MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 10 lipca
im. Amelii, Antoniego, Filipa

Połączyła ich magia antyku

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 26 lipca 2010, 7:54
Aktualizacja: 18:40
Autor: Natasza
Fot. Natasza
Niezapomnianym widowiskiem plenerowym, pełnym efektów świetlnych i ciekawych układów choreograficznych, opartym na antycznym eposie „Odyseja” uraczyli wczoraj wieczorem turystów i jeleniogórzan wykonawcy skupieni wokół wspólnego, polsko–niemieckiego projektu. Efektu nie zepsuł deszcz, który rozpadał się pod koniec sztuki, przeniesionej z soboty na niedzielę z powodu niekorzystnej aury.

Osiem dni, dwudziestu uczestników i jeden reżyser – Łukasz Duda, który pod wpływem wielu inspiracji oraz słabości do eksperymentów stworzył swój pierwszy spektakl plenerowy. W ponad tydzień adepci sceny stworzyli widowisko, nad którym zawodowy teatr pracowałby kilka miesięcy.

Całość opiera się na metaforze podróż. Jest w jeleniogórskiej „Odysei” odwołujący się do współczesności powrót do żony Penelopy, którą Odyseusz pozostawił wybierając się na wojnę. Bohater wędruje, co chwile znajdując się w innym miejscu i natykając się na nieznane mu postacie. Bierze udział w walkach z plemionami i wojownikami.

Świetnie się bawi i zdradza swą żonę. To odzwierciedlenie „pielgrzymowania” współczesnego, archetypowego mężczyzny wpuszczonego do dżungli.
Mocnym akcentem teraźniejszości są też wyświetlane daty trzymane w rękach kobiet stojących na drabinie, co może na przykład sugerować jak wiele czasu mija i zachodzi zmian, by dojść do konkretnego celu, czy wydarzenia.

W spektaklu nie pojawiają się słowa. Jest za to mnóstwo pięknych, plastycznych obrazów, w których skład wchodzą : scenografia, światła, ruch scenicznych, charakteryzacje. Kolory są konturem i granicą wszystkich pokazanych światów. W tle słychać graną na żywo, głównie rockową i elektroniczną muzykę, a w kilku momentach występują wizualizacje ułatwiające zrozumienie pokazu.

Ważna jest ekspresja ruchu. Bez mocnej, wręcz przerysowanej gry ciałem oraz zdolności koordynacyjnych wykonawców to widowisko straciłoby smak. Na tę część wiele pracy włożyli Karol Matuszewski, który uczył uczestników żonglerki oraz Patrick von Bardeleben (prowadził zajęcia tańca).

W projekcie udział wzięli członkowie Teatru Odnalezionego, grupy STA-ART. działających przy Jeleniogórskim Centrum Kultury, młodzież współpracująca z Centrum Kultury Steinhaus w Bautzen, a także zaproszeni goście. Publiczność opuszczała plac Ratuszowy oczarowana pięknem teatru, który na kilkadziesiąt minut przeniósł wszystkich w inny, bajeczny świat, który – mimo całej otoczki – bardzo przypominał wiele elementów naszej rzeczywistości.

Ogłoszenia

Czytaj również

Friedrich Iwan – malarz, grafik, pejzażysta…

Koncert na cztery ręce

Przy Handlówce z darmowym parkingiem

Komentarze (17) Dodaj komentarz

HankaOdRumcajsa 26-07-2010 9:26
...Natasza się spięła i widzę sporo zdjęć zrobiła...
~Natasza 26-07-2010 11:08
w porównaniu do Borowic, po prostu je robiłam
~Tutejszy 26-07-2010 12:10
Do HankiOd... Owszem zdjęć jest więcej bo coś się działo i było kolorowo. Przypatrując się jakości to Natasza powinna wiele jeszcze się uczyć.Gdyby były większe zdjęcia do były by nie do przyjęcia. Może zproponujemy jej "naszą szkołę foto" na kierunku dziennym bo to młodziutka dziewczyna prawie dziecko i może tam kontynuować naukę. Nic nie zastąpi narybku wychodowanego przez siebie.Póki co to słabiutko.
~do Tutejszy 26-07-2010 12:55
krytykować można, ale hodować nie pisze się przez ch.
~nie tylko... 26-07-2010 14:31
Przedstawinie było świetne, wielkie brawa dla artystów!!! Ale dla organizatorów WIELKI MINUS! W organizowanych przez siebie widowiskach czy innych imprezach z publicznością powinni pamiętać przede wszystkim o zasadach bezpieczeństwa! Zwłaszcza gdy stosowane będą środki pirotechniczne!! Na część publiczności, znajdująca się po prawej stronie odgrodzonego terenu zczęły spadać rzażące się bryły wystrzelonych petard. Nie wielkie, mniej więcej piłeczki do ping ponga. Odległość niby bezpieczna, za odgradzającą szarfą, obok ochrona... Nic się nikomu nie stało, każdy zdążył się schować pod arkady, przerażona dziewczyna z chłopcem na wózku inwalidzkim też, chociaż chwile później ponieważ szarpała się z wózkiem na naszych uroczych \"kocich łbach\"... Dla Władz Miasta też WIELKI MINUS, za wkład w rozwój naszej Jelonki... Niech usiądą na wózki inwalidzkie i sicigają się ulicami Jeleniej, kto pierwszy ten wygra \"wyższy stołek \" w Urzędzie? Odcinek-\"Majówka\", zajęcia w którejkolwiek
~~~cd 26-07-2010 14:33
którejkolwiek ze szkół, powrót, zakupy, rachunki... Meta pod Ratuszem. Mi się podoba :) A wygrany byłby mądrzejszy o kolejne doświadczenie... Miał inne spojrzenie na życie "Jelonki" i wszystkich jej mieszkańców...
~elDarek 26-07-2010 20:26
Wszystko ok. -miało być wielkie „woow” no i było. Tylko pozostaje pytanie: dlaczego ten spektakl był zaje… podobny do spektaklu Teatru Ósmego dnia który był w Jeleniej w ubiegłym roku? Gdzie kończą granice „zapożyczeń” a gdzie rozpoczyna się zwykły plagiat? Czy w tej sytuacji stwierdzenie Pani Redaktor że twórcy tego widowiska zrobili w kilka dni to co profesjonaliści robią przez długie miesiące nie jest krzywdzące dla tych drugich? Wszak pomysł zajmuje najwięcej czasu, chyba że się sięga po „gotowce” Ale czy wtenczas możemy mówić o sztuce? Dla mnie nie. Pozostało wrażenie efektownego szoł/woł i raczej nic poza tym.. przykro.
~elDarek 26-07-2010 20:33
I jeszcze troche zapozyczeń z Antagona, do kompletu....
~elaaa 26-07-2010 23:19
spektakl Teatru Ósmego Dnia "Czas Matek", z którego reżyser ukradł większość swoich "pomysłów" będzie można w sierpniu obejrzeć na Placy Ratuszowym w Jeleniej Górze.
~Łukasz Duda 27-07-2010 0:45
Szanowana publiczności:)Owszem, w sierpniu 2010 będzie można w Jeleniej Górze, na Rynku, obejrzeć "Czas Matek" Teatru Ósmego Dnia, ponieważ Teatr Odnaleziony i JCK osobiście sprowadził tenże spektakl, po wielomiesięcznych negocjacjach do naszego miasta. Nikt z organizatorów (i Ja także ) nie widzieliśmy jeszcze tego pleneru. Osobiście zainteresował mnie temat i forma, którą posługuje się teatr. I stąd decyzja o zaproszeniu tego spektaklu. Więc po co miałbym pokazywać coś co za niebawem zobaczymy i na co ja również czekam. Co do Antagonu... jeśli komuś postać poruszająca się na szczudłach kojarzy się tylko z jednym spektaklem, to polecam oglądać więcej spektakli ulicznych i troszkę pojeździć po różnych festiwalach teatralnych:) Jeśli chodzi o "Arkę", którą osobiście sprowadziłem do Jeleniej Góry, jako jedno z wartościowszych i ważniejszych wydarzeń kulturalnych, jakiekolwiek porównania, bez argumentacji, są wg mnie nie na miejscu...A jeżeli przeszkadzają wam drabiny
~Wierny tylko 27-07-2010 2:11
Do ~elDarek lub ~elaaa; Przede wszystkim nie ma w sztuce czegoś takiego jak „zapożyczeń”. Bo wszystko już zostało wymyślone, wszystko było... To są bardzo prymitywne, i górnolotne stwierdzenia!!! A co ma inspirowany na antycznej tradycji epickiej pełen dzikich emocji uliczny spektakl pod czujnym okiem Łukasza Dudy "The Odyssey" do plenerowego widowiska "Czas Matek" Teatru 8 Dnia z Poznania (znam z Festiwalu Teatrów Ulicznych Kraków 2009)? Przecież tam nie było iskry ognia, a tu...nieoczekiwanie zachwyciła siła młodych ludzi. Łukasz Duda to gwarancja wysokiego poziomu artystycznego, reżyser specjalizujący się w śmiałych projektach. "Odyseja" z całą pewnościa nie da o sobie zapomnieć widzowi, była zamierzeniem ambitnym nawet jak na tego odważnego twórcę. "Odyseja" zachwyca! Jest impresyjnym teatralnym poematem, w którym klasycznie pojętą fabułę zastępują symbole, sekwencje i obrazy o sile wyrazu. Takimi głupimi, bezpodstawnymi i złośliwymi komentarzami nie należy się
~jas 27-07-2010 11:48
To nie pierwszy plagiat pana Dudy. Oglądając jego spektakle wielokrotnie oglądam sceny nie inspirowane, ale wręcz skopiowane z innych spektakli. Świadczy to tylko o jednym jest on nic nie znaczącym artystą tylko zwykłym rzemieślnikiem...
~Wierny tylko 27-07-2010 13:16
Do ~jas; Gdybyśmy tak każdego twórcę spektaklu przea...lizowali, okazałoby się, że większość współczesnych artystów to czyste kserokopie wcześniejszych wielkich. Bo jak śpiewała pani Maryla Rodowicz "...ale to już było". Pan Łukasz Duda to pełen orzeźwienia młodziutki reżyser i wiadomo, że się uczy, obserwuje, doświadcza, eksperymentuje...A jednak np. jego amatorskie przecież przedstawienie "Piaskownica" Michała Walczaka okazało się o wiele lepsze od "Piaskownicy" zrealizowanej przez Piotra Kruszczyńskiego w Teatrze Dramatycznym w Wałbrzychu. To nasz Jeleniogórski Brylant - Osobowość Twórcza. Uszanujmy to.
~elDarek 27-07-2010 21:05
Do „Wierny Tylko”: nie zgadzam się że wszystko już zostało wymyślone. Bo inaczej tkwilibyśmy ciągle w jednym miejscu. Tworzenie sztuki to wieczne poszukiwanie a nie delikatnie mówiąc ciągłe „zapożyczanie” które twórcze nie jest. Wszystko już było? Ok. np. miłość była zawsze ale każda jest inna, prawda? Tak samo sztuka. Bo sztuka to emocje których nie można wyrazić gdy nie ma się nic do powiedzenia. I chodziło oczywiście o Arkę a nie Czas matek co Reżyser sam potwierdził. I pytanie – w czyjej opinii Piaskownica w tej reżyserii jest lepsza od wałbrzyskiej? Zgadzam się że Teatr Odnaleziony jest zjawiskiem bardzo pozytywnym w Jeleniej Górze o które trzeba dbać co jednak nie znaczy że należy przyjmować wszystko bezkrytycznie. A krytykę reżyser powinien przyjmować nie jako przytyk lecz wyzwanie.
~Łukasz Duda 27-07-2010 21:36
Krytyka posługuje się argumentami! chcemy rozmawiać zapraszam na kawę i podyskutujmy ! póki co puste słowa! Niczego nie potwierdziłem wszelkie porównania z Arką są nie na miejscu... to całkowicie inny spektakl z inną dynamiką zupełnie innym charakterze i dotyczący czegoś innego...a może powinniśmy porównać Arkę do Titanic Theater - też na łodzi i temat podobny!!!! miejmy odrobinę godności w tym mieście. Pozdrawiam i wylogowuje - z prawdziwą krytyką zapraszam do dyskusji, a nie plucia na prace wielu ludzi (zwłaszcza młodych), którzy naprawdę myślą i tworzą rzeczy, których wiele lat to miasto nie widziało. PS. rezyser zawsze przyjmuje krytykę jako wyzwanie ale nie przyjmuje karalnych oskarżeń.:)
~elDarek 27-07-2010 21:41
Do „Wierny Tylko”: nie zgadzam się że wszystko już zostało wymyślone. Bo inaczej tkwilibyśmy ciągle w jednym miejscu. Tworzenie sztuki to wieczne poszukiwanie a nie delikatnie mówiąc ciągłe „zapożyczanie” które twórcze nie jest. Wszystko już było? Ok. np. miłość była zawsze ale każda jest inna, prawda? Tak samo sztuka. Bo sztuka to emocje których nie można wyrazić gdy nie ma się nic do powiedzenia. I chodziło oczywiście o Arkę a nie Czas matek co Reżyser sam potwierdził. I pytanie – w czyjej opinii Piaskownica w tej reżyserii jest lepsza od wałbrzyskiej? Zgadzam się że Teatr Odnaleziony jest zjawiskiem bardzo pozytywnym w Jeleniej Górze o które trzeba dbać co jednak nie znaczy że należy przyjmować wszystko bezkrytycznie. A krytykę reżyser powinien przyjmować nie jako przytyk lecz wyzwanie.
~Łukasz Duda 27-07-2010 22:39
Sprostowanie:" póki co puste słowa!"

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O knajpach w przedwojennym Lwowie

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Mobilizacja przed II turą

Finał na lawecie

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
2204
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%