MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 12 lipca
im. Weroniki, Jana

Radni (nie)poprawni

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 21 lutego 2007, 0:00
Aktualizacja: Środa, 21 lutego 2007, 11:05
Autor: TEJO
Fot. Arkadiusz Piekarz
W środę przypada Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Jak radzą sobie z polszczyzną lokalni politycy?

Zdaniem językoznawcy prof. Jerzego Bralczyka język polski byłby bez mowy polityków nudny. – To pewnie dlatego, że dziennikarze wybierają co bardziej smakowite „kąski”, oryginalne i dziwaczne, które do ogółu odbiorców docierają poprzez media – argumentuje prof. Bralczyk

Tymczasem świat jeleniogórskiej polityki na razie nie daje poważniejszego pretekstu do wytykania językowych niedoskonałości jego bohaterom. Wielu radnych tej kadencji na mównicy się nie pojawiło.
Są wśród nich tacy, którzy również zasiadali w poprzednim składzie rady i nie odważyli się nigdy publicznie zabierać głosu. Niektórzy unikają wypowiedzi dla mediów w ogóle. Bardziej aktywni starają się być oszczędni w słowach.

Poprosiliśmy Martę Kozakiewicz, polonistkę, o ocenę stopnia poprawności językowej i jakości przemówień samorządowców.
– Nie mam czasu, aby bywać na sesjach, ale śledzę obrady radnych dzięki telewizji i radiu. Na tej podstawie kilka wniosków można wysnuć – odpowiada.
– Wśród obecnych radnych i władz miasta nie ma językowej osobowości – twierdzi. Dodaje, że poprzednim składzie rady takowe były. – Choćby panowie Prystromowie (Wiktor i Robert). Można się z nimi nie zgadzać, ale to ich wypowiedzi ożywiały nieco skamieniałą salę obrad podczas sesji – usłyszeliśmy.

Zdaniem oceniającej niektórzy radni wciąż używają języka przesadnie naukowego, chcąc wytworzyć barierę między tym, który słucha.
– Lubuje się w tym Józef Sarzyński, były zastępca prezydenta, obecnie radny SLD. Nie ma praktycznie wypowiedzi, do której nie wtrąciłby słówek typu „kwestia”, „konsensus”, „definitywny”, choć można powiedzieć „sprawa”, „porozumienie”, „ostateczny” – słyszymy. W podtekście można zaryzykować, że używanie takich „mądrych” słów dowartościowuje jej autora.

Z kolei obecny prezydent Marek Obrębalski ma nieco akademicką manierę przemawiania. Posługuje się okrągłymi zdaniami i sprawia wrażenie, że nauczył się swoich wywodów na pamięć. Z pewnością brakuje mu oratorskiego zacięcia.

Nie grzeszy nim także radny SLD, były prezydent Józef Kusiak. – Od razu widać i słychać, że przed publicznymi wypowiedziami zżera go trema. Brakuje im spontaniczności. Samorządowiec często stosuje tak zwane słownictwo natrętne, czyli przerywniki w postaci „że tak powiem”, co kompletnie nic do jego wypowiedzi nie wnosi.

A co z liderem Wspólnego Miasta Miłoszem Sajnogiem? – Oratorem na pewno nie jest, ale jego wypowiedzi są poprawne językowo, choć ma wadę wymowy. Zresztą stylem mówienia naśladuje nieco Roberta Prystroma. Gdyby bardziej był sobą, na pewno wyszłoby to mu na dobre – ocenia Marta Kozakiewicz.

Zapytana o to, kto spośród radnych najlepiej radzi sobie z polszczyzną, wskazuje na Huberta Papaja, przewodniczącego rady miejskiej. – Mówi ściśle, jasno i poprawnie. Słuchając jego wypowiedzi w lokalnej telewizji nie czuję żadnego dyskomfortu ani niedosytu – zauważa polonistka.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Szansa na remont "zameczku"

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~Kamil 21-02-2007 11:53
Odpowiednia osoba na właściwym miejscu!
~jak zwykle 21-02-2007 13:11
ulubiony prezydent jelonki kontra wm...kiedy napiszecie cos obiektywnego?
~Bozka 21-02-2007 13:44
PARADOKS Co poniektóry - oj bardzo co poniektóry - człowiek współczesny uważa, iż o większości spraw może swobodnie dywagować i sądzić..... Tymczasem o większości z nich to on się powinien po prostu porządnie nauczyć.... tym porządniej, im bardziej wydaje mu się to zbędne
~Bozka 21-02-2007 13:45
BEZMYSLNOŚĆ MA OGROMNA PRZYSZŁOŚĆ Nie do wiary, jak długo - dysponujac pewnym quantum "society basic language" - można badyle głupoty i nieuctwa skrywać w bukietach sztucznych kwiatów "frenet thinking"
~student 21-02-2007 13:47
Ach te długie, nudne wywody, wykute na pamięć- znam to z sali wykładowej. Wiem, że Pan O. potrafi słuchacza zanudzić na śmierć!
~Diosska 21-02-2007 16:29
Hm... cóz więc konkluzja jest taka: język jest wizytówką człowieka, bowiem sposob wypowiadania się i dobierania odpowiednich fraz dostosowanych do sytuacji czyli nijako elastyczność to podstawa wizerunku, zwłaszca osób obejmujących takie stanowiska. Przykład Pana Huberta dowodzi, że jest to osoba z odpowiednimi predyspozycjami na odpowiednim stanowisku. Dodam, że za stałą cechę publicznych wypowiedzi, zwłaszcza politycznych, uważa się niebezzasadne wielosłowie i pustosłowie, objawiających się w obfitość elementów retardacyjnych, metatekstowych czy modalnych. U Pana Huberta brak jest szablonowych wypowiedzi, przy czym zauważmy, że brak jest słownictwa potocznego czy humorystycznego, co z pewnościa podnoszą rangę języka publicznego. A to sie chwali :)
~Bozka 21-02-2007 17:08
Ja wiem... język jest żywy, ewoluuje... ale jakoś trudno mi się pogodzić z faktem, że - podobnie jak w prawie Kopernika/Greshama - zła moneta wypiera dobrą, a schemat i banał - wypierają prawdziwe znaczenie słów. I jak tu NIE BYĆ mizantropem? :-))))
~AW 21-02-2007 17:36
Przy okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego proponuję redakcji Jelonki poprawić błąd w reklamie "wyskakującej" przy uruchamianiu portalu. "Nowo otwarty" (Gościniec Łojewski) pisze się osobno.
~Diosska 21-02-2007 18:35
Język to nietylko formalno- funkcyjny system społeczny, dodam trwały złożony ze znaków oraz elementów składowych, ale reguły łączenia owych znaków w większe całości tj wypowiedzi. Przy czym chcialabym uwypuklic istotę jezyka jako cecha odróżniającą ludzi od siebie, toteż jeden sie może poszczycić umiejętnością posługiwania się językiem a inny nie :)
~Bezrobotny 21-02-2007 19:06
Przysłuch...jąc się sesjom trzeba się zgodzić z Martą Kozakiewicz,że barkuję mówców o kwiecistej mowie a takimi byli niewatpliwie obaj Prystromowie.No chociaż na ostatniej Sesji senną atmosferę co nieco ożywił J.Łużniak wypowiadając słynne zdanie Marszałka Zycha-nie pierwszy raz staje mi. I ciekawostka- Grzegorz Niedźwiecki wystąpił w nowej roli -jako dziennikarz Gazety Powiatowej.
~ekonom 21-02-2007 21:21
aaaaaa, kogo widze, pana Królikowskiego POZDROWIENIA :)
~Do "Bezrobotnego" 22-02-2007 9:17
Z-ca Prezydenta Jerzy Łużniak dokonał twórczej samokrytycznej adaptacji wypowiedzi Marszałka Józefa Zycha rozpoczynając swoje wystąpienie od słów " Pierwszy raz stoi mi ..."

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Promesy dla strażaków  

Raport NIK dotyczący m.in. MZK Jelenia Góra

Zmiana prezydentury w Rotary Club Jelenia Góra  

Bobry na Zabobrzu

Oddawali krew pamięci Kresowian

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
370
Tak
47%
Nie
39%
Nie wiem
14%