MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Porwała dziecko z piaskownicy

Wiadomości: KOWARY
Środa, 16 czerwca 2010, 12:46
Aktualizacja: 16:05
Autor: TEJO
Policjanci zatrzymali starszą kobietę, która wykorzystując chwilową nieobecność matki, zabrała z piaskownicy jej pięcioletniego synka. Nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego to zrobiła.

Wczoraj około godziny 11.15 do Komisariatu Policji w Kowarach przybiegła kobieta i powiadomiła o zniknięciu z piaskownicy jej 5-letniego synka. Matka pozostawiła go na chwilę samego, a gdy wróciła już go nie było – informuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzeczniczka policji.

Oficer dyżurny policji zarządził poszukiwania dziecka. W działaniach uczestniczyli policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej i Straży Leśnej. Po 10 minutach poszukiwań w centrum miasta zatrzymano 71-letnią kobietę wraz z pięciolatkiem.

Kobieta nie potrafiła wytłumaczyć, dlaczego zabrała dziecko. Nie można było nawiązać z nią żadnego kontaktu. Kobieta została oddana pod opiekę rodziny, gdyż niezbędne jest zapewnienie jej opieki medycznej. Policjanci w Kowarach prowadzą w tej sprawie postępowanie sprawdzające w kierunku uprowadzenia. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności nawet do 3 lat.

Ogłoszenia

Czytaj również

Kabaretki na Lodowcu

Zatrzymany za kradzieże i włamania do aut

Dachowanie audi

Komentarze (38) Dodaj komentarz

~Djkosa 16-06-2010 13:10
jedno mozna powiedziec, matka totalnie nieodpowiedzialna! głupota
~ff 16-06-2010 13:27
,,zabrała bez z piaskownicy'' czytacje jak piszecie
~nasza bacia jest chora!!! 16-06-2010 13:57
Zanim cos napiszecie,to dowiedzcie sie szczegolow a nie piszecie byle co,zeby tylko cos napisac.Nasza babcia ma poczatki Alzheimera a kazdy normalny czlowiek wie jak jest z ta choroba,przez jakis czas jest dobrze a zaniki pamieci przychodza nagle.Nie zycze rodzinie matce tego dziecka choroby alzheimera u jej bliskich ale z drugiej strony przydalo by jej sie troche doswiadczenia w zyciu z osoba dotknieta tym nieszczesciem,zeby wiedziala jak to jest.Nie zyczymy sobie sobie tez uwazania naszej chorej babci za osobe chcaca uprowadzic dziecko.A ciekawe jest jak to kochajaca mamusia pilnuje swojego pupila jezeli go zostwaia bez opieki i jak go wychowuje,ze w tym wieku daje reke obcym ludziom i dzie z nimi...!!!Wystarczylo czesciej zagladac co robi a nie zostawic go samemu sobie.W Niemczech miala by pani duze nieprzyjemnosci z powodu niedopilnowa dziecka i czeste wizyty z urzedu do spraw dzieci i mlodziezy a nawet mogla by pani czesciowo zostac pozbawiona praw do opieki nad nim.Babcia ma 4 prawnukow wiec nic dziwnego,ze przy zaniku pamieci wziela pani dziecko za jednego z nich a ze nie bylo w poblizu nikogo,kto by jej powiedzial,ze to nie jej rodzina to stalo sie jak sie stalo.Obecnie czekamy na termin do neurologa,ktory niestety jest dopiero za 2 miesiace a babcia jest w innej miejscowosci u rodziny wsrod normalnych ludzi,ktorzy rozumieja jak to jest byc chorym i w przeciwienstwie do tych z Kowar chetnie pomagaja za co im bardzo dziekujemy.Do komentujacych napisze tylko jedno,nie wiecie co was czeka na starosc i czlonkow waszych rodzin wiec lepiej powstrzymajcie sie od glupich komentarzy bo juz dosyc mamy niezrozumienia,nietolerancji i dlugich terminow do lekarzy na badania i przede wszystkim po recepte na lek zatrzymujacy ta straszna chorobe.
wiola 16-06-2010 14:40
myślę, że zabranie bezu nawet z piaskownicy to rzadne przestępstwo!!! Natomiast jeśli autor(tejo) miał na myśli dziecko.... to i owszem!!!! W tej chwili z artykułu wynika ,że jedyna pokrzywdzoną jest chora starsza pani, ktorej rodzina nie zapewniła opieki>
~olo 16-06-2010 16:03
zabrała bez z piaskownicy COŚ NIE TAK
~olo 16-06-2010 16:10
Nasza babcia jest chora!!! Ładny i długi wywód, którym autor zapomniał napisać, co ON zrobił żeby zaopiekować się chorą babcią a może liczył na to, że babcia pójdzie do lasu i będzie po kłopocie?
~ 16-06-2010 16:10
no to skoro babcia jest chora to dlaczego chodziła bez opieki? chyba przy tej chorobie potrzebny jest stały dozór. 5 letnie dziecko to juz nie maleństwo ,którego nie można z oczu spuścić ,ale dziwi mnie ,ze poszedł z obcym. w tej sytuacji winna jest rodzina chorej i matka dziecka która nie nauczyła go nieufności do obcych
~Tato 16-06-2010 16:20
Wydaje mi się, że ta starsza kobieta pozostawiona bez opieki stwarza zagrożenie dla innych osób a nie bawiące się w piaskownicy dziecko. Przecież nie można stale trzymać dziecka za rękę.
~ 16-06-2010 17:04
Odnosze sie do listu Rodziny chorej starszej Pani: wyrazy wspolczucia i zrozumienia z mojej strony. Ja nie wiem po co jelonka pisze na ten temat......na szczescie nic sie nie stalo.To nie bylo zadne przestepstwo, a tak bedzie przez niektorych czytelnikow odbierane. I maja Panstwo racje-w Niemczech matka tego chlopca zainteresowalaby sie od razu pewna organizacja (Jugenamt). Takiego malego dziecka nie zostawia sie ani na minute samego !!! A ci, ktorzy beda tu pisac obrzydliwe i osmieszajace Chora komentarze: wstrzymajcie sie. Ta choroba-nieuleczalna i postepujaca-jest dla rodziny i (przynajmniej na poczatku rozwoju choroby) dla samego chorego bardzo uciazliwa. Starszej Pani mozna tylko zyczyc wszystkiego dobrego, a rodzinie wytrwalosci. Bardzo pozdrawiam, Wiktoria.
~tommi 16-06-2010 17:08
nigdy-nigdy-nigdy niezostawia sie dziecka bez opieki-nawet na moment!!!!!!!!!!zapamietaj to sobie dozgonnie dziewczyno!!!
~do olo i Taty 16-06-2010 17:18
Nie macie pojecia o czym piszecie. Chorego na Alzheimera nie jest sie w stanie upilnowac przez 24 godziny/dobe. Chyba ze...za kratkami, w izolacji i zamknieciu. Na poczatku choroby chory musi wychodzic i miec kontakt ze srodowiskiem, bo w izolacji i "pod kluczem", bez bodzcow zewnetrznych choroba postepuje szybciej. Nie wiesz=nie pisz=nie oceniaj, bo jestes niesprawiedliwy i krzywdzacy.Rowniez i w Niemczech, gdzie zyje i pracuje w sluzbie zdrowia jestesmy przy diagnozie "Alzheimer" bardzo bezradni. Zycze Ci, zebys nigdy nie musial opiekowac sie nikim z rodziny z taka choroba....i jeszcze do "Taty"-chorzy na Alzheimera nie sa nigdy agresywni. Masz internet, poczytaj. Zamiast siedziec na NK albo wypisywac bzdety na Jelonce wykorzystaj dostep do netu bardziej pozytecznie.
~marcys 16-06-2010 17:41
Rodzina babci ma pretensje do wszystkich, a nie do siebie. W tej sytuacji winne są dwie strony. Matka pozostawiająca dziecko bez opieki i rodzina pozostawiająca babcie bez opieki. Jedna i druga strona wie, że takie osoby muszą być pod stałym dozorem. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Rodzice mięli szczęście, że dziecko zostało zabrane przez chorą babcię, która zrobiła to w dobrej wierze, a nie przez np. handlarza dziećmi. Niech to będzie nauczka dla wszystkich na przyszłość.
~ 16-06-2010 18:12
...moj ty Boze...5-letnie dziecko to nie malenstwo...skad taki tekst? takiego malego dzieciaka nie spuszcza sie z oczu nawet na 5 minut!!!! Za zaistnaila sytuacje odpowiada TYLKO I WYLACZNIE MATKA, nikt inny. Wlos sie na glowie jezy, gdy czyta sie taki komentarz. Najlepiej wyslac piecioletnie dziecko samo po zakupy.
~WOW 16-06-2010 18:16
DOPRAWDY IDIOTYCZNE KOMENTARZE. JEDEN GLOPSZY OD DRUGIEGO.NA
~n i c o 16-06-2010 19:12
Matkę bym ukarał najbardziej surowo jak tylko kodeks przewiduje, natomiast kosztami poszukiwań tego dziecka obciążyłbym rodzinę tej babci, której obowiązkiem jest zapewnić należytą opiekę. Jakieś bzdety wypisywane są tu o neurologach i innych rzeczach. A gdzie rodzinka była, kiedy babcia została bez opieki ?!!!
~życiowy 16-06-2010 19:21
Muszę się z tym zgodzić
~ 16-06-2010 20:02
Zostalo tu postawione pytanie, gdzie byla rodzina babci....moze po prostu pracuja? Bo musza? bo inaczej sie nie da? zreszta kto mial choc raz do czynienia z pacjentami z demencja/Alzheimerem wie, ze czasami upilnowac sie nie da. Jak latwo zza biurka oceniac rodzine! chyba nie wiecie, co to znaczy miec w domu TAKIEGO pacjenta...piszecie "ukarac". Karajcie pijakow, meneli i zuli, ktorzy sikaja po klatkach, lobuzow w autobusach, zlodziejaszkow i innych tam, ktorych w Polsce nie brakuje. SPRAWIEDLIWI sie znalezli......
~XD 16-06-2010 20:04
teessi 16-06-2010 20:04
do n i c o - A jak wycenisz koszty poszukiwań tego dziecka? Czy ci funkcjonariusze nie wykonywali swojej codziennej pracy, za którą im się płaci wynagrodzenie? Czy wynajęto kogoś prywatnie do tego celu? To jest tak jak ze strażą pożarną, która ratuje ludzi. Płaci się chyba nie tylko za "gotowość", ale i za wykonywanie pracy.
~aania 16-06-2010 20:26
do~nasza bacia jest chora!!! Babciajest chora i jest u obcych a rodzina to nie moze sie zaopiekowac babcia? Dziwne i babcia sama przyjechala z innej miejscowosci do Kowar, majac Alzheimera bez opieki..........:(((((((?
teessi 16-06-2010 20:45
Z tekstu: "Policjanci w Kowarach prowadzą w tej sprawie postępowanie sprawdzające w kierunku uprowadzenia. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności nawet do 3 lat." A rodzina nie przedstawiła policjantom dokumentów świadczących o chorobie tej pani? Jeśli ma stwierdzoną chorobę Alzheimera, to czy trzeba ponownie stwierdzać jej niepoczytalność? Współczuję rodzinie tej staruszki.
~ 16-06-2010 21:30
... chłopczyk zaufał obcej kobiecie ! ~Hi, .... będzie męzczyzną i będzie .. podobnie !
~ 16-06-2010 21:46
...zalosne to wszystko. Latwo oceniac i "karac", jak nie ma sie z takimi chorymi na co dzien do czynienia. Nie da sie 24 godziny pilnowac. Kto zna TAKICH chorych, ten wie. Oni nawet w dobrze zoragnizowanym osrodku potrafia "narozrabiac" . Taka jest niedola chorego na Alzheimera i rodziny oraz opiekunow. Wiecej wyrozumialosci. A piecioletnie dziecko to jeszcze maluch. W dzisiejszych czasach (wiecie, co mam na mysli) dzieci sie pilnuje.Mama powinna dostac ostrzezenie. Tylko kto sie tym zajmie? Po Pl. Ratuszowym biega Wazny Kaczor. Takie sprawy sa wazniejsze...
~do Teessi 16-06-2010 22:30
Niestety nie wiesz o czym piszesz. Zgodnie z KPK, biegły orzeka o poczytalności każdorazowo i w stosunku do każdego czynu. W skrócie moja indolentko, tego nie orzekają policjanci tylko zespół biegłych psychiatrów. Po drugie nawet gdyby wczoraj biegli orzekli w innej sprawie że miała ograniczoną lub zniesioną poczytalność ustawodawca nakazuje by w stosunku do kolejnego czynu, nawet podobnego biegli orzekali ponownie. Poza tym droga teessi, ci policjanci na pewno w tym czasie lepiej realizowali by swoje obowiązki patrolując miasto, a nie naprawiając błedy niefrasobliwych opiekunów dziecka czy też babci. Sądzę że najlepiej z tym zgodzą się osoby które w wyniku braku tych patroli w mieście zostały okradzione lub napadnięte.
~do teessi 16-06-2010 22:36
Ps. Mało tego. Żeby przebadać tę panią i stwierdzić ewentualną niepoczytalność musi ona mieć status podejrzanego. Żeby taki status uzyskać musi zostać jej przynajmniej ogłoszony zarzut. Nie jest więc to chciejstwo czy zła wola policji, sądu czy prokuratury. Takie jest prawo i brak jego egzekwowania przez te organy naraża je ich samych na odpowiedzialność karną. Łatwo więc wylewać żale, wyśmkiewać czy krytykować jak się nie ma bladego pojęcia o obowiązującym prawie.
~ja 16-06-2010 23:09
piszecie na matkę/ sama nią jestem i czasem potrzebuję w jakimś celu się odwrócić. To nie jej wina tylko tej starej wariatki!
~n i c o do Teesi i innych 16-06-2010 23:13
akurat ja mam kontakt z takimi osobami i również w swojej rodzinie i faktycznie jest to ciężka praca, zeby opiekować się taką osobą, ale cóż nikomu łaski nie robimy. Ta osoba kiedyś urodziła i wychowała naszych rodziców, więc swoją opieką nad nią "spłacamy" dług wdzięczności jak gdyby, pomijając, ze ją kochamy i chcemy się nią opiekować ! Też pracujemy, ale opiekowanie się osobą w takim wieku można porównać do opieki nad małym dzieckiem. Co do kosztów akcji poszukiwawczej to uważam, ze za brak wyobraźni i debilizm każdy powinien ponosić konsekwencje. Dlaczego z naszych podatków ma być to pokrywane ?! Idąc takim tokiem myślenia, zawsze będziemy 100 lat za murzynami. Nawet do południowych naszych sąsiadów dzieli nas już niesamowita przepaść, przez takie właśnie myslenie - że przecież policja czy inne służby mają za to płacone... , ale z czyjej kieszeni ? właśnie z naszej !!!
~ktosiowy 17-06-2010 9:25
Ludzie(komentatorzy).. jeden madrzejszy od drugiego. Moze lepiej pozostawic bez komentarza a wy jak zwykle urzadzacie debaty.
~Meg 17-06-2010 9:55
ja również jestem matką i nigdy nie zostawiłabym dziecka samego bez opieki nawet na chwilę, a mało to nieszcześć, trzeba mieć więcej wyobraźni!
~ 17-06-2010 11:43
Do 23:09: trzymaj jezor za zebami, jesli masz tu kogos w taki sposob obrazac...dziwne, ze Jelonka wypuscila ten komentarz.Jak mozna tak napisac o ciezko chorej osobie? Jak????? Kim ty jestes? kto cie wychowal? Jestes matka? dajesz TAKI przyklad swoim dzieciom???
teessi 17-06-2010 14:01
Do autora postów z 16-06-2010 22:30 i 22:36 - Po to pytałam, aby czegoś się dowiedzieć.:-) Dziękuję za wyjaśnienie.:-) Ze swojej strony zwracam uwagę, że pewnie chodziło Panu o "ignorancję", a nie "indolencję", To nie to samo.;-)
teessi 17-06-2010 14:11
Do N i c o - Służby publiczne (państwowe) w k a ż d y m przypadku mają płacone z pieniędzy publicznych. Jeśli byłoby inaczej, to pewnie nie byłoby tych służb. Pytałam o to, czy akurat za TE poszukiwania funkcjonariusze mieli płacone dodatkowo, poza comiesięcznym wynagrodzeniem. Chyba nie chodzi Ci o to, że płacąc tym służbom tracimy publiczne pieniądze!
~ 17-06-2010 20:08
do Tessi . Tak ,masz racje ,policjanci mają dodatkowo płacone za takie "akcje". Dostaja oprócz pensji jeszcze zwitek banknotów w kopercie i po samochodzie . Lecz sie ..tylko pytanie na co - bo na rozum to raczej za późno. I nie udzielaj się publicznie jak nie masz nic mądrego do powiedzenia. A do ~ja mam dwa zdania. Jesteś matką i wyrazasz takie opinie. Ciekawe co powiesz jesli kogoś z twojej rodziny dopadnie taka czy inna poważna choroba . Tez powiesz ,że twoja matka czy ojciec to wariat.
teessi 17-06-2010 23:48
Do anonimowego z 20:08 (17.06.2010) - Człowieku, sam się zastosuj do swojej rady. Zwróc uwagę, że mowa wypowiedź była odpowiedzią na czyjś post. Przeczytaj go najpierw, a potem oceniaj. Nico pisze, że "natomiast KOSZTAMI POSZUKIWAŃ tego dziecka obciążyłbym rodzinę tej babci", a potem pisze, że " Co do kosztów akcji poszukiwawczej to uważam, ze za brak wyobraźni i debilizm każdy powinien ponosić konsekwencje. Dlaczego z naszych podatków ma być to pokrywane ?!" Odpowiedziałam na to, że "Służby publiczne (państwowe) w k a ż d y m przypadku mają płacone z pieniędzy publicznych." A Ty jak wyliczysz KOSZT POSZUKIWAŃ tego dziecka? Bo o to właśnie pytałam na samym początku!
~n n 20-06-2010 2:33
a pieniądze publiczne pochodzą od świętego mikołaja ? Kosztów poszukiwań nie może sobie wyliczać pierwsza lepsza osoba. I bez sensu jest takie pytanie : "A Ty jak wyliczysz KOSZT POSZUKIWAŃ tego dziecka?" Jest to napewno jakaś kwota, która musi pokryć takie działania poszukiwawcze ( dodatkowe patrole zmotoryzowane, ściąganie w tym przypadku psów tropiących z Komendy Miejskiej w . Jeleniej Górze itp.) W takim przypadku funkcjonariusze, pełniący w tych godzinach służbę, oczywiście że nie mają płacone dodatkowo bo są w swoich godzinach pracy :) za co otrzymują co miesiąc wypłatę. Ale w jednej sekundzie odchodzą od danych zadań, od zapewniania bezpieczeństwa mieszkańcom danego terenu i skupiają się na takich poszukiwaniach. Policja i inne instytucje budżetowe są finansowe z naszych podatów. I teraz mam pytanie - Dlaczego my podatnicy mamy płacić za to, że przez głupotę i brak wyobraźni jednej i drugiej rodziny, policja odstępuje od codziennych spraw i zajmuje się tylko poszukiwaniami. A w tym samym czacie okrają jakiś sklep, albo pobita przez swojego męża kobieta, nie może doprosić się o interwencję !!!
teessi 20-06-2010 8:37
Do n n - Jeśli policjant pisze o tym, że kosztami należy obciążyć rodzinę starszej kobiety, to ja pytam jak je wyliczyć. Chyba to logiczne, że od razu nasuwa się takie pytanie. Wiem, że pieniądze publiczne pochodzą z podatków i że w tym czasie ci policjanci nie wykonywali innej pracy. Wykonywali w tym czasie inny rodzaj pracy, więc faktycznie ponoszony wydatek PIENIĘŻNY pozostaje w takiej samej wysokości. Patrole zmotoryzowane zamiast gdzie indziej były w miejscu poszukiwań, a psom nie trzeba przecież dodatkowo płacić. Taka kwota do zapłaty przez tę rodzinę byłaby zatem KARĄ, a nie "kosztem" poszukiwania. A zatem ta rodzina powinna być UKARANA, a nie obciążona kosztami, a to nie to samo.
~do teessi 21-06-2010 1:41
no cóż, wydaję mi się, że filozofia, to najbardziej odpowiednia dziedzina nauki dla Ciebie ... :) Moim zdaniem, z resztą nie tylko moim, to obciążenie kosztami poszukiwawczymi osób odpowiedzialnych i za tą staruszkę i za to dziecko jest właśnie jakąś formą KARY !!! Nie wiem kim Ty jestes i ile masz lat, ale mam wrazenie, ze tak sobie tu na forum piszesz, aby pisac. Temat, ktorego sie czepiles jest z calkiem z innej bajki niz ta Twoja... Ja wiem, ze jest to trudne do ogarniecia , ale nie przejmuj sie. pozdrawiam
teessi 21-06-2010 18:24
do 21-06-2010 01:41 - Obciążenie kosztami to rodzaj ekwiwalentu równy równowartości wyrządzonej szkody, a kara stanowi element restrykcyjny i może być od niej wyższa lub niższa. Chyba zgodzisz się ze mną do do tego?:-) Jaką kwotę, Twoim zdaniem, ta rodzina powinna zapłacić? :-) Co do pisania - zadaję tutaj pytania, aby czegoś się dowiedzieć od mądrzejszych od siebie.:-) Czy to źle? Pozdrawiam!:-)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jeleniogórzanie uwielbiają festiwal teatrów ulicznych

PiS apeluje do mieszkańców

Czyje to jest?

Kolizja audi i opla przy Tesco

Trwa akcja „Pieszy kontra pojazd”

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
838
Tak
21%
Nie
76%
Nie mam zdania
3%