MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Środa, 15 lipca
im. Henryka, Włodzimierza

Runął mur pod górą Chojnik. Los samowoli

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 25 lipca 2011, 7:16
Aktualizacja: Wtorek, 26 lipca 2011, 7:31
Autor: Tomy M.
Fot. Tomy M.
Po ostatnich obfitych opadach w Karkonoszach doszło wczoraj do katastrofy budowlanej w Sobieszowie pod Chojnikiem w dolinie rzeki Wrzosówki. Deszcze spowodowały zawalenie się ok. dziesięciometrowej wysokości muru oporowego, co zagroziło budynkom mieszkalnym. Na szczęście nie zostały zniszczone, jednak niebezpieczeństwo wisi na włosku.

Mieszkańcy są przerażeni i zastanawiają się, gdzie się przeprowadzą, gdy budynek się zawali. Mur oporowy, który uległ zawaleniu, był de facto samowolą budowlaną poprzedniego właściciela posesji i został postawiony, aby uchronić przed podmyciem skarpę przez wody rzeki Wrzosówki. Urzędy nie chciały mu pomóc, więc inwestycję wzniesiono samodzielnie i co tu dużo mówić amatorsko. Konstrukcja ta chroniła domy kilkanaście lat przed szkodliwym działaniem rzeki. Sprawą – pomimo monitów – nie zainteresował się administrator rzek w powiecie jeleniogórskim, czyli Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu. W międzyczasie konstruktor samowolnie zbudowanego muru tragicznie zmarł.

Spadkobiercy, załamana śmiercią rodzina, nie wiedzieli co dalej z tym zrobić. Dwa miesiące temu, gdy runęła część tego muru na granicy działek, po posprzątaniu terenu i pozostawieniu skarpy przez obecnych właścicieli oraz sporządzeniu protokołu przez urzędników z Inspekcji Nadzoru
Budowlanego i DZMiUW we Wrocławiu o zagrożeniu, niewiele więcej zrobiono. Obecni właściciele zostali wezwani do sporządzenia ekspertyz budowlanych zarówno muru oporowego jak i swojego budynku.

Ponadto zostali pouczeni o tym że samowolę (mur oporowy) należy zalegalizować, co sprowadza się do wykonania projektu budowlanego oraz przedłożenia go w celu uzyskania pozwolenia na budowę. Takie pozwolenie wydaje się wtedy nawet dla budowli powstałej dawno temu, pozwala to
nanieść budowlę na mapy geodezyjne itp. Można zapytać, co w tym takiego ciekawego? Otóż to że spadkobiercy nie odziedziczyli żadnego muru: w ich dokumentach spadkowych, mapach geodezyjnych i dokumentacji działki oraz budynku nie ma słowa o murze oporowym!

I nie może być o nim słowa, bo nie znajduje się on w granicach odziedziczonej działki. Rzeka Wrzosówka, nad którą pieczę trzyma Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu, obejmuje w całości również mur oporowy będący samowolą budowlaną. Tak więc obecny właściciel posesji nie ma wręcz prawa prowadzić jakichkolwiek prac na tym terenie.

Morałów z tej opowieści można wyciągnąć wiele, jednak jeden jest najbardziej istotny: to na właścicielu gruntu spoczywa obowiązek i odpowiedzialność za jego stan. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał fizycznie w incydencie, nie licząc zniszczonych drzew. Wydaje się, że katastrofa była do uniknięcia, jednak urzędy uprawiając spychologię, mogły się do niej przyczynić.

Ogłoszenia

Czytaj również

Czyżby Andrzej Duda?

Budowa światłowodu w gminie Kamienna Góra

Wóz strażacki w nagrodę

Komentarze (28) Dodaj komentarz

~tyu 25-07-2011 8:15
To nie jedyny taki murek oporowy jest ich tysiace w regionie 30 cm grobosci i 5 m wysokosci jak ktos jest tak naiwny ze takie cos bedzie stalo jest IDIOTA sam odbudowalem 2 krotnie murek 2,5m niestety trzeba wydac troche kasy na stal i beton ale ma sie spokoj na cale zycie. Wiekszosc wlascicieli posesji woli te kase wydac w KFCi lub Mac Donaldzie. To niech teraz nie placza tylko wyciagna wnioski na przyszlosc i przeczytaja jeszcze raz bajke ''O trzech swinkach'' i wyciagna wnioski
~sqandal 25-07-2011 8:49
a czyja ta rzeczka / ano wlasnie Dolnośląskiego zarządu melioracji , więc? to ich obowiązek zabezpieczyć rzeke tak żeby nie robiła szkód albo gminy ale nigdy nie własciciela domu . A ze jakoś trzeba sobie radzić to i murki własciciele stawiają a władza nic > No nie nic może ukarać wlascicieli ze nie wnieśli stosownych opłat za geodezje , pozwolenie i jeszcze coś tam , wstyd , ale jakla władza taka .........kropka
~??? 25-07-2011 9:03
A jaki mądry buduje 3 m od rzeki? A jaki inny mądry (urzędnik) wydał na to zgodę?
~taka gmina 25-07-2011 9:21
Najłatwiej zwalić winę na właściciela gruntu. Bo sie sam ratował wyręczając władze w nieróbstwie. To władza ma dbać, zeby rzeka nie czyniła szkód, bo ta rzeka należy do państwa, a nie właścicieli gruntu. Gmina powinna im zapłacic odszkodowanie, a nie straszyć.
~do ~??? 25-07-2011 9:39
Gdyby wszystkie podobne zagadnienia sprowadzały się do dwóch zdań, w których się odniosłeś do sprawy, to nasza ewolucja ciągle tkwiła by w epoce kamienia łupanego.
~do 9.39 25-07-2011 9:58
Trudno inaczej odnieść się do braku wyobraźni! Już w epoce kamiennej jaskinie nad rzekami były nie zamieszkane - spróbujesz zgadnąć dlaczego?
~ 25-07-2011 10:23
do taka gmina : tez tak uwazam , a teraz straszac i karajac chce sie pozbyc problemu , DZIKI KRAJ
~............ 25-07-2011 10:35
He, he, no to problem spadkobierców właściciela murku sam się rozwiązał! Oni już nie muszą sporządzać żadnych projektów, bo nie ma przyczyny całego zamieszania, teraz pora na tych, co wymagali od nich tych zmian! :-))))
~mm 25-07-2011 11:15
Niestety grunt wygląda na miękki, tydzien deszczu i rozmoknie do tego stopnia że domek zjedzie do rzeczki, tutaj potrzebne są szybkie działania, a jeśli ściany zaczną pękać to nadzór zakaże mieszkać w domu i na tym sie skończy. Umocnienie brzegu jest w gestii zarządu melioracji, a oni raczej kasy nie znajdą.
~ 25-07-2011 11:45
A mury runą, runą, runą....
~rencista 25-07-2011 12:18
Na rzecze Wrzosówce mury oporowe są w tragicznym stanie i podejrzewam, że nie tylko w tym miejscu zaczną się sypać.Zrobiono kilka lat temu remont rzeki ale skończono go na łączniku Karkonoskiej z Bronka Czecha zapominając o górnym odcinku rzeki, który w tej chwili po prostu zarasta a konary drzew niszczą mur. Jeśli nie zostanie wykonany kompleksowy remont, będziemy mieli coraz więcej takich niespodzianek, oby nie skończyło się rzeczywiście wielką tragedią.
~Jel.. 25-07-2011 12:55
w zasadzie jak zwykle zawiniły władze-dlaczego nikt nie pomógł?
~... 25-07-2011 14:10
"Wydaje się, że katastrofa była do uniknięcia, jednak urzędy uprawiając spychologię, mogły się do niej przyczynić." - najmądrzejsze zdanie w całym artykule... A konstruktor - amator, całkiem nieźle sobie poradził skoro mur wytrzymał kilkanaście lat... i nie jedną powódź
~--- 25-07-2011 14:35
Dookoła wszędzie KPN, strefy NATURA 2000 więc nie dziwcie się że ludzie budują nad rzeką. Niemcy też tak budowali bo resztę terenu pożytkowali na uprawy i hodowle. Domy więc były stawiane na ugorach i nieużytkach. Ważnym elementem była też ka...lizacja którą odprowadzano do rzeki. Wszystkie cywilizacje i wielkie miasta powstawały nad rzekami bądź portami. Co do wrzosówki to faktycznie na odcinku powyżej ul. Mlyńskiej jest tragicznie zaniedbana, progi wodne są zniszczone, mury ledwo stoją. Najśmieszniejsze jest to że gdy chcecie odprowadzić wodę z rynien do rzeki do miasto/państwo nalicza podatek (ilość m2 dachu x średnia roczna ilość opadu) będąc właścicielem pełną gębą. Natomiast jak rzeka wyrządza szkody to mówią NATURA! To jak to jest z tymi rzekami w końcu?
~sobieszowian 25-07-2011 16:09
Autor najpierw niech się nauczy pisać, bo to, co wysmażył, to grafomania na poziomie ucznia podstawówki. Już nie mówiąc o tym, że autor w wielu kwestiach zwyczajnie mija się z prawdą.
~wodnik osb 25-07-2011 17:15
Kto się zna na budowaniu takich umocnień nadrzecznych ? Nikt jak widać ! Mur przy rzece ma spełniać funkcje ochronne ,w różnych miejscach musi być inny , a nie taki sam na całej długości i o tej samej grubości oraz o różnym nachyleniu .Murek traktowany jest przez pseudo budowniczych jako zapora przed wodą ,a nie umocnienie brzegu. Kto mądry buduje cienkie ,wysokie mury nad płynącą rzeką !Takie konstrukcje to nie dekoracja i atrapa umocnień wykonana byle jak i z byle czego ! Macie za swoje pseudo architekci - hydrolodzy.
~Lort 25-07-2011 20:10
Nie ma -specjaliści pracują na zachodzie w zawodzie albo na zmywaku - to efekty są....
~............ 25-07-2011 21:17
Do Sobieszowian - Artykuł jest dobrze napisany, logiczny, wszystko w nim jest, co trzeba, nie ma w nim błędów językowych. A jeśli wiesz, że było inaczej, to napisz swój własny tekst. Autor tego, pod którym teraz komentujemy, jest czytelnikiem Jelonka.com jak Ty czy ja. Wysmaż swoją wersję i prześlij ją Redakcji. Może też ją wrzucą na portal. Wtedy chętnie dowiemy się, co Ty wiesz na ten temat.
~letak 25-07-2011 22:05
Pachnie mi tu Fredrą :)
~Lort 26-07-2011 15:54
W "artykule" roi się od błędów językowych, stylistycznych i interpunkcyjnych. Jak się nie znasz, to się nie odzywaj.
~malgonia 26-07-2011 16:05
czegoś nie rozumiem, przecież przepisy wyraźnie mówią, że nie wolno budować w pasie przyrzecznym a jest to 10-20 m. Też mieszkam nad rzeką ale mój dom budowali właśnie Niemcy i jak była powódź w 1996 r to byłam spokojna, bo od rzeki oddziela mój dom właśnie taki pas bezpieczeństwa.Kto wydaje pozwolenia na takie budowle !!!
~malgonia 26-07-2011 16:11
czegoś nie rozumiem, przecież przepisy wyraźnie mówią, że nie wolno budować w pasie przyrzecznym a jest to 10-20 m. Też mieszkam nad rzeką ale mój dom budowali właśnie Niemcy i jak była powódź w 1996 r to byłam spokojna, bo od rzeki oddziela mój dom właśnie taki pas bezpieczeństwa.Kto wydaje pozwolenia na takie budowle !!!
~kmam 28-07-2011 12:51
do malgonia: a mój domek stoi 5 m od rzeki (NIE rzeczki), bo tak go wybudowano dawno... dawno... temu ;P Mam go przesunąć?
~ooo 29-07-2011 13:44
O ile mi wiadomo, poprzedni właściciel zmarł w skutek choroby, a nie w skutek tragedii.
~v12 29-07-2011 20:33
A ciężka choroba to nie tragedia?
~alo 29-07-2011 20:43
Do sobieszowian, a cóż Ci przeszkadza Autor artykułu, napisanego notabene zwięźle, opisującego to co ważne etc. Sprawa jest poważna, dobrze, że komuś chciało się to opisać, zrobić zdjęcia... A Ty jak nie masz nic konstruktywnego do dodania to nie zawracaj poważnym ludziom głowy swoimi mądrymi wywodami ;p
~Dłuchu 3-08-2011 8:35
.. bo to powinni zblokować !
~ooo 3-08-2011 10:25
Do v12. Tak ciężka choroba i śmierć bliskiej osoby to dla rodziny tragedia. Ale nie mówimy wtedy, że ktoś umarł śmiercią tragiczną, bo za taką powszechnie uważa się śmierć nagłą, niespodziewaną.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W sobotę zbiórka krwi

Wsparcie dla samorządów  

Guwer: To będzie profesjonalny skatepark treningowy

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Oddawali krew pamięci Kresowian

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
797
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
14%