MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 14 lipca
im. Kamila, Marcelina

Piszą donikąd

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Środa, 22 czerwca 2005, 0:00
Aktualizacja: Środa, 18 stycznia 2006, 9:10
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Listonosz twierdzi, że właściciele pensjonatu nie mają prawa do otrzymywania listów.

Ten list po kilku dniach od wysłania wrócił do nadawcy z adnotacją, że Mieszko nie istnieje. W ten sposób zorientowaliśmy się, że część korespondencji do nas nie dociera – mówią Anna i Romuald Ziołowie.
Właściciele pensjonatu Mieszko mają problemy z otrzymywaniem korespondencji. Zdaniem poczty nie mają prawa do odbioru przesyłek.

Anna i Romuald Ziołowie od 2002 roku prowadzą pensjonat Mieszko w centralnym punkcie Karpacza.
O tym, że część korespondencji zaadresowanej na adres ich domu wczasowego do nich nie dociera, dowiedzieli się przypadkiem w październiku ubiegłego roku.

Właściciele pensjonatu próbowali zainteresować prokuraturę oraz zwierzchników urzędu pocztowego w Karpaczu. Stwierdzono, że winę za sytuację ponoszą zainteresowani, którzy według niego sami odmawiają przyjmowania korespondencji i nie informują nadawców, w jaki sposób właściwie ją adresować.

Renata Polak, kierownik Centrum Usług Pocztowych
w Karpaczu tłumaczy, że państwo Ziołowie nie są uprawnieni do odbierania przesyłek zaadresowanych do domu wypoczynkowego Mieszko.
– Jesteśmy właścicielami domu Mieszko. W wypisach z ewidencji działalności gospodarczej jest podany adres Mickiewicza 2. Mamy też zaświadczenie z urzędu miejskiego. Jak mamy jeszcze udowodnić, że korespondencja jest adresowana do nas – oburza się Romuald Zioło.
Listonosz Krzysztof Dobiecki, który obsługuje tę część Karpacza tłumaczy, że roznosząc przesyłki musi stosować się do regulaminu.– Gdybym doręczył je osobie nieuprawnionej, miałbym problemy. Gdy przychodzę do Mieszka i proszę o dokumenty potwierdzające, spotykają mnie nieprzyjemności. Ostatnio siłą wyrzucono mnie z budynku – skarży się listonosz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Guwer: To będzie profesjonalny skatepark treningowy

Posprzatał piwnicę, nie segregował odpadów

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~guine 23-06-2005 15:23
Hmmm... co to jest "donikąd"? ;) Tego nie znam, słyszałem kiedyś tylko o "do nikąd" ;p

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Śmieci przy ścieżce na Perłę Zachodu

Przy Handlówce z darmowym parkingiem

"Weekend z deską" w Bolesławcu

Skatepark za frekwencję?

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
672
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
14%