MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 14 sierpnia
im. Maksymiliana, Alfreda

Piękna Carmen z gobelinem w tle

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 5 czerwca 2010, 8:14
Aktualizacja: 8:17
Autor: Gabi
Fot. Gabi
Georgesa Bizeta melomani kojarzą głównie z operą Carmen. Jest to najsłynniejsze dzieło przedwcześnie zmarłego kompozytora. Suit z tego utworu można było wysłuchać wczoraj, na jednym z ostatnich koncertów Filharmonii Dolnośląskiej w tym sezonie. Wydarzenie stało się też okazją do otwarcia wystawy gobelinów Reginy Wieżan–Siemieńskiej.

Po kilku latach od pierwszego wystawienia i zmianach w utworze opera odniosła spektakularny sukces na całym świecie, a wyzwolona i energiczna Carmen była przeciwieństwem stereotypowych kobiet z epoki.
Wczoraj w Filharmonii Dolnośląskiej można było wysłuchać I Suity z opery Carmen. To właśnie w tym utworze jest znana wszystkim Habanera, czyli Aria Torreadora. Sporo osób zapewne podśpiewywało po cichu: „Zabiłem byka, ach cóż to był za byk…”.

Następnie orkiestra pod batutą Pawła Kotla zagrała II Suitę z tego samego utworu. Dzięki tym dwóm fragmentom opery mogliśmy usłyszeć całe bogactwo charakterologiczne Carmen. Jest to postać pełna dramatyzmu, kontrastu. Raz jest słodka i cicha, by za chwilę wybuchnąć wulkaniczną żywiołowością. Wszystkie te cechy podkreśla hiszpańsko-cygański koloryt.

Pod koniec pierwszej części na scenę wyszła japońska skrzypaczka Maki Itoi, która wykonała Fantazję na tematy z opery Carmen Pabla de Sarasatego. Solistka oczarowała publiczność. W utworze powtórzyły się wcześniej zagrane tematy. Maki Itoi z powodzeniem gra na wszystkich kontynentach.

W drugiej części koncertu zabrzmiały I i II Suita z Arlezjanki. Georges Bizet skomponował muzykę do dramatu Alfonsa Daudeta pod tym samym tytułem. Okazało się, że to właśnie suita z tego utworu stała się największym jego sukcesem za życia. Popularnością cieszyła się też II Suita. Oba utwory są barwne, zwiewne i niezwykle przyjemne. Koncert był bardzo udany. W połączeniu z pięknym dniem, w którym się odbył tchnął w słuchających nowe siły do pokonywania przeciwności losu. Na wyróżnienie zasługuje dwójka flecistów: Edward Sytianko i Marta Fender.

W czasie przerwy można było uczestniczyć w otwarciu wystawy gobelinów Reginy Wieżan-Siemieńskiej. Miejsce wystawy nie zostało wybrane przypadkowo. Autorka prac była nauczycielką śpiewu solowego w Państwowej Szkole Muzycznej im. S. Moniuszki w Jeleniej Górze. Swoje obrazy tka nieprzerwanie od 1974 roku. Jak sama mówi w jej pracach zauważyć można wpływ otaczającego krajobrazu, inspiracje muzyczne i wpływ rodziców.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radośnie i bezpiecznie

Wypadek w Radomierzu

Skok w Blok 2020 – teraz to już historia  

Trio Vocalis operetkowo w Parku Zdrojowym

Serca pełne nakrętek

Oskarowy przebój w Lwówku Śląskim

Czytelniczka: drogo i brudno

Legendy Japonii – multimedialne widowisko  

Sonda

W rządzie jest plan powrotu do 49 województw. Czy to dobry pomysł?

Oddanych
głosów
802
Tak
37%
Nie
57%
Nie wiem
5%