MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Pijany ochroniarz pilnował MOPS–u

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 15:08
Aktualizacja: 15:09
Autor: Angela
Dwa i pół promila alkoholu we krwi miał pracownik ochrony, który zamiast strzec budynku Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze, postanowił tęgo popić. Sprawa wyszła na jaw, kiedy na teren budynku weszła kontrola z firmy ochroniarskiej. Mężczyzna stracił pracę.

Surowe konsekwencje spotkały mężczyznę, który wczoraj na nocnej zmianie zamiast wykonywać swoje obowiązki, chciał umilić sobie służbę przy butelce. Nie spodziewał się jednak, że rano jego pracę skontroluje szef firmy. Wówczas okazało się, że pracownik śpi i jest kompletnie pijany.

O godzinie 7.20 rano sprawę zgłoszono na policję. Badanie alkomatem wykazało, że pracownik miał w organizmie około 2,5 promila alkoholu. W MOPS- ie zamieniono ochroniarza, natomiast pracownik na podwójnym gazie wyleciał z pracy ze zwolnieniem dyscyplinarnym.

– Zwracamy ogromną uwagę na to, jakich ludzi przyjmujemy do firmy – mówi Arkadiusz Wleklik, pełnomocnik ochrony z firmy YAX – Wlekliks z Legnicy, która została wyłoniona do ochrony MOPS – u w Jeleniej Górze. – Niestety podczas rekrutacji kandydaci często ukrywają swoje skłonności np. do picia alkoholu.

– Dlatego takie sytuacje incydentalnie się zdarzają. Staramy się takie zjawiska minimalizować częstymi kontrolami, której dokonaliśmy m.in. w MOPS. Był to pracownik, który bez zastrzeżeń wykonywał swoją pracę około pół roku i nigdy nie spodziewalibyśmy się, że zachowa się w taki sposób. Już wyciągnęliśmy wobec tego pracownika konsekwencje. Został on zwolniony dyscyplinarnie – dodał A. Wkleklik.

– Mam nadzieję, że takich ludzi będą eliminować również inne firmy ochroniarskie, bo taki człowiek psuje opinię wszystkim ochroniarzom, którzy pracują uczciwie – podkreślił.

Ogłoszenia

Czytaj również

Poważne poparzenie w Jeżowie Sudeckim

Kierowca zatrzymany po pościgu

Pożegnali Słońce

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~mopsik 10-08-2009 18:40
pasowal do calej ekipy metow ktora tam przychodzi po zasilki....
~Pracodawca 10-08-2009 18:55
Wyrazy uznania dla szefa firmy ochroniarskiej, który zdecydowanie eliminuje takich pracowników i nie chowa głowy w piasek. Szkoda tylko, że obowiązujące przepisy nie dają możliwości dla pracodawcy egzekwowania od pijaków itp. "pracowników" innych konsekwencji, np. zwrotu kosztów badania lekarskiego uprawniającego do pracy, lub utraty prawa do nabytego urlopu-jak kiedyś miało miejsce.
~wołosz 10-08-2009 20:10
Jaka firma tacy pracownicy
~ 10-08-2009 20:26
może chłop miał kaca albo był po weselu?
~x 10-08-2009 20:31
pierdu, pierdu, pierdu, pierdu :) Osobiscie pracuję w pewnej firmie ochraniarskiej, wczesniej pracowałem w jeszcze kilku innych, łącznie mam ok. 10 lat starzu w tym zawodzie i jako zwykły ochroniarz-stróż, jak równierz konwojent, czy kierownik obiektu i jeszcze nigdy nie spotkałem się z taką jak tu opisywaną sytuacją, żeby ktoś spożywał alkohol na służbie.
~til 10-08-2009 20:51
I tak gościu pewnie był zatrudniony na umowę zlecenie jak większość ochroniarzy.
~bzzz 11-08-2009 7:33
Robi sobie gość reklame ze niby to on i jego firma taka fajna i solidna ... ehhhh....
Patol 11-08-2009 9:21
Dobra ochrona! Przynajmniej się takiemu włączy nieśmiertelność i jest ostry jak bżytwa!
~smiechnasali 11-08-2009 12:04
ochrona czy dozorca?zatrudniony z grupa inwalidzką?litosci co to za kraj w ktorym pozwala sie na taki kabareton! zenada!
~go go 11-08-2009 13:54
Na pewno emeryt z MSWA (we wszystkich firmach pracują tacy na dorobku!!)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Warsztaty modelarskie

O rozpadających się górach

Teraz lepiej widać

Studium na początek

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
26
Tak
77%
Nie
23%
Nie wiem
0%