MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Przenieś się do Cieplic sprzed półtora wieku!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 14 stycznia 2009, 22:47
Aktualizacja: Czwartek, 15 stycznia 2009, 8:39
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Atmosferą dawnego uzdrowiska i jego okolic ożywili dziś wyobraźnię ci, którzy przyszli na promocję książki „Warbrunn i okolice jego…” pióra Rozalii Saulson. Zbliża się 150–lecie powstania tego pierwszego przewodnika z Karkonoszy przez Polkę dla Polaków.

Gościnne i przytulne wnętrze Antykwariatu pod Arkadami wraz z jego gospodarzami Beatą Czystołowską i Grzegorzem Nowickim, stało się dziś miejscem spotkania autora opracowania drugiej edycji książki Ivo Łaborewicza z przewodnikiem sudeckim Emilem Mendykiem. Wśród gości usiadła także Regina Chrześcijańska z wydawnictwa Ad Rem, które wydało pozycję.

Wymianie zdań prowadzących wieczór, którzy nawiązali do czasów powstania dzieła, jak i do jego szczegółów, przysłuchiwało się liczne grono bywalców antykwariatu: regionalistów i znawców lokalnej historii. Emil Mendyk podkreślił, że już wcześniej – przed 1850 rokiem – powstawały książki o Karkonoszach po polsku. – Ale były to pozycje pisane przez Niemców i dla Niemców, tłumaczone na polski. I nie przewodniki, ale raczej opisy gór – zaznaczył Ivo Łaborewicz. Książka Rozalii Saulson jest pierwszym przewodnikiem we współczesnym znaczeniu tego słowa i napisanym po polsku przez Polkę i dla Polaków – dodał.

Ivo Łaborewicz opowiedział też o badaniach prowadzonych przez Ryszarda Kincla, dzięki którym udało się „namierzyć” autorkę dzieła, która swoją książkę wydała anonimowo. – A także ustalić miejsce, w którym w 1849 roku przebywała w Cieplicach na kuracji. Wiadomo, że nie była sama, bo w dedykacji wspomina o towarzyszących jej dwóch osobach. Trudno też przypuszczać, że leczyła się tu, bo jej pobyt trwał aż trzy miesiące. Można domniemywać, że R. Saulson z towarzystwem ukryła się w Warmbrunnie przed szalejącą wówczas cholerą – usłyszeliśmy.

Emil Mendyk zwrócił też uwagę na detale dotyczące opisania szlaków górskich. I na przewodników, o których autorka wspomina, że byli ubrani na czerwono. A także o trafności spostrzeżeń Rozalii Saulson. Na wiele zauważonych przez nią szczegółów również i dziś wskazują przewodnicy oprowadzający turystów po górach. Sporo rozmawiano też o historii. Kiedy powstawała książka, Karkonosze były zdecydowanie bardziej znane i przyjazne niż Tatry. – Te ostatnie uważano za nieprzystępne siedlisko zbójów, a Zakopane było naprawdę „zakopane” – podkreślili rozmówcy.

Sama książka jest warta przeczytania, choćby ze względu na archaizującą polszczyznę, świadectwo języka tamtych czasów. Godne podkreślenia są także spostrzeżenia natury obyczajowej. Autorka sporo miejsca poświęca na opisy zachowania ludzi i przedstawienie miejsc. Z całą pewnością idealizuje nieco Warbrunn i Karkonosze kreśląc na kartach swojej książki obraz krainy spokoju, piękna i bezpieczeństwa.

– Nie bez znaczenia jest rola wydawnictwa Ad Rem, dzięki któremu druga, poprawiona i uzupełniona wersja „Warbrunn i okolice jego w 38 obrazach zabranych w 12 wycieczkach przez Pielgrzymkę w Sudetach” ujrzała światło dzienne – zaznaczył Ivo Łaborewicz. Wydawnictwo bardzo aktywnie działa na polu regionalistyki, bo – jak zaznaczyła Regina Chrześcijańska – jest na takie pozycje spore zapotrzebowanie. Warto też podkreślić fakt, że książkę zilustrowali uczniowie Liceum Plastycznego z Cieplic, którzy pokazali krajobrazy opisywane przez R. Saulson po 150 latach od pierwszego wydania jej książki. Do powstania dzieła przyczynił się też Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego. – Zainspirowało mnie to do kolejnego wyzwania: tym razem będzie to książka o Cieplicach z dawnych lat w relacjach Polaków – zapowiedział S. Firszt.

Ogłoszenia

Czytaj również

Cecylia Woźniak skończyła 100 lat!

Studium na początek

Lwowiacy uczcili Święto Niepodległości

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~ago od kosmosu 14-01-2009 23:42
to było chyba spotkanie zamknięte; ten zastawiony stół... stąd to wrażenie
~zwykły Ciepliczanin 15-01-2009 10:20
Tylko dlaczego dowiadujemy się o prezentacji po fakcie ? Czyżby znów towarzystwo wzajemnej adoracji ??
TEJO 15-01-2009 10:31
Panie Zwykły Ciepliczaninie, zamiast syczenia złośliwością, proponuję uważniejszą lekturę portalu. Zapowiedź spotaknia była w wiadomościach z wtorku:-) Z pozdrowieniami - Konrad Przezdzięk
~ago od kosmosu 15-01-2009 16:54
Cechą wrażeń jest ich subiektywność, do tego mojego przyczynił się w dużej mierze osobisty brak pewności. Zatem - mogłam chociaż zajrzeć, może by mnie nie pogonili.
~ago od kosmosu 15-01-2009 16:56
Artykuł zapowiadający spotkanie miał tytuł "Cieplicki wehikuł czasu Rozalii Saulson" - to tak do wiadomości Zwykłego Ciepliczanina.
~ago od kosmosu 15-01-2009 17:14
A tak w ogóle - niektóre wcześniejsze imprezy w Jeleniej Górze rzeczywiście czasami miały charakter zamknięty, mimo zapowiedzi o nich w mediach. Ta moja niepewność również stąd się wywodzi.
~ago od kosmosu 15-01-2009 17:19
naprawdę nie chciałam nikogo urazić, tam nie było żadnej złośliwości
~ago od kosmosu 15-01-2009 19:46
<i> nie, ależ skąd :-) </i>
~ago od kosmosu 16-01-2009 6:59
No to w końcu muszę odnaleźć tę ścieżkę do Silva Rerum, zgodnie z tym, co napisałam pod "Cieplickim wehikułem czasu (...)"!
~ago od kosmosu 18-01-2009 22:12
Przewodnik, poza faktem, iż napisany jest fajnym, archaicznym językiem, ma jeszcze jedną zaletę - zawiera bibliografię - wskazówkę, gdzie należy szukać innych informacji o Warmbrunn. :-)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Tu też świętowali

Burza wokół Tomaszewskiego

Jubileusze małżeńskie

Będzie kręcone!

Utrudnienia na żółtym szlaku

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
851
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%