MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Środa, 15 lipca
im. Henryka, Włodzimierza

Po pierwsze: nie przynudzać!

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 28 kwietnia 2009, 14:11
Aktualizacja: Środa, 29 kwietnia 2009, 7:41
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Jak sprawić, aby z lekcji historii nie wiało nudą, ale ciekawymi wiadomościami, anegdotami i opowieściami z dziejów naszego miasta, które ubarwiając zajęcia zarażą uczniów regionalizmem i miłością do Jeleniej Góry? Nad tym zastanawiali się uczestnicy i prelegenci dzisiejszej konferencji w Gimnazjum nr 4.

Ivo Łaborewicz, Marcin Zawiła i Cezary Wiklik przedstawili zaproszonym dyrektorom szkół i przedszkoli oraz nauczycielom historii niewykorzystane możliwości, jakie tkwią w dziejach i współczesności Jeleniej Góry. Przekazana w ten sposób wiedza sama „wchodzi” do głowy, a podręczniki nafaszerowane nudnymi wykładami można spokojnie odłożyć na półkę. Podczas spotkania ofertę wydawniczą dotyczącą historii regionalnej przedstawiło wydawnictwo Ad Rem.

Wśród prelegentów zabrakło ks. prałata dr. płk. Andrzeja Bokieja, kustosza Sanktuarium Podniesienia Krzyża Świętego i proboszcza parafii garnizonowej, który miał mówić o różnych wątkach związanych z 300-leciem Świątyni Łaski. Duchowny rozchorował się i przebywa w szpitalu. Zastąpili go Cezary Wiklik i Marcin Zawiła.

Wcześniej jednak kierownik jeleniogórskiego oddziału Archiwum Państwowego Ivo Łaborewicz opowiedział o kronikarskich zapisach dokumentujących dzieje naszego miasta. Marcin Zawiła, choć poseł, ale przede wszystkim historyk – i jak sam powiedział – niespełniony nauczyciel – w pasjonującym wykładzie przybliżył te momenty i okoliczności historyczne, które są zapomniane lub nieznane, a mogłoby świetnie ubarwić nauczanie historii lokalnej.

M. Zawiła barwnie opowiadał o dziejach najazdu Lisowczyków, analizował przyczyny, z których zamek Chojnik stanął w tym, a nie w innym miejscu. – Miasto to przede wszystkim ludzie, a z ich dziejów można wykrzesać emocje – mówił prelegent. – Korzystajcie z życzliwości i otwartości kapłanów innych wyznań. Mamy świetnego księdza prawosławnego, który jest gotów bardzo wiele młodzieży opowiedzieć – podkreślił Zawiła. Zaproponował też rozwijanie wątku żołnierzy lwowskiej Armii Krajowej, którzy po wojnie trafili do Jeleniej Góry i tu żyli w konspiracji.

Pod nieobecność księdza Andrzeja Bokieja próbę przybliżenia dziejów i ciekawostek związanych z Kościołem Łaski podjął Cezary Wiklik, dziennikarz, fotograf, radny i przewodniczący komisji kultury w radzie miasta. Wspomagał go Marcin zawiła a prezentacja momentami przeradzała się w dyskusję. – Kościół Łaski pod Krzyżem Chrystusa – takiej nazwy trzyma się ksiądz proboszcz uważają ją za pierwotną – mówił Cezary Wiklik podkreślając znacznie świątyni dla Jeleniej Góry. – Wieża Eiffla jest symbolem Paryża, a nasze miasto w pewnym sensie symbolizuje kościół garnizonowy. Jest trwałym elementem jeleniogórskiej panoramy i jednoznacznie się z Jelenią Górą kojarzy – usłyszeli zebrani.

Kościół Łaski to nie tylko miejsce skupienia i modlitwy, lecz także potężne muzeum sakralne z ponad 1000 eksponatów. Jest to także świątynia, która przyciąga melomanów chcących usłyszeć brzmienie wspaniałych organów, a także pewien symbol wyznania ponad wszystkimi podziałami. – To symbol jeleniogórskiej tolerancji, która już przed wiekami wpisywała się w nieznaną jeszcze przyszłość i nawiązywała do idei znanych dziś z Unii Europejskiej – mówił Cezary Wiklik.

Wyjaśnił też okoliczności historyczne tło powstania kościoła. Wspomniał, o czym nie mówi się często, że akt łaski cesarza, który ewangelikom zezwolił na budowę świątyni, sporo kosztował: trzy tysiące złotych talarów i 100 tysięcy guldenów. Król Szwecji za „lobbowanie” pomysłu (świątynia została zbudowana według wzorca – kościoła św. Katarzyny w Sztokholmie) zainkasował 200 tysięcy guldenów, a mediator – 20 tysięcy. Najmniej na tym zarobił projektant świątyni, estoński architekt Martin Frantz, który musiał się zadowolić sumą 9 tysięcy guldenów.

Cezary Wiklik nawiązał też do przebogatej symboliki zawartej w murach kościoła. – Jeleń wykuty w jednej ze ścian nie ma nic wspólnego z herbem Jeleniej Góry. To symbol dążenia do Boga według słów jednego z psalmów „Jak jeleń pragnie wody ze strumienia, tak dusza moja pragnie Ciebie, Panie”. Do tego są jeszcze rzeźby: pelikana (ofiara miłości do Boga) oraz lwa i orła (zwycięstwo światła nad ciemnością). Prelegent opowiedział też o przypadku pastora Gottloba Adolfa, którego zabił piorun, kiedy z ambony głosił Słowo Boże. Wspomniał też o powojennych zamiarach wyburzenia części empor z wnętrza świątyni (zasłaniały światło). – Na szczęście tego zamysłu, którego zwolennikiem był nawet sam ks. płk. Kubsz, nie udało się zrealizować – dodał.

Zebrani dowiedzieli się też o planowanej na czerwiec paradzie z placu Ratuszowego do Świątyni Łaski. – Ma być ona zorganizowana w 200-lecie wielkiego pochodu, który z kolei odbył się w Jeleniej Górze w setną rocznicę posadowienia świątyni, która może pomieścić nawet 10 tysięcy wiernych, w tym cztery tysiące to miejsca siedzące.

Cezary Wiklik promował też swój przewodnik „Sekrety Jeleniej Góry”, który ukazał się drukiem nakładem wydawnictwa Ad Rem. Dzieło to nietypowe, mające niewiele wspólnego z tradycyjnymi tego typu pozycjami. Autor zaprasza na spacer od Wieży Krzywoustego do wież ciśnień za stacją kolejową. – To już zabytek techniki, bo powstały one w latach 60. XIX wieku – mówił C. Wiklik. Podczas spaceru, którego multimedialną prezentację można było zobaczyć dziś w „czwórce”, autor dostrzega ciekawe szczegóły, przypatruje im się z bliska, analizuje je.

– Inspiracją do powstania tej książki były liczne pytania o atrakcje w Jeleniej Górze. Kiedy poprosiłem kilku uczniów o wskazanie 10 miejsc wartych odwiedzenia, nikt nie potrafił wskazać więcej niż pięć, a cztery z tego to były kościoły – wyjaśniał autor. A – jak się okazuje – takich zakątków są nie tylko dziesiątki, ale nawet setki. – Nasze miasto jest godne takiej promocji – dodał Cezary Wiklik anonsując także swoje wydawnictwo „Jeleniogórzanie – kolorowe chwile” (o nim przeczytacie obszernie w najbliższym wydaniu tygodnika Jelonka.com).

Czy wiadomości, które usłyszeli dziś pedagodzy, pomogą w zainteresowaniu uczniów lokalnością? – Wszystko zależy od nauczyciela, bo dziś możliwości są nieograniczone – mówi Marzena Hryniewicka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8. – Już od pierwszej klasy ukierunkowujemy dzieci na poznawanie historii naszego miasta. Coraz częściej organizowane są też zajęcia poza szkołą: w Muzeum Karkonoskim i Książnicy Karkonoskiej – dodała. Nauczycielom będzie z pewnością łatwiej dzięki ofercie wydawniczej Wydawnictwa Ad Rem, które ostatnio jest na topie jeśli chodzi o częstotliwość i jakość wydawanych pozycji.

Ogłoszenia

Czytaj również

Guwer: To będzie profesjonalny skatepark treningowy

Przy Handlówce z darmowym parkingiem

Czyżby Andrzej Duda?

Komentarze (17) Dodaj komentarz

piipi 28-04-2009 16:19
..pamietamy o piastowskich poczatkach tej ziemi...po ktorych nastapila czarna dziura zwienczona zwyciestwem z maja 1945 roku. Warto..."dziure" uzupelnic prawda,a lekcja historii bedzie interesujaca.
~luis 28-04-2009 16:56
~Spity Gonzales 28-04-2009 17:55
W" zamierzchłych czasach mrocznej komuny" ,w latach sześćdziesiątych, pobierałem nauki w SP nr 3 w Cieplicach. Kierownikiem szkoły był wówczas przezacny , acz stanowczy Pan JERZY GRUSZKA. Ludzie , jak ON potrafił opowiadać na lekcjach historii ! Największy głąb , wagarowicz i rozrabiaka chętnie przychodził na JEGO lekcje. I zapewniam Was , nie były to lekcje o Mieszku I ( potem dziura) a następnie II wojna. Nie ma już teraz takich nauczycieli. Dlatego mamy , co mamy. Bez obrazy mądrej mniejszości młodzieży.
~pablosky 28-04-2009 18:07
jaka znowu dziura... co prawda lekcje historii pomijaja historie wlasnego regionu i skupiaja sie conajwyzej na historii Polski, ale o dziurze mowic nie mozna. w koncu kazdy wie, ze za niemca zylo sie w Jelonce najlepiej.
~BC 28-04-2009 18:55
Przyjemnie przeczytać, że Radny C.Wiklik robi taką "dobrą robotę". Jest to chyba jedyny Radny, który rozumie swoją rolę. Pozdrawiamy Panie Czarku :)
rymcycymcy 28-04-2009 19:23
Przed lekcją historii dobrze jest na zamkniętych powiekach namalować sobie oczy. Można wtedy spać, a prowadzący mysli, że słuchamy z takim wytrzeszczem ;)
~ago 28-04-2009 19:41
Ciekawe, kiedy ukaże się książka pana Radnego o znanych jeleniogórzanach, zapowiadana na luty? Maj za trzy dni...
~Spity Gonzales 28-04-2009 20:33
Aż miło popatrzeć, jak siedzi i (udaje że) słucha, jeleniogórska inteligencja. Ale czy cokolwiek rozumie, to już inna sprawa. P.S. Zagadka: z którego roku jest poniemiecki rozkład jazdy pociągów na jednym ze zdjęć? (skubi, daj głos!).
~Spity Gonzales 28-04-2009 20:46
Człowieku z Wrocławia. A weź się delikatnie mówiąc , od mojego nicka.
~Spity Gonzales 28-04-2009 20:55
spity gonzales z godz.20:33 , to mój klon.
piipi 28-04-2009 21:20
~AGO..gdzie bylas ?.Nasz CIEN juz Ciebie szuka i rowniez Piipi jest smutno bez tych Twoich pouczajaco-fajnych komentarzy !. *Fajnie,ze jestes !.*Pozdrawiam.piipi.
~Spity Gonzales 28-04-2009 23:40
Nie prawda, klon napisał posty o godz. 20:46 i 20:55.
~zVOrnik 28-04-2009 23:52
Jest w J. Górze taki nauczyciel historii, który często zamiast o historii opowiada o swoim życiu prywatnym (np. o jakiejś swojej cioci z Leszna czy coś takiego :P ) ale to i tak spoko ziom. Ale tak w ogóle najlepsi historycy w miescie to Groniu i p. U. z gim1
~uczestnik konf 29-04-2009 12:03
do "ago" - książka już jest, była o tym mowa na konferencji i była tam prezentowana, py. "Jeleniogórzanie - kolorowe chwile". Do "spity" - na konferencji (i w książce" - "Sekrety Jeleniej Góry", prezentowanej na konferencji) była mowa o tym, że rozkład jazdy pociągów pochodzi z 1943 r.
reggie93 29-04-2009 18:48
Tak jak ~Spity Gonzales napisał - są nauczyciele, którzy swoją osobą wręcz zachęcają do tego, żeby być na lekcjach historii ;) Pani Wiśniewska (aktualnie nieobecna w szkole) z czwórki to jest nauczycielka! ;P Siedziałem na tej konferencji i ostatecznie stwierdzam, że takie "schadzki" są potrzebne (także żeby dobrze zjeść ;p).
~ago 29-04-2009 21:03
do ~Uczestnik konf - Bardzo dziękuję, widocznie zmieniono tytuł. W artykule zapowiadającym książkę kilka miesięcy temu był nieco inny. Zatem będę wiedziała również, o co pytać w księgarniach.
~uczestnik konf 29-04-2009 21:17
skubi, o pociagach mowa a ty nie szczekasz ? hau hau

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Będą widoki ze Zbójeckich Skał

Promesy dla gminnych jednostek OSP

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Śmieci przy ścieżce na Perłę Zachodu

Przetarg na kolejną stację

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
728
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
13%