MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 16 lipca
im. Marii, Mariki

Przygarnij psiaka z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 28 maja 2016, 8:15
Aktualizacja: Poniedziałek, 30 maja 2016, 7:26
Autor: AK/jel
Bono
Fot. Schronisko dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze
Nadeszła kolej na zaprezentowanie psów, które zostały mocno skrzywdzone. Mają nieznaną nam, lecz na pewno trudną przeszłość, która mocno odbiła się na ich psychice. Nie są agresywne, choć zawsze należy zostawić pewien margines, który zwłaszcza na początku buduje bezpieczny dla obu stron dystans. To Czarnuszka, Bono i Bruno.

Te psy, przebywające obecnie w Schronisku dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze, potrzebują cierpliwości i czasu. Wierzymy, że pokazanie ich na łamach Jelonki.com da im szansę na nowe życie.

O psiakach, które póki co boją się ludzi czy np. smyczy, opowiada oddana wolontariuszka schroniska Anna Kaczmarczyk.

Pierwszy nasz skomplikowany przypadek to niewielka, dwuletnia suczka-Czarnuszka. Niezwykle urodziwa, o szaro-czarnej sierści, wyróżnia się wyglądem na tle innych koleżanek w boksie. Ale widać także jak mocno boi się ludzi, nie utrzymuje kontaktu wzrokowego, ucieka w najdalszy kąt bosku przed człowiekiem. Pozytywne jest to, że Czarnuszka kiedy już jest w pewnym sensie zmuszona do kontaktu z ludźmi reaguje bardzo dobrze na takie próby zaprzyjaźnienia się, trzeba tylko przełamać jej początkowe lęki. Być może zdjęcia nie oddają wybudowanej już płaszczyzny porozumienia, ale aparat fotograficzny, czyli nieznana dla niej dotychczas rzecz, wprawiła ją w niepokój i spotęgowała strach. Czarnuszka wspaniale odnajduje się w grupie koleżanek, jest uległa, ale jej sposób bycia sprawia, że inne suczki są w stosunku do niej bardzo opiekuńcze i uczą ją innych zachowań. Czarnuszka bardzo potrzebuje domu, głównie dlatego, że dzięki miejscu, które stanie się jej znajome a przede wszystkim ludziom, których dobrze pozna zyska na pewno poczucie bezpieczeństwa. Jest to niezwykle istotne dla procesu jej socjalizacji. Dlatego ogromnie prosimy Państwa o pomoc dla niej.

Bono to 4-letni pies o zjawiskowej urodzie, duży lecz niezwykle łagodny i grzeczny. Kocha ludzi, uwielbia być głaskany, bardzo dąży do kontaktu z człowiekiem. Niestety na tym kończy się znajomość, ponieważ każda próba wyprowadzenia Bona na smyczy ostatecznie kończy się fiaskiem. Widok linki, smyczy a nawet obroży wywołuje paniczny lęk Bona. Patrząc na pracownika schroniska, który dzierży w rękach te akcesoria próbuje on uciec i schować się jak najdalej. Nie znamy genezy jego traumy ale wiemy, że jego lęk jest tak silny, iż Bono ze strachu próbuje wcisnąć się pod swoją budę. Codzienne z nim ćwiczenia na szczęście przynoszą już efekty, Bono przekupiony smakołykami potrafi zrobić już kilka kroków na smyczy po swoim boksie. I jest to duży sukces, bo pamiętając jego początkową panikę wydawało się, że nie uda się pokonać tej głębokiej traumy. Niestety nie jesteśmy wykwalifikowanymi treserami psów, nie znamy się tak dobrze na psychice zwierząt jak osoby, które trudnią się tym zawodem. Dlatego właśnie chcielibyśmy prosić o pomoc w socjalizacji naszych trudnych przypadków treserów z Jeleniej Góry. Zarówno konsultacje, jak i ćwiczenia na pewno przyniosą wiele korzyści dla naszych psów i ułatwią znalezienie im domu. Jesteśmy gotowi na każdy rodzaj współpracy. Czasami drobne wskazówki mogą okazać się zbawienne i zmienić całkowicie zachowanie psa. Wracając do Bona, to jest on naprawdę wyjątkowym i mądrym psem, codziennie czyni postępy, ale tak jak w przypadku Czarnuszki spokój i poczucie bezpieczeństwa na pewno przyspieszą jego przemianę. Do tego potrzebny jest dom oraz wyrozumiały i cierpliwy właściciel, który będzie z nim systematycznie pracował.

Bruno i jego w pewnym sensie dwoista natura to dla mnie wielka zagadka. Jak pies, który jest tak pewny siebie w boksie może tak mocno bać się świata zewnętrznego, że kuli się ze strachu i boi zrobić choć jeden krok? Obserwując Bruna możemy odnieść wrażenie, że jest on pewnym siebie psem, wytrwałym obserwatorem wszystkich wydarzeń w schronisku, potrafiącym wspiąć się na najwyższy murek czy dach budy, aby nie dopuścić by coś mu umknęło. Bruno w grupie także radzi sobie znakomicie, ma autorytet wśród kolegów, potrafi bronić swojego zdania. Tak, bardzo lubi towarzystwo innych psów a i do ludzi podchodzi z wielką sympatią. Zachowuje się bardzo komunikatywnie, umie zwrócić na siebie uwagę, chce być doceniony. Niestety cechy te przejawiają się u Bruna tylko na gruncie dobrze mu znanym, czyli w boksie, w którym pomieszkuje. Wyprowadzony na zewnątrz wpada w panikę, wygląda to tak jakby otoczenie mocno go przerażało. I znowu tylko poprzez systematyczne ćwiczenia możemy odrobinę zmniejszyć jego lęk, lecz w schronisku zawsze będzie to tylko namiastka tego, co można dla niego zrobić.

Takie psy jak Czarnuszka, Bono czy Bruno potrzebują jednego przewodnika, osoby, której mogą bezgranicznie zaufać i przy której będą czuć się pewnie. Gdyby choć jedno z nich spotkało na swojej drodze takiego człowieka, byłby to wielki przełom w ich życiu, dający możliwość odmiany ich losów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Czyżby Andrzej Duda?

Guwer: To będzie profesjonalny skatepark treningowy

Drzymały i Flisaków gotowe – od kiedy MZK?

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~9 28-05-2016 10:35
Smutek aż bije po oczach patrzących .
~r 28-05-2016 20:01
Podobno tusk po kaszubsku to pies ? ciekawe czy to prawda ?
~DJ 28-05-2016 20:56
Brawo Pani Aniu :-)
~rysiek w swetrze 28-05-2016 23:59
Skąd się wziął mydłek Kijowski? Jaki to kraj, że akceptuje, aby na czele ruchu społecznego stanął człowiek znikąd?
~Terser 29-05-2016 0:11
Często mi się zdarzało , zabierać mojego psa kubusia , często akceptował przejażdżki samochodem w drodze do pracy w okresie 1 roku , i nigdy bym się nie spodziewał , że potrafi pogryźć dotkliwie okaleczających szczeniaki mojej znajomej na całe życie.
~Projekt 29-05-2016 1:53
W naszym mieście brakuje programów pilotażowych , socjalizacji, najważniejsza jest w tym przypadku ,, pierwsza praca" założę się, że pośród młodego stada.
~Projekt 29-05-2016 5:31
najważniejsze jest nadanie imienia nowemu psu Cie sany snopek na 1---wszym zdjęciu::)
~Tuwimowicz 29-05-2016 12:09
Kiedys przygarnalem suke i do dzis na mnie szczeka
~kora 29-05-2016 17:58
niektórzy wpisujący to leczcie się i to nie w Jeleniej Górze tylko w mieście ceramiki.
~Krzyś 29-05-2016 20:04
Ta Czarnuszka jest piękna !! gdyby tylko mógł... już bym był z nią na spacerku.
~brakslow 29-05-2016 21:19
Luudziee!!! Opamiętajcie się! Ci, którzy wypisują te brednie... Nie macie przyjaciół, nie wiecie co to prawdziwa i bezinteresowna przyjaźń i jedyna w swym rodzaju miłość. Nie znacie tego uczucia, gdy wracacie do domu i wita Was merdający ogon i wierne, oddane bez granic psie spojrzenie. Współczuję niezmiernie! Współczuję życia ubogiego w uczucia i w ogóle... braku jakichkolwiek pozytywnych uczuć. Zawiść, zajadłość i nienawiść to jest to co Was kręci. Żyjcie sobie w tym swoim zamkniętym, samolubnym świecie i niech Was kiedyś, ktoś ("człowiek") przywiąże w lesie do drzewa. Serdeczności i wielki szacunek dla Ani.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Materiały wybuchowe przejęte przez CBŚP

Pomnik Nepomucena odrestaurowany

Policyjna akcja "Pieszy"

Wieża widokowa na Czerniawskiej Kopie  

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
817
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
14%