MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Pierwsze koty za płoty na inaugurację szczypiornistek Carlos Astol?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 7 września 2008, 20:32
Aktualizacja: Czwartek, 18 września 2008, 22:13
Autor: JEN
Fot. Benny
Takie pytanie rodzi się po tym, co zobaczyło niespełna 500 kibiców w meczu pierwszej kolejki ekstraklasy żeńskiego szczypiorniaka w niedzielę (7 września) w hali przy ul. Złotniczej, po meczu miejscowego Carlos Astol ze Zgodą Ruda Śląska, przegranym przez gospodynie na własne życzenie.

Spotkanie od początku miało wyrównany charakter, ale tylko dlatego że przez cały mecz najsłabszym ogniwem były bramkarki Carlos Astol, które puszczały kilkakrotnie nawet strzały z tak zwanego zerowego kąta z prawej strony. Znawcy problemu mówią, że w takiej sytuacji wystarczy sztywno stanąć i nie ruszać się w bramce, a gola nie będzie. Były.

Dlatego nie warto w zasadzie relacjonować przebiegu całego tego spotkania, w którym aż roiło się od prostych błędów w wykonaniu gospodyń. Jednak dla przyzwoitości warto wspomnieć, że było bardzo wyrównane i często na tak zwanym stryku i zakończyło się w pierwszej części meczu wynikiem 14:12, po efektownej akcji, najlepszej na boisku, Marty Oreszczuk.

Druga część spotkania to dalsza wymiana ciosów do 40 min. kiedy było: 20:19. Zaraz potem po karnym Marty Gęgi zrobiło się 22:19, a w 46 min. 26:20 po dwóch bramkach Iriny Latyszewskiej i wydawało się w 46 min., że jest po meczu.

Niestety, potem "nastąpił paraliż naszych zawodniczek", które grając w końcowej części spotkania w osłabieniu po kolejnych wykluczeniach, nie zdobyły do 57 min. bramki i dały się dojść na remis: 26:26. W dodatku w końcówce przegrały jedną bramka w ostatnich sekundach. Przegrać ten mecz, to była sztuka w wykonaniu miejscowych.

W tej sytuacji bardzo się podobała reakcja najwierniejszych kibiców Carlos Astol, którzy podziękowali naszym zawodniczkom po meczu za ambitną grę, bo to jest sport. Nic się stało, można powiedzieć za nimi, a w kolejnych meczach musi być tylko lepiej.

Wydaje się ponadto, że nasze zawodniczki nie wytrzymały presji ze strony kibiców, którzy nie dopuszczali do myśil tego, że mogą przegrać to spotkanie.

Carlos Astol – Zgoda Ruda Śląska 28:29 (14:12)

Carlos Astol: Danuta Skompska, Anna Baranowska – Marta Gęga 9, Irina Latyszewska 6, Anna Frusewicz 4, Marta Oreszczuk 3, Monika Odrowska i Marta Dąbrowska po 2, Marzena Stochaj 1.
Dla Zgody najwięcej Anna Świszcz 8.

Ogłoszenia

Czytaj również

Rok niespełnionych obietnic

Nauczyciele dzieciom

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Komentarze (36) Dodaj komentarz

~ 7-09-2008 21:22
nie anna tylko aleksandra
~janusz 7-09-2008 21:28
miala byc walka o pudło z taka gra bedzie o utrzymanie...
~gość 7-09-2008 21:31
Bramkarka Aleksandra Baranowska
~ 7-09-2008 21:35
tak sie dzieje jak klub ma w miare doswiadczona bramkarke Danute Skompska,ktora grala juz w extralkasie,aaa...wpuszcza mloda,nieograna w pierwszym skladzie Ole Baranowska,ktora gra caly mecz to wiadomo ze sie spali na wstepie...nic dodac nic ujac GRATULUJE TRENEROM POMYSLU:))))a moze tak mialo byc???czyzby ktos sprzedal mecz???
~Maria 7-09-2008 21:49
Żenada i jeszcze raz żenada .Zawodniczki grały bez koncepcji i pomysłu .Trener nie panował nad zmianami brak lidera zespołu .Gra nowych zawodniczek beznadziejna .Żółta kartka dla trenera i zespołu.
~Galon 7-09-2008 21:51
śmiech na sali..... naprawde brak słów tylko trzeba płakać, lepiej jak zawodniczki zmienią dyscypline sportu na rzutki albo brydza...... !!!!!!! bo kaleczą ten piękny sport jakim jest pilka ręczna. !!!!!!
~witek 7-09-2008 22:12
bylem! widzialem!! mecz byl naprawde emocjonujacy jednak dzisiejsza porazke nie traktowalbym zbyt serio. mysle ze z uplywem czasu kiedy atrapa wejdzie na swoje tory to samo stanie sie z naszymi ulubienicami;p pozdrawiam! aaaa i wielkie gratulacje dla moniki odrowskiej. piekny mecz)
~zdruzgotany 7-09-2008 22:32
szczypiornistki na szczypior
~zdruzgotany 7-09-2008 22:34
w dodatku "roiło się od prostych błeów w wyjkonaniu gospodyń"
~szczypior 7-09-2008 23:12
No cóż... niestety spełniły sie moje przewidywania przed tym spotkaniem ...:( gra naszej drużyny niemile mnie zaskoczyła takiego braku profesjonalizmu od strony "Naszych" dawno nie widziałem. Widocznie stać je tylko na zadzieranie nosa idąc po mieście bo to robią z całą pewnością prefesjonalnie i bez zarzutów ;)
~Hustawka 8-09-2008 9:31
~gość 8-09-2008 9:57
gratulacje dla Moniki Odrowskiej?Za co?Za to, że "spieprzyła" co tylko mogła, 4 błędy, jeden po drugim..chyba byliśmy na różnych spotkaniach. Do KK : fajnie, że jesteście z dziewczynami,podtrzymujecie, ale to, co zrobiliście po meczu , te niesmaczne okrzyki dla dziewczyn ze Zgody, to jest poniżej krytyki...Nie ich wina,że wygrały...pozdrawiam
~Mnich 8-09-2008 10:26
Zawodniczki ze Zgody otrzymały te okrzyki bo same do tego sprowokowały. Wyzywały Nas i pokazywały środkowy palec, mieliśmy się odwrucić i wyjść? Gdy nie było już nikogo na hali, podeszły do Nas i powiedziały że jesteśmy bandą baranów i cwe...ów. Trzeba było być z Nami to byś wiedział dlaczego tak krzyczeliśmy.
~Kilka pytań do Prezesa 8-09-2008 10:31
co z tymi zakupami ? Pozytywnie ocenić można jedynie Baranowską, ale bez obrony żadna bramkarka nie poradzi. jak to jest z trenerem ? Bez swiatła zawodniczki witało 3 szkoleniowców, mecz prowadziła dwójka szkoleniowców a z tyłu wspomagał ich dodatkowo sam prezes. W normalnym klubie rządzi i prowadzi spotkanie jeden trener. czy zawodniczkom przybędzie ochoty grać z bardziej wymagającymi orzeciwniczkami (Lublin, Lubin, Gdańsk) ? co z rzutami sam na sam Marzenki i podaniami do przeciwniczek Ani ? Jaki będzie wynik najbliższego spotkania ?
~Chustawka 8-09-2008 11:37
Karlos do Piekarni !!! tam Ci wyjdzie:)
~... 8-09-2008 12:10
to nie wina karlosa,bardziej trenera i szkoleniowców .Wielka rozpierducha, na meczu powinien być tylko jenen, a nie paru doradców bo każdy mówi co innego i miesza w głowie
~nieZgoda 8-09-2008 12:26
Nie zgadzam się z ostatnim akapitem tego artykułu: "...nasze zawodniczki nie wytrzymały presji ze strony kibiców...".... przecież one są już tak doświadczone, że nie powinna być im straszna PRESJA!! i czy one aż tak bardzo przejmują się kibicami???? .... a co do meczu.... prowadziły 26:20 i dały sobie wrzucić 7 bramek z rzędu. W ostatniej akcji więcej szczęścia miały Panie ze Śląska i to wykorzystały... Wydaję mi się, że Jeleniogórzanki będą walczyć o miejsce w środku tabeli.
~do Mnicha i KK 8-09-2008 13:12
te wasze zachowanie... "pytaliście" Zgody gdzie ich kibice? ciekawe ilu z was będzie kibicować naszym dziewczynom w lublinie, co? jak wtedy one będą się czuć gdy w ich kierunku będą leciały takie teksty... poza tym: macie jakieś dowody że sędziowie "wzięli" za mecz? bo te skandowanie: "sprzedawcy, sprzedawcy!" ma chyba jakieś podstawy zwykłe z was kibolstwo a nie jakas poważna żyleta...
~edyta 8-09-2008 14:01
jest problem-treneraWąsa on się już si,e nie nadaje nie panuje nad drużyna
~ja;] 8-09-2008 15:31
coo? co Wy pieprz... w niektórych momentach meczu wydawało mi sie że sędziowie gwizdali nawet na naszą korzyść więc o przekupstwie nie ma mowy.. według mnie szrtuką jest tak śmiesznie przegrać mecz po tak wysokim prowadzeniu.za dużo błędów naraz i zgoda nas dogoniła.zwalanie winy na Baranowską jest bezsensowne gdyż zmieniała sie ze Skompską i ta nie pokazała wiele więcej lub nawet nic.fakt Baranowska nie obroniła ze 3 bramek niemalże z zerowego konta,ale reszta?to już chyba wina naszej"miekkiej"obrony
~bozydar 8-09-2008 17:20
dziewczyny na kase do tesco!!!!
~cycus 8-09-2008 18:23
a gdzie komentarze po meczu tak jak komentowano przygowania i pelen profesjonalizm prowadzenia druzyny ?
~kk 8-09-2008 18:57
Trener Wąs wprowadził w ostatnich 10-ciu minutach takie zamieszanie robiąc zmiany po 2 po 3 zawodniczki co chwilę , krzycząc jak opętany, zamiast wyciszyć grę i zachować 6-cio bramkową przewagę skupiając się na obronie. Gratuluję ,, strategii i opanowania". Zmarnować taką przewagę to trzeba mieć talent.
~kk 8-09-2008 19:04
Trener Wąs wprowadził takie zamieszanie przez ostatnie 10-min wprowadzając po 2 po3 zawodniczki ,krzycząc jak opętany. Zamiast wyciszyć grę i skupić się na obronie zachowując 6-cio bramkową przewagę. Gratuluję ,,strategii i opanowania "
~fuko 8-09-2008 19:46
zgazdzam się!
~ja;] 9-09-2008 11:40
trener Wąs? tam juz nie wiadomo kto jest trenerem czy p.Jeż czy Wąs czy sam Karlos.. hahaha porażka
~122 9-09-2008 14:56
na meczu powinien być jeden trener!!! zgodze się z tobą bo tak to nigdy nie będzie ładu , a chodzi chyba o to żeby dziewczyny się skupiły na grze a nie wysłuchiwały krzyków z boku.!!!
~gość 9-09-2008 18:54
Wiadomo, że dobra bramkarka , to 50% sukcesu drużyny, ale w tym meczu nie było bramkarek i nie było drużyny, to, co było grane w obronie, to był wielki szok...
~golik 9-09-2008 22:13
Odnoszę wrażenie, że zespół jest nie przygotowany do gry. Przecież na dobra sprawę z poprzedniego składu ubyła tylko bramkarka / z całym szacunkiem, ale P.Jeż nie stanowiła o jego sile/. A tutaj brak kogokolwiek do pokierowania tym zespołem na parkiecie. Brak koncepcji gry i sportowego wyrachowania...Ale przecież trener, prezes, zamiast prowadzić zespół , usiłują sędziować. Głupie faule i głupie kary...to jedna z przyczyn. Gra w obronie nie istniała w ogóle, żaden bramkarz nie podoła rzutom z 6-7 metrów. Choć bramki z tzw. zerówki obciążają bramkarkę. Dlaczego nie oszczędza się sił najlepszej snajperki...po co ona szarpie w obronie. Na pełne 60 min. rzadko kogo stać. No i skuteczność..../6 zmarnowanych setek- to za dużo jak na wyrównany mecz /. Czarno można widzieć przyszłość z taką grą...a przecież teraz wyjazdy do renomowanych przeciwników. Być może czas i możliwości P. Wąsa ...w tej drużynie dobiegły końca.
~Carlos & AZS 10-09-2008 7:33
Ale z Was kibice, wstyd! Jeden mecz nie wyszedł i już lokalna żałoba, a może by tak na stosie spalić zawodniczki a zarząd na krzesło? Jak Carlos wygrywał z Zagłębiem, Rudą i Piotrcovią na wyjeździe w play-offach każdy krzyczał że to jego drużyna! Brawo laski! A ja się pytam jakim prawem teraz piszecie takie rzeczy? Tacy z Was kibice?
~Kibic AZS 10-09-2008 8:38
Ile krytyków.. poczekajmy na parę meczy i dopiero piszcie taką krytykę. Jakoś wcześniej nikt nie proponował, żeby Szanowny trener Z.Wąs odszedł ze swojego stanowiska - KOMPLETNA BZDURA!!! Zamiast dodać otuchy zawodniczkom to najeżdżacie. JA ŻYCZĘ I WIERZĘ, ŻE BĘDZIE LEPIEJ!:) NA DZIEWCZYNY NADAL BĘDĘ CHODZIĆ, ZAPRASZAM WSZYSTKICH BO WARTO!!! POZDRAWIAM
~iya 10-09-2008 14:42
Na innych meczach piłki ręcznej kobiet też było cieniutko / a wiem bo byłem w Chorzowie i Gdyni /, więc nie ma się co podniecać i spokojnie czekać na następne mecze. Pozdrawiam dziewczyny i trenera Wąsa. Życzę wam wielu wygranych meczów!
~Grzechu 11-09-2008 15:16
Do Prowadzącego doping/kibicowanie: Odezwij się do mnie na gg: 2044543 albo podaj swój numer - mam ważną sprawę ;)
~evreux12 13-09-2008 13:46
SPR-Carlos 19 min meczu 8-8 po golu Oreszczuk !!!!!! Dawac laski :))
~evreux12 13-09-2008 13:55
SPR-Carlos 19 min meczu 8-8 po golu Oreszczuk !!!!!! Dawac laski :))
~evreux12 13-09-2008 13:58
do 28 min po 14! Pozniej ostatnie 2 min i strata 4 bramek (chyba rozluznienie pod koniec polowy lub brak sil :/) ostatecznie po 30 min 18-14 dla SPR :/// NIE PODDAJEMY SIE LASKI!!!!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Droga po remoncie

Dziewiątka zdobyła Karpacz

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Spotkanie ze Smarzowskim

Porażka w Żorach

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
824
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%