MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Problem zdrowej klepki w naszym sporcie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 2 lipca 2008, 22:49
Aktualizacja: 22:51
Autor: JEN
Podczas konferencji prasowej na temat najbliższej przyszłości koszykarek Finepharm KK AZS, które po raz czwarty przystąpią do rozgrywek w ekstraklasie żeńskiego szczypiorniaka, powstał problem, który ośmiesza w ogóle sport w Jeleniej Górze.

Chodzi o to, że nie wiadomo, ile razy będą trenowały w hali przy ul. Sudeckiej zawodniczki Finepharm AZS KK. Tam przecież trenują i grają przede wszystkim koszykarze różnych kategorii wiekowych Sudetów Jelenia Góra, których seniorzy awansowali do I ligi. Całe szczęście zarządu obu klubów są sobie przyjazne i dogadały się w tym względzie w tamtym sezonie i dogadają się również i w tym sezonie.

Nie chodzi jednak o to, bo tak czy siak, koszykarki w najlepszym układzie będą mogły korzystać w hali przy ul. Sudeckiej najwyżej trzy razy po południu i dwa razy przed południem w tygodniu. To podobno wystarczy, by koszykarki uważały tę halę za swoją. Nie wierzę.

Pamiętam, jak urodzony w naszym mieście wyjątkowy talent rzutowy – Józef Cięciwa, koszykarz Spartakusa, występującego przez dwa sezony na początku lat 90 - tych ubiegłego wieku w ówczesnej esktraklasie, miał w hali przy ul. Sudeckiej (wówczas Świerczewskiego) „swoją klepkę”. Nim wykonał rzut za trzy pkt., najpierw popatrzył w dół na parkiet. Była jego klepka - rzucał, przeważnie celnie i hala szalała! To wymagało uciążliwych i długotrwałych treningów w tej właśnie hali.

Jak to się odnosi do obecnej naszej sytuacji w sporcie wyczynowym? Pozornie doskonale. Szczypiornistki i koszykarki w ekstraklasie, koszykarze w I lidze. Tylko, że nie ma opracowanego i stosowanego praktycznie systemu szkolenia od podstawówki do wyższej uczelni szkolenia sportowców w tych wiodących dyscyplinach i męczy nas koszmarny brak bazy sportowej.

Przykład rozchwytywanej hali sportowej przy ul, Sudeckiej jest tego najlepszym przykładem, bo okazuje się, że hala Szkoły Podstawowej nr 11 nie nadaje się nawet do treningów, bo jej podłoga jest „kontuzjogenna”. Można tam łatwo nadwerężyć stawy, ponieważ wykładzinę wylano bezpośrednio na beton.

Ciekawe, ile jeszcze takich nawierzchni jest w halach sportowych w mieście, gdzie nasze pociechy narażają się na kontuzję, przy zgodzie całego gremium ludzi odpowiedzialnych za to od pomysłodawców po realizatorów i zatwierdzających odbiór takich inwestycji.

Wydaje się, że tym ludziom brakowało zdrowej klepki, ale nie na parkiecie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wzruszający spektakl niezwykłych aktorów

Wybory: Zwycięstwo PiS

55 punktów Walaszka!

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~mędrzec 4-07-2008 0:46
moim zdaniem problem polskiego sportu polega własnie na złym systemie treningowym!! Bo kto inny jak nie najmlodsi mogą w przyszlosci przydac sie naszemu krajowi teraz wszystkie kraje stawiają na młodziez tylko ze w polsce taki kult chyba nie zawita czesto sie spotykam z ignorowaniem talentów młodziezy polskiej a to jest nie fair,młodzieniec który ma aspekty na gwiazde pod dobrą trenerską reką i na dobrych obiektach,,wyszlifowany" jest gotów zostac diamentem polskich reprezentacji w kazdej dyscyplinie MOIM ZDANIEM TRZEBA STAWIAC NA MŁODZIEŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~mędrzec 4-07-2008 0:46
moim zdaniem problem polskiego sportu polega własnie na złym systemie treningowym!! Bo kto inny jak nie najmlodsi mogą w przyszlosci przydac sie naszemu krajowi teraz wszystkie kraje stawiają na młodziez tylko ze w polsce taki kult chyba nie zawita czesto sie spotykam z ignorowaniem talentów młodziezy polskiej a to jest nie fair,młodzieniec który ma aspekty na gwiazde pod dobrą trenerską reką i na dobrych obiektach,,wyszlifowany" jest gotów zostac diamentem polskich reprezentacji w kazdej dyscyplinie MOIM ZDANIEM TRZEBA STAWIAC NA MŁODZIEŻ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~ 4-07-2008 11:07
Redaktor piszący przedmiotowy artykuł zapomniał chyba,że gospodarzem obiektu jest klub KS Sudety,który utrzymuje obiekt z własnych środków i mając na uwadze dobro swojej drużyny oraz grup młodzieżowych postępuje tak jak uważa za stosowne.Odnośnie Józia Cięciwy to pragnę przypomnieć,iż ten zawodnik o wyjątkowym talencie rzutowym nie potrzebował żadnej "klepki"we własnej hali, a w meczach wyjazdowych spisywał się również fantastycznie. Pozdrawiam sympatyków żeńskiej i męskiej koszykówki. JKS Spartakus-Grzegorz Styczyński:)
~? 5-07-2008 10:44
A czy "Jordan" trafial tylko na jednej hali?!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Spór o edukację seksualną

Współpraca KPN z Muzeum Śląskim

Ślubowały pierwszaki

Trzecia porażka Wichosia

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
379
Tak
55%
Nie
38%
Nie wiem
7%