MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 10 lipca
im. Amelii, Antoniego, Filipa

Sekrety miasta i regionu. Mieliśmy pogotowie lotnicze

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 20 listopada 2011, 8:06
Aktualizacja: Poniedziałek, 21 listopada 2011, 6:54
Autor: Agrafka
Fot. Archiwum
Listopadowym lotem uratowali życie ludziom w 47’, dostarczając na czas lek do szpitala w Inowrocławiu. Możliwe, że wyczyn jeleniogórskich pilotów przyczynił się do powstania darmowego pogotowia lotniczego w dużych miastach, do których numery podawano nawet w gazetach.

Aeroklub Jeleniogórski powstał, jako drugi na tzw. ziemiach odzyskanych, 27 stycznia 1946 r. Jego siedziba mieściła się na ówczesnej ul. Osóbki Morawskiego 19, dzisiejsza Armii Krajowej. Ponieważ 8 maja 1945 r. Niemcy spalili hangar z samolotami przy lotnisku, dlatego też aeroklub dwóch pierwszych samolotów, a dokładniej PO-2, doczekał się dopiero 9 sierpnia 1946 r., które przekazane zostały przez wojsko.

Piloci z Jeleniogórskiego Aeroklubu, Czesław Chochorowski i Mieczysław Szlegiel uratowali życie ośmiu osób dostarczając samolotem lek przeciwko trychinozie o nazwie Faudin, do Inowrocławia 5 listopada 1947 r. Informację o poszukiwanym leku podał spiker w Polskim Radiu. „Na białych szpitalnych łóżkach śmiertelnie chorzy ludzie. Cała rodzina. Czy znajdzie się dla nich lekarstwo? Czy otrzymają je na czas” – opisuje słowa spikera Kazimierz Gożdziewski, autor artykułu o jeleniogórskich pilotach pt. „SP-ACM jest szybszy od śmierci”.

Dalej pisze: Gmach poczty w Jeleniej Górze tonął w ciemnościach. Mężczyzna przyjechał z dalekiego Szunowa i miał przy sobie lekarstwo od tamtejszego aptekarza. Naczelnik poczty natychmiast zadzwonił do aeroklubu. Był mglisty, listopadowy ranek, piloci nie mieli na sobie futrzanych kombinezonów, czapek, ani rękawic. „Nie przerażał ich jednak lot w takich warunkach. Czesiek Chochorowski był przecież pilotem myśliwskim pułku Warszawa, a Mietek Szlegiel walczył w polskim dywizjonie w Anglii. A tu chodziło o życie ludzi.”

Ich zmarznięte dłonie z trudem utrzymywały drążek sterowy, musieli się zmieniać. Po niespełna dwóch godzinach wyczerpani wylądowali na inowrocławskim lotnisku. Musieli jeszcze biec ku szosie. „Gdybyście panowie przylecieli dwie godziny później, kto wie” – powiedział doktor Hanasz, ze szpitala w Inowrocławiu.

– Lotnisko sanitarne wtedy nie istniało, a transport chorego odbywał się najczęściej za pomocą koni. Nie było wtedy jeszcze karetek, nikt raczej też nie posiadał samochodu, więc życie ludzkie często zależne było od konia. Brak było sprzętu lotniczego i medycznego, a przede wszystkim brakowało ludzi. Znałem osobiście załogę samolotu „SP ACM”, to czego dokonali zasługuje na zapisanie złotymi głoskami w historii Jeleniej Góry.

– Lecieli na granicy wielkiego ryzyka, zła pogoda stanowiła poważne zagrożenie dla życia załogi. Pułap chmur do Inowrocławia wynosił 200 m i niżej. Jednak dostarczyli lek i uratowali ludzkie życie. Samolot do trudnego lotu przygotowywali Józef Januszewski, Dubiel i Działowski – mówi Leszek Gański, członek Jeleniogórskiego Aeroklubu.

W liście, w którym dyrektor szpitala dr Bolesław Hanasz dziękował pilotom za ofiarną i szybką pomoc, „rzucił myśl, ażeby stworzyć przy każdym regionalnym aeroklubie coś w rodzaju lotniczego pogotowia ratunkowego, celem szybkiego transportu chorych, lekarzy lub lekarstw”.

Pierwsze samoloty sanitarne adaptowane ze sprzętu lotniczego pojawiły się w Jeleniej Górze dopiero w 1949 r. i wtedy też trwały prace organizacyjne Centralnego Zespołu Lotnictwa Sanitarnego. Były to samoloty amerykańskie PO-2 i Piper Cub oraz poniemieckie Fi-156. W Warszawie C.Z.L.S. powstało dopiero w 1956 r. Wieloletnim kierownikiem wrocławskiego lotnictwa sanitarnego był mieszkaniec Jeleniej Góry Henryk Maciąg.

Gdy ktoś poważnie zachorował lub doszło do wypadku w małym miasteczku, na wsi, czy w osadach, a także w ciężkich warunkach atmosferycznych, gdy transport kołowy był utrudniony, czyli np. roztopy, zawieje śnieżne, powodzie, wzywano pogotowie lotnicze. Lotnicy instruowali osoby wzywający ich na pomoc o tym, jak należy przygotować lotnisko do lądowania samolotu.

Piloci lotniczego pogotowia ratunkowego z Warszawy dostarczali też krew do transfuzji, które były nieraz zrzucane na spadochronach. Wykaz i telefony pogotowia lotniczego podawane były w gazetach.

Każdy miał prawo wezwać lotnicze pogotowie ratunkowe po uprzednim porozumieniu z powiatową stacją pogotowia ratunkowego, która ustalała, czy przelot pogotowiem lotniczym jest niezbędny. Warto dodać, że transport chorych samolotem był bezpłatny. W zimie dobrym lądowiskiem były większe pola oziminy, a nawet zamarznięte jeziora, gdyż samoloty te posiadały płozy. W miejscu lądowania należało też palić ognisko dymiące, dla dokładnego wskazania pilotowi kierunku wiatru.

Warto podkreślić, że w 2009 r. nieopodal Jarostowa zginął w katastrofie śmigłowca sanitarnego Janusz Cygański, członek Jeleniogórskiego Aeroklubu.

Informacji dostarczył Leszek Gański, członek Aeroklubu Jeleniogórskiego i pasjonat lotnictwa.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wyrok dla sędziego

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Finał na lawecie

Komentarze (22) Dodaj komentarz

~xxx 20-11-2011 8:25
wspaniała sprawa, tak sobie zawsze wyobrażam pomoc !!! Brawo! Wspaniali ludzie!!!
~xxx 20-11-2011 8:50
bardzo ciekawy artykuł, warto więcej czasu poświecić historii regionu
~GT 20-11-2011 8:52
Niesamowici piloci. Ciekawi mnie jak dalej potoczyły się Ich życiorysy, bo walcząc w siłach zbrojnych na zachodzie nie mieli raczej szans na karierę w PRL. Czy ktoś wie ?
~poczytajcie 20-11-2011 9:05
http://polska.newsweek.pl/podziekowanie-po-latach,10193,1,1.html ->>PRL tak sobie się z nimi obeszła.
~ 20-11-2011 9:41
dlaczego na lotnisku gora szybowcowa nie stacjonuje taka karetka to dobry pomysl,,,,
~thx1138 20-11-2011 9:57
wspaniały wyczyn i w trudnych warunkach a dziś to pewnie by im nie pozwolono wylecieć bo sprzęt ważniejszy niż życie ludzkie a jak by wylecieli to pewnie jeszcze by karę otrzymali tak samo jak lekarze którzy leczą mimo iż limit nfz na dany rok został wyczerpany po za ty odzyskajmy woj JELENIOGÓRSKIE
~Hi hi hi 20-11-2011 10:43
Do ~Dariusz N - Już pokazałeś w jakim tonie chciałeś komentować. Weż farbę w sprayu i wypowiedz się na ścianie w swiom kiblu.
~sabotage 20-11-2011 12:00
w obecnych czasach byłoby to niemożliwe, ponieważ za dymiące ogniska grozi mandat
~DIABLOJG 20-11-2011 12:01
Leszek Gański nauczyciel który każdego chłopaka potrafił zainteresować samolotami na zajęciach z nim z ZPT kto zrobił samolot zawsze miał piątkę. Pozdrowienia dla pana Panie Leszku i zdrowia!!!!
~T-tryk 20-11-2011 12:03
Ciekawe -więcej tego typu artykułów i chyba to nie tylko mój postulat. Duże brawa. Gwoli ścisłości PO 2 , to tz. kukuruźnik. Konstrukcja Polikarpowa, czyli ruska , a nie amerykańska
rymcycymcy 20-11-2011 12:50
09:05 | ~poczytajcie | ...dz za link :) ...niezła historia.
~ 20-11-2011 13:07
W SIMECIE PRACUJE TEZ PILOT WSZECHSTRONNY ON LATA NAWET NA DZWIACH OD STODOLY MIREK MA NA IMIE
~merci 20-11-2011 13:27
~poczytajcie |, dzięki za link.
~qwertzz 20-11-2011 13:55
thx1138, znacznie lepszym pomyslem jest przylaczenie do Niemiec. Tam nawet juz dziala taka organizacja "wypedzeni" czy jakos tak sie nazywajaca. Trzeba tylko przekonac polski rzad.
~w13 20-11-2011 14:49
z jeleniej gory byly stale loty do wroclawia,bydgoszczy, bytomia czy tez berlina i drezna.../oczywiscie przed wojną/
~Baśka 20-11-2011 15:28
Gwoli ścisłości to ,Pan Henryk Maciąg jest mieszkańcem Jeżowa Sudeckiego :-).
~ 20-11-2011 15:47
No super artykuł a gdzie jest betonowy pas startowy???
~Any 20-11-2011 17:58
Ten betonowy pas startowy na pewno by się bardzo przydał. I jego koszt wcale nie byłby taki duży. Może jakaś organizacja utworzyłaby konto bankowe, na które chętni mogliby wpłacać nawet niewielkie sumy. Jest nas tutaj jednak kilkadziesiąt tysięcy.
~ABC 20-11-2011 18:12
PO 64 LATACH MAMY SZPITAL Z ODDZIAŁEM RATUNKOWYM I LĄDOWISKIEM ,DWA LOTNISKA , DROGI POWIATOWE , KRAJOWE , MIĘDZYNARODOWE NA KTÓRYCH RUCH JEST OKROPNY I KIEROWCÓW MATOŁÓW , PIĘKNE GÓRY ZE WSPANIAŁYMI GOPROWCAMI I ........ , NIE MAMY WŁASNEGO ŚMIGŁOWCA . PORAŻKA !!!.
~ggg 20-11-2011 18:54
Czyli lek był ze Świerzawy ha!
~x 20-11-2011 19:57
pytacie o betonowy pas? no wlasnie... beton poszedl na budowe galerii. jak rozbiora chodniki z pogierkowski plyt chodnikowych, moze cos uloza .
~x 20-11-2011 20:05
mielismy! ale czy miec bedziemy? moze jak dorosna nam wnuki. caly demobil z sowickiej matuszki rozwial wiatr. wiec na smiglowce nie ma co liczyc, miasto... tu brak ludzi do madrych rzadow, im w glowie kolej miejska, ale to mgliste plany bo mzk jeszcze zipie, a doradcy i przydupasy zawilosci nie maja limuzyn sluzbowych, wiec zakup wiertalota dla pogotowia to senne marzenie. moze modelarze z aeroklubu zrobia cos zdalnie sterowanego by moglo przewiezc kogos rannego.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Są nowe defibrylatory w Jeleniej Górze  

Nowe boksy na stadionie

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Weekend w Bukowcu

Przy Handlówce z darmowym parkingiem

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
2202
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%