MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Pożegnanie światowej sztuki ulicy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 29 czerwca 2008, 20:47
Aktualizacja: Poniedziałek, 30 czerwca 2008, 12:46
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Trzy dni, podczas których artyści Międzynarodowego Festiwalu Buskers Bus gościli w Jeleniej Górze, szybko minęły. W niedzielę jeleniogórzanie i turyści mówili im: do widzenia! Czy jeszcze się zobaczą?

W poniedziałek wszyscy jadą dalej – mówi Łukasz Duda z Jeleniogórskiego Centrum Kultury, który asystował całej plejadzie komików, akrobatów, muzyków i aktorów, którzy przyjechali ze znanym na całym świecie festiwalem. Na horyzoncie mają też Górę, tyle że… Zieloną. Występy rozpoczynają tam 1 lipca.

Zabiorą w sercu dużo Jeleniej Góry i ciepłe przyjęcie, z jakimi się spotkali. Po trzech dniach występów niektórzy czuli się jak stali goście. Znaleźli też grono wiernych fanów. Arek Frog, człowiek orkiestra, dał nawet okolicznościowy recital. Śpiewał i grał różne przeboje, w tym własne utwory. Były oklaski, bisy i dialog z publicznością.

Inni artyści pozdrawiali przechodniów rozpoznając wiele twarzy z występów z piątku i soboty. Za każdym razem występowali na innym festiwalowym przystanku. Program był bardzo często improwizowany i uzależniony od okoliczności. Tak działo się w przypadku klaunów, którzy do łez rozbawiali widzów.

Szczególne chwile w Polsce przeżywa grupa Robadors 51 z Hiszpanii. To właśnie w Jeleniej Górze przyjdzie muzykom z kraju corridy kibicować swoim piłkarzom, którzy wieczorem rozgrywają mecz o Mistrzostwo Europy z Niemcami.

Dobrze by było, aby Busker Bus stał się stałym punktem programu lata w Jeleniej Górze, a nie tylko specjalnym prezentem z okazji jubileuszu 900-lecia założenia stolicy Karkonoszy. Czy tak będzie, zobaczymy.

Wkrótce nadamy zdjęcia z ostatniego dnia imprezy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Mają w nosie pieszych

Groźnie na szlakach

Komentarze (12) Dodaj komentarz

nol_ 29-06-2008 21:55
jeden jelgór splunął na tego artystę, myślałem, że go pobije.
piipi 29-06-2008 23:29
..do - [~nol_]...~Rycerzu Jelonkowy tylko bez agresji,a slowa krytyki tutaj wystaecza !!.
~ 29-06-2008 23:51
To były wspaniałe 3 dni!!! Oby jeszcze do nas wrócili
~qba 30-06-2008 0:53
wszyscy dawali rade! wielkie brawa
~Agasiorek 30-06-2008 0:56
Uważam, że to były naprawdę fajne występy. W oczach ludzi była radość jak oglądali te występy:) oby więcej takich:)
~Obserwator 30-06-2008 8:05
Widziałem występy w piatek i ............. widziałem też "tłumy" widzów. Szkoda że tak mało osób zdecydowało się opuscić ogródki piwne, pola grillowe, fotel przed telewizorem etc.... I jeszcze jedno: jak finansowany był pobyt artystow? Żenujace było zakończenie przedstawień gdy widzowie pierzchali czem prędzej aby przypadkiem nie wyjąc monety i nie podziekować za to co zobaczyli. Jesli w przyszłym roku odwiedziliby nas jeszcze raz - chetnie przyjdę z dzieckiem :) ( mam obawy, że byli u nas pierwszy i ostani raz). Pozdrawim Jeleniogórzan i gosci!
~alicja 30-06-2008 8:16
Ja byłam tylko w sobotę i żałuję,że nie udało mi sie oglądać artystów przez trzy dni.To rozwiązanie wydaje mi sie lepsze niż "tradycyjne" teatry uliczne,które gościły w Jeleniej Górze.Sztuki,odgrywane niejednokrotnie w obcym języku,trwające czasem grubo ponad godzinę,szybko nudziły niektórych widzów,którzy dawali upust swego niezadowolenia rzucając w artystów przedmiotami lub jedzeniem.To rozwiązanie (przystanki) sprawia,że można się swobodnie przemieszczać po głównym deptaku i samemu wybierać rodzaj krótkiego spektaklu,który chcemy obejrzeć.Jeśli mi się znudzi,idę dalej. Przeżyłam jednak szok,gdy jeden a artystów starał się nawiązać kontakt z publicznością posługując się językiem angielskim.Mówił proste zdania,bardzo wyraźnie artykułował,jednak tylko nieliczni się śmiali,bo rozumieli co on mówi.Reszta śmiała się,choć zupełnie nie wiedziała z czego.Wydawać by się mogło,że język angielski jest nam już dość dobrze znany.Dodam,że podczas przedstawienia,która oglądałam,obecnych było bardzo wielu młodych ludzi,którzy naukę tego języka mają w szkole obowiązkowo.Nie winię ludzi starszych,bo-wiadomo.Artysta co chwilę wznosił oczy ku niebu,szukając zrozumienia u sił nadprzyrodzonych.Wyglądało to trochę śmiesznie,trochę żenująco.Wiek XXI i człowiek z człowiekiem nie mogą się porozumieć. Odbiegam jednak od tematu.Imprezę oceniam bardzo dobrze,miasto zaczęło żyć.Działały ogródki piwne,restauracje,czuło się lato.Artyści spisali się na medal.Szczególnie podobał mi się Irlandczyk (ktoś napisał,że biegał w brudnej koszuli) i dziewczyna z Holandii (dawała przedstawienie z ogniem),której czasem coś nie wychodziło i gubiła pochodnie,ale i tak dostała gromkie brawa od publiczności,bo przecież chciała wypaść jak najlepiej,a przy tym była niesamowicie wdzięczna i kobieca.Myślę,że trzeba tę imprezę wpisać na stałe do letniego kalendarza!!!
~ 30-06-2008 9:12
świetna zabawa, oby wiecej takich imprez:)
~asia 30-06-2008 12:04
wysoki poziom występów i niestety, żenujący poziom jeleniogórskiej publiczności. Kołkowaci ludzie, z którymi trudno było nawiązać dialog, rzucanie w artystów jabłkami i puszkami (!!!). Wstydziłam się po prostu. Tak wyraźnie było widać, jakim jesteśmy zaściankiem, aby dogonić zachód, Europę, potrzebujemy jeszcze kilku pokoleń. Być może będzie cud gospodarczy, ale cud mentalny i intelektualny długo jeszcze nie nastąpi. Zawiodły też policja i straż miejska, przemieszczali się pancernym busem, a pieszego patrolu nie widziałam.
~`Biedrona 30-06-2008 12:52
Zdjęcie nr 12 jest rewelacyjne!!! Chylę czoło przed fotografem, który je wykonał!!!
~isek 30-06-2008 16:06
połykaczka ognia była Niemiec
~alicja 9-07-2008 16:29
W sprawie połykaczki ognia-fakt,była z Niemiec,przepraszam za pomyłkę.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W setne urodziny Tomaszewskiego

Posłużą turystom

Remont dworca – umowa podpisana

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Ostre cięcia w oświacie?

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
449
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%