MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Roman Z. Michniewicz – pierwszy szef Muzeum

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 8:09
Aktualizacja: Wtorek, 1 września 2015, 7:45
Autor: Karolina Matusewicz
Otwarcie wystawy "Jelenia Góra w przeszłości" 1958
Fot. Archiwum Muzeum Przyrodniczego
W styczniu tego roku minęło 45 lat od śmierci człowieka, którego można uznać za jednego z twórców powojennego polskiego muzealnictwa w Kotlinie Jeleniogórskiej. Był nim Roman Zbisław Michniewicz z pochodzenia lwowianin, z wyboru ciepliczanin.

Roman Zbisław Michniewicz urodził się 31 lipca 1909 roku we Lwowie. Tam uczęszczał do szkół, a w 1928 roku rozpoczął studia z historii sztuki i historii na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Uczęszczał na dodatkowe zajęcia, m.in. na studium plastyki w Szkole Przemysłowej. Tytuł magistra historii w specjalizacji sfragistyka uzyskał w 1937 roku, ponieważ przerywał je ze względu na zły stan zdrowia i konieczność pracy zarobkowej. Przygotowanie pracy doktorskiej przerwał mu wybuch wojny w 1939 roku. W czasie okupacji sowieckiej pracował jako rysownik w Lwowskiej Spółdzielni Artystów Zachodniej Ukrainy. Podczas okupacji niemieckiej pracował w Zbiornicy Archiwów Bankowych we Lwowie, a następnie do 1944 roku jako magazynier w majątku rolnym Nadycze koło Lwowa. W 1945 roku opuścił rodzinny Lwów na zawsze. Osiadł w Rzeszowie, gdzie podjął pracę w Muzeum Ziemi Rzeszowskiej. Tego samego roku wyjechał z rodziną do Cieplic Śląskich Zdroju. Podejmował różne prace, m.in. jako rewident księgowy w różnych zakładach – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze.

Próbował wrócić do swoich zainteresowań historycznych. Chciał podjąć pracę w cieplickim Muzeum, ale nie znaleziono dla niego etatu. Udało mu się to we Wrocławiu, gdzie od 1 października 1949 roku rozpoczął pracę jako archiwista i pracownik naukowy w Archiwum Państwowym. Tu drugi raz zetknął się z historią Cieplic i Schaffgotschów mając bezpośredni kontakt z archiwum Schaffgotschów przejętego w 1945 roku, przez Archiwum Wrocławskie z pałacu w Sobieszowie. W tym czasie Wrocław był zrujnowanym miastem i zdobycie porządnego mieszkania graniczyło z cudem, tymczasem rodzina Zbisława Michniewicza przebywała nadal w Cieplicach. Dlatego też, 31 sierpnia 1950 roku zrezygnował z pracy we Wrocławiu i powrócił do Cieplic. Powodem tego kroku była także okazja objęcia Muzeum w Jeleniej Górze.

Placówka ta prawie nienaruszona podczas wojny nie miała szczęścia być uruchomioną po wojnie. Dawne Sudeten Museum (wcześniej Riesengebirgsverein Museum) od 1945 roku stało się polską pomocniczą Składnicą Muzealną Paulinum, dla ekipy prof. Stanisława Lorentza. Przez jej mury przewinęło się tysiące eksponatów i dział sztuki. W tym czasie muzeum – składnicą niechlubnie kierowali Borys Borkowski, Karol Dąbrowski, Karol Stein i Stefan Wereszczyński (przywłaszczali sobie eksponaty). Nieco lepsza sytuacja nastała wraz z objęciem muzeum przez Stefana Górkę, który nie mając żadnego przygotowania w tym zakresie, kierował nią od stycznia 1948 do maja 1950 roku.

Od 1947 roku, muzeum stopniowo przestawało pełnić funkcję składnicy i udostępniano zbiory dla grup zorganizowanych jako Miejskie Muzeum Regionalne im. Jana Matejki, a dla wszystkich zainteresowanych, od 3 maja 1948 roku jako Państwowe Muzeum Regionalne im. Jana Matejki w Jeleniej Górze. Państwo formalnie przejęło placówkę 22 grudnia 1949 roku, a od 1 stycznia 1950 roku stała się ona muzeum państwowym, podporządkowanym Muzeum Śląskiemu we Wrocławiu (dziś Muzeum Narodowe we Wrocławiu). Zarządzono spis eksponatów z natury, który zakończono w kwietniu 1950 roku. Nie wypadł on najlepiej, toteż w maju tegoż roku odwołano z funkcji kierownika prof. Stefana Górkę. Przejściowo p.o. kierownikiem była Jadwiga Bielska – mówi S. Firszt.

O etacie kierownika Muzeum dowiedzieli się wrocławscy historycy Marian Haisig i Zbisław Michniewicz. I jeden i drugi miał ochotę objąć to stanowisko. Losowali. Wygrał Zbisław Michniewicz i to on złożył podanie. W październiku 1950 roku został kierownikiem Muzeum w Jeleniej Górze. Złożył plan działalności pt. "Omówienie planu ekspozycji Muzeum w Jeleniej Górze na rok 1951". W nim to pisał, m.in.: "Muzeum w Jeleniej Górze z uwagi na rodzaj swoich zasobów, ich wielodziałowości, a dalej wskutek złych warunków przestrzennych oraz potrzeb lokalnych – powinno mieć charakter historyczno – dydaktyczny (...). Przedstawiony plan ekspozycji kierownictwo Muzeum stara się przede wszystkim dostosować do posiadanych już zasobów. Niestety posiadają one duże luki, względnie sporo przedmiotów nie nadaje się do pokazania".

O pierwszym roku pracy w Muzeum, w 1954 roku napisał tak: "Muzeum w Jeleniej Górze jest prawdopodobnie jednym z najzasobniejszych Muzeów regionalnych na Śląsku, przy czym do roku 1950, zdaje się było najbardziej zaniedbanym obiektem polskiej muzeologii".Do 1953 roku udało mu się uporządkować zbiory i otworzyć stałe wystawy, wg opracowanego przez siebie scenariusza. Dodatkowo wprowadził nowe formy działalności, t.j. wystawy czasowe i lekcje muzealne. Próbował bronić własnych zbiorów przed ich wywiezieniem do innych muzeów w Polsce. W 1952 roku był zmuszony przekazać całą zabytkową broń do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Aby zrekompensować te straty, a jednocześnie zablokować dalszy wywóz muzealiów z Kotliny Jeleniogórskiej, wyraził chęć przejęcia militarów z cieplickiego muzeum, które właśnie wtedy było ogołacane z najcenniejszych zbiorów. Wartość obiektów była tak duża dla innych muzeów, że nie udało mu się to – mówi dyrektor.

Na początku 1953 roku, za obronę zbiorów i opór stawiany władzom, pracę w cieplickim Muzeum straciła Maria Langdo, a od 16 kwietnia 1954 roku, jej miejsce zajął dawny instruktor kulturalno – oświatowy Józef Bieniarz – Krzywiec. W związku z jego urlopem, w maju zastąpił go Zbisław Michniewicz, kierownik Muzeum w Jeleniej Górze. Była to normalna praktyka bowiem muzea podlegały pod Muzeum Śląskie we Wrocławiu. Było to o tyle dogodne, że Z. Michniewicz był mieszkańcem Cieplic Śląskich Zdroju. W Muzeum w Cieplicach od 1953 roku, trwał właśnie remont i przygotowania do budowy nowych wystaw stałych. Ich scenariusze opracowało i przygotowało Muzeum Śląskie we Wrocławiu. W sierpniu 1954 roku zakończono remont, a jesienią otwarto w Cieplicach nowe ekspozycje (na pierwszym piętrze ornitologiczną, a na drugim piętrze historyczną). Komisarzami czuwającymi nad przygotowaniem tych wystaw byli Zbisław Michniewicz i K. Łukasiewicz, dyrektor ZOO we Wrocławiu – opowiada S. Firszt.

W zamian za zastępstwo, w końcu 1954 roku, Józef Bieniarz – Krzywiec, kierownik Muzeum w Cieplicach, przez trzy tygodnie zastąpił Zbisława Michniewicza w Muzeum w Jeleniej Górze. Próbował podnieść frekwencję, która była bardzo niska. Nie odniosło to większego skutku. Zbisław Michniewicz, zdegustowany brakiem większych perspektyw i małym zainteresowaniem władz kierowaną przez siebie placówką, nosił się w 1954 roku z zamiarem przeniesienia do Muzeum w Łańcucie.

Po wydarzeniach 1956 roku, postanowił pozostać w Kotlinie Jeleniogórskiej. Rozpoczął intensywną pracę muzealną. W latach 1956 – 1968 zorganizował 35 wystaw czasowych. Próbował uatrakcyjnić kierowane przez siebie Muzeum. W 1957 roku, wystąpił do Józefa Bieniarza – Krzywca z propozycją wymiany międzymuzealnej, prosił o "przekazanie do tutejszego Muzeum zabytków znajdujących się w Waszym posiadaniu, których treść nawiązuje do historii, przemysłu artystycznego lub sztuki regionalnej. Ze swojej strony jesteśmy gotowi przekazać do Muzeum w Cieplicach książkowy dział geograficzno – przyrodniczy, dotyczący regionu Karkonoszy, który w Muzeum jeleniogórskim nie ma racji bytu i jak również ok. 50 tek botanicznych zbiorów". Po tej intratnej transakcji, w latach 1958 – 1959, zbudował ekspozycję stałą w jeleniogórskim Muzeum – mówi dyrektor Muzeum Przyrodniczego.

W tym "czasie odwilży" zaangażował się w działalność społeczną. W 1958 roku był członkiem założycielem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Jeleniogórskiej (dzisiaj Towarzystwo Przyjaciół Jeleniej Góry). Z jego inicjatywy podjęto organizację obchodów 850 – lecia Jeleniej Góry. Z tej okazji, Muzeum w Jeleniej Górze przygotowało specjalną wystawę pt. "Jelenia Góra w przeszłości".

Zbisław Michniewicz, jako jeden z pierwszych interesował się dziejami regionu, a szczególnie miejscowej turystyki. Dużo publikował, m.in. w "Wierchach". W sposób naukowy próbował wytłumaczyć fenomen Ducha Gór. Pierwszy zwrócił uwagę na wiele problemów, spraw i ciekawostek, m.in. na pierwszy polski przewodnik po Karkonoszach Rosalii Saulson. Jako kierownik Muzeum zapoczątkował gromadzenie kolekcji szkła artystycznego, rozbudował zbiory etnograficzne i historyczne, zwrócił uwagę na, mało wówczas znanego grafika Józefa Gielniaka, a ten w dowód wdzięczności wykonał mu, w 1964 roku, exilibris (jeden z 17, które w ogóle powstały spod jego ręki). To Zbisław Michniewicz zapoczątkował prawdziwie muzealną działalność Muzeum w Jeleniej Górze. Kiedy, 28 listopada 1968 roku, ze względu na stan zdrowia odchodził na rentę, pozostawił już w pełni ukształtowaną placówkę, w której pracowali zatrudnieni przez niego, wspaniali muzealnicy: Henryk Szymczak i Mieczysław Buczyński. To właśnie ten pierwszy z nich godnie go później zastąpił i owocnie kontynuował jego dzieło – opowiada S. Firszt.

Roman Zbisław Michniewicz zmarł 31 stycznia 1975 roku i został pochowany na cmentarzu w Cieplicach. Dziś jest nieco zapomniany, jakby przyćmiony swoimi następcami. Ale to on zapoczątkował wszystko i wyznaczył kierunki jeleniogórskiego muzealnictwa na wiele lat. Wieloletni dyrektor i w ogóle twórca Muzeum Miedzi w Legnicy, Tadeusz Gumiński, niejednokrotnie korzystający z rady i pomocy Zbisława Michniewicza, tak o nim napisał: " Jakże szczęśliwy był los środowiska, w którym Zbisław Michniewicz pracował i szczęśliwe będą te, w których znajdą się historycy, pracownicy i działacze kultury idący Jego śladami". Czy tak się stało...?

Ogłoszenia

Czytaj również

Niebezpieczne wyzwania

Cieplice w czasach hr. L. Schaffgotscha

W setne urodziny Tomaszewskiego

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~poiu 31-08-2015 16:42
M.Haisig, przez przegrane losowanie, został w końcu profesorem UWr. ! Miałem okazję go poznać (uwaga: nie byłem studentem tego wydziału). Znowu pokłony dla S.Firszta !
~Hemi 31-08-2015 17:49
Bardzo dobra publicystyka.Moze nastepny tekst o Panu Szymczaku,jego roli w popularyzacji malarstwa,Galerii Felix,zbiorach grafiki w Muzeum.Trzeba takich ludzi wspominac.Ich dzialania wplywaja na nasze losy nawet teraz.Angazuja nasza wyobraznie,czynia bardziej aktywnymi.
~nbuy 6-09-2015 11:29
w bandach upa nie był on czasem? tak tylko pytam

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Cieplicki kufel

Nasze morskie sprawy

Cieplice pod selfie

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Cieplickie tropy niedźwiedzia Wojtka

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
468
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%