MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Pomieszanie z poplątanym

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 5 września 2007, 0:00
Autor: ROB
Fot. ROB
Mieszkańcy skarżą się na fatalne oznakowanie ulic.

Gdzie jest ulica Akacjowa, Topolowa albo Brzozowa? Konia z rzędem temu, kto odnajdzie właściwy adres nie tylko w Sobieszowie. Źle oznakowane ulice w mieście są zmorą przyjezdnych.

– Kto projektował tą dzielnicę? – denerwuje się Krzysztof Burakiewicz z Poznania, który przyjechał do rodziny mieszkającej na Zabobrzu III. – Jeden budynek jest przy ul. Kiepury a drugi – stojący tuż obok – przy Wiłkomirskiego. Gdzie tu logika? - pyta nasz rozmówca.

Jak twierdzi, znaki bardzo by się przydały. – Jeździłem przez 15 minut bez celu po Zabobrzu. W końcu zadzwoniłem przez telefon komórkowy po teścia. Gdyby mnie nie pokierował, odnalezienie właściwego adresu zajęłoby mi pewnie ze 3 kwadranse – mówi.

– Tutaj jest ulica Świerkowa, ale ta po prawej stronie nazywa się tak samo – mówi Halina Wójtowicz – Moszyńska, mieszkanka Sobieszowa. – Kto jest tu pierwszy raz, na pewno zabłądzi.

Od liczącej kilkaset metrów ulicy odchodzą cztery przecznice. Na żadnym ze skrzyżowań nie ma tablicy z nawami ulic. Podobnie jest przy ul. Sportowej.
– Nawet listonosz ma kłopoty z dotarciem do adresatów – mówi Maria Olszewska - Szurek.

– W ubiegłym roku miasto przeprowadziło akcję znakowania ulic. Ale tablice umieszczono jedynie na skrzyżowaniach w centrum Jeleniej Góry i Cieplic, a o mniejszych dzielnicach zapomniano – mówią mieszkańcy Sobieszowa.

Znaki przydałyby się też na ul. Morcinka. – Większość ludzi myśli, że ulica kończy obok pętli autobusów, przy skrzyżowaniu z ul. Głowackiego a to nieprawda. Morcinka prowadzi dalej, aż do połączenia z ulicą Broniewskiego – mówi pani Janina, mieszkanka osiedla. – Niestety, próżno szukać tablic informujących o tym. No i ludzie błądzą.
Podobnych przykładów jest więcej.

– Wykonaliśmy jedynie pierwszy etap akcji znakowania miasta – wyjaśnia Czesław Wandzel, dyrektor Miejskiego Zakładu Dróg i Mostów w Jeleniej Górze. – Projekt ten nazywa się System Informacji Miejskiej. Tablice ustawiono na skrzyżowaniach w najbardziej uczęszczanych miejscach. Drugi etap jeszcze przed nami. Dobrze, że państwo mi przypomnieliście, zwrócę się do prezydenta o to, by zarezerwował pieniądze w budżecie na to zadanie.

Jak stwierdził, Sobieszów na pewno nie zostanie pominięty. – Oznakujemy też drogi na osiedlu łomnickim i kilku małych osiedlach w Cieplicach – mówi Czesław Wandzel.

Zastępca prezydenta Jerzy Łużniak zapewnił nas, że pieniądze na znakowanie ulic na pewno się znajdą. – Akcja będzie kontynuowana. Chcemy oznakować całe miasto. Wówczas nie będzie kłopotu ze znalezieniem właściwej ulicy. Tablice będą wymieniane na bieżąco, w przypadku na przykład zniszczenia – zapewnił nas.

Brak znaków z nazwami ulic to nie jedyny problem mieszkańców Sobieszowa. Chodnik na ul. Świerkowej zaprojektowano tak, że kończy się on przy jednym ze skrzyżowań. – Dalej jest trawnik i ludzie muszą iść ulicą, ale już za następnym skrzyżowaniem znowu jest chodnik – pokazują mieszkańcy.
– Co roku napotykamy na kilkadziesiąt takich absurdalnych rozwiązań – mówi Czesław Wandzel. – Większość z nich powstała za czasów PRL-u. Przyjrzę się sprawie i jeśli da się dorobić brakujący odcinek chodnika, na pewno się tym zajmiemy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Świętują Niepodległość

To już jutro!  

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~Szanowny Panie z Poznania! 5-09-2007 7:24
Niech się Pan nie kompromituje. Chyba, że nie jest Pan z TEGO Poznania. 1. W Pańskim mieście są dzielnice, gdzie wjazd do kamienicy przy ulicy X jest 100 m dalej–od ulicy Y lub Z. 2. Wszystkie budynki na ul.Kiepury są wyrażnie oznakowane. 3.To chyba normalne,że na skrzyżowaniu dwa budynki mogą mieć różne adresy (nie potrzebnie użyłem słowa "chyba"). 4.Może jest pan spod Poznania i mieszka gdzieś koło Leszna i stąd te wielkomiejskie pretensje–tak czy inaczej życzę cierpliwości na "gościnnych występach". Niepotrzebny stres. Następnym razem proszę nie zjeżdżać z obwodnicy tylko mknąć dalej jak większość poznańskich "mistrzów prostej". Po Czeskiej stronie jest bardziej przejrzyście–jak to zwykle na południu bywa. Pozdrowienia.
~podobnie na Czarnym 5-09-2007 7:49
Zapytajcie starych doswiadczonych taksówkarzy lub policjantów czy uda im się znaleleść szybko ul. Malinową.Kalinową, Poziomkową,Borówkową i Łużniakową, Obrębały,Wandzlową?
~Duch Gor 5-09-2007 8:48
Panie Dyr.Wandzel.........moze jeszcze o czyms musimy Panu przypomniec???????????Tak mysle co by bylo gdyby nikt nie przypominal Panu o.....dziurach w jezdni,oznakowaniu itd to mialby Pan super robote czyli nic...do roboty:)))))))))
~berg 5-09-2007 8:59
Kiepury 8,9,10,11,12 .... chyba powinny stać obok siebie, lub przynajmniej w niedalekim sąsiedztwie? A jak jest? NO COMMENT.
~Aaron Palkin 5-09-2007 10:22
Przy ulicy Podgórzyńskiej znajdują sie budynki z adresami ul. Wolności, Dzwudziestolecia i Podgórzyńskiej. Prosto i logicznie.
~jelonek M 5-09-2007 11:08
Układ ulic Zabobrza odbiega od tradycyjnego układu ulic przecinających się pod kątem prostym.Takie ulice jak : Kiepury, Noskowskiego czy Moniuszki mają rzut półkola czy litery L więc mogą sprawiać problemy nie tylko dla przyjezdnych.A już ul. Karłowicza jest takim dziwolągiem ,że znalezienie konkretnego numeru może sprawiać trudnośc nawet mieszkańcom Zabobrza.A lekceważący ton wypowiedzi do mieszkańców innych miast trąci "pisowszczyzną".Czyżby kompleks małego miasteczka?
~VIP 5-09-2007 11:26
Ludzka rzecz zapomnieć, ale społeczna – zdymisjonować tego urzędnika... za taką wypowiedź, bowiem efekty jego pracy widać na "ulicach" i "chodnikach".
~Krzyś 5-09-2007 12:24
Nie rozumiem co wy widzicie nielogicznego w oznakowaniu ulicy Karłowicza. Wszędzie gdzie mieszkałem (Koszalin, J.Góra...) po jednej stronie ulicy były numery parzyste, a po drugiej nieparzyste. Pozdrawiam
~monia 5-09-2007 12:33
heheh od swierkowej oddbija akacjowa ale uwaga domy stojace po lewej stronie tej ulicy sa na ulicy akacjowej ale stojace po prawej stronie sa juz na ulicy liczyrzepy to jest dopiero paradoks
~Patol 5-09-2007 16:54
"Od liczącej kilkaset metrów ulicy odchodzą cztery przecznice. Na żadnym ze skrzyżowań nie ma tablicy z nawami ulic. Podobnie jest przy ul. Sportowej." Chyba powinno być: ... nie ma tablicy z naZwami ulic...." Ogólnie to kogo obchodzi jaka tam jest jaka ulica ?? Kto tam wogole jeździ ;> jest tam jakis urząd ?? ten kto ma wiedziec ten wie/. a jak im sie nie podoba to niehc kartki an domach powiesza.
~jeleniogórzaka 5-09-2007 17:24
Jeśli chodzi o nazewnictwo ulic to nie wiem komu przeszkadzaly nazwy ulic i numery domów na Os.Czarnym?Czy naprwadę trzeba bylo zmieniac je na nazwy owoców i dodatkowo zmieniac numery domów??Np.co komu przeszkadzała ul.Czarnoleska? moze pieniądze wydane na to możnaby przeznaczyć np.na lepsze oznakowanie ulic?a tak na marginesie–czy ktoś wogóle sprawdza od czasu do czasu umieszczenie znaków drogowych na ulicach??nie dośc,ze niektóre znaki poznikały,to na dodatek te co nieudalo się wyrwać są poodwracane...czy miasto Jelenia Góra musi przejezdnych(i mieszkańców) wprowadzać w błąd?
~Bibek 5-09-2007 17:31
A co sądzicie o nast.ulicach: Spółdzielcza, Podwale, Wyczółkowskiego, Ptasia, Wzgórze Grota Roweckiego? A ta ostatnia , czy to jest ulica?
~Tomy M. 7-09-2007 0:22
Ludzie to wszystko to jeszcze nie jest problem. Opowiem Wam na co natrafiłem w Zachełmiu : – Są tam adresy Zachełmie 1 , Zachełmie 2 , Zachełmie 3 itd. To normalne w malej miejscowości. Jednak kilka lat temu dołączono PODZAMCZE do Zachełmia ... oczywiście ludzie z Podzamcza równiez mają adresy Zachełmie 1 , Zachełmie 2, Zachełmie 3 itd. W jednej MALUTKIEJ miejscowości, w której jest 50 domów, połowa z nich ma takie same adresy !!! Mimo że dzieli je kilka kilometrów odleglości. Ratuje ich tylko baaaardzo kumaty listonosz (brawa dla tego pana) ... strach pomyśleć co będzie gdy odejdzie z firmy. Ale spróbujcie zamówić DHL mieszkając w domu który ma taki sam adres (DOKŁADNIE TAKI SAM !!!) jak inny dom kilka km dalej.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radni KO przeciw kupcom?

Na stadionie już jasno

Studium na początek

Wernisaż w Galerii Korytarz

Kontakty w BWA

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
782
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%