MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Premiera na Dzień Lalkarza

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 6:46
Aktualizacja: Wtorek, 2 kwietnia 2019, 10:27
Autor: WAC
Fot. WAC
Premierą najnowszego spektaklu „O Królewnie z drewna” uczcili wczoraj (31.03) Międzynarodowy Dzień Lalkarza aktorzy oraz pracownicy obsługi Zdrojowego Teatru Animacji.

Najnowsza przedstawienie, którego reżyserem i zarazem autorem jest Waldemar Wolański jest przeznaczone dla młodszych dzieci. Przez około godzinę na scenie można śledzić przygody Królewny Sosenki, która z małego łobuziaka wyrasta na dzielną córkę królewskiej pary: Jodły i Dębu. sosenka wyrusza w głąb ciemnego lasu, aby uratować swoich rodziców i wszystkie drzewa przed straszliwym niebezpieczeństwem czyli inwazją żarłocznych korników...

“Królewna z drewna” ta opowieść, która zawiera to wszystko, co powinna mieć baśń: magię, czary oraz walkę dobra ze złem, a także ekscytujące przygody, aukę o lesie, drzewach, a także o przyjaźni i poświęceniu. Poza walorami muzycznymi i plastycznymi (animowanymi lalkami), spektakl jest jednocześnie doskonałą propozycją edukacyjną (ukazuje gatunki drzew) i w atrakcyjnej formie zachęcającą do obcowania z przyrodą.

Po zakończeniu spektaklu przyszedł czas na życzenia oraz okolicznościowe podarki dla pracowników Zdrojowego Teatru Animacji z okazji Międzynarodowego Dnia Lalkarza. W gronie gratulujących jeleniogórskim lalkarzom udanej premiery znaleźli się między innymi: posłanka Zofia Czrenow oraz prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak. Towarzyszyli im najwierniejsi widzowie ZTA, czyli dzieci. J. Łużniak poza życzeniami wręczył też specjalne nagrody finansowe wyróżniającym się pracownikom teatru. W gronie wyróżnionych znalazła się, obchodząca w tym roku 40 – lecie pracy scenicznej Lidia Lisowicz.

Pracuję w tym teatrze od 1979 roku, a przyjmował mnie do pracy jego założyciel Andrzej Dziedziul. - Siedziba była wtedy w 2-pokojowym mieszkaniu przy ul. Drzymały. Początki były trudne, ale to była grupa wariatów, którzy chcieli zrobić teatr. W kolejnych latach teatr ewoluował i z kolejnymi dyrektorami rósł w siłę, choć chciano nas też zlikwidować. W tej chwili jest to najlepszy czas, mamy piękny obiekt, dyrektora, który dba o repertuar i nasz rozwój osobisty. Ja nie wiem kiedy te 40 lat minęło. W tej chwili mogłabym warsztatowo dopiero zaczynać grać królewny, wiewiórki i myszki, ale niestety jestem już obsadzana w czarownicach, matkach.

Twoja reakcja na artykuł?

4
100%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jazzowa „Nieśmiertelna cebula” zagra w „Muflonie”

Enej zainaugurował „Wiosnę Cieplicką”  

Słoneczny festyn w Jeżowie Sudeckim

Minister Zalewska o wyborach i edukacji

Co z farmą fotowoltaiczną?

Zaczytaj się z Jelonką.com

Nowa wystawa w Piechowickim Ośrodku Kultury

Finał "Teatrrrałek 2019"

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
307
Tak
51%
Nie
45%
Nie mam zdania
5%