MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Pracownicy sanepidu domagają się podwyżek

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 5 marca 2008, 7:39
Aktualizacja: 13:22
Autor: ROB
Podwyżek domagają się zarówno listonosze, jak i pracownicy sanepidu.
Fot. TEJO
– Chcemy godziwych zarobków oraz traktowania nas na równi z innymi pracownikami służby zdrowia – mówią związkowcy z Solidarności jeleniogórskiego Sanepidu, którzy – podobnie jak ich koleżanki i koledzy w całej Polsce – są w pogotowiu strajkowym. Rozmowy związkowców z ministerstwem zdrowia jak dotąd nie przynoszą spodziewanych efektów. Czy będzie strajk?

– Zarabiamy śmieszne pieniądze. Pracownicy z dużym stażem i wyższym wykształceniem dostają na rękę miesięcznie po 1100-1200 złotych. Tak dalej być nie może – mówi Anna Żelazowska, przewodnicząca „Solidarności” w jeleniogórskiej stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Jeleniogórscy związkowcy chcą też zwiększenia pieniedzy przeznaczanych na remonty. – Wstydzimy się za wygląd naszej siedziby – mówi przewodnicząca. – Chodzimy na kontrole do innych instrytucji i wymagamy, żeby wszystko było zgodne z przepisami i do tego wykonane estetycznie, a sami nie świecimy przykładem.

Obiekt przy ul. Kasprowicza rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia. Gdyby nie tablica z nazwą instytucji, można byłoby pomylić ten obiekt z zaniedbanym budynkiem mieszkalnym, jakich nie brakuje w mieście.

Jak twierdzi Anna Żelazowska, resort zdrowia, zapomniał o inspekcji sanitarnej. – Ciągle się słyszy o podwyżkach dla lekarzy i pielęgniarek, a my jesteśmy pomijani przy tych rozmowach – mówi. –1 Może dlatego, że jesteśmy mniejszą grupą zawodową? Ale czas milczenia się skończył.

Pogotowie strajkowe trwa już miesiąc, związkowcy rozmawiają z resortem zdrowia, ale jak do tej pory nic nie słychać o podwyżkach. Czy związkowcy rozpoczną strajk? – To będzie zależało od wyników rozmów – mówi Anna Żelazowska.
(ROB)

Ogłoszenia

Czytaj również

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Praca wakacyjna – są jeszcze miejsca

Gdzie wymienią oświetlenie?

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~Pocałujta w d..e wójta 5-03-2008 9:36
I co jeszcze, to może kierowcy niech zaczną strajkować, może wszyscy sklepikaże i w ogóle niech wszyscy zaczną strajkować! Popaprani ludzie! Jak wam nie pasuje to przekwalifikujcie się, a nie stękacie wiecznie jak źle jest!
~kosa 5-03-2008 12:01
Wszystkim budżetowcom juz wali woda sodowa pod czay, przeciez nikt ich tam nie trzyma silą więc skąd te szantaże.Niech zaczną pracę na wlasny rachunek i dostarczaja podatki aby inni z nich wysysali podobnie jak oni obecnie -na zasadzie koncertu życzeń typu malo zarabiamy, dużo urlopów , wygodne gabinety , samochody sluzbowe i dodatkowe tygodnie darmowe urlopy w atrakcyjnych miejscowościach z pelna balangą i wysztynkiem a to wszystko pod pokrywką szkolen na koszt wypracowujących podatki. Co tam robią jakieś darmozjadowe związki zawodowe ? To chyba rodzi się z nudów i braku dyscypliny. Może nich podnie propozycja redukcji wielu pasożytniczych posad w tych budżetowych gniazdkach- to będzie bardziej interesujące. Jak wyciągabnie grabi po cudze efekty.
~sindi 5-03-2008 12:32
Brawo za komcia z godz.09:36.Jestem podobnego zdania.Co do pracowników sanepidu,to chyba im się w głowie poprzewracało!!!Przykładem faktycznie nie świecą,lecz najbardziej podczas wykonywania swej pracy.Totalna olewka z ich strony!!!
ebee 5-03-2008 13:36
Do kosy ! Wybacz drogi internauto, ale bredzisz . Jeśli budzetówka ma tak dobrze, to idź pracować do tej budżetówki. jako konserwator w szkole za 800 zł, albo jako księgowa za 900, bo tyle w tej jeleniogórskiej budzetówce się zarabia. I wątpię że jesteś zdolny pracować na własny rachunek. Wyglądasz mi na krzykacza spod MOPSU !
~poltergeist 5-03-2008 17:26
Nie tylko pracowicy Sanepidu ale też Urzędu Skarbowego i ZUS-u ;) W obu instytucjach związkowcy gotowi są do akcji protestacyjnych..
~Łowca byków 6-03-2008 1:20
Dziwne, że nigdy nie wołali jak byli przez wiele lat ponad poprzeczką płacową w stosunku do innych zakładów. Teraz jak kilka miesięcy ktoś zarabia troszkę więcej od nich to już wielki krzyk. Kółko wzajemnej adoracji - tam etaty szczelnie zamknięte dla ogółu, tylko rodzinka i znajomi. Spokojnie, nadszedł właśnie czas wyrównywania rachunków.
~pchelka34 12-06-2008 10:50
I tu się mylisz. Nikt z moich znajomych abi rodziny nigdy w sanepidzie nie pracował a jakoś mnie przyjęli. A płace jak nie wiesz jakie to też się nie wypowiadaj. PO studiach na dzień dobry i po 3 latach stażu - 900zł. Pracowałbyś za tyle? Olewka w pracy? A jak ktoś solidnie wykonuje swoje obowiązki to jest jeden wielki pisk, bo się sanepid zawziął!Na szanownego nieporządnego.
~asik 2-09-2008 22:17
ja pracuje w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie i tyeż zarabiam 1100 zł na ręke jako referent chociaż jestem odpowiedzialna za środki z PFRON i muszę sie z nich kwartalnie rozliczać to nie podlegam pod PFRON i oni mi nie płaca tylko pod Starostwo,które nie zrobi mi specjalistycznego i smodzielnego stanowiska bo to wiązałoby sie z podwyżką i za te grosze tyram i się pocę by zachować wszystkie procedury i czasem nie przekroczyć budżetu danego mi przez PFRON.do tym!!!!
~Antek 29-09-2010 15:13
dawno należy zmniejszyć ilość etetów w budżetówce .Jak się nie podoba należy odejść i zacząć pracować na własny rachunek a nie pasożytować . Myślę że administrowanie państwem nie ucierpiało by przy zmniejszeniu o 1/3 pracowników budżetówki .Pracowałam w budżecie i jak było mi za mało poszłam pracować na własny rachunek ,kazdemu radzę to samo .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Country pod Śnieżką

W Karpaczu działo się!

Poznaj kowarską przyrodę

PiS ujawnił listy kandydatów

Odpust na szczycie

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
440
Tak
87%
Nie
9%
Nie mam zdania
5%