MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 14 lipca
im. Kamila, Marcelina

Raj za granicą? Nadzieje, rozczarowania, powroty

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Czwartek, 21 lipca 2011, 7:44
Aktualizacja: 7:45
Autor: Małgorzata Kolesińska
Coraz więcej mieszkańców regionu, którzy wyjechali za granicę „za chlebem”, wraca do domu. Okoliczności, w jakich rodacy opuszczają obce kraje, często nie są przyjemne. Zaklimatyzowanie się w Polsce też nie jest proste, ponieważ uporanie się z machiną urzędniczą stwarza wiele problemów.

Krzysztof Korzekwa wrócił z Niemiec w lutym tego roku. Spotkało go tam wiele nieprzyjemności. Wyjechał, bo chciał zarobić na auto, które potrzebne mu było do rozkręcenia własnego biznesu.

– Zatrudnienie załatwił mi kuzyn, miałem wyjechać na sześć miesięcy skończyło się na dwóch latach. Początkowo praca nie była zła, za sześć tygodni udało mi się zarobić tysiąc pięćset euro. Kiedy zarobiłem te pieniądze, postanowiłem zostać i zarabiać dalej – opowiada mężczyzna.

– Wtedy rozpoczęły się prawdziwe problemy na przykład z brakiem wypłacalności pracodawców. W pierwszym miesiącu jeszcze płacili, później już w ogóle. Polak Polaka tam nie szanuje, chce mu podstawić haka, bądź wykorzystać. Bardzo duża liczba rodaków w Niemczech, żyje tak jak ja żyłem. Zarabiają grosze jak na niemieckie standardy, żyją z dnia na dzień – mówi pan Krzysztof. Wrócił do Karpacza w kwietniu.

Do Polski postanowiła też wrócić pani Aleksandra Segiert. – W Niemczech zajmowała się remontami. Praca była bardzo ciężka. Nie zawsze było różowo, ale miałam swoje mieszkanie. Problemy zaczęły się kiedy do Niemiec zaczęła przybywać tańsza siła robocza. Próbowałam szukać pomocy w niemieckim urzędzie pracy, ale musiałabym czekać aż trzy miesiące na uzyskanie zasiłku. Nie miałam pieniędzy coraz częściej z tego powodu miałam załamania nerwowe. I wróciłam tutaj – mówi kobieta.

Polacy, którzy powracają do kraju i poprzednio pracowali za granicą, mogą liczyć na pomoc Powiatowego Urzędu Pracy, ale wsparcie wiąże się z wieloma formalnościami. Przede wszystkim zainteresowany powinien pobrać w zagranicznym odpowiedniku polskiego urzędu druk U2 lub formularz 303. Trzeba także postarać się o zaświadczenie o zarobkach wydane przez zagranicznego pracodawcę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Spacery z przewodnikiem po centrum i Cieplicach

Przebudowa drogi nr 2273D

Komentarze (40) Dodaj komentarz

~=lamirage= 21-07-2011 7:50
wszedzie dobrze gdzie nas nie ma
~Gość 21-07-2011 8:13
to są nie liczni ci co wracają ,większość nawet nie chce słyszeć o powrocie ,a znam takich co do Niemca nigdy do pracy by nie pojechali ,bo szkop to szkop a polak jeszcze gorszy łajza ,bo swojego to by w łyżce wody utopił za parę euro ,zresztą w kraju nie jest lepiej jeden przez drugiego kabluje ,donosi i tylko aby się podlizać pracodawcy ,to jest polska rzeczywistość ,zawiść i zazdrość robi z ludzi baranów.
~socjalista 21-07-2011 8:30
Społeczeństwo wychowane na naukach kościelnych i encyklikach JPII.POkolenie ludzi przegranych,wykluczonych.
~galla 21-07-2011 8:41
a u nas jak zwykle urzednik napychajacy nowe teczki papierzyskami, lepiej nie przyznawac sie ze sie bylo za granica bo i fiskus zacznie domagac sie swojego, papiery papiery i jeszcze raz papiery i udowodnianie ze sie zyje w tym dziadowskim ukladzie UE
~kali 21-07-2011 9:06
Jeżeli ktoś jest nieudacznikiem nie da sobie rady ani w Polsce a tym bardziej za granicą.Ja pracuję już kilka lat w Niemczech i nawet nie myślę o powrocie do tego bagna.
~ 21-07-2011 9:21
"Próbowałam szukać pomocy w niemieckim urzędzie pracy, ale musiałabym czekać aż trzy miesiące na uzyskanie zasiłku. Nie miałam pieniędzy coraz częściej z tego powodu miałam załamania nerwowe. I wróciłam tutaj – mówi kobieta. " No to niech jakis Niemiec pojedzie do Polski i zlozy wniosek o mieszkanie, prace i pomoc socjalna. Chyba by go na miejscu udusili. Ten medal ma dwie strony. Znam Polakow, ktorzy tutaj pracuja i sa zadowolni. Ale coraz czesciej przyjazdzaja tacy, ktorzy zgadzaja sie na 2 Euro na godzine i oni psuja cala sprawe tym, ktorzy tu juz dluzej byli. Ja ten problem widze wprawdzie z innej strony, bo mieszkam w Niemczech od dziecka, ale wolaja mnie czesto do tlumaczenia, bo Polacy przyjezdzaja czesto bez najmniejszej znajomosci jezyka.
~driud 21-07-2011 9:36
jakby chcieli to w Polsce tez by znaleźli pracę. zasuwają do niemiec czy innego raju i oczekują że pracodawcy będą ich traktować jak dobro narodowe: dbać o nich, płacić sowicie i dadzą lekką pracę, a potem przechodzą załamanie nerwowe i wracają do Polski szukać pomocy. żałosne
~ 21-07-2011 9:40
Nie wiem, czy w Polsce znalezliby prace. Wiem jedno, ze sytuacja na niemieckim rynku pracy jest przesycona i szuka sie tylko fachowcow z dobra znajomoscia jezyka niemieckiego. A swoja droga- jesli w Niemczech tak jest zle, a "szkopy" takie paskudne- czemu tysiace Polakow tu zyje i pracuje? Przeciez nikt ich nie ciagnie na sile, aby dla szkopow pracowlali...
~ 21-07-2011 9:47
Raj to był ale 10-15 lat temu
~ 21-07-2011 10:05
to jest prawda ze najwiekszym wrogiem polaka za granica jest własnie POLAK,jakbysmy mogli to jeden drugiego by utopił w łyzce wody.PIERD... BYDŁO
~ 21-07-2011 10:06
Nie wiem, czy byl raj, ale i tak narzekali. Znam to. Dzis Niemcy beda polska sile robocza wykorzystywac, bo sami maja bezrobocie i zawsze kogos do glupiej roboty (za jeszcze glupsze pieniadze) znajda. Ale powtarzam- wielu, bardzo wielu Polakom wiedzie sie tu dobrze. Pobudowali w Polsce domy, pokupowali auta, pomogli rodzinom. Siedza tu od lat. Gdyby bylo tak zle, ruszyli by z powrotem, do ojczyzny.A siedza tu. No i narzekaja. A nieudacznikow jest wszedzie pelno. Znam tu takich Polakow,. ktorzy po 10 latach pobytu i pracy po niemiecku ani be ani me. Jaka prace chcieliby dostac? w biurze?
~ 21-07-2011 10:16
"W Niemczech żyje 6,75 mln cudzoziemców. Oznacza to, że co 11 mieszkaniec Niemiec jest cudzoziemcem. Blisko 420 tys. to obywatele Polski. Co ciekawe w 2010 roku liczba Polaków wzrosła o blisko 21 tys." Tyle dane statystyczne. Jesli tu taki szajs, to czemu ich tu tyle????
~ 21-07-2011 10:16
do de. mój pierwszy wyjazd do niemiec to 1980 rok i nie powiesz mi że było źle to naprawdę była "ameryka" pracy do woli i nie było problemu z zapłatą
~plusk 21-07-2011 10:16
ale tu głupoty będą pisać..........
~ 21-07-2011 10:28
Czemu glupoty? czemu tak piszesz? Ja znam obie strony- i ta polska (mam rodzine w Polsce, kontakty z Polakami, jak widzisz znam jezyk polski) i znam i druga, niemiecka strone medalu. Tu zyje od dziecka, tu pracuje. Wiem o czym mowie. Do 10:16- na pewno w latach 80-tych bylo inaczej. Ale dzis jest tez inaczej.Ale sami widzisz, co wynika z powyzszego artykulu: pani byla w Niemczech, chciala zasilek.Takich cwaniakow zyjacych na socjalu jest niemalo. Niestety rowniez Polakow. Powtarzam- sprobujcie wyslac Niemca do Polski po zasilek....
~pedro 21-07-2011 10:46
Ja juz prawie od roku mieszkam w DE. Poczatkowo byl to rowniez wyjazd tylko na pol roku ale zostalem na dluzej i na chwile obecna powrotu nie planuje. Zyje sie tu o niebo lepiej, prosciej i przyjemniej. Polacy, ktorych tu poznalem to naprawde rewelacyjni ludzie. Wrecz przeciwnie do tego co inni pisza. Dla mnie byli bardzo pomocni, przyjazni i pozytywnie nastawieni. Jak znasz jezyk, znasz sie na tym co robisz to problemu z praca nie masz, sprawa jest prosta.
~Obywatel 21-07-2011 11:06
Nigdzie nie jest łatwo o dobrą prace a szczególnie zagranicą gdy nie zna się jeżyka, sposobów załatwiania spraw administracyjnych lub praw pracowniczych obowiązujących zagranicą. Wielu polaków nie zna dobrze swoich praw pracowniczych w Polsce a co dopiero zagranicą.
~ 21-07-2011 11:23
Niemka, napisz o prawach pracowniczych w Niemczech. Jesteś tam od dziecka, to pewnie je znasz bardzo dobrze.
~ 21-07-2011 11:28
Prosze mnie nie tytulowac Niemka, to moze dam sie skusic odpowiedziec na to czy inne pytanie. Nie jestem Niemka. Zyje w Niemczech, tu pracuje, tu chodzilam do szkoly, tu studiowalam. Tu wychowuje dzieci. Ale Niemka nie jestem. Nazywasz mnie tak, by mnie dotknac i zaczepic. Jesli z tego zrezygnujesz, mozemy pogadac, jak dorosli ludzie na poziomie. Jesli umiesz takowy zareprezentowac.....
~niemra 21-07-2011 11:32
Bo język to podstawa - bez tego ani rusz.
~ 21-07-2011 12:02
Kali, nie wiedziałam, że w Niemczech jest dialog :)))) No to jak to jest? Piszesz z "tego bagna" czy dalej się upierasz, że pracujesz w Niemczech :P?
~ 21-07-2011 12:03
Prosze mnie nie tytulowac Niemka, to moze dam sie skusic odpowiedziec na to czy inne pytanie. Nie jestem Niemka. Zyje w Niemczech, tu pracuje, tu chodzilam do szkoly, tu studiowalam. Tu wychowuje dzieci. Ale Niemka nie jestem. Nazywasz mnie tak, by mnie dotknac i zaczepic. Jesli z tego zrezygnujesz, mozemy pogadac, jak dorosli ludzie na poziomie. Jesli umiesz takowy zareprezentowac.....
~Iza 21-07-2011 12:09
Mieszkam w Niemczech od 20 lat,jestem Polka ale to co nie ktorzy tutej wypisuja jest dla mnie szanowanym.mutne ze moi rodacy wypisuja praca u szkopa itd.Niemcy potrzebuja ludzi z kwalifikacjami,ze znajomoscia j.niemieckiego lub angielskiego.Jezeli jestes madrym i zaradnym czlowiekiem umiesz sie ,,zachowac"jestes szanowanym przez ludzi.Ale jezeli przyjezdzasz i nic nieumiesz porozumiec sie ,a jeszcze dotego alkochol i ,,szla dzieweczka dolaseczka" to nie masz co tutej szukac.
~ 21-07-2011 12:32
Polką nie jesteś... Jakie masz obywatelstwo? Polskie? Wątpię. No, widzisz. Polacy też źle piszą o Polakach, ale nie w taki sposób jak Ty. Nieraz pisałaś "w tej waszej Polsce". Naszej czyli nie twojej. Twoje są Niemcy. To kim jesteś?
~her 21-07-2011 12:35
artykuł chyba napisany po to aby przestraszyć Polaków którzy planują wyjazd za granicę w poszukiwaniu pracy . Prawda jest taka że jeśli ktoś chce pracować i umie coś robić to będzie pracował a jeżeli ktoś ma lewe ręce no to pracę ciężko znależć .
~Lukaspedalsk 21-07-2011 12:49
Pozdrawiam wszystkich Polaków pracujących w Niemczech , jak świat światem nigdy Niemiec nie był dla Polaka bratem
~ 21-07-2011 12:59
do de. mój pierwszy wyjazd do niemiec to 1980 rok i nie powiesz mi że było źle to naprawdę była "ameryka" pracy do woli i nie było problemu z zapłatą
~ 21-07-2011 13:05
do 12:32, jak się ma obywatelstwo to nie znaczy że się jest niemcem, a jak się posiada narodowość niemiecką to można powiedzieć że się jest niemcem
~?? 21-07-2011 14:33
na pewno jest lepiej niż w Polsce,tu ze studiami wyższymi w biurze masz 1.200zł. to jest chore
~lupa 21-07-2011 16:33
21-07-2011 14:33 | ~?? | jak jesteś d... wołowa to tak jest i nawet najlepsza szkoła Ci nie pomoże.
~ 21-07-2011 17:02
do 21-07-2011 13:05 | ~ | - Jak się pisze "w tej waszej Polsce", to nie jest się również Polakiem/Polką. Jeśli się mieszka w Niemczech i ma się obywatelstwo tego kraju, a o kraju, z którego się pochodzi, pisze się "w tej waszej Polsce", to kim się jest?
~ 21-07-2011 19:40
Napiszę krótko... Jeżeli polska to bagno a zagranica to raj.. Jeżeli plujecie na swoją ojczyznę to oddajcie dowody osobiste, paszporty i przestańcie brać udział w naszym życiu publicznym (utrata praw do głosowania w wyborach) Bo nic tak nie wkurza jak ktoś kto nie mieszka tu na co dzień miesza w naszych garach ... Bo jak bida i porażka to do Polski do mamusi... Jedzie do Raju i dajcie nam żyć w naszym pięknym może i bidnym ale NASZYM KRAJU!!!!
~ 21-07-2011 20:07
Zapominacie, ze jest opcja podwojnego obywatelstwa.Wiekszosc Polakow mieszkajacych od wielu lat za granica posiada i polskie i to "zagraniczne" obywatelstwo.Mozna brac udzial w wyborach i tu i tam- jak sie chce, nikt do tego nie zmusza, ani nie ma zadnych restrykcji, jesli na wybory sie nie chodzi- to nie komuna! Piszecie, jakbyscie nie mieli pojecia- i chyba tak jest.- Mam podwojne obywatelstwo i z tym mi niewypowiedzianie dobrze. Piszecie ciagle o "pluciu" na Polske. Przeciez tak na dobra sprawe to wy plujecie I tutaj, na tym portalu i doslownie- kradziieze, mordy, rozboje we wlasnym kraju, w ukochanej ojczyznie.Czy to nie plucie?Dla mnie plucie na przepiekna, ukochana ojczyzne to takze wasza slabowita ortografia. Jesli jestescie takimi wzorowymi obywatelalmi, to nie zapluwajcie jezyka.
~ 21-07-2011 21:00
do Niemki - ty też nie zapluwaj naszego polskiego języka. Nasz język ma polskie litery ę, ą, ź, ż, ś, ć, ó, ł, ń. Nie możesz ich używać pisząc do tego portalu? W tych twoich Niemczech nie można używać polskich liter? To bardzo proste, piszesz w word wstawiając znaki, a dopiero wtedy wrzucasz ten tekst w okienko na portalu. No, ale tobie się nie chce, bo ty jesteś ponadto, wolisz pisać jak piipi, to taka nonszalancja w stylu was obu. No i jeśli jeszcze nie zauważyłaś, to w Polsce komuny już dawno nie ma, nikt tu nie zmusza do wyborów. Jesteś niedoinformowana. A Niemczech nie ma przestępstw, sami święci tam żyją? Popatrz dokładnie na te twoje Niemcy. Z każdego twojego komentarze aż bije pogarda i wywyższanie się nad Polakami i Polską. Ty już dawno nie jesteś Polką.
~ 21-07-2011 21:30
Po co Ci podwójne obywatelstwo? Skoro wybrałaś RAJ...20 lat żyjesz w "sielance" nie masz pojęcia jak się żyje u nas na co dzień a na urlopiku 2 tyg. to każdy kraj jest cud malina... Dzieci twoje to po polsku na pewno nie mówią... Więc zdecyduj kim jesteś i gdzie chcesz żyć... Bo Polką już dawno nie jesteś...
~pio 21-07-2011 21:57
głupoty, piszecie, aż glupio,hehe pzdr. dla normalnych.
~edi009 22-07-2011 7:05
lepsze wszystko niz tu j...c za 1300zl oile znajdziesz prace.do dupy ten nasz kraj
~ 22-07-2011 8:43
Po pierwsze- moje dzieci po polsku mowia bardzo, bardzo dobrze. Pisza i czytaja. Rowniez po holendersku (moj maz jest Holendrem) i po niemiecku. Mam sie zdecydowac, kim jestem? A po co??? Jestem OBYWATELEM EUROPY.Niepotrzebne mi inne "decyzje". Lubie kraj, w ktorym zyje- dal mi wyksztalcenie, prace, mam tu niezle zycie. Wbrew pozorom lubie tez Polske. Ale uwielbiam rowniez przebywac i "pomieszkiwac" w Holandii. Po co sie sztywno okreslac? komu to potrzebne? A jesli chodzi o literki- to nie nonszalancja.Nie umiem przenosic z worda itp. Ale tak jak pisze- to nie sa bledy ortograficzne- A bledami ortograficznmi sie brzydze. Nie robcie bykow, nikt sie was nie bedzie czepial.Ze dawno nie jestem Polka? Ok. Ani Niemka...ani Holenderka....mi to niepotrzebne. Jestem EUROPEJKA. Pozdrawiam. Viki.
~ 22-07-2011 9:14
Europejczykami jesteśmy wszyscy. Polska również leży w Europie, nie w Azji. Ale tobie to chyba trzeba tłumaczyć specjalnie.
~ 22-07-2011 9:26
...a ty nie rozumiesz mojego myslenia. Szkoda. Ja nie lubie sie okreslac. Paszporty mam tylko po to, by moc jezdzic na urlopy.Uwierz mi, ze sa ludzie, ktorzy nie lubia szuflad narodowosciowych. I ja do nich naleze.P.S. dobrze, ze mi wytlumaczyles, gdzie lezy Polska. Myslalam, ze graniczy z Burkina Faso....bog ci zaplac za info. Dolacz rachunek za usluge i nie zawracaj mi gitary......

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jan Sopata na emeryturze

Czyżby Andrzej Duda?

JBO: Ogrodzenie boiska w Parku Norweskim

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Śmieci przy drodze na Perłę Zachodu

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
630
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
13%