MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 5 lipca
im. Antoniego, Karoliny, Marii

Rewitalizacja alei Wojska Polskiego – misja (nie)możliwa

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 24 stycznia 2008, 16:37
Aktualizacja: Piątek, 25 stycznia 2008, 8:09
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Na razie jedynie dokumentacja i raporty oraz symboliczne uporządkowanie skwerku przy placu Kościuszki: oto wymierne skutki prowadzonego od wiosny ubiegłego roku projektu rewitalizacji jednej z piękniejszych alei w ramach programu Rozwoju Historycznego Starych Miast w Europie Środkowej i Wschodniej dostosowanego do współczesnych warunków. Remonty będą. Kiedy? Nie wiadomo.

To wnioski z kończącej się właśnie dwudniowej konferencji finalnej projektu ADHOC (angielski skrótowiec wyżej wspomnianego programu), która do Jeleniej Góry przyciągnęła wszystkich beneficjentów działań z całej Europy (Niemiec, Austrii, Słowenii, Słowacji, Chorwacji oraz Polski). Jelenia Góra jest liderem projektu. A jego "królikiem doświadczalnym" – wspomniana aleja Wojska Polskiego.

Czy jedna z najpiękniejszych ulicy stolicy Karkonoszy odzyska na przestrzeni kilku lat dawny blask, a euro spadną na miasto jak manna z nieba? Nie. – To projekt planistyczny i naukowo–badawczy. Jego rezultatem będzie właśnie opracowywany projekt finalny i kompleksowa ocena stanu ulicy – mówi Monika Jabłońska, koordynatora biura projektu.

Choć łączny budżet projektu to prawie półtora miliona euro, do Jeleniej Góry trafi zaledwie cząstka tej sumy. – Uda się za to dokonać opracowań oraz uporządkować i zagospodarować skwerek przy placu Kościuszki – wyjaśnia M. Jabłońska. Co prawda wiosną ubiegłego roku zorganizowano dwa spotkania z mieszkańcami, którzy przedstawili własną wizję alei Wojska Polskiego, ale nie zostanie ona od razu przekuta w rzeczywistość.

Na to potrzeba co najmniej kilku lat i to przy odpowiednim poparciu radnych i prezydenta, którzy będą musieli starać się o kolejne dotacje i przeznaczyć na remonty sporo miejskich pieniędzy. Ile? Konkretnie nie wiadomo. Wiadomo, że na jeleniogórską część projektu ADHOC wydano jedynie 115 tysięcy euro, co ma się nijak w stosunku do remontowych potrzeb.

Opracowano za to dość kompleksową dokumentację stanu technicznego kamienic oraz całej ulicy jako takiej. – Obszar nie jest zdegradowany, choć mocno zaniedbany – mówi Jarosław Róg, architekt zaangażowany w ADHOC. – W trakcie konsultacji specjaliści dokładnie przewertowali poniemieckie archiwalia. Przeprowadzili też wizje w środku kamienic. Ale to tylko po to, aby mieć podstawę do dalszych działań.

– Aleja Wojska Polskiego ma przepiękne kamienice, ale minusem jest duży ruch samochodowy. Aby dokonała się w pełni rewitalizacja tej części miasta, potrzeba bardzo dużo czasu – podsumował Gerhard Petermann z niemieckiej firmy budowlanej Wuestenrot Haus – und Staedtebau, która zaangażowana jest w działania ADHOC.

Jak podkreśla Monika Jabłońska, rewitalizacja nie polega jedynie na tzw. face liftingu (odnowieniu elewacji kamienic), ale wnika głębiej: do struktury społecznej mieszkańców danego traktu oraz ich potrzeb. Dlatego, aby móc w przyszłości myśleć o pozyskaniu pieniędzy z Unii Europejskiej, raporty projektu ADHOC są niezbędne. – UE nie daje pieniędzy na zwykłe renowacje – zastrzegła koordynatorka.

Całą dokumentację wykonano w języku angielskim. Już w lutym ma być gotowa i umieszczona na stronie internetowej urzędu. Wówczas jeleniogórski ADHOC zakończy swoją misję.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Spacerownik po Lwówku

Rondo w tym roku?

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~ 24-01-2008 17:46
"ale wnika głębiej: do struktury społecznej mieszkańców danego traktu oraz ich potrzeb" ...prawie jak w kosciele...
~Tryton 24-01-2008 20:25
no i projekt zapewne zakończył się niniejszym sukcesem, bo kilka osób z nadania politycznego przerobiło sporą kwotę w euro na stertę papieru, która pewnie nie będzie mieć w przyszłości żadnego praktycznego zastosowania... a ileż było obietnic o remontach i "rewitalizacji" tej ulicy... No i oczywiście od razu do tego potrzebny byl koordynator projektu wraz z biurem (funkcje z pewnością nie pełnione społecznie) i wyposażonym lokalem w reprezentacyjnym miejscu Jeleniej Góry oraz owe konferencje i spotkania zapewne z cateringiem... no a teraz pieniądze się skończyły to i w biurze nikt dalej siedzieć nie będzie... Ehh pomoc z Unii nie będzie płynąć wiecznie, a jeśli będzie ona przerabiana na bicie piany i pisanie opracowań, na czym zwykle korzystają jedynie piszący owe opracowania, to obudzimy się pewnego dnia "z ręką w nocniku" w walących się budynkach "reprezentacyjnej ulicy" bez pieniędzy na remonty. No ale kto miał zarobić na "rewitalizacji" to już zarobił... Zaś uprzątnięcie skwerku można było po prostu zlecić bezrobotnym w ramach robót publicznych zapewne wyszło by taniej i dla odmiany zarobiłby ktoś komu się te pieniądze naprawdę przydadzą.
~Do Tryton 24-01-2008 21:08
Jak się nie znasz na procedurach przy takich projektach , to nie zabieraj głosu , i nie wciskaj czytającym głupot.Dla Ciebie ukończenie szkoły nie oznacza końca nauki. Brawo pani Moniko.
~jeleniogórzanka 24-01-2008 23:13
Przestańcie narzekać tylko czas najwyższy zabrać się do roboty, żeby nie skończyło się tylko na gadaniu.
~Karol 25-01-2008 0:00
Przecież cały ten program rewitalizacji to była od początku bujda na resorach i dawno można było przewidzieć, że nic z tego nie wyjdzie! Na początku ul. Wojska Polskiego miał "rewitalizować" Pan Lipiński, wykorzystując swą ogromną "wiedzę" fachową w tej dziedzinie. Ot chłopaki w ratuszu wskazali palcem na mapie, że ul. Wojska Polskiego jest taka "ładna i taka amerykancka" i postanowili, że włączą ją do programu badawczego ADHOC. Tylko, że nie przewidzieli jednej rzeczy: odnowa zasobów mieszkaniowych to najtrudniejsze zadanie jakie można sobie wyobrazić. No ale jest to tylko program badawczy i papier przyjmie wszystko. I jakoś to leciało, tzn. nie leciało tylko leżało bo za pontyfikatu Panów Bartosza L. i Józefa K. nic praktycznie nie zrobiono. Aha byłbym zapomniał. Powstało wielkie dzieło pt. Lokalny Program Rewitalizacji". O jego doniosłości niech świadczy fakt, że napisano je znaną w licznych środowiskach metodą: "kopiuj i wklej": a to coś zerżnięto ze strategii (oj bogatą mają wyobraźnię nasi "stratedzy"), a to z innych dokumentów. Oczywiście za swój trud autorzy tego znakomitego dzieła otrzymali z pewnością "skromne" honorarium. Dzięki temu programowi Jelenia Góra pięknieje w oczach. Potem nadszedł czas prawdziwych "Europejczyków" z "Civic Platform"(jakby powiedział Max Kolonko) i nastała era dra Obrębalskiego. Biedaczek Lipiński musiał odejść i zaczął szukać nowej intratnej posady, ale dość o nim. Odbyły się spotkania w 4-gwiazdkowym hotelu,dotyczącym perspektyw rewitalizacji W. Polskiego. W przerwie obrad można było zjeść ciastka, popijając kawą i porozmawiać z naszymi radnymi: Panem Prystromem (jak zwykle nic mu się nie podobało) oraz innymi radnymi, którym leży na sercu dobro naszego grodu. Na początku spotkania głos zabrał prezydent i podał definicję rewitalizacji (Szkoda, że nie zrobił z tego kolokwium). Przemawiał niczym ojciec chrzestny (nawet jest trochę podobny do Marlona Brando). Ale się szybko zmył, bo pewnie spieszył się na jakiś bankiet albo do Kielc na wykłady. Później inicjatywę przejął sympatyczny naukowiec z Akademii Ekonomicznej (no bo z jakiej innej uczelni mógłby być?) i zaczął się cyrk z karteczkami. Kto był ten wie. Ludzie, zwłaszcza starsi myśleli, że ten program ADHOC umożliwi podjęcie prac remontowych w ich kamienicach. Niestety zostali szybko sprowadzeni na ziemię. Owocem tych starań była dokumentacja wykonana przez kolegów Pana prezydenta z AE, którzy za darmo też jej nie zrobili. Wspaniale, że powstał kolejny traktat filozoficzny, ale nim się kamienic nie wyremontuje. Być może jakieś biuro architektoniczne zrobiło jakąś dokumentację techniczną i pewnie też zarobiło ciężką kasę, ale czy to wystarczy żeby wykonać dobry program rewitalizacji? Dlaczego na sali w hotelu Mercure nie było fachowców od urbanistyki, ochrony zabytków i zarządców nieruchomości, którzy problemy mieszkańców takich kamienic znają z autopsji, a nie z książek jak Pan Prezydent i jemu podobni. Niestety miasto nie jest w ogóle przygotowane do działań prorozwojowych. Ale kto ma rozwijać Jelenią Górę? Urzędnicy z magistratu którzy i tak mają dużo roboty papierkowej? Młodzi ludzie? którym nie daje się szans, żeby mogli realizować swoje wizje w mieście, w którym się urodzili? Oczywiście prezydentowi łatwo jest powiedzieć, że zbudujemy hipermarket czy zrealizujemy to czy owo, łatwo jest obiecywać ale musi sobie zdawać sprawę, że ze wszystkich swych obietnic zostanie rozliczony przez mieszkańców. Najlepszym dowodem jest program rewitalizacji. Skończyło się na obietnicach, oszukano mieszkańców Wojska Polskiego. Zawiodła zarówno ekipa Kusiaka jak i Obrębalskiego. Myślicie Panowie tylko o sobie!
~ 25-01-2008 1:37
Ty naganiacz... Za co bić brawo dla pani Moniki? Tryton ma racje, i się zgadzam z nim. Produkują tylko makulature i robia nadzieje ludziom.
~Tryton 25-01-2008 7:17
Ja też żałuję, że nie znam się na "procedurach", wtedy mógłbym zamiast codziennie pracować na swoje utrzymanie, wkręcić się do biura jakiegoś koordynatora i przez półtora roku... hmm no właśnie cóż robić, zorganizować dwa spotkania z mieszkańcami jakąś konferencję lub dwie, zlecić kilka opracowań... właściwie pracy na miesiąc góra dwa. Nie znam się może na procedurach natomiast miałem ten wstyd, przyglądać się kilkakrotnie funkcjonowaniu tego mechanizmu, jak ludzie, dla których "ukończenie szkoły nie oznaczało końca nauki" (czyt.: różnej maści naukowcy), na niekończącym się ględzeniu przerywanym posiłkami przerabiali dotacje z UE na bezwartościowe, pełne banałów raporty i opracowania, z których nic zazwyczaj nie wynikało. Zobaczymy za kilka lat, kto miał rację... ja twierdzę, że owa "procedura" rewitalizacji ulicy Wojska Polskiego się właśnie skończyła i nie będzie miała dalszego ciągu, a kamienice i całe otoczenie tej ulicy jak popadały w ruinę tak popadać w nią będą dalej, chyba że mieszkańcy nie oglądając się na opracowania sami coś z tym zrobią, jeśli jednak się mylę z przyjemnością "odszczekam" wszystko.
~no wai! 25-01-2008 10:11
czyli w skrocie mowiac od roku nie dzieje sie nic oprocz pisania papierow. I tak najlepszy jest tekst: "rewitalizacja nie polega jedynie na tzw. face liftingu (odnowieniu elewacji kamienic), ale wnika głębiej: do struktury społecznej mieszkańców danego traktu oraz ich potrzeb." - tak oto w piekne slowa ubiera sie nicnierobienie
~dim 25-01-2008 10:31
to był niegłupi projekt (nie mówię tu o Jeleniej Górze), ale żeby to ocenić należało by zobaczyć projekty niemieckie i ich "przystawalność" do obecnych "karegoriii kas unijnych"; możliwość przełożenia owoców projektu na konkretne, szybkie działania chociażby wspólnot mieszkaniowych jest żadna; "doktorzy" wiedzą jak wskoczyć na platformę z kasą i tylko na nich jako beneficjentach, kończy sie cały projekt
~J 25-01-2008 10:48
Brawo, Panie Karolu!!!! Świetnie ujęte sprawy sedno!
ebee 25-01-2008 12:00
Zaprzaestałem co prawda zamieszczania moich komentarzy na tym portalu, jednak po przeczytaniu tego artykułu i komentarzy broniących urzędników nerwy mi puściły i muszę znów publicznie ten artykuł skomentować. Jestem pełen uznania dla wypowiedzi, często kytykowanego przeze mnie TRYTONA oraz Pana KAROLA. Panowie ! Macie 100 % racji ! W pełni Was popieram i rozumiem, bo wszyscy w tym mieście mamy już dość złudnych wizji niekompetentnych urzędników. Zgadzam się z wami , bo każdego uczciwego , na codzień ciężko pracującego człowieka szlag trafia, kiedy czyta,że po konferencji o...tej pewnie w dobrym hotelu, przy suto zastawionym stole- oczywiście za nasze pieniądze. Miasto zdoła uporządkować jakiś skwer. I brawo TRYton . Myślę, że Ty , Ja i Pan Karol dalibyśmy sobie Radę w trójkę z tym skwerem ! Ale nie o to w tym całym bałaganie chyba chodzi ! Włdza jest nieudolna z kadencji , na kadencję. Fudzerka i partactwo , brak podstawowej wiedzy na temat inwestycji w mieście przez urzędników to standard. Przykłady widać gołym okiem. Przykłady dwa: Spaprana , wręcz utrudniająca ruch w mieście sygnalizacja świetlna, Nieudonie , bez fachowego nadzoru prowadzony remont ulic. Resztę bubli pomijam. Drodzy urzędnicy ! Procedury i ich znajomość, to nie Wszystko. Czasami dodrze jest pokierować się zdrowym rozsądkiem. A u Was z kadencji na kadencję , to samo . Wizje, mrzonki , nieudolność. Tylko dlaczego my , podatncy musimy grzecznie za to płacić ! Zlitujcie się nad Ulicą Wojska Polskiego. Ona na to zasłużyła ! Od wojny nikt tam niczego nie zrobił !Czas njwyższy to zmienić ! Pozdrawiam : EBEE
~mieszkanka_wojska_polskiego 25-01-2008 12:54
z tego co wiem to nic nie będzie robione przez najbliższe lata. a jeśli dojdzie do remontu to tylko od ulicy. tyły podobno mają zostać nietknięte. znajoma urzędniczka mi doniosła.
piipi 25-01-2008 20:32
...do - (~mieszkanki _wojska _polskiego)....z Twojego opisu widac,ze przy tej ulicy planuja budowe tz.Miasteczka z filmu typu Western...z przodu ladny bank, a na tylach pusta kasa.... Aleia Wojska Polskiego z Cowboy i koniem,to bedzie ATRAKCJA !!.
~do Karola 25-01-2008 21:56
Latwiej jest pisać niż myśleć , najtrudniej - milczeć.A może piszesz dlatego , że co noc Tobie się śni, że odkuwasz zakute łby.
emigrantka_30 28-02-2008 17:09
Piszcie, piszcie - właśnie zaczynam pisanie pracy mgr o niniejszej "rewitalizacji" :) Obrona za półtora roku, więc może jeszcze coś się do tego czasu wydarzy. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

50–lecie parafii w Bolesławcu

Ruszyła procedura ws. referendum

Absolutorium dla Zarządu Powiatu

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Plany wysadzenia mostu (jednak) są realne?

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
1421
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%