MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

„Pierwsza brygada” z rezerwą i kombatantami

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 15 sierpnia 2010, 13:33
Aktualizacja: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010, 7:35
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Po raz pierwszy w historii Święta Wojska Polskiego w Jeleniej Górze w obchodach nie wzięli udziału żołnierze służby czynnej. – Pomagają mieszkańcom zalanych terenów lub pojechali na misję do Afganistanu – mówił ppłk rez. Henryk Gołębiowski.

Uroczystości w 90. rocznicę Bitwy Warszawskiej odbyły się przed Pomnikiem Wolność i Niepodległość przy Kościele Łaski. Marsza Pierwszej Brygady zagrała Orkiestra Dęta Filharmonii Dolnośląskiej, która wcześniej – od Bramy Wojanowskiej do samej świątyni prowadziła defiladę pocztów sztandarowych weteranów oraz policji. W pochodzie szli także samorządowcy oraz mieszkańcy miasta.

Przy Świątyni Łaski odbyła się oficjalna część uroczystości. Zabrzmiał hymn państwowy, wciągnięto na maszt flagę narodową. Podpułkownik Gołębiewski powitał przybyłych gości i organizatorów święta: przedstawicieli Urzędu Miasta w Jeleniej Górze z prezydentem Markiem Obrębalskim na czele oraz Stowarzyszenia Radar z honorowym prezesem gen. bryg. w stanie spoczynku Bronisławem Peikertem. Był poseł Marcin Zawiła oraz radni miejscy z przewodniczącym Hubertem Papajem. Zatrzymali się także wierni, którzy wyszli z mszy sprawowanej w dzisiejsze Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Po raz pierwszy w historii Święta Wojska Polskiego w Jeleniej Górze w obchodach nie wzięli udziału żołnierze służby czynnej z bliskich naszemu miastu garnizonów z Bolesławca i Świętoszowa. – Pomagają mieszkańcom zalanych terenów lub pojechali na misję do Afganistanu – mówił ppłk rez. Henryk Gołębiowski.

Z powodu narady w sztabie kryzysowym działań na terenach dotkniętych powodzią nie przybyli także wicemarszałek Jerzy Łużniak i przewodniczący Sejmiku Dolnośląskiego Jerzy Pokój. – Przysłali pozdrowienia. Mają być obecni na popołudniowej części obchodów.

W okolicznościowych przemówieniach Marek Obrębalski podkreślił wagę zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej w 1920 roku dla późniejszej historii Polski. Generał Peikert – podobnie jak szef Jeleniej Góry - z nostalgią wspomniał czasy, kiedy w naszym mieście działał garnizon. – Dziękuję żołnierzom, że choć jednostki już nie ma, wciąż możemy obchodzić Święto Wojska Polskiego – dodał gen. Peikert. Obydwaj życzyli wojskowym – zarówno służby czynnej jak i rezerwistom – wiele pomyślności i samego zdrowia.

Wszystko przy udziale pocztów sztandarowych organizacji kombatanckich oraz policji. Przedstawiciele władz samorządowych i weteranów złożyli symboliczne wiązanki kwiatów, aby uczcić pamięć żołnierzy poległych na wszystkich frontach. O godz. 13 rozpoczęła się msza święta za Ojczyznę i wojsko.

Na godzinę 17 zaplanowano posadzenie Dębu Pamięci Żołnierskiej połączone z odsłonięciem tablicy pamiątkowej w pobliżu Biblioteki Naukowej Kolegium Karkonoskiego przy ulicy Lwóweckiej. Święto zwieńczą zawody strzeleckie o Puchar Generała. Początek: godz. 17.45 na strzelnicy KS Polonia (dawna strzelnica sportowa CSR).

Wkrótce - VIDEO

Ogłoszenia

Czytaj również

Jest wykonawca klubu seniora

Jest szansa na miliony

Marszałek Senatu w Jeleniej Górze

Komentarze (34) Dodaj komentarz

~fann 15-08-2010 14:06
Golębiewski to bedzie hotel, a witajacy podpulkownik nazywa sie Gołębiowski ;) zenuaaa ;)
~andi2007 15-08-2010 14:06
Czekamy na zdjęcia.
~sickk 15-08-2010 14:08
W Polsce nie ma juz zolnierzy sluzby czynnej i tak ;) wiec skad mieli sie pojawic na Placu ;)
~corporal 15-08-2010 14:20
Jak na równoprawnego członka NATO, to dysponujemy faktycznie porażającą ilością wojska! Żeby tylko Lichtenstein nie dokopał się do papierów z których jasno wynika, że jest z Polską w stanie wojny!
strwag 15-08-2010 15:17
to stalibyśmy się obywatelami Lichtensteinu. Zmieniły by się nazwiska paru polityków, Donalda zastąpił by Helmut ale co w tym złego?
~pob77 15-08-2010 15:53
sickk! Miałeś na myśli żołnierzy zasadniczej służby wojskowej, czyli tych odbywających służbę z poboru. Obecnie jak najbardziej w armii mamy żołnierzy służby czynnej. Żołnierze nie będący w służbie czynnej, to rezerwiści i żołnierze w stanie spoczynku. Nie mamy już w kraju obowiązkowej służby wojskowej, mamy służbę ochotników. Oni tworzą armię zawodową. Niedawno powstały Narodowe Siły Rezerwowe, również formacja ochotnicza, ale mniej kosztująca niż armia zawodowa, bo w niej służą żołnierze rezerwy. Nawet nie zauważyłeś, że na placu było trzech żołnierzy służby czynnej, tj. ksiądz płk - proboszcz kościoła i dwóch oficerów z WKU. Ta WKU jest ostatnia instytucją wojskową na terenie miasta. Chodzą słuchy, że tę placówkę też mają zlikwidować, to wtedy zostanie w Jeleniej Górze na placówce już tylko jeden żołnierz w służbie czynnej. Będzie nim ksiądz kapelan - ostatni na posterunku. O ile wiem w mieście mieszka kilkunastu żołnierzy służby czynnej służących w innych garnizonach. Wśród
~poldek2 15-08-2010 16:23
Pan Gołębiowski to swojego czasu dobry oficer polityczny,wygrana bitwa warszawska raczej powinna go martwić...
teessi 15-08-2010 18:03
Z żołnierzami czy nie z żołnierzami zawodowymi, jakie to ma znaczenie. To rocznica Bitwy Warszawskiej, ważna dla WSZYSTKICH POLAKÓW, a nie tylko dla byłych wojskowych. To piękne święto ze względu na tę Bitwę. Teraz to Dzień Wojska Polskiego, ale kiedyś wojskowi obchodzili swoje święto 12 października, a TEJ dacie nikt nie pamiętał... A pamietacie FALĘ w wojsku? ;-) Do Poldek2 - pozdrawiam Ciebie.
~ 15-08-2010 18:11
Przydałby się w Jeleniej choć mały pomniczek ku czci żołnierzy radzieckich poległych w tej bitwie. Nie bądźmy gorsi od Wołomina!
~pob77 15-08-2010 18:14
W szkole radiotechnicznej był mój kuzyn.Jak się telefonicznie spytałem o Gołębiowskiego, to powiedział: "Fajny i wesoły facet, można było z nim pogadać". Pan Gołębiowski był raczej artystą niż oficerem politycznym. Opowiadano o nim, że nieźle rzeźbi w korze i drewnie, zbierał znaczki metalowe i wykładał przedmiot jak organizować dla żołnierzy kulturę i oświatę, czy coś takiego.
~ 15-08-2010 18:23
Na pomniku proponuję taki napis: Ku chwale żołnierzy radzieckich poległych w bitwie warszawskiej. Przybyli tutaj aby robotników i chłopów wyzwolić od tyranii polskich panów. A przy okazji zabić tych panów jak najwięcej (często w bestialski sposób), zgwałcić jak najwięcej Polek (chyba chodziło o przyrost naturalny) i ukraść co się da. Niestety polskie pospolite ruszenie (w tym młodzi licealiści i gimnazjaliści) spuściło im baty. Teraz gryzą polski piach. Ku przestrodze imperialistów zza wschodniej granicy.
~J24 15-08-2010 18:24
Większość tych Panów w dawnych czasach omijała kościoły na kilometr wyznając wiarę partii i z tąd na zdęciach sami generałowie i pułkownicy. Marsz od Bramy Wojanowskiej przypominał im pochód 1 majowy.
~brun 15-08-2010 18:36
Masz rację teessi. 15 sierpnia to święto wszystkich Polaków, ale też i żołnierzy, bo tak prawo o tym stanowi. Patrząc na uroczystości tego święta w Jeleniej Górze, to jest ono niczyje. Około 30 osób innych niż kombatanci, żołnierze w mundurach i inni oficjele. Razem z orkiestrą nie było więcej niż 100. Byłych żołnierzy zawodowych w mieście jest około 900 (tych co biorą emerytury wojskowe). Na uroczystości było ich 16 w mundurach, a ile bez mundurów trudno wiedzieć, ale mogło być kilku. Był jeden generał, 4 pułkowników, 10 podpułkowników i jeden kapitan. Podoficerów nie było. Wśród byłych żołnierzy zawodowych nie ma poczucia ani patriotyzmu, ani też dyscypliny wojskowej. Na nich już polegać nie można, wobec tego, po co im płacić wysokie emerytury. Lepsi od nich są kombatanci, bo tych było w mundurach 23. No i ich poczty sztandarowe. Mają poczucie obowiązku.
~m13 15-08-2010 19:20
to rzeczywiscie ironia losu ze dla wiekszosci panów emerytów/ obywateli / w mundurach raczej cud nad wislą był tragedią bratniej armii ,ale cóz teraz mogą się spotkac i powspominać..a prawdziwi kombatanci ci z AK,WiN NSZ juz dawno nie zyją/po wczasach we wronkach rawiczu czy tez na rakowieckiej../ albo klepią biedę..
~hans 74 15-08-2010 20:46
Na tych zdjęciach widać panów z szkoły radiotechnicznej którzy kiedy była taka potrzeba pozamieniali książeczki partyjne na modlitewniki i dalej są na topie tak tylko im się wydaje dlaczego nie widac tam jakichś byłych chorążych czy sierżantów (nie dla psa kiełbasa ) a taki górecki przecież to tuman brak gustu co do dobierania kolegów panie prezydencie
teessi 15-08-2010 20:52
Super komentarze pod tym artykułem. Nareszcie można przeczytać, co naprawdę ludzie myślą. Myślałam, że jestem sama ze swoimi poglądami, a tu proszę!
~J24 15-08-2010 21:23
A co tam robił Pan Łojek. Zapomniał już jak w czerwcu 2007 roku zadawał podczas rady miasta głupie pytania na temat pierwszego polskiego Komendanta WOSR gdy wojskowi wystąpili z wnioskiem o nadanie nazwy jednej z ulic na terenie dawnej WOSR jego imieniem. Widać, że zbliżają się wybory i trzeba leźć wszędzie byle zaistnieć.
kazimierzp 15-08-2010 21:29
Niegdyś na Festiwalu w Kołobrzegu śpiewano piosenkę Janusza Przymanowskiego której jedna zwrotka zaczynała się: "jakie ładne chłopaki te wojnę..." a druga "jakie brzydkie chłopaki tę wojnę...". Zastanawiam się który wers przypisać do tych na zdjęciach Tejo!?;-)
Piipi Jelonkowa 15-08-2010 22:01
..do -[ ~J24 ..] .. ALE nadal żołnierze i policjanci nie ..*klęczą przed Najswiętszym Sakramentem !
~trom 15-08-2010 22:21
Ty hans74 nie obrażaj polskiego oficera. Wyżywaj się na swoich, co chcieli być panami świata. Większość naszych oficerów, tych na emeryturze pochodzi z ludu, dla nich salony były obce. Ale szybko się edukowali i nabierali ogłady. Kilka razy wymienionego oficera miałem możliwość spotkać na swojej drodze, jak był pomocnikiem oficera dyżurnego. Był ostry i bardzo zasadniczy, ale zachowywał się dość poprawnie, chociaż czasem odnosiłem wrażenie, że się wywyższa i jakoś tak pyszni. Obecnie ja rozumiem stan jego emocji. Penie wychowywał się gdzieś daleko od miasta i jak został oficerem, to dla niego było to ogromne osiągnięcie. Jeżeli doszedł do pułkownika, to przecież tumanów w szkole nie trzymali, bo nie potrafili by uczyć młodych oficerów i chorążych.
teessi 15-08-2010 22:22
Może mają zbiorowe lumbago, sztywne karki i wszystkim łękotki powysiadały. Same łamagi. Cóż, starośc nie radość. ;-)
~ 15-08-2010 22:24
Zastanawiam się nad tym ilu żołnierzy liczy polskie wojsko. Podobno jest około 30 tys szeregowych, 30 tys podoficerów i podobna liczba oficerów. Jeżeli ta cała masa pojechała odbudowywać Bogatynię, to w tydzień pewnie skończą. Swoją drogą całkiem ciekawe jest,że Wojsko Polskie W Stanie Likwidacji nie daje rady oddelegować żołnierzy dla uczczenia Święta Wojska Polskiego. W wypadku wojny i tak nas nie obronią. Na defiladach ich nie widać, czy nie lepiej rozwiązać tą formację. Wokół sami przyjaciele, a telewizji pokazali nawet jak Putin przytulił Tuska. Co prawda niektórzy widzą w akcie jak Polska wpada w łapy Rosji, ale to są oszołomy.
~jagore 15-08-2010 22:35
Piipi Jelonkowa. Nie klękają, bo od wieków żołnierze w tym podniosłym momencie stają na baczność, co jest wyrazem najwyższego szacunku, szczególnej uwagi i gotowości do spełnienia rozkazu. Są na forum wypowiedzi bardzo uszczypliwe i ironiczne wobec oficerów obecnych w kościele. Dwóch z nich dobrze znam i wiem, że zawsze byli wierzącymi. Był też oficer, który jako dziecko przebywał na Syberii. On też jest pewnie wierzący, bo sąsiadka zna go z organizacji sybirackiej i wyraża się o nim bardzo serdecznie. Te uszczypliwości pochodzą nie od ludzi wietrzących, lecz od innych oficerów - tych co są stalinowcami, wrogami religii.
Menes 15-08-2010 22:44
Ja nie mogę brać udziału w obchodach, bo nie mogę się ujawniać, a zapomniałem gdzie jest mój neutralizator pamięci, po tym jak sobie nim błysnąłem po oczach. ;)
~nen68 15-08-2010 22:50
Czy ktoś jest wierzący, czy też nie, to nie sprawa do publicznego rozważania. Byli w kościele ci oficerowie dla których ma to wartość. Część z obecnych na placu do kościoła nie weszła i mają do tego prawo i nikt ich nie może osądzać, czy są niewierzący, czy też związani z innym wyznaniem niż katolickie. "Jagore" zauważył/zauważyła ciekawą sprawę, tych stalinowców. Nie wiedziałem, że w tym środowisku jest taki podział i taka wielka nienawiść. Może te opinie wyraziły osoby, którym się tylko zdaje że są patriotami i głęboko wierzącymi.
Piipi Jelonkowa 15-08-2010 22:54
~Drogi Jagore ! .. ludzie się zmieniają ! ..nawet Marszałek Piłsudski miał myslowy"przewrót": .." w swoich młodych latach brał udział w polowaniach,ale pózniej fascynowała go tylko obserwacja przyrody i za ..ZBROBNIĘ poczytywana byłaby najmniejsza krzywda wyrządzona ptactwu na jego jeziorze" - frag.ks."Wspomnienia" Aleksandry Piłsudskej
~Sówka 15-08-2010 23:09
Catharsis,catharsis - Panowie Oficerowie .
~ 15-08-2010 23:12
A ja w Unii oglądam inne nacje. Tam jakoś wojskowi potrafią dobrze się zaprezentować na róznych festach. U nas pewnie mundurów sie wstydzą albo o co innego im chodzi. Ja bardzo szanuję tych gości mundurowych co byli i ładnie wyglądali. Oni reprezentują ludzi zdolnyuch do poświęcenia się za innych. Tak mundurowych traktują i widzą w Niemczech, Austrii, Francji, Anglii, we Włoszech, Szwajcarii i nawet w Szwecji. Tam jest ogromny zaszczyt jak ktoś z rodziny jest na fest w mundurze.
~showman 16-08-2010 1:20
Moi drodzy!Ci co obchodzili to święto w naszym mieście, zostali oficerami za czasów komuny,a wtedy kościół nie był na topie-o nie!Ci co chrzcili swoje dzieci byli dyskryminowani w jakimś stopniu.Dzisiejsi uczestnicy byli ważni i takimi chcą pozostać,choć inne czasy.Spotykają się w swoim gronie,bo nikt ich nie lubi.Na msze teraz chodzą bo cóż,lata lecą a do Pana Boga mieli kiedyś daleko!!!Niby święto wojska a gęby te same-z Bronkiem P. na czele. pozdro dla ziomków, tych prawdziwych-elo
~JakiśTam 16-08-2010 6:39
Byłem żołnierzem zawodowym służącym pod jeleniami (WOSR później CSR) i nie czuję potrzeby jak niektórzy oficerowie pokazywania się w mundurze z okazji świąt i różnych ceremonii. Święto Wojska Polskiego jest również i moim świętem, ale obchodzę go wraz z kolegami, z którymi pracowałem przy piwku tudzież innym napitku. A afiszowanie się mundurem i pokazywanie, że jest a właściwie było się panem pułkownikiem pokazuje, że niektórym to wojsko uratowało życie, bo by się nie odnaleźli w cywilu.
~czechna 16-08-2010 6:46
I znowu sztampa. Każda uroczystość w Jelonce podobna do poprzedniej- w kółko to samo: msze,przemówienia i sztywniactwo.Wszyscy jakby byli na pogrzebie ,a przecież wygraliśmy!!!! Panowie samorządowcy! Więcej luzu i radości w tak piękną rocznicę viktorii, młodego polskiego żołnierza i polskiej młodzieży !
~sierżant 16-08-2010 8:10
Pokazują się w mundurach ci co mogą ludziom patrzeć w oczy co się nie ześwinili, ja ich znam i nie mogę nic złego powiedzieć. Jak się nie podpadało i robiło swoje to nikt się nie czepiał. Ja nie chodzę bo dziwnie bym wyglądał dla cywilów i dla rodziny. Jakiś tam sierżant. Tak wojsko było i dalej jest ustawione i nie mam o to żalu. Nie mam też emerytury takiej żeby uczesniczyć w uroczystych obiadach, bo takie kiedyś były i pewnie są dalej po takich uroczystościach.Tak sobie pomyślałem ze gdybym przyszedł to pewnie nie ten kapitan, a ja musiał bym wykonywać zajmować się aparaturą do nagłośniania, albo szukać do tego szerewowego żołnierza.
~sierżant 16-08-2010 9:22
Jeszcze raz przeczytałem co napisali inni i mam uwagę że te wycieczki do oficerów że idą do kościoła są bardzo niegrzeczne. Do garnizonowego chodziłem i dalej chodzę z rodziną. Jak zaczęły się te uroczystości przy pomniku kilka lat temu zawsze jesteśmy. Nie pchamy się do przodu żeby być w telewizji. Ja bardzo się cieszę jak widzę w kościele tych co kiedyś nie chodzili. W rodzinie mam wyższego oficera pracował w sztabie okręgu we Wrocławiu i on czasami idzie do kościoła jak jest uroczystość rodzinna i wszyscy do tego się przyzwyczaili. Rogów on nie ma a jest człowiekiem na pewno tysiąc razy lepiej zasłużony w niebie niż ci co walczą religią z innymi których nienawidzą. Ich ta nienawiść zaślepia. Katolik taki być nie może. Często nasz proboszcz o tym w kazaniach mówi. Najpierw trzeba człowieka poznać żeby wyzywać od komuchów.
~jagore 16-08-2010 13:44
Dla wołającej Sówki "Catharsis, catharsis - Panowie Oficerowie" jest ono potrzebne jeszcze bardziej niż dla tych oficerów. Myślisz, że jak zamarkujesz przed innymi walenie w pierś pięścią i wymamrotaniem: "Moja wina", to już jesteś oczyszczona Sówko? Każdy z tych oficerów będąc przy tym pomniku musiał wykonać dużą pracę wewnętrzną. Oni nie muszą walczyć o wpływy i władzę. Przyszli, bo ich tam serce skierowało. Chwała im za to. Oni są "mocni" tą obecnością. A ty Sówko pewnie ten czas przespałaś i nie rozumiesz tego, co się dzieje w słonecznym świetle.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Muzeum szuka pamiątek po „dywanówce”

Oryginalne bilety do Czarciego Młyna

Prezes sądu okręgowego grozi procesami

Wyprawka dla małych czytelników

Pożar auta przy rondzie  

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny być jawne?

Oddanych
głosów
404
Tak
80%
Nie
17%
Nie mam zdania
4%