MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Pojednanie antagonistów

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 8 maja 2010, 8:36
Aktualizacja: Niedziela, 9 maja 2010, 7:48
Autor: Angela
Fot. TEJO
Jeszcze rok temu próbowali udowodnić, kto kogo bardziej obraził. Niedawno przed jeleniogórskim sądem podali sobie ręce, przeprosili się i przyznali, że nie do końca mieli rację – mowa o Jerzym Łużniaku, wicemarszałku dolnośląskim oraz Robercie Prystromie, prezesie Stowarzyszenia Wspólne Miasto.

W sądzie toczyły się dwa postępowania. W jednym Robert Prystrom zarzucił Jerzemu Łużniakowi, że – jeszcze jako zastępca prezydenta miasta – naruszył dobra osobiste jego i stowarzyszenia, którym przewodzi. Samorządowiec – wg Prystroma – pomówił go o blokowanie miejskich inwestycji.

Jerzy Łużniak zrewanżował się Robertowi Prystromowi pozwaniem go do sądu za rzekome naruszenie dóbr osobistych w piśmie do Jerzego Pokoja, przewodniczącego Sejmiku Wojewódzkiego. Lider Wspólnego Miasta napisał, między innymi, że J. Łużniak nie nadaje się – z braku kompetencji – do objęcia funkcji wicemarszałka województwa.

Od tego czasu w jeleniogórskim sądzie toczyły się dwie sprawy, Łużniak przeciwko Prystromowi i odwrotnie. Obydwie były z wyłączeniem jawności.
- W pewnym momencie zaczęło przybierać to komiczny charakter, na świadków wzywani byli dziennikarze. Miałem więc przekonanie, że jeśli ta sprawa ciągnęła się ponad rok, Jerzy Łużniak wewnętrznie zrozumiał, że gdzieś się zapędził i jako wiceprezydent nie powinien mówić rzeczy, które nie do końca były prawdziwe. Z mojej strony doszedłem też do wniosku, że być może gdzieś popełniłem błąd w ocenie pracy Jerzego Łużniaka, i o jedno czy pół zdania napisałem za dużo lub za mocno – mówi Robert Prystrom.

Ostatnio politycy pojednali się przed kolejną rozprawą. – Zawarliśmy ugodę i oświadczyliśmy przed sądem, że wnosimy o umorzenie spraw przeciwko sobie – mówi Robert Prystrom. Każdy z nas zapłacił własne koszty sądowe, podaliśmy sobie ręce i przeprosiliśmy się.

Robert Prystrom mówi, że nie chciał urazić osobiście Jerzego Łużniaka, oceniał tylko pracę urzędnika. Przyznał też, że ta ocena była błędna, bo jego zdaniem Jerzy Łużniak bardzo dobrze spełnia rolę wicemarszałka.
To jest pierwszy człowiek z Jeleniej Góry na tym stanowisku, który pilnuje i zabiega o interes naszego miasta. Z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że Jerzy Łużniak sprawdził się jako wicemarszałek, który pozyskuje dla Jeleniej Góry ogromne środki finansowe i walczy o nią – mówi.

– Chciałbym, żeby ta kampania prezydencka i samorządowa odbyła się w Jeleniej Górze na zasadzie merytorycznego rozmawiania o mieście czego dzisiaj brakuje. Chcę by każdy mówił jaki ma pomysł na rozwój miasta, a nie grzebania sobie pod kołdrą itp. – mówi Robert Prystrom.

Wicemarszałek Jerzy Łużniak mówi natomiast, że inicjatywa pojednania pojawiła się po pogrzebie Jerzego Szmajdzińskiego i nie miała nic wspólnego z zbliżającymi się wyborami.
– Doszedłem do wniosku, że w obliczu tak ogromnej tragedii jaka się wydarzyła w Polsce i dotknęła nas wszystkich, nie ma sensu dalej roztrząsać takich błahych spraw, jak nasze spory. Zadzwoniłem do swojego mecenasa i zapytałem czy jest możliwość zakończenia tych dwóch spraw przez pojednanie. Przed rozprawami przekazaliśmy ten pomysł Robertowi Prystromowi, który od razu się na to zgodził. Przed sądem przeprosiliśmy się i podaliśmy sobie ręce – mówi Jerzy Łużniak.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komisja w terenie

Bulwar Cieplicki otwarty!

Wreszcie dobra droga

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~Jojo 8-05-2010 9:06
Brawo !
~O nie 8-05-2010 9:09
Znowu ten Prrystrom?
dolnoślązak 8-05-2010 10:07
Znowu będzie spokojnie i markotno. Jak wypełnić tę pustkę? A tak na marginesie, to fajna fotka ilustruje to historyczne wydarzenie.
~pytanie 8-05-2010 10:59
Czy Robert Prystrom w drugiej turze uzyska poparcie PO przeciw M. Obrębalskiemu?
~ ..do Jojo ! 8-05-2010 15:12
..za co ??
~Macol666 8-05-2010 16:47
Robert jest już skończony w Jelonce
~Bleeee 8-05-2010 17:52
...a może panowie podali też cenę tego porozumienia? Chyba że oglądaliśmy przez ostatnie dwa lata polityczną hucpę w ich wykonaniu :)
~Antagonista 8-05-2010 18:26
(oponent) – kłócący się z kimś, przeciwnik, przeciwieństwo protagonisty. Często przedstawiany jako złoczyńca w literaturze, teatrze, filmie i komiksach.
~Antagonista 8-05-2010 18:27
(z gr. antagônisma 'opozycja') – w biologii substancja blokujŕca normalnŕ pracć receptora. Antagonistŕ jest lek, który ma powinowactwo do receptora, ale nie ma aktywnoúci wewnćtrznej. Moýe osůabiă albo znosiă dziaůanie agonisty
~WsZ 8-05-2010 20:59
Panowie się pogodzili. Mniej my nadzieję że będą pamiętać o obietnicach składanych ludziom. Pan Prystrom chyba na pewno, gdyż po tylu latach w śród zwykłych ludzi nauczył się że słowo dane zobowiązuje, natomiast Pan Ł. może mieć z tym problemy. Panie marszałku!!!! Panie Ł. Wierzymy w Pana. Słowo Dane szarym ludziom musi być zrealizowane. To Ci szarzy ludzie sprawili że jest Pan Marszałkiem. Niech Pan o tym nie zapomina!!!!!!!
~HP 8-05-2010 21:54
Pan Ł. pracuje nad poparciem dla siebie bądź swojego kandydata Pana Z. w najbliższych wyborach. Ciekawe co tym razem obiecał Panu P. i czy tym razem dotrzyma obietnicy, bo po ostatnich wyborach prezydenckich nie dotrzymał obietnic stawianych Panu P. na spotkaniu w kowbojskim miasteczku, bowiem na przeszkodzie stanął niejaki Pan M., który teraz stał się wrogiem numer jeden.
~zVOrnik 8-05-2010 22:08
Jak widać Jerzy Łużniak potrzebował tragedii pod Smoleńskiem, ażeby dojść do wniosku, że nie ma sensu procesować się o tak błahe sprawy, natomiast Robert Prystrom, cytuję: "od razu się na to zgodził", ponieważ chciałby, "żeby ta kampania prezydencka i samorządowa odbyła się w Jeleniej Górze na zasadzie merytorycznego rozmawiania o mieście". I taka jest różnica klas między oboma panami.
~antagonista-protagonista 8-05-2010 22:31
robi---cio
~ 8-05-2010 22:47
..teraz juz wszyscy wiemy ! ~Hi ! ..Pan Robert śpi *pod kołderką !
~!!!!!!! 9-05-2010 1:04
08-05-2010 22:47 | ~ | IP: *.211.114.49 "..teraz juz wszyscy wiemy ! ~Hi ! ..Pan Robert śpi *pod kołderką !" - o Boże, piipi wróciła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~ 9-05-2010 1:17
Cieszę się, że Robert i Jerzy zgodzili si.ę na ugodę. Cieszę się też, że Robert staje się coraz bardziej normalny....
~do ~HP 9-05-2010 6:32
Niestety, pan Obrębalski przygarnial do PO sieroty po AWS i Przymierzu Prawicy, a one w podziękowaniu- zaraz po wyborach samorządowych 2006 -zaczęły robić mu krecią robotę. A zatem, gbyby do II tury w wyborczej walce o Jelonkę weszli dawni antagoniści, oddałabym głos na Roberta - przynajmniej nie jest dwulicowy.
~prawo wyborcze 9-05-2010 20:54
robuś od razu się zgodził, bo... nie chciał być znowu karany;-)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Niebezpieczne wyzwania

Sentymentalny powrót Watry

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Teraz lepiej widać

Stoi na stacji lokomotywa...

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
307
Tak
62%
Nie
36%
Nie wiem
3%