MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 13 lipca
im. Małgorzaty, Henryka

Piękne dopełnienie Kalasantyńskiego Jubileuszu

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 30 października 2017, 7:04
Aktualizacja: Wtorek, 31 października 2017, 10:31
Autor: Stanisław Firszt
Fot. Archiwum S. Firszta
Pijarzy, którzy w 1945 roku odnawiali polski Kościół Katolicki w Kotlinie Jeleniogórskiej i do dzisiaj utrzymują w Cieplicach Kolegium, w tym roku mają szczególne powody do radości. Oto bowiem w Kalasantyńskim Roku Jubileuszowym, kiedy to świętują 400 – lecie Zakonu i 250 – lecie kanonizacji jego założyciela św. Józefa Kalasancjusza, doszedł jeszcze jeden – kanonizacja o. Faustyna Migueza.

Zakon pijarów jest najmłodszym spośród wszystkich zakonów w Kościele Katolickim. Jako kongregacja, Zgromadzenie Pawłowe dla Ubogich Matki Bożej od Szkół Pobożnych powstał w 1617 roku, a zakonem stał się w roku 1621. Nie dziwi więc fakt, że niewielu pijarów dostąpiło dotychczas wyniesienia na ołtarze.

Pierwszym był św. Józef Kalasancjusz, urodzony w 1556 roku, który w zakonie przyjął imię Józefa od Matki Bożej. Założyciel pijarów zmarł w 1648 roku. Został kanonizowany 16 lipca 1767 roku przez papieża Klemensa XIII. Drugim pijarem, wyniesionym na ołtarze był Domenico Michele Giovan Battista Pirotti, urodzony w 1710 roku w Montecalvo Irpino, który w zakonie przyjął imię Pompiliusz Maria od św. Mikołaja. W 1727 roku uciekł z domu i wstąpił do zakonu pijarów w Neapolu. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1734 roku. Był nauczycielem w szkołach pijarskich. Propagował kult Najświętszego Serca Jezusowego i Bożej Rodzicielki. Jego postawa życiowa i wielki dorobek w nauczaniu młodzieży sprawiły, że już za życia uważany był za osobę bliską Bogu. Ojciec Pompiliusz oddawał się ascezie. Przez długie lata był mistrzem nowicjatu w Neapolu. Pracował w Anconie i Lugo. W końcu był przełożonym w Campi Salentina. Św. Pompiliusz Maria Pirrotti zmarł w 1766 roku w Campi Salentina. Papież Leon XIII beatyfikował go w 1890 roku, a na ołtarze wyniósł Pius XI, w 1934 roku.

Teraz na ołtarze został wyniesiony trzeci pijar, o. Faustyn Miguez. Nowy święty, Emanuel Miguez, urodził się 24 marca 1831 roku w Xamirás, w prowincji Orense w Galicji, w Hiszpanii. Jego rodzicami byli wieśniacy Benito Miguez i Maria Gonzalez. Emanuel miał troje rodzeństwa: Karmelę, Antoniego i Józefa. Dwaj jego bracia, jak i on sam, chcieli być kapłanami. W rezultacie Józef musiał z tego zamiaru zrezygnować, bo objął gospodarstwo po rodzicach. Emanuel, a wcześniej jego brat Antoni, rozpoczęli naukę. Emanuel od 1847 do 1850 roku, uczył się łaciny i nauk humanistycznych w Sanktuarium de los Milagros. Studia teologiczne podjął w Orense. Pod wpływem wuja swojego przyjaciela postanowił wstąpić do pijarów. Wyruszył do Madrytu, gdzie w 1850 roku przyjął habit pijarski, a rok później został klerykiem. Z chwilą rozpoczęcia nowicjatu przyjął imię Faustyn od Wcielenia. Nowicjat odbywał w Kolegium Świętego Ferdynanda w Madrycie. Śluby złożył w 1853 roku. Od 1855 roku we Wspólnocie Świętego Ferdynanda był nauczycielem pisania w drugiej klasie szkoły podstawowej. W tym też roku zostaje wyświęcony na diakona, a rok później na prezbitera.

Kiedy w 1857 roku, pijarzy zakładali pierwsze szkoły na Kubie, ojciec Faustyn postarał się aby tam się udać. Przebywał w Guanabacoa i Hawanie. W Guanabacoa prowadził badania nad roślinami i ich przydatnością w ziołolecznictwie. Tam też założył gabinety, fizyczny i chemiczny oraz muzeum przyrodnicze. Po trzech latach, z powodu choroby wrócił do Hiszpanii, do klasztoru Świętego Ferdynanda w Madrycie. W latach 1861 – 1868 uczył w Kolegium w Getafe. W 1868 roku przechodzi do nowego Kolegium w Celanova, gdzie został wicerektorem. Rok później został przeniesiony do Sanlúcar de Barrameda, w prowincji Kadyks.

W czasie rewolucyjnych wydarzeń w Hiszpanii, w 1873 roku, przebywał w klasztorze El Escorial w Madrycie. Tam oprócz nauczania o. Faustyn zajmował się też biblioteką. W 1875 roku został powołany na rektora w Monforte de Lemos, ale z tej funkcji zrezygnował i w 1879 roku wrócił do Sanlúcar de Barrameda. Uczył i angażował się w opiekę nad chorymi (ziołolecznictwo). W 18854 roku, o. Faustyn założył zgromadzenie Córek Bożej Pasterki św. Józefa Kalasancjusza (siostry Kalasantynki). W 1888 roku powrócił do Getafe i tam, oprócz nauczania, prowadził leczenie chorych, co doprowadziło do ostrego konfliktu z miejscowymi lekarzami. Ojciec Faustyn zmarł 8 marca 1925 roku. Beatyfikował go w 1998 roku, papież Jan Paweł II. Kanonizacji dokonał papież Franciszek 15 października 2017 roku. Jest to wspaniały akt, podsumowujący Kalasantyjaki Rok Jubileuszowy.

Wyniesienie św. Faustyna Migueza na ołtarze zostało zamanifestowane w kościele św. Jana Chrzciciela w Cieplicach, parafii prowadzonej przez zakon pijarów, z którego wywodzi się nowy święty Kościoła Katolickiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Muzeum Przyrodnicze w Cieplicach ma 65 lat

Cieplice nie są jedne

Co z Marysieńką?

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~ 30-10-2017 7:55
Wykończą nas te wiary w bogów i duchy. Głównie finansowo.
~Tosia 11 30-10-2017 8:36
Do poprzednika : tak nie można. Jeżeli ktoś jest zamknięty na sprawy duchowe to po prostu się zubaża.
~do Tosi 30-10-2017 10:17
ci co zamykają sie na sprawy ludzkie bogacą sie nie tylko duchowo- popatrz wokolo ilu bezdomnych , ile biednych , ilu chorych czy na nich sie nie wzbogacili ci co wg prawa zamykają sie na ich los udając ze pomagają leczą itp mają z tego kase i utrzymanie- chocby np fundacje , i inne formy pomocowe- najpierw w imie prawa i demokracji pozbawili ludzi pracy i godnosci , potem w imie prawa pozbawili ich domów - gdzie wowczas byl kosciół ksiadz i ci nie zamknieci na sprawy duchowe- porownaj jak wyglada ksiadz , zakonnik sistry rzekomego milosierdzia i jak wyglada bezdomny,
~sajmon 30-10-2017 16:30
Hmmm... a co oni niby robią pomijając że sobie nawzajem w trąbki dmuchają ?? Dbają niby o biednych i bezdomnych czy tylko sobie kabzę nabijają ?? żenada :) nikt ich nie zna jak się dowiadywałem :)
~sajmon 30-10-2017 16:44
Hmmm... bardzo często rozmawiam z bezdomnymi na ulicy :( Znam takich co już umierają na skłotach bez jakiejkolwiek pomocy znikąd lub takich co odeszli dawno temu :( Takie pozorne działania instytucji dość podejrzanego działania powinny być przedmiotem zainteresowania prokuratury :( Ktoś czerpie korzyści materialne kosztem najuboższych wpierniczając schab i cielęcinę mówiąc bóg z wami :( żenada :( tym ludziom potrzeba naprawdę pomocy a nie pustych słów :( Oby tym ludziom kawał mięch staną w gardle :(
~sajmon 30-10-2017 16:56
Hmmm... Może ktoś z redakcji JG POmijając wątpliwą historię :(wskażę piękno :( Ja jak tej instytucji nie znam tak nie dostrzegam :(
~sajmon 30-10-2017 17:18
Hmmm... Spora część ludzi choć obrazą jest ich nazywanie człowiekiem bo to zwykłe ścierwo :) Zadała sobie trud pomocy biednym dla własnych korzyści materialnych jak i majątkowych :( Zaczynając od rozdawania żywności po zbieranie funduszy na cele najuboższych :( Nie jednokrotnie na tym forum poruszano temat alberta jak to pracownicy wynoszą jedzenie dla biednych :( nieraz linki wklejałem i co ??? Ktoś po tym konsekwencje poniósł :( hmmm... nawet ja jestem w stosunku co do nich zażenowany :(
~ 30-10-2017 17:33
Jedźcie na wakacje do Indii. Po powrocie będzie mieć bezdomnych głęboko gdzieś.
~sajmon 30-10-2017 18:13
30-10-2017 17:33 | ~ | Hmmm.. Poco jechać ?? Jak ktoś po przodkach ma wysterylizowane naleciałości ??? I wstręt do ubóstwa :( Próbuje zwiedzać a nazistowskie geny mu to uniemożliwiają ?? więc pytam po co tam się wybierasz ?? Chcesz poczuć się lepszym ? Bardziej bogatym ? Nawet ci nie żal tych ludzi :( Mi nie będzie żal jak z...hniesz w cierpieniach :)
~sajmon 30-10-2017 18:35
Hmmm... chcecie zobaczyć jak wygląda życie bezdomnych w JG :( Dobra zrobię bardzo krótki reportaż z okolicy :( Z braku laku podeprę się kamerami z TV? :) Bez obelg poproszę tam mam jedyne wtyki i chłopaki mi pomogą ale się nie podpiszą :( CDN...
~ 30-10-2017 22:41
Każdy żyje jak mu pasuje. Nie ma tu żadnej karmy czy złego losu lub pecha. Jedynie gradacja lenistwa. BCD.
~p.p. 4-11-2017 16:50
Pijarzy wiele wnieśli do polskiej kultury i edukacji. Obecnie jest modne nie wierzyć ani nie angażować się w życie kościoła - to duży błąd. Do prawdziwego szczęścia nie wystarczy jedynie zaspokojenie potrzeb fizycznych, bardzo ważny jest też spokój wewnętrzny - duchowy i właśnie dlatego religia jest tak ważna. Brawo za ten artykuł i za zwrócenie uwagi na ten temat ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Czyżby Andrzej Duda?

Polacy wybierają prezydenta (aktualizacja)

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Przetarg na Szklarską Porebę Średnią

Mauzoleum w ruinie

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
485
Tak
46%
Nie
40%
Nie wiem
14%