MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Prawo na lewo

Wiadomości: Dolny Śląsk
Sobota, 11 czerwca 2005, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 7 lutego 2006, 16:41
Autor: Radio BRW
Student zrobił nabór chętnych do zdania za niego egzaminu wstępnego
Miły, bystry i ogromnie leniwy. Ale za to szalenie przedsiębiorczy. Zamiast ryć w książkach, wywiesił kartkę z propozycją pracy. Dorywczej

Bartłomiej Stawiarski kończy historię i archeologię. Tydzień temu zobaczył ogłoszenie w swoim instytucie z propozycją pracy dla studenta ze średnią powyżej 4,5 i dobrą znajomością angielskiego.
– Myślałem, że chodzi o oprowadzanie zagranicznych turystów po Wrocławiu, więc odpowiedziałem – opowiada Bartek.

Przyszły pracodawca okazał się bardzo młodym mężczyzną. Wyjaśnił, że działa w imieniu klienta i musi sprawdzić wiedzę kandydata. Dodał, że praca będzie miała charakter dorywczy, ale można przy niej dobrze zarobić. Dał studentowi do wypełnienia test z 10 pytaniami: z historii i angielskiego.

Następnego dnia zaproponował kolejne spotkanie. I wtedy odkrył karty: wyznał, że szuka kogoś, kto zdałby za niego egzamin na prawo. Sam studiuje już ekonomię, ale zależy mu na stacjonarnym prawie. Próbował w zeszłym roku, ale się nie dostał.

– To skandal! Taki człowiek za kilka lat może wydawać wyroki w imieniu Rzeczypospolitej – ubolewa prof. Krystyna Sawicka, prorektor wydziału prawa. Nie jest jednak zaskoczona planem oszustwa. – W ubiegłym roku mieliśmy przypadki, w których kandydaci pomylili numery na kartach odpowiedzi.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wjechał w latarnię

O spokój cietrzewi

Spotkanie Ludzi Gór  

Piechowicka kolęda

To wyjątkowe miejsce na kulinarnej mapie

Piękne widoki już wkrótce

Jak wybrać odpowiedni strój dla dziecka na bal przebierańców?

Jeleniogórska PO wspiera Siemoniaka

Sonda

Dzień nauki polskiej - kolejne święto państwowe. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
712
Tak
18%
Nie
77%
Nie wiem
5%