MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 13 lipca
im. Małgorzaty, Henryka

Pół wieku z równaniami

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 12 kwietnia 2009, 9:13
Aktualizacja: 9:13
Autor: Angela
Jubilatka z gronem pedagogicznym Gimnazjum nr 3.
Fot. Archiwum szkoły
Rozmowa z Eulalią Biardzką, znaną wielu pokoleniom jeleniogórzan jako nauczycielka matematyki. Pani Eulalia obchodzi pięćdziesięciolecie swojej pracy przed tablicą.

– Jak się rozpoczęła pani przygoda z nauczaniem?
Eulalia Biardzka: – Nie planowałam, że zostanę nauczycielką, a już na pewno matematyki. W podstawówce nigdy nie byłam orłem z tego przedmiotu. Kończyłam technikum finansowe. Moim pierwszym zawodem była księgowość, ale będąc na praktyce, znienawidziłam tę pracę. Po maturze, mając 18 lat przyjechałam do Jeleniej Góry, gdzie miałam ciocię. Wcześniej mieszkałam w Małopolsce. Kiedy przyjechałam do tej ciotki ona powiedziała mi, że jedna z koleżanek pracuje w szkole. Więc i ja poszłam do wydziału oświaty zapytać czy też mogę pracować w szkole. Pan inspektor wysłał mnie do kadrowej, która od ręki wystawiła mi skierowanie do pracy i skierowała do szkoły w Janowicach Wielkich. Ze względu na utrudniony dojazd pociągiem, trzy tygodnie później przeniesiono mnie w zastępstwie do Szkoły w Dziwiszowie, gdzie uczyłam piętnaście lat. Później, w tej szkole pozostawiono tylko klasy 1-3 i starsi uczniowie zostali przeniesieni do Szkoły Podstawowej nr 12 w Jeleniej Górze. Mnie przeniesiono razem z nimi. Po reformie oświaty zlikwidowano SP nr 12 i przemianowano ją na Gimnazjum nr 3, w którym pracuję do dzisiaj. W 2000 roku przeszłam na pełną emeryturę i pracuję jako emerytka.

– Jest sposób na skuteczne nauczanie matematyki?
– Żeby dobrze wykonywać jakąkolwiek pracę trzeba ją lubić. Ja kocham matematykę, to jest moja pasja. Nawet kładąc się spać rozwiązuję zadania matematyczne. Czasami rozwiązanie jakiegoś równania przyjdzie mi do głowy w nocy. Wtedy wstaję rano i szybciutko wpisuję go na kartkę póki pamiętam. (uśmiech). Nie wyobrażam sobie uczyć innego przedmiotu niż matematyka. Lubię dociekać, myśleć. To jest moje życie, dlatego może tyle lat pracuję w tym zawodzie. Matematyka jest dla mnie rozrywką, podobnie jak rozwiązywanie krzyżówek.

– Co najmilej wspomina pani z tych lat pracy?
Lata spędzone w Dziwiszowie. Wtedy nawet w niedzielę mogłabym chodzić do szkoły, a najgorsze były dla mnie wakacje. Kiedy one tylko się zbliżały martwiłam się, jak ja wytrzymam te dwa miesiące bez moich uczniów i bez matematyki, bez zajęcia. (śmiech) Cała moja praca jest dla mnie przyjemnością. W obecnej szkole też jestem doceniana, szanowana przez nauczycieli i dyrekcję. Bardzo lubię ten zespół i dobrze się w nim czuję. Miłe były również podziękowania samych uczniów, takie po latach.

Czy coś w tych latach pracy umknęło z Pani marzeń, planów?
Kiedyś przez kilkanaście lat należałam do zespołu ludowego, z którym jeździliśmy wkoło Jeleniej Góry i śpiewaliśmy. W tym śpiewie byłam w swoim żywiole. Lubię śpiew, muzykę i ubolewam nad tym, że mi to już przeminęło. Całe życie marzyłam też żeby nauczyć się grać na akordeonie. Nawet mam ten instrument w domu i często na nim grałam, ale tylko dla siebie. Zazdrościłam innym grania w zespole. Poza tym bardzo żałuję, że nie skończyłam prawa. Przez jakiś okres czasu byłam ławnikiem w kolegium karno-orzekającym i jak ubrałam tą togę to byłam wniebowzięta.
– Dziękuję za rozmowę.

Pani Eulalia ma dwie córki i czwórkę wnuków. Ceni pomaganie innym i odwagę. Nie lubi swojej niesystematyczność oraz… sprzątania. Ma liczne odznaczenia, w tym Złoty Krzyż Zasługi. Przez cztery lata zasiadała też w fotelu zastępcy przewodniczącego rady miejskiej Jeżowa Sudeckiego. Na co dzień hoduje… kury i zamierza powiększyć stadko. Wytrwania, osiągnięć i niespotykanego stażu pracy gratulowały Jubilatce władze miasta, dyrekcja szkoły, nauczyciele i uczniowie. W intencji pani Eulalii odprawiona została również msza święta.

Ogłoszenia

Czytaj również

Otwarto Dom Modlitwy w Łomnicy

Kolejne roje pszczół

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~Michał G. 12-04-2009 9:53
Piekny artykul oraz przesylam gorace pozdrowienia dla mojej bylej wychowawczyni!!! :) Szkoda tylko ze mnie nie poznaje jak czasem przechodze kolo Gim 3 ale nie dziwie sie bo nie chodze do tej szkoly juz prawie 7 lat... :)
~Michał G. 12-04-2009 9:54
dodam tylko jeszcze ze dzieki Pani Biardzkiej matematyke lubie po dzisiejszy dzien ;)
piipi 12-04-2009 12:08
..nie wiedzialm,ze matematyka moze byc do lozeczka przytulanka !. *Fajnie !!.~*Cudownie,ze ludzie moga byc szczesliwi z tym trudnym przedmiotem.
~nindz@ 12-04-2009 15:21
Klasa sportowa 5d lata chyba do 93. Dobry był z Pani Eulalii herbatnik wszystkiego najlepszego. Wbijała nam matematyke w przenośni i dosłownie linijką..... gorąco pozdrawiam.
~natalia 12-04-2009 16:04
moja ukochana szkola!!!
~07 12-04-2009 17:55
pamietam jak Biara rzucała kluczami po klasie:)
~destinatiOn 12-04-2009 18:05
Taaak... to tylko w wywiadzie ona jest słodka i kochana. Ci, ktorych uczyła wiedzą jaka jest naprawde...
~On 12-04-2009 20:39
Co by nie mówić do nauki potrafiła niaba...lnie zmotywować :) A w odpowiedzi na masę narzekań, to w moim przypadku, gdy przyszło do tego, że P. Bardzka chciała nas opuścić w drugiej klasie i odejść na emeryturę, całe grono malkontentów pobiegło z petycjami do dyrektora, żeby jej to unimożliwić... było to jakieś 6 lat temu, więc jak widać było to co najmniej zbędne działanie :D Gorące pozdrowienia dla Niej :)
~były uczeń 12-04-2009 20:49
nie nadawała sie wogóle na pedagoga -może miała wiedze matematyczną,gorzej jednak radziła sobie z emocjami(jedynie zostaje powiększenie stadka kur panie emilio)
~HETERA 14-04-2009 8:03
cos na temat metod pedagogicznych szacownej laureatki wiem..rzucanie w uczni kreda, lanie linijka..nie ma to jak kochac swoj zawod...
~W.B.3b 15-04-2009 21:00
haha ja miałem tylko raz z ta Pania zajecia i raczej wszyscy sie jej baliśmy jak ognia :) Miło mi jednak przy okazji tego artykułu zobaczyć na zdjęciu inne znane mi twarze. Mam na prawdę wspaniałe wspomnienia z tej szkoły. Chciałbym w szczególności pozdrowić Panią Fortunę za to, że była wspaniałą wychowawczynią i P. Jakubowską za twardą pałeczkę, którą nie jeden oberwał po łapach. Opłacało się!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Przebudowa drogi nr 2273D

Powstanie trasa rowerowa – sprostowanie

Koniec prac przy ul. Jagiellonów

Polacy wybierają prezydenta (aktualizacja)

Czyżby Andrzej Duda?

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
478
Tak
47%
Nie
39%
Nie wiem
14%