MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Przygarnij psiaka z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 8 października 2016, 8:10
Aktualizacja: Niedziela, 9 października 2016, 8:45
Autor: Anna Kaczmarczyk/ Angelika Grzywacz– Dudek
Azaja
Fot. Schronisko dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze
Cherry o dwóch obliczach , urocza Asta i porzucona Azaja – to trzy kolejne psiaki ze Schroniska dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze, które zasługują na nowy, ciepły i bezpieczny dom. Dlaczego? Na to pytanie odpowiadają Anna Kaczmarczyk oraz Maja Wieczorska z Fundacji Północniaki.

Cherry jest niewielką, półtoraroczną suczką o czarnej, błyszczącej sierści. Wygląda trochę jak miniaturka labradora, a fakt ten w zestawieniu z ujmującą osobowością gwarantuje jej natychmiastowe zdobywanie sympatii. Obserwuję ją już jakiś czas i właściwie mam pewność, że Cherry ma zdecydowanie dwa oblicza. W boksie wydaje się być bardzo spokojną suczką lecz to dosyć mylące wrażenie znika kiedy tylko znajdzie się po drugiej stronie. Jej radość jest wtedy właściwie nie do ujarzmienia, przez pierwsze minuty nie ma możliwości, by nad nią zapanować. Fakt, że jej zachowanie może przechodzić w takie skrajności rodzi nieporozumienia. Cherry już raz powróciła do nas z adopcji. Dlatego tak bardzo zależy mi na podkreśleniu tej istotnej rzeczy jaką są właśnie zmiany w jej zachowaniu. To nic złego, lecz jeśli do schroniska przychodzi rodzina szukająca spokojnego psa, to trudno się dziwić ich rozczarowaniu gdy w domu muszą się zmierzyć z nieujarzmioną Cherry:) Nie każdy musi mieć cierpliwość i podstawową wiedzę, by poradzić sobie z takim zachowaniem. Dlatego ważna jest świadomość jaki charakter ma pies, czego potrzebuje i czego powinno się od niego wymagać. Jeśli chodzi o Cherry to myślę, że ona czeka na spokojnego właściciela, który okaże jej przede wszystkim zrozumienie. Bo Cherry po prostu potrzebuje miłości, a wielka tęsknota sprawia czasami, że nie potrafi ona poradzić sobie z tymi uczuciami.

Asta to młodziutka, 2-letnia suczka owczarka niemieckiego. Jest drobnej budowy ciała, lecz wszystko w niej jest niezwykle proporcjonalne i doskonale wyważone. Połączenie jej urokliwego wyglądu z delikatnym charakterem doskonale się dopełnia. Asta trafiła do nas z interwencji, rodzina do której należała niestety nie zajmowała się nią właściwie. I choć jest to niepodważalny fakt, to mimo wszystko nie da się ukryć, że Asta cierpi i tęskni przeraźliwie. Taka jest natura psa, one kochają bezgranicznie, pozbawionymi egoizmu sercami. Suczka jest obecnie jednym z kilku psów u nas, które bardzo źle znoszą pobyt w schronisku. Nie potrafiąc zaakceptować nowej sytuacji, właściwie same odgradzają się od szans na zmiany. Dlatego to my w imieniu Asty prosimy Państwa o nowy dom dla niej. Miłośnicy tej rasy wiedzą jak mądre i bezgranicznie oddane właścicielowi są owczarki niemieckie. Asta znakomicie wpisuje się w ten opis - jest inteligentna, bystra a do tego bardzo wrażliwa. Czasami kiedy udaje nam się wyrwać ją ze stanu beznadziei ukazuje nam się w nowej osłonie. Asta staje się otwarta, gotowa do zabawy, chętna do współpracy. Wierzymy mocno, że przy nowej rodzinie już taka pozostanie na zawsze. Asta bardzo potrzebuje Państwa pomocy, samotność jest zdecydowanie jej wrogiem, nie radzi sobie z nią. Przy człowieku, któremu ufa staje się kompletnie innym psem, pełnym radości życia i gotowym na podbój świata.

Azaja, około 7-letnia sunia, została porzucona po wielu latach jak zbyteczny balast . W jednej chwili zawalił się jej cały świat. Brutalna rzeczywistość i betonowy boks. Rozpacz Azai jest ogromna. Zwinięta w kłębek w najciemniejszym kąciku boksu nie jadła, nie piła, nie ruszała się. Nie chce naszego dotyku, pocieszenia. Nie chce dać się przytulić ani pogłaskać. Gdy odchodzimy słyszymy jej przeraźliwe i przejmujące wycie. Jak Azaja wyje milkną inne psy w schronisku. Nastaje cisza i tylko słychać jej przejmujący płacz. Nie jest młoda, nie jest puchatą kulką do przytulenia, ale jest mocno skrzywdzoną sunia potrzebującą rozpaczliwie domu, który pokaże jej, że nie każdy człowiek musi być zły. Azaja w boksie nie jest przyjacielska do innych psów. Stosunku do kotów nie znamy. Nie wykazuje agresji, ale jest bardzo ostrożna w relacjach z człowiekiem. Ma bardzo ładną, zadbaną i mięciutką sierść i bielutkie ząbki. Może wśród Was znajdzie się ktoś, kogo historia Azai poruszy. Czekamy z nadzieją, że uda się nam odmienić los Azai i znaleźć jej nowy kochający dom…

Ogłoszenia

Czytaj również

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Księżna Daisy von Pless o sobie samej

Bez barier nad Śnieżnymi Kotłami

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~ 8-10-2016 12:29
Nie dość że ktoś przygarnie pieska to mu dopieprzą podatek
~Cieplik2 8-10-2016 13:27
I mało tego ,bo gdzie taki psiak ma sobie pohasać skoro nigdzie nie wolno mu,bo zakazy,niech lepiej.....
~Yrezi Rewor 8-10-2016 14:59
Zawsze gdy czytam o oddanch do schroniska psiakach dopada mnie smutek wyciskajacy lzy z oczu... Jednak historia Azji wstrzasnela mna jeszcze mocniej niz zwykle... Ciezko sie pozbierac po przeczytaniu czegos takiego... Mam dwa psiaki z Jeleniogorskiego schroniska, wiem jak one kochaja... Nie wyobrazam sobie jak mozna oddac psa! Lappi i Edi bada w naszym domu do swoich ostatnich dni... Zawsze z nami podróżują... Góry, morze, duże miasta... Zawsze znajdzie się hotel gdzie bez problemu można notować z psami...
~paradise 8-10-2016 17:41
Po pierwsze podatków od psa już dawno nie ma! Po drugie: tak piękne pieski i tak skrzywdzone! oby dzięki tej akcji ich los się odmienił! dla pani Ani jak zwykle szacun!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Drzymały jeszcze poczeka na remont  

Pamięci Henryka Tomaszewskiego

Wypadek przy baniakach  

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Wreszcie dobra droga

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
400
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%