MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Sandra angażuje się w pomoc innym od zawsze

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 27 grudnia 2015, 8:03
Aktualizacja: Wtorek, 29 grudnia 2015, 7:53
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Archiwum S. Śmigasiewicz
Prezentujemy kolejną osobę zgłoszoną przez naszych Czytelników do tytułu „Zwykłych–niezwykłych” Jelonki.com. Tym razem jest to Sandra Śmigasiewicz , 18–letnia, niezwykle skromna jeleniogórzanka o ogromnym sercu, która nie potrafi przejść obojętnie obok potrzebujących pomocy. – Czuję, że w pomaganiu innym wspiera mnie „z góry” mój zmarły na białaczkę brat Adrian, który pcha mnie z tyłu i daje mi siłę – mówi nasza bohaterka.

Sandra, mimo że mieszka w samym centrum Jeleniej Góry, jest uczennicą III klasy Liceum Ogólnokształcącego w Piechowicach. – Wybrałam tę szkołę, bo był tam kierunek ratownictwa medycznego, a ja chciałabym się dostać na medycynę – mówi jeleniogórzanka. – Chcę specjalizować się w ortopedii albo ratownictwie medycznym. Wiem, że są to dla mnie, bo nakierowane są na służbę drugiemu człowiekowi – dodaje.

W pomoc innym Sandra angażuje się od zawsze, ale największy wkład jej pracy na rzecz innych ludzi to ostatnie cztery lata. – Do pomagania i otworzenia się na potrzeby ludzi nakierowała mnie moja wychowawczyni z Gimnazjum nr 1 w Jeleniej Górze Magdalena Smaga, a później Anna Franczak, moja nauczycielka języka angielskiego – przyznaje nasza bohaterka. – Co ciekawe, te działania na rzecz innych poszły w parze z poprawą wyników w nauce. Do gimnazjum przyszłam ze średnią 3,3, a wyszłam z czerwonym paskiem. Teraz jestem stypendystką Prezesa Rady Ministrów – dodaje.

Jeleniogórzanka podkreśla jednak, że wyniki w nauce są dla niej ważne, ale nie najważniejsze.
– Moim mottem życiowym jest hasło „kiedy śpię moja ambicja robi pompki” (śmiech) – mówi Sandra. – To znaczy, że z dnia na dzień mam coraz więcej pomysłów, coraz więcej zadań do zrobienia – wyjaśnia. I są to zadania nakierowane na pomoc potrzebującym. – Dla siebie się uczę i to mi wystarcza, resztę swojego czasu mam dla innych – przyznaje jeleniogórzanka.

Sandra jest obecnie przewodniczącą szkoły i to z jej inicjatywy lub z jej udziałem organizowane są akcje charytatywne w liceum. – Te najważniejsze to: zbiórka świąteczna dla koleżanki ze szkoły z guzem mózgu, zbiórka dla niepełnosprawnego Dominika, któremu w czerwcu zmarła mama, lub dla Radka – ucznia naszej szkoły chorego na białaczkę. Inne to szlachetna paczka dla jednej z rodzin, zbiórka krwi. Mimo że ja nie mogę oddawać krwi, bo mam niedoczynność tarczycy, staram się promować tą ideę – mówi dziewczyna.

Sandra pomaga także wielu starszym osobom w codziennych czynnościach takich, jak np. zrobienie zakupów, jest również wolontariuszką w schronisku dla zwierząt, pomaga w akcjach profilaktycznych, organizowanych przez policję. Podpisała też oświadczenie woli o przekazaniu po swojej śmierci narządów dla innych ludzi.
- Wszystko co robię, traktuję jako obowiązek obywatelski – mówi. – Mam wadę wymowy i chyba swoimi działaniami staram się to nadrabiać (śmiech). Chcę by mnie w ten sposób lepiej rozumiano – podsumowuje Sandra Śmigasiewicz.

Komentarz autorki:
Osoba zgłaszającą Sandrę napisała o niej: „W tej małej, zaledwie 18-letniej dziewczynie jest więcej miłości, współczucia i empatii, niż w połowie znanych mi dorosłych osób. Każdy, kto ją spotka, nie zapomni jej do końca życia. Mimo trudnego początku (Sandra straciła brata, co miało na nią ogromny wpływ) nie poddała się i ciągle prze do przodu. Obrała cel w życiu i ze wszystkich sił stara się do niego dojść. Nie znam innej osoby która zasługiwałaby tak bardzo na tytuł "Zwykłej - Niezwykłej" ja ta mała, szalona, kochana i niezwykła osoba”.
Ja mam nadzieję, że historia Sandry będzie motywacją do otwarcia się na potrzeby drugiego człowieka dla innych młodych ludzi, którzy mają mnóstwo energii i sporo wolnego czasu, a brakuje im czasami tylko pomysłu na spożytkowanie tego.
Angelika Grzywacz - Dudek

Ogłoszenia

Czytaj również

Młodzi przeciw zmianom klimatycznym

Chcą powtórki wyborów!

Pojadą ski busy

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Weekend cudów

To grozi tragedią  

Na kanwie muzyki, czyli wybitny wiolonczelista w Filharmonii Dolnośląskiej

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
575
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%