MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Przeszli Kotlinę Jeleniogórską

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Poniedziałek, 22 września 2008, 7:59
Aktualizacja: Wtorek, 23 września 2008, 8:31
Autor: Ania
Fot. Ania
W deszczu,zawiei i silnym wietrze ponad stu śmiałków ruszyło na podbój własnych słabości przy wyzwaniu, jakie stanowi przejście dookoła Kotliny Jeleniogórskiej. Trudów eskapady w sobotę nie wytrzymało 80 uczestników. Pozostali szli dalej, aż do mety.

W miniony piątek wieczorem przy dolnej stacji wyciągu na Szrenicę stawili się uczestnicy, którzy zdecydowali się na wzięcie udziału w Przejściu Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej. Każdy z nich chciał się zmierzyć z trudną i pełną niespodziewanych przygód trasą. Najważniejsza była jednak sama chęć wzięcia udziału w rajdzie, można powiedzieć, że już sam start stanowił o wygranej w pokonywaniu lęków i swoich słabości.
Przejście zakończyło się w niedzielę. Ale rekordziści dotarli do mety przed czasem. Radosław Rój z Wrocławia i Artur Wójcik ze Szklarskiej Poręby pokonali 145 km w ciągu 27 godzin i 40 minut!

Nietypowy rajd zorganizowano już czwarty raz. Zainicjował go Daniel Ważyński, który w 2004 roku wraz z dwoma kolegami z GOPR – u wyruszył na trasę. Nie dane mu było doczekać kolejnej edycji. W lutym 2005 roku zginął pod zwałami lawiny w Kotle Małego Stawu. Ten sam tragiczny los spotkał także jego kolegę Mateusza Hryncewicza. Głównym celem każdego Przejścia jest upamiętnienie tych ratowników.

– Wśród uczestników są turyści, którzy chcą się sprawdzić. Można jednak powiedzieć, że w tym roku większość ludzi, którzy zdecydowali się na wzięcie udziału w tej marszrucie, to osoby znające góry i swoje możliwości, bo jednak do pokonania tak trudnej trasy trzeba być solidnie przygotowanym – powiedzieli Kamil Kowalski i Alek Gorczyca, uczestnicy Przejścia Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej.

Rajdowcy odzyskiwali siły po wycieńczającym marszu w punkcie żywieniowym „Różanka”, znajdującym się w lesie niedaleko Przełęczy Radomierskiej. Mogli napić się gorącej herbaty, coś zjeść i odpocząć po nieprzespanej, deszczowej nocy. Wielu z nich podczas postoju bandażowało obolałe kolana i stopy. Wśród uczestników spotkaliśmy także śmiałków, górników z Zagłębia Miedziowego. – W Przejściu bierzemy udział już drugi raz. W ubiegłym roku dotrwaliśmy do końca i w tym roku też mamy taki zamiar. Maszerujemy ze względów turystycznych, nigdzie się nie spieszymy, najważniejszy jest dla nas klimat tej imprezy i miejsca, w których się znajdujemy. Czasem przysiadamy na chwilę, żeby trochę porozmawiać z tutejszymi ludźmi, wymienić doświadczenia i swobodnie pooddychać górskim powietrzem – mówią.

Przejście zakończono w niedzielę wieczorem, po czterdziestu ośmiu godzinach marszruty, ale niektórzy z zawodników, tak zwani biegacze, na mecie byli już w sobotę w nocy. Uczestnicy, którzy wytrwali, do końca pokonali 145 kilometrów trasy, wiodącej przez Karkonosze, Rudawy Janowickie, Góry Kaczawskie i Góry Izerskie. W imprezie wzięło udział 164 śmiałków.

Wielu z nich zapewniało również, że w przyszłym roku kolejny raz wezmą udział w Przejściu Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej, bo jest to przeżycie, które z pewnością zapamiętają do końca życia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Traktorek ze zrzutki

Dworzec do remontu

Jelenia Góra wspiera Rafała Fronię  

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~ritz 22-09-2008 9:28
podziwiam ,ja przechodze 30km i wiecej nie daje rady.
~Barbara Kaniewska 22-09-2008 10:56
Artuur jesteś wielki super facet
~przejsciak 22-09-2008 10:58
Brawo dla tych,którzy doszli,brawo dla tych,którzy próbowali,brawo dla Jelonki za pierwszą obszerną relację.Daniel był jeleniogórzaninem.
~.... 22-09-2008 11:00
a ja codziennie rano idę do windy, póżniej przed blok do samochodu i mało tego.. wysiadam z samochodu 50m od pracy(muszę to przejść o własnych siłach!) a po pracy powrót! to jest dopiero męka!! szkoda, że nie wiedziałem o tym rajdzie wcześniej bo z chęcią bym wystartował przecież kondycję to ja mam-codziennie taki rajd do pracy ;D
~ 22-09-2008 11:22
To było piąte Przejście. No i wypada powiedzieć, ile osób przejście ukończyło, bo nie miejsce i czas tu się liczy... Szczegóły, opisy, relacje, galerie pod adresem: http://przejsciekotliny.pl/
~hirsch 22-09-2008 11:23
moje dzieci (6 i 10 lat) zaliczyły w tym roku 20 km marsz na ruchome wydmy i z powrotem plażą do łeby, a ja mam juz w swoim dorobku holenderskie Vierdaagse w Nijmegen - to dopiero krwawy maraton
~darek 22-09-2008 11:46
kiedy i gdzie odbedzie sie naztepny tego typu marsz? I gzie mozna szukac informacji na ten temat,napiszcie prosze.
~Kali7 22-09-2008 14:00
wszelikie informacje na temat przejśca dostępne są pod adresem http://www.przejsciekotliny.pl/
~świder 22-09-2008 17:52
Fajna sprawa,polecam :-))
~Yoda 22-09-2008 20:52
Radek Rój to chłopak z czarnego w Jeleniej , mieszkający we Wrocławiu Więc obydwa swoje ziomy
~Sabath 22-09-2008 21:34
ja to jestem niby bardzo słaby ale jakby ktoś mnie tak gonił to bym nawet przeleciał z dużą prędkością 600 km w ciągu 15 godz no to może długo ale bym uleciał bez poczucia zmęczenia wiem bo nawet sprawdzałem
~Sabath 22-09-2008 21:34
ale znowu głupi mój komentarz
~mss 23-09-2008 19:37
Zeby wiedziec jak tam jest trzeba tam byc... Od zeszlego roku poprawilem znacznie kondycje. W tym przebieglem maraton we Wro i co... i kolana mi padly w polowie drogi. Czlowiek bez naprawde solidnej zaprawy nie ma co atakowac takiego dystansu (choc i tak polecam nawet przejscie do 1 punktu "zwozki" ;) ) Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Nad Śnieżnymi Kotłami

Ulica Tabaki nieco dłużej

Gdzie wymienią oświetlenie?

Kiedy zaczną na Nadbrzeżnej?

Wakacje okiem służb  

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
611
Tak
87%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%