych przy placu Ratuszowym. "Centrala" bo w tedy było centralne planowanie nie dawała środków na remonty i bieżące utrzymanie budynków. Wielokrotnie też mimo sprzeciwów służb konserwatorskich doprowadzano do zawaleń części domów, aby potem niezgodnie z wytycznymi tychże konserwatorów budować "atrapy". Dopiero w latach sześćdziesiątych gdy zamierzano opracować plan zagospodarowania dla całego miasta Jeleniej Góry (wtedy Cieplice były osobnym miastem! - przyczynek do wypowiedzi "~") opracowano wytyczne urbanistyczne przygotowane przez zespół pod kierownictwem urbanisty Wiktora Prystroma. W tych wytycznych określono co musi się zostawić (niewiele tego było), a co można głęboko przekształcić a nawet wyburzyć. Następnie przyjęto plan zagospodarowania przestrzennego autorstwa pana Romana Tunikowskiego którego pozostałości to oprócz wielu wyburzeń to zabudowa przy Drucianej, Krótkiej, Szkolnej, Solnej, Kopernika, Konopnickiej. Może w najbliższym czasie wspólnie z redakcją Jelonki będzie można pokazać bardziej dokładnie jakie "myśli urbanistyczne" ścierały się przy przebudowie Jeleniej Góry.
~Mieszkaniec miasta nad Cidliną 6-12-2008 13:46
Choć moje owłosione ciało mieszka za górami, za lasami, serce zawsze pozostanie w Jeleniej Górze. Bo tu jest śmieszniej niż gdziekolwiek indziej...
~Ula L. 6-12-2008 19:30
(do "Pyzdry") Na zdjęciu nr 31 rzeczywiście trudno mnie poznać - juz prędzej na 30-tym. Pewnie, że utyłam - rzuciłam palenie i utyłam ! Ale schudnę - poza tym wszystko ok ! Pozdrawiam
~Jędruś z Jelonki 7-12-2008 8:50
Szanowna Pani Urszulo, proszę nie czytywać aroganckich tekstów. Jak ktoś nie miał w domu "kindersztuby", to do końca życia będzie nieokrzesańcem Ja zaś wierzę, że rację miał bohater pewnej powieśc który mawiał, że "jak głowa boli - to napij się do woli" i że "w grubej kobiecie i wielkiej beczce wina zebrane są wszystkie lubości świata tego". Zaprasza, na spacery ścieżką nad Bobrem. Nie koniecznie aż do Perły Zachodu.
~Jędruś z Jelonki 7-12-2008 8:59
Szanowny Autorze tego tekstu, zastanawiam się, czy słowo "potężny- potężna- potężne" może być użyte na określenie wystawy, która odbywa się w pomieszczeniach muzealnych czy też BWA. "Potężna" wystawa? Czyli jaka? Polecam, tak jak kiedyś poradziła mi Pani Redaktor Maryla Jarmolukowa, "Słownik języka polskiego". Że w moim przypadku nie przyniosło to rewelacyjnego skutku to już inna sprawa.
~Ula L. 7-12-2008 13:59
Co racja, to racja, Panie Jędrusiu z Jelonki. Dzięki i pozdrawiam
~Głupota za głupotą 7-12-2008 21:07
Co tu wypisywać o czasach sprzed 50 laty. A co teraz dzieje się coś dobrego z zabytkami? Wyburzony XIX wieczny budynek przy ulicy Kubsza, a niedawna perełka to wyburzenie cennego zabytkowego budynku przy ulicy Kilińskiego dalej: zatwierdzenie przez radę Miasta zabudowy przy ulicy Jasnej. Nad Jelenią Górą krąży koszmar, czarna chmura niekompetencji, niedbalstwa, głupoty i nieodpowiedzialności. Co o nas powiedzą nasi potomkowie? Co powiedzą o instytucjach powołanych do pieczy nad spuścizną historyczną tego miasta. Zamiast pieprzyć o tym co było dawniej niech obecne władze wezmą się za przywrócenie dawnej historycznej świetności naszego miasta.
~Sabath 7-12-2008 21:53
Bardzo dziękuję i cieszę się że napisałeś tak o moim komentarzu :)
~Sabath 7-12-2008 21:54
Tee
~Sabath 7-12-2008 21:55
nie wiedziałem że piszę śmieszne ale taka jest rzeczywistość z mojego oka że inaczej napisać nie można
~Koja 8-12-2008 13:47
Do "p. kazimierzan" - czyżby wiktor Prystrom to tatuś "sławnego" Roberta Prystroma? Obaj to genialni obywatele tego miasta.
~byłam, widziałam 10-12-2008 23:02
Bardzo piękna jest wystawa w muzeum.Nie miałam pojęcia,że maja tam takie zbiory. Wystawa w Bwa też super, inna, ale to dobrze bo jest pełny ogląd. Zainteresował mnie tez projekt pomnika Krzywoustego.Ciekawy.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kierowcy, zmiana organizacji ruchu!  

Piękne święto plonów

Inauguracja ze Stradivariusem

Protest pod sądem

Kredyt czy karta kredytowa. Co się bardziej opłaca?

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny byc jawne?

Oddanych
głosów
90
Tak
79%
Nie
18%
Nie mam zdania
3%