MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Promocja, skandal czy wpadka

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 6 maja 2011, 7:54
Aktualizacja: 14:02
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Rozmowa z Bogdanem Kocą, dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru im. Norwida w Jeleniej Górze, o wizycie zespołu w Zittau (Niemcy) oraz o planach na końcówkę sezonu, którego finał – premierę sztuki Stanisława Tyma – zaplanowano na 25 czerwca.

– Kolejne doświadczenie za Teatrem im. Norwida: odwiedziny w Zittau oraz wystawienie „Czarnej Maski” Gerharta Hauptmanna w Pana reżyserii. Jakie wrażenia wywarła sztuka?

Bogdan Koca: – Spektakl był prezentowany w ramach Polsko-Niemieckich Dni Teatru, które w tym roku odbywały się pod hasłem „W gości u przyjaciół”. Został bardzo dobrze przyjęty. Nie zliczę, ile razy aktorzy wychodzili do ukłonów, bo brawa były nieustające. Dodajmy, że było to pierwsze po wojnie wystawienie „Czarnej maski” w tej części Niemiec i to w dodatku w Teatrze im. Hauptmanna. Tekst był tłumaczony symultanicznie. Niemcy nas bardzo dobrze przyjęli, był bankiet i zawiązały się przyjaźnie między aktorami. Nazajutrz odbył się także panel dyskusyjny na temat „Teatr wzdłuż granicy”. Rozmawialiśmy o przezwyciężaniu różnic i nieznajomości między naszymi narodami, które przecież ze sobą sąsiadują.

– Wszystko pięknie, ale lokalna prasa skupiła się raczej na przykrym incydencie, do którego doszło w hotelu, gdzie dwaj pracownicy teatru upili się i mocno narozrabiali. Jak Pan ustosunkuje się do tego wydarzenia?

– Ten incydent na pewno nie przyniósł nam chluby z winy dwóch indywiduów, którzy tamtego dnia nie potrafili zapanować nad swoimi słabościami i upili się. Pokreślę jednak, że doszło do tego poza czasem pracy, choć pracownicy byli w delegacji i przez cały okres pobytu reprezentowali teatr. Wcześniej cały zespół techniczny pracował świetnie i wzbudził podziw u Niemców. Scenografia została zmontowana o godzinę szybciej niż w naszym teatrze. Niemcy chwalili pracowników sceny i byli pod wrażeniem. Nawet były plany wspólnej wymiany i współpracy.

– Stawia się Panu i Pańskiemu zastępcy zarzuty, że nie potrafiliście „zapanować nad zespołem”. Co Pan na to?

– Takie zarzuty są nie na miejscu. Przypomnę, że do incydentu doszło w nocy. Czy mam każdego pracownika pilnować w pokoju? W tym czasie byłem na innej sztuce i kiedy wróciłem i zastałem to, co zastałem, od razu podjąłem decyzję najpierw o zawieszeniu, a potem o dyscyplinarnym zwolnieniu tych ludzi z pracy.

– I co dalej? Czy ta sprawa wpłynie negatywnie na relacje teatru z Niemcami?

– Ten incydent wywołał współdziałanie i konsolidację całego zespołu. Zwolnienie tych ludzi było czymś naturalnym. Niemcom było przykro i współczuli nam, co wyraźnie okazali. A po wizycie nasze relacje stały się jeszcze bardziej intensywne i w perspektywie mamy kolejne zaproszenia.

– Jedna z gazet zatytułowała artykuł o tej sprawie „Pijacka promocja Jeleniej Góry”, a incydent określiła „skandalem”. Czy słusznie?

– Chciałbym zauważyć, że do tego żenującego i niepotrzebnego incydentu doszło w hotelu i nie miało to nic wspólnego z wydarzeniem artystycznym, które w komentarzach medialnych w Polsce niemal pominięto. Tego nie można nazwać nawet „wpadką przy pracy”, bo do wszystkiego doszło „po godzinach”. Spektakl „Czarna Maska” został gorąco przyjęty i zyskał pozytywne recenzje. W tym była promocja, a nie w marginalnym wydarzeniu spowodowanym przez dwóch indywiduów, którzy nie potrafili tamtego dnia się odpowiedzialnie zachować.

– Jaka jest obecnie kondycja Teatru im. Norwida? Jakie są plany?

– Mamy bardzo dobrą sytuację. Od stycznia zagraliśmy ponad 60 spektakli, które obejrzało ponad osiem tysięcy widzów. Średnio na jednej sztuce mamy 120 osób na widowni. Teatr ma w tym roku 50 tysięcy złotych "na plus". Aktualnie zaczynają się próby do „Portretu” Mrożka w reżyserii Krzysztofa Jaworskiego. Premiera – 12 czerwca. Sezon zakończymy 25 czerwca „Rozmowami przy wycinaniu lasu” Stanisława Tyma w reżyserii Tomasza Mana.

– Dziękuję za rozmowę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Piechotą przez Stromiec na Okole

Uczniowie piszą listy...

Rok niespełnionych obietnic

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~ 6-05-2011 9:08
Niemcy znaja Polakow ze strony "alkoholowej" i nie ma co wydziwiac. Polacy maja w Niemczech opinie naduzywajacych alkoholu, ale dobrze pracujacych. Przeciez sie zgadza.
~Obserwator j 6-05-2011 9:09
"Teatr ma w tym roku 50 tysięcy złotych przychodu". Chyba miał. Jak zapłaci za straty w Zittau to pewnikiem do końca roku się nie wygrzebie.
~dramatyczny 6-05-2011 9:15
Czy to wywiad sponsorowany? Pytanie ułożone idealnie pod dyrektora...
~vcre 6-05-2011 9:36
no no skoro tak promuja jelenia gore ludzie sztuki to jak promuja pozostali np ci z ratusza, warto sie zastanowic bo w jelenia gora zrobila sie pustynia nawet niemiec z kulawa noga tu nie zaglda
~galla 6-05-2011 9:40
ano slusznie, juz nie jedna ale kilka takich wpadek bylo tylko jakos cicho sza, wiadomo sztuka picia alkoholu jest nam obca, a chlanie w przybytkach kultury to normalka
~do TEJO 6-05-2011 9:49
zdjęcie cudne!
~ 6-05-2011 12:10
Wielka szkoda, ze Rodacy wszedzie musza pozostawic po sobie taka niechlubna pamiatke. Duzo podrozuje i moge stwierdzic, ze picia w takim wydaniu, jak polskie nie uswiadczysz nigdzie. No chyba, ze w Ukrainie, Rosji....ale Polak nie chce byc do nich przyrownywany.Nawet wymiana kulturalna musi byc ostro zakropiona. To nic, ze w hotelu, to nic, ze po godzinach.Fason trzeba trzymac zawsze i wszedzie, tym bardziej, jesli jest sie za granica.
ebee 6-05-2011 12:33
To zrozumiałe, że Pan Dyrektor nie mógł pilnować swoich podwładnych całą noc. Jednak forma wytłumaczenia się z tej sytuacji jest zdecydowanie poniżej poziomu osoby piastujacej stanowisko Dyrektora. I choć to co sie stało, to "się nie odstanie" uważam, ze zamiast tłumaczenia w stylu przedszkolaka tekst w stylu: -" przepraszam za to zajście i obiecuję, że do podobnych incydentów więcej nie dojdzie" byłoby lepiej przyjete i lepiej świadczyło o kompetencjach Dyrektora. Pozdrawiam, EBEE
~g.niedzielny 6-05-2011 14:00
przychód to kwota przed odjeciem kosztow ;) znaczy to, ze teatr zarobil z biletow po 833 zl za spektakl, co daje 6.94 za bilet. A z tej zarobionej kwoty oplaca aktorow, materialy, dyrektora i placa podatki ;) to faktycznie 'swietny' wynik. RTFL
~eMKa 6-05-2011 14:25
A dlaczego teatr w remach reewizyt nie zaprasza inne teatry do siebie?
~KASKA 6-05-2011 14:58
A MOZE DYREKTOR TEATRU POSPRZATALBY SWOJ TEATR I TO DOSŁOWNIE - BO KLEI SIE TAM OD BRUDU - NAWET GOSCIE NA SCENIE ZWRACAJA NA TO UWAGĘ....BIEDA TO BIEDA ALE MIOTLA I SCIERKA POWINNY SIE ZNALEŻĆ
~jelgór 6-05-2011 18:16
alkohol paru techników po godzinach to pikuś, gorzej, ze państwo aktorstwo znowu się burzy przeciw porządkowi instytucji, a własnego teatru wzorem kutów czy capote jakoś zakładać nie chce... dobrze, że prawdziwe gwiazdy naszego teatru są ponad to!
~Jan 6-05-2011 22:53
daj palec to chcą dłoń - to dewiza zespołu artystycznego Teatru. Panowie i Panie czy ktoreś zarobiło w życiu 10 zł z wlasnej inicjatywy. Nie! Dyrektor ma dać , ma znależć , ma zwolnić całą administracje , zostaniemy tylko " my som " . No to róbcie teatr , bądźcie sobie sterem żeglarzem ...... A swoja drogą , to świństwo w wykonaniu Nowin Jeleniogórskich takie dorabianie KOcy dymku ze słowami ktorych ten nie wypowiedział . A moze Panie redaktorze naczelny to aluzja do Pana - chcą ekspediować na taczkach !. Oj ten spokój w teatrze trwa juz zbyt długo , trzeba redaktorom wsadzic kij w mrowisko ,bo jak to bylo wesoło za Klemma, były wierszówki . Lud lubi igrzyska .
~bryza 7-05-2011 7:54
(do Jana) wypowiedział, wypowiedział, brzmiało to chyba tak : \\\"ktoś mnie chce wywieźć na taczkach, ale ja się nie dam\\\".

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Orientalnie w Filharmonii

Error Label w finale!

Młodzi przeciw zmianom klimatycznym

Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze zaprasza  

Od jutra Jarmark Bożonarodzeniowy

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
850
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
8%