MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 25 września
im. Aurelii, Władysława

Sceniczna wędrówka zmarłych kloszardów

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 28 maja 2011, 9:03
Aktualizacja: Niedziela, 29 maja 2011, 7:49
Autor: Petr
Fot. Petr
Wczoraj, w ramach trzeciego dnia „PESTKI” w Sali Nova Jeleniogórskiego Centrum Kultury odbył się spektakl MUERTOVIVOS, w którym mistrzowsko zagrali aktorzy z Meksyku, Kuby i Argentyny. W jakie postaci wcielili się Maria, Edgar i Alcibiades?

Trójki zmarłych kloszardów „zamieszkujących” Amerykę Łacińską, którzy w trochę śmieszny, a trochę straszny sposób wędrują po świecie żywych w poszukiwaniu przyczyny swej śmierci. Bo MUERTOVIVOS to właśnie umarli-żyjący (hiszp.), groteskowe zjawy wyjęte z commedia dell’arte, przypominające średniowieczne histriony. W tym wypadku, poprzez swoistą retrospektywę próbujące odnaleźć siebie (a może na powrót zaistnieć) w świecie konsumpcji, degrengolady społecznej, w którym kiedyś przyszło im żyć. Po części z konieczności, a po części z wyboru.

MUERTOVIVOS wędrują przez świat w sensie realistyczno-magicznym. Miejsce, po którym się snują, z jednej strony stanowi odbicie świata, który zamieszkujemy my wszyscy, z drugiej zaś jest to świat przejaskrawiony do granic wytrzymałości. W którym nie ma miejsca na szczęście i dobre samopoczucie, zastąpione przez wszechogarniający strach, bezsilność i osamotnienie. Nad światem tym, MUERTOVIVOS jednak nie płaczą, a śpiewają i śmieją się, gdyż: „to weseli ich serce”. Czy w trakcie spektaklu znajdują przyczynę swej śmierci? Nie. I jak się zdaje, chyba nigdy jej nie odnajdą.

Sztuka MUERTOVIVOS w reżyserii Alcibiadesa Zaldivara i Zbigniewa Szumskiego wywołuje mieszane odczucia. Jest to wanitatywny (dotyczący marności) dyskurs o życiu doczesnym i śmierci łączący w sobie zarówno klasyczne partie dialogowe, jak i historie muzyczne, i ludzką cielesność. To również teatralna mieszanka kulturowa Meksyku, Kuby i Argentyny, które pomimo bliskości, okazują się bardzo różne od siebie.

– Trudno mi jednoznacznie stwierdzić, co sądzę na temat MUERTOVIVOS. Moim zdaniem, to sztuka awangardowa w największym tego słowa znaczeniu. Mocna, niejednorodna, będąca wybuchową mieszanką tekstów, muzyki, najróżniejszych gestów i pustych dźwięków, która to mnie śmieszyła, to znów zasmucała. Podobało mi się, ale tak trochę inaczej – podsumował Piotr Kosiorowski, jeden z uczestników.

Ogłoszenia

Czytaj również

Do miejskiego autobusu tylko ze złożoną hulajnogą

Powstaje rondo w Mysłakowicach

Nietypowy finał Ligi Rocka

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~Byłem 28-05-2011 13:41
Bardzo, bardzo, bardzo dobre!
~ 29-05-2011 10:08
Bwa w zeszłym roku to pokazywało na" Nocy Muzeów."Spektakl świetny, była pełna sala.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wkrótce zegar wróci na "Majówkę"

Sen to czy jawa...?

Wracają dopłaty do wody i ścieków

Senator zachęca do głosowania na maszty

Wrzesień z Klubem Seniora „Młodzi Duchem”

Sonda

Wiemy, jak ważna jest ochrona środowiska, ale czy dbamy o to na co dzień?

Oddanych
głosów
862
Tak
24%
Nie
72%
Nie wiem
4%