MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Przekraczanie barier śmiechu. Za rok Barejada „Miś kontra Dziadek Piaskowy”?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 13 września 2011, 7:56
Aktualizacja: 7:57
Autor: Agrafka
Fot. JCK
W miniony weekend zakończyła się kolejna edycja „Barejady” zorganizowana w tym roku wspólnie z Czechami pod hasłem „Miś kontra krecik”.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu tegorocznej „Barejady”. Moim zdaniem najlepszy film nosi tytuł „Wszystko” Iwo Kondefera, który miał znakomity pomysł i świetną realizację – powiedział Waldemar Wilk, z Jeleniogórskiego Centrum Kultury.

W sobotni wieczór Ewa Błaszczyk najpierw zaprezentowała swój recital „Nawet gdy wichura”, podczas którego wykonała utwory Agnieszki Osieckiej, Doroty Czupkiewicz, czy też ks. Jana Twardowskiego. Podczas spotkania, aktorka opowiedziała widzom o tym, jak ważne było dla niej spotkanie z Bareją, mówiła więc o pracy na planie filmu „Zmiennicy”, jak wyglądała jej rola, i jak wyglądała współpraca z reżyserem.

– Hanna Kotkowska-Barejowa bardzo się wzruszyła słysząc te słowa. Sama także ciepło wspominała męża. Powiedziała, jak w tamtych czasach było ciężko kręcić takie filmy. Bareja był wręcz wdeptywany w ziemię za swoje produkcje. Mówiono, że jego filmy nie są wartościowe, co dzisiaj wydaje się absurdem, ale niestety tak było w PRL-u. Czas przyznał Barei rację – mówi Waldemar Wilk.

Nagrodę Honorową, czyli Misia za całokształt twórczości , przyznano Sylwestrowi Chęcińskiemu, autorowi takich znanych produkcji, jak „Sami swoi”, „Droga”, czy też „Rozmowy kontrolowane”, które były kontynuacją losów bohaterów „Misia” Stanisława Barei rozgrywającą się w realiach pierwszych dni stanu wojennego. Nagrodę otrzymał również prof. Josef Walusiak z Czech, montażysta filmowy.

Czego podczas przyszłorocznej „Barejady” mogą spodziewać się fani imprezy? – W tym roku podczas rozdziału „Miś kontra Krecik” pragnęliśmy przybliżyć kinematografię naszych sąsiadów Czechów. Chcieliśmy porównać rodzaj dowcipu, czy to co nas śmieszy, bawi również ich. Okazało się, że śmiech jest pojęciem uniwersalnym i przekracza wszelkie granice. Teraz „Barejada” przenosi się do Czech, gdzie będą prezentowane filmy z czasów komunistycznych. Za tydzień zaczniemy planować już kolejną odsłonę festiwalu, nie wykluczam, że znajdą się na nim wątki międzynarodowe np. „Miś kontra Piaskowy dziadek, lub Pszczółka Maja” – dodał Waldemar Wilk.

Ogłoszenia

Czytaj również

Karkonoskie witraże

O rozpadających się górach

Radni KO przeciw kupcom?

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~ 14-09-2011 6:30
Te filmy Barei to było takie "oswajanie socjalizmu". Nic śmiesznego w nich nie było. Ani wtedy, ani teraz. Pokazywały perypetie cwaniaków - beneficjentów tamtego ustroju - jakichś kierowników albo innych aparatczyków, którym udało się np. pojechać za granicę w celu zacieśniania, pogłębiania i umacniania i stłukli kryształ. Albo przekłamany serial o taryfiarzach, którzy wtedy też należeli do kasty wybrańców losu i decydowali, którędy i gdzie pojadą z pasażerem i za ile (obecnie też nie mają źle, choć trochę gorzej). Te rzeczy nie były dostępne dla zwykłego zjadacza chleba w tamtych czasach. Nie bardzo wierzę w to "wdeptywanie w ziemię", gdy reżyser dostawał od państwa duży budżet i był panem sytuacji przy realizacji filmu.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W Termach Cieplickich superpromocja!

Studium na początek

Artystycznie na rzecz czystego powietrza

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

GIS Day w szkole

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
908
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%