MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 1 października
im. Danuty, Igora, Remigiusza

Pierwszy września już tuż tuż

Wiadomości: JELENIA GÓRA/kraj
Wtorek, 24 sierpnia 2010, 6:25
Aktualizacja: 6:27
Autor: Gabi
Rodzice i ich pociechy coraz śmielej rozglądają się po rynku wydawniczym i papierniczym. Wyprawka dla dziecka, które chodzi do szkoły może kosztować nawet tysiąc złotych. Komplet nowych książek kosztuje około 350 złotych, a używanych około 170 zł.

Niestety nie wszyscy rodzice mogą pozwolić sobie na kupno używanych książek, ponieważ ich dzieci mają odmienne podręczniki do większości przedmiotów i muszą mieć nowe książki. Dokupić trzeba także przybory szkolne, zeszyty, buty, plecak, ubezpieczyć dziecko, wpłacić na komitet rodzicielski. Wielu rodzin nie stać na taki wydatek, choć w marketach i księgarniach mamią nas promocjami.

Rodzice coraz częściej zwracają się do banku o pożyczkę na wyprawkę. Bankowcy zauważyli, że przed rozpoczęciem roku szkolnego przychodzi więcej ludzi niż przed świętami Bożego Narodzenia. Nisko oprocentowaną pożyczkę można dostać prawie w każdym banku. W mBanku maksymalnie można dostać kredyt do 4 tyś. złotych, w nisko oprocentowanych ratach rozłożonych maksymalnie na 24 miesiące. Swoją ofertę wystosował także Skok Stefczyka, który mocno reklamuje się w radio i gazetach.

Co ciekawe znienawidzone przez uczniów i rodziców mundurki trzy lata temu natrafiły na mur. Można powiedzieć, że nie zdobyły akceptacji. W tym roku można zauważyć zgoła inną tendencję. Dziś mają one podkreślić elitarność i unikalność szkoły. Dress code gimnazjalisty lub licealisty musi być wyrazisty i czytelny. Dochodzi nawet do tego, że szkoły zwracają się z prośbą do projektantów, aby zaprojektowali strój dla ucznia. Czy jest to potrzebne? Czy mundurki zaprojektowane specjalnie dla danej szkoły z dobrego materiału są potrzebne? Na to musza sobie Państwo sami odpowiedzieć.

Nie zmienia to jednak faktu, że wydatki na wyprawkę dla dziecka są ogromne i powinny się zmniejszyć. Osoby, u których dochód na członka rodziny nie przekracza 351 zł może liczyć na pomoc ze strony szkoły lub instytucji wspomagających.

Ogłoszenia

Czytaj również

"Leniuchem" do kolei na Kopę

Informacja wojewody ws. koronawirusa (aktualizacja)

Policjanci będą szkolić księży z Dolnego Śląska

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~Meg 24-08-2010 8:31
jasne, ale ja mam wiekszy dochód a mimo to i tak mnie nie stac na te wyprawki , sama wychowuje dwójkę dzieci i dwoje na raz wyprawic to dla mnie nie lada kłopot, i ja nie dostanę pomocy bo przecież pracuję
Piipi Jelonkowa 24-08-2010 9:26
.. i ..wrzesien 1939
~Kaśka K. 24-08-2010 15:02
co roku wielki dramat bo dziecko idzie do szkoły. A kto każe kupować wszystko za jednym zamachem? Moja córka idzie teraz do drugiej klasy gimnazjum i musi mieć wszystkie podręczniki nowe. Jednak listę dostała już w czerwcu i wtedy kupiłam część. To samo było z przyborami i ubraniami. Przez całe wakacje co miesiąc kupowałam coś do szkoły, resztę dokupię na początku września. I nie muszę brac pożyczki mimo, że wychowuję córkę sama i nie zarabiam kokosów.
~do Kaśka K 24-08-2010 23:36
Ale są rodziny w których rodzic wychowuje nie tylko 1 dziecko w wieku szkolnym.
~SARBLE 25-08-2010 0:31
/~do Kaśka K/ Nie ważne, czy kupujesz za jednym razem, czy na raty.To jest chore,aby w normalnym państwie,był problem z wyposażeniem dziecka do /bezpłatnej/szkoły. Znamy realia zarobkowe,więc jeżeli wyprawka do szkoły na 1 dziecko,w bardzo wielu rodzinach, wynosi w granicach 30-50% miesięcznego wynagrodzenia-to jest granda. Ale będzie tak dopóty,dopóki będzie nasze przyzwolenie. Wszyscy narzekają,płaczą,ale godzą się na to i biorą te, także nienormalne pożyczki,aby dziecko dobrze wypadło w szkole.Ale tu powstaje nowy problem,bo książki są, ale śniadanka w szkole nie ma i okazuje się,że nasze dzieci są głodne,bo niestety trzeba spłacić pożyczkę,którą zaciągnęło się na książeczki. A co by się stało gdyby rodzice się zbuntowali i nasze dzieci /jak jeden mąż/ do szkoły poszły bez podręczników. Może wtedy ktoś by wymyślił dobry sposób, na to,aby nauka naszych dzieci nie pogrążała rodzin w kryzysie. Acha! Książki,książkami,ale na dzień dobry,dochodzi jeszcze ubezpieczenie,komitet rodzi
~SARBLE 25-08-2010 8:57
cd.komitet rodzicielski,ochrona itp. A mam jeszcze pytanie do K.K.-czy jako samotna mama zarabia 800-1000zł i ma opłaty ok.400-500zł miesięcznie.
~Kaśka K. 25-08-2010 10:03
Zgadzam sie z wami w całej rozciągłości. To chore państwo i będzie jeszcze gorzej jeśli wprowadzą ten nowy VAT na książki. Wydatki szkolne w tym roku wyniosły mnie prawie całą jedną pensję bo zarabiam 1200 zł. Zaznaczam, że nie kupowałam nic markowego.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

64 nowe zakażenia (aktualizacja)

Żłobek z wyróżnieniem

O bezpieczeństwie

Kiedy zniknie ten wykop?

Gra Miejska w Piechowicach – 3 października

Sonda

W Jeleniej Górze pojawiły się miejskie hulajnogi. Czy to przydatny środek lokomocji po mieście?

Oddanych
głosów
376
Tak
42%
Nie
48%
Nie wiem
10%