MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Przyznał się, bo był słaby psychicznie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 18 maja 2010, 13:35
Aktualizacja: Środa, 19 maja 2010, 7:58
Autor: Angela
Fot. Angela
Na to, że znalazłem się w sądzie w charakterze oskarżonego wpływ miał ciąg zdarzeń – wyjaśniał dzisiaj przed sądem Marek Cz., funkcjonariusz policji, który w październiku 2009 roku został zatrzymany za jazdę po pijanemu (trzy promile w organizmie). Wbrew wcześniejszym zeznaniom, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Twierdzi, że jest niewinny.

Ten ciąg zdarzeń miał mieć swój początek w 1998 roku, kiedy na służbie od bomby, która wybuchała pod radiowozem, zginął kolega Marka Cz., wówczas komendant komisariatu w Janowicach Wielkich. Od tego czasu, zdaniem oskarżonego, zaczęły się u niego skłonności do sięgania po alkohol, który początkowo przynosił mu ulgę, a następnie doprowadził do uzależnienia.

Od tego czasu u Marka Cz. zaczęły się też stany lękowe, myśli samobójcze i zespół abstynencki. Oskarżony przyjmuje też leki uspokajające i na sen. To dlatego, zdaniem oskarżonego, początkowo przyznał się on do zarzucanych mu czynów.

W pierwszych zeznaniach Marek Cz. ze szczegółami opowiadał ile alkoholu wypił z kolegą Sylwestrem P. 18 października 2009 roku zanim wsiadł za kierownicę i wjechał pojazdem do rowu w Janowicach Wielkich. Dzisiaj zmienił zeznania mówiąc, że wcześniejszą wersję wymyślił, bo bał się aresztu, poza tym był w bardzo słabym stanie psychicznym.

– Nie przyznaję się do winy. To nie ja jechałem wtedy tym samochodem, ale Sylwek P. Ja w tym czasie szedłem na nogach do domu po brata, albo sąsiada. Kiedy usłyszałem, że Sylwek odpalił samochód wróciłem się, wtedy zobaczyłem jak auto stoi na poboczu drogi. Wsiadłem na miejsce pasażera i doszło między nami do szarpaniny. Sylwek nie chciał mi oddać kluczyków, chował je do kieszeni i do ust, widziała to kobieta – mówił dzisiaj przed sądem Marek Cz.

Sędzia Grzegorz Stupnicki, nie dowierzał, że człowiek z wyższym wykształceniem, pracujący w policji nie wiedział, że za jazdę pod wpływem alkoholu nie zostanie zatrzymany. Pytał oskarżonego dlaczego składa dwie zupełnie wykluczające się wersje zeznań.

– Wcześniej zeznawałem inaczej bo bardzo źle się czułem, bałem się aresztu i chciałem wrócić do domu. Gdybym był w takim stanie psychicznym, w jakim jestem dzisiaj, nigdy bym czegoś takiego nie powiedział – mówił dzisiaj przed sądem Marek Cz.
Podczas wcześniejszych rozpraw przesłuchanych zostało ośmiu świadków. Dzisiaj adwokat Marka Cz. złożył jednak wniosek o dołączenie do sprawy wniosku dowodowego w postaci zaświadczeń lekarskich o leczeniu oskarżonego i przyjmowanych przez niego leków oraz ponowne przesłuchiwanie biegłych sądowych. Sąd przychylił się do tej prośby. Na najbliższej rozprawie zaplanowanej na 22 czerwca br. ponownie przesłuchani zostaną też świadkowie. Jednocześnie z powyższą sprawą wobec Marka Cz. Toczy się postępowanie dyscyplinarne.

Ogłoszenia

Czytaj również

Udany Piknik Strzelecki

Remont tarasu Karczmy Sądowej

Motocykliści dla Niepodległej

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~tommi 18-05-2010 13:57
~ 18-05-2010 15:18
dobrze go jakis fachowiec wytresowal jak ma zeznawac,ale wiadomo winny ma prawo do obrony,ciekawe czy on jako policjant uwierzylby pijanemu kierowcy ktorego on by zlapal ?
~mariolaka 18-05-2010 15:53
mój sąsiad zaznaczam policjant wiecznie jeździ po pijaku i nic mu za to nie zrobią parę razy widziałam jak go policja konwojowała....żeby pan po służbie dojechał bezpiecznie do domu mało tego czasem odbiera żonkę z pracy -ona raczej trzeźwa....pracuje w sądzie.
~gg 18-05-2010 17:03
brak słów..........
~krynia 18-05-2010 17:53
Oj,biedny policjant,słaby psychicznie,to może powinien zwolnić się z pracy.Bo może ta słabość być niebezpieczna dla tych ludzi z którymi miał on kontakt.Wstyd tak usprawiedliwiać jazdę po pijanemu,zgadzam się z pierwszym komentującym.Nie ma zgody dla pijanych na drogach,a policja nie jest ponad obowiązującym w kraju prawem.
~wie39 18-05-2010 20:22
~radzio 18-05-2010 20:33
Marek trzymaj się myśle że sad bedzie sprawiedliwą wyrocznią i wrocisz do nas powodzenia!!!!!!!!!!!!!!
~do mariolaka 18-05-2010 20:53
a która to Pani z sądu no i który Pan Policjant ????
joa65 18-05-2010 21:28
Łatwo jest oceniać innych. Jestem przeciwna nietrzeźwym kierującym, ale o ich winie powinien decydować Niezawisły Sąd. Policja wykonała swoje czynności w stosunku do, jakby nie było, swojego pracownika, skoro trafił on przed Sąd. W tym przypadku zastanawia mnie dlaczego Pan M. tak długo zwlekał z obroną samego siebie. Wiem z różnych źródeł, że ta sprawa nie była jasna od samego początku a winnym jest tylko jeden. Wiadomo, że tym samochodem jeździło dwóch, Policjant i Leśniczy. O Policjancie pisze się dużo, wydaje wyrok a o Panu Leśniczym nic. A z tego co słyszałam, był on zatrzymany za jazdę po pijanemu już w tym roku, a w ubiegłym chyba ze dwa razy. A leśniczy jest również pracownikiem instytucji państwowej. Tak się składa, że wiem, iż Pan Policjant nie będzie już Policjantem, a ciekawe jakie konsekwencje ponosi Pan Leśniczy. A tak pyzatym, to podawanie takich informacji dotyczących osobistych problemów człowieka jest co najmniej nie smaczne. Nikt z nas chyba by nie chciał, aby informacje o jego zdrowiu czy innych problemach osobistych trafiły do sieci.
dolnoślązak 18-05-2010 21:47
Przy naborze do policji działa jakaś słuzba "naborcza", ktora sprawdza delikwenta i jego rodzinę od pra...pra... wieków. Policjanta zostawiłbym w spokoju. Natomiast przyjżałbym się bliżej tej spec-służbie naborczo-kwalifikacyjnej. Moim zdaniem wielu funkcjonariuszy nie spełnia tzw. wymogów. Znam kilka żon "stróży publicznego porządku". Ci policjanci obowiązki służbowe - z pomyślnym rezultatem - realizują także w życiu prywatnym. Od takie skrzywienie zawodowe. Ten policjant odreagowywał stres związany z wykonywaną pracą. Ale leśniczy ? To dziwne on może obawiać się jedynie kleszczy. Alkohol na kleszcze działa odstraszjąco.
~Ja 18-05-2010 21:51
Zwolnić z pracy!!! Skazać!!!
~major 18-05-2010 21:56
~mieszkaniecccc 18-05-2010 22:32
trzymam kciuki za Markiem!!!mysle ze Ci sie uda i sie wykrecisz z tej sprawy!
~lupus 18-05-2010 23:07
Gdyby odpuścili koledze takie zgłoszenie to od razu pojawiłyby się głosy że policjanci ochraniają swojego. Tak to sąd rozstrzygnie. Ale w sądzie nie ma sprawiedliwości są wyroki.
~vito 19-05-2010 0:57
Policjant czy nie jesli jest winien powinien kare poniesc samemu kiedys zdarzylo mi sie poleciec autkiek po paru piwach za co dostalem kare wiezienia a dzis jestem wrogiem pijanych kierowcow wniosek z tego ze jednak jakas resocjalizacja istnieje w co nie kazdy sedzia lub policjant oczywiscie wierzy wiec wspolczujac z calego serca dzieciom panu M. wspomniana wyzej resocjalizacja moze pomoc nie zaszkodzic wiec nie martwcie sie niczym.....
~romi 19-05-2010 7:29
Policjant pracuje 11 lat z traumą po wypadku stacza się w alkoholizm i nikt tego nie zauważa , gość nosi broń i łyka leki na uspokojenie popija gorzałą ,to kto go dopuszczał do roboty !?
~kowa 19-05-2010 8:57
poproszę o wykaz mandatów drogowych nałożonych na policjantów - 0, ciekawe dlaczego?
~ 19-05-2010 10:04
Zgadzam się z „romi” i zastanawiam się gdzie byli Ci, którzy powinni zadbać o swoich pracowników. Staczanie się w alkoholizm jest skutkiem. Wiadomo, że ludzie po traumatycznych przeżyciach powinni mieć specjalistyczną opiekę po takich zdarzeniach, od razu. Jest to pokazywane przez media, ludzie w takich sytuacjach otaczani są opieką psychologiczną, czy są to ofiary wypadków, klęsk żywiołowych czy np. żołnierze powracający z misji. Przeżycia związane z takimi zdarzeniami, brak odpowiedniej pomocy prowadzi między innymi do alkoholizmu, depresji, samobójstw, rozpadów małżeństw. Wiem o tym, bo temat nie jest mi obcy. Ludzie tacy nie chcą się przyznawać do tego, że coś się z nimi dzieje, wstydzą się, boją się napiętnowania tego, że będą postrzega ni jako ludzie słabi. Najczęściej nie wiedzą co się z nimi dzieje i brną w zatracenie i samounicestwianie się. A wystarczy pomóc tym ludziom w odpowiednim czasie. Szkoda mi tych ludzi, bo są wykorzystywani i pozostawiani samym sobie, zobaczcie na żołnierzy powracających z misji, też nie wszystko jest tak jak powinno być. A w tym przypadku człowiek szukał ucieczki w alkoholu, który niszczył go, bo to nie jest żadne rozwiązanie. Początkowo pomaga, ale później niszczy. Powinni mu dać jeszcze odszkodowanie za utratę zdrowia. Bo przecież jak go przyjmowali do Policji to był zdrowym człowiekiem. A teraz został sam, z problemami zdrowotnymi, staje przed Sądem, może zostać skazany no i bez pracy.
~ 19-05-2010 14:00
Skazać dziada!!! Pijaczyna cholerna...
~janowiczanin 19-05-2010 14:56
Pijaczyna to jest jeden i drugi. Jeden dopił już chyba swoje, stracił prawie wszystko z własną godnością włącznie. Może się wreszcie pozbiera. Drugi pije dalej, ten chyba musi jeszcze dopić, szkoda, że nie uczy się na błędach swojego kolegi policjanta. Bo ten to chociaż jak mógł to pomógł.
~jugo 19-05-2010 17:51
Piolicjant za swoje błędy płaci dwa razy, karnie i dyscyplinarnie. Mądrale z intarnetu i przełożeni od razu wydają wyrok zapominając o tym, że to Sąd wyrokuje. Nie mam litości dla pijanych kirowców, ale temu chłopakowi nikt nie pomógł a przecież przeżył traumę. To nie jest tylko wina Policjanta ale też przełożonych. Nie atakujcie Marka bo on już stracił pracę a czeka na wyrok. Mógł się czuć zastraszony bo innych pijanych odwozi się do domu a jego zamknięto w areszcie bo to Policjant czyli " nikt".
magikwasilewski 20-05-2010 14:41
ZABIĆ!!!!! KARA ŚMIERCI!!!!!!! W DYBY I DO LOCHU!!!!!!! O CHLEBIE I WODZIE ALBO I SAMEJ WODZIE DO KAMIENIOŁOMU!!!!!!!!
~obywatel.ag-22 25-05-2010 21:29
Brawo dla przełożonych tego \\\"funkcjonariusza - od lat nadużywa alkoholu i o tym wszyscy wiedzą, (miał pecha że go złapali -to nie byli jego kolesie - do tej pory wszystko się udawało), słaby psychicznie, zażywa leki uspokajające i ma do dyspozycji broń . A i jeszcze \\\"prawdziwy\\\" kolega :)) Brawo - jesteśmy spokojni wiedząc, że tacy \\\" policjanci\\\" czuwają nad naszym bezpieczeństwem. Może powinien zamienić pałkę policyjną na łopatę - to też praca i mniej stresująca.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

MPGK przygotowane na zimę

O rozpadających się górach

Wypadek przy baniakach  

Śledztwo ws. KPR–u umorzone

Przetarg anulowany  

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
830
Tak
63%
Nie
30%
Nie wiem
7%