MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 13 lipca
im. Małgorzaty, Henryka

Pomagał siostrze

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Środa, 4 stycznia 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 15 lutego 2006, 21:02
Autor: Nowiny Jeleniogórskie
   Pod zarzutem płatnej protekcji stanie wkrótce przed sądem funkcjonariusz kamiennogórskiej policji, Sebastian K.
Według prokuratury, miał on przyjąć 3 tys. złotych od zakonnicy z Krzeszowa, w zamian za dostarczanie jej pism z sądu poza drogą służbową.

         
Siostra Paula z zakonu benedyktynek, w marcu ubiegłego roku, spowodowała w Krzeszowie kolizję. Po pijanemu (3,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) kierowała ciągnikiem z zamontowanym pługiem do odśnieżania. Wjechała pojazdem w auto osobowe i je uszkodziła.

         Stanęła po tym przed sądem grodzkim. Już w czasie postępowania przed sądem nawiązała kontakt z policjantem K. Pewnego dnia wysłał on do zakonnicy esemesa: "Paula, jak chcesz żeby ten wyrok nie ujrzał światła dziennego, to będzie cię to kosztowało 3 tys. złotych".

         Umówili się za jakiś czas we wsi Janiszów i tam siostra Paula przekazała uczynnemu funkcjonariuszowi wartość 6 tys. złotych w euro. Połowa miała być dla niego, a pozostała część na zapłacenie grzywny i kosztów sądowych.

         Policjant wywiązał się z umowy - dostarczał zakonnicy pisma sądowe. W normalnych warunkach byłyby wysyłane z sądu pocztą lub dostarczane przez sądowego gońca. Jednak funkcjonariusz mógł liczyć na przychylność kierowniczki sekretariatu wydziału grodzkiego kamiennogórskiego sądu, która przekazywała mu pisma dla siostry Pauli.

         W maju tego roku krzeszowska zakonnica znów miała pecha. Jadąc seatem, także po pijanemu, wpadła autem do rowu. Sprawa znów trafiła przed oblicze Temidy. I tym razem znajomy funkcjonariusz zaproponował pomoc - zadeklarował, że będzie donosił zakonnicy pisma z sądu. Cena była ta sama - 3 tys. złotych.

         Ale siostra Paula poprosiła o preferencyjną cenę, bo nie miała tylu pieniędzy. Sebastian K. zgodził się na 1500 złotych.

         Dwunastego września wysłał jej esemesa: "Załatw temat kasy, do sądu przychodzą i pytają, jak twoja sprawa, żebyś potem nie miała pretensji".

         Siostra Paula zamiast zapłacić za usługę, tym razem zgłosiła sprawę organom ścigania. Funkcjonariusz K. nie przyznał się do stawianego mu zarzutu. Przyznał jedynie, że wziął od zakonnicy pieniądze na opłaty, jakie zapadły wobec niej w wyroku.

Za popełnienie przestępstwa płatnej protekcji grozi kara do 3 lat więzienia.

         Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że żona oskarżonego funkcjonariusza jest wiceprezesem kamiennogórskiego sądu. Tam właśnie został skierowany akt oskarżenia. Dlatego zapewne ten sąd będzie wyłączony z rozpoznania tej sprawy. O policjancie K. było głośno w Kamiennej Górze w zeszłym roku, ale z innego powodu. To on przyłapał burmistrza A.Z. na jeździe po pijanemu.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

PSZOK tylko bez zaległości

Szansa na remont "zameczku"

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

W KSON–ie dzieje się

Czyżby Andrzej Duda?

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Będzie nowy przystanek kolejowy w Mysłakowicach

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
469
Tak
47%
Nie
39%
Nie wiem
13%