MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 3 lipca
im. Jacka, Tomasza

Pięć lat za napaść z bronią w ręku

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 13 maja 2010, 8:06
Aktualizacja: 8:07
Autor: Angela
Fot. Angela
Robert R. ze Zgorzelca okradał i zastraszał mieszkańców oraz pracowników sklepów: wrócił na przestępczą ścieżkę mimo kryminalnej przeszłości. Po odsiadce dokonał dwóch rozbojów z bronią w ręku oraz dwóch kradzieży telefonów komórkowych. Wczoraj w jeleniogórskim sądzie usłyszał wyrok.

Robert R. od początku nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Jak mówił przed sądem, nie wie, dlaczego to on został wskazany za winnego napaści z bronią gazową na jeden z barów oraz napadu na sklep z użyciem noża, do jakich doszło w minionym roku. Wiedziały o tym natomiast ofiary: Anna B. i Justyna B. Obydwie kobiety rozpoznały sprawcę. Dlatego sąd uznał, że postawa oskarżonego jest tylko jego linią obrony i nie dał mu wiary.

Oskarżony 15 września 2009 roku w Żarskiej Wsi grożąc pracownicy Grill baru, Annie B. z użyciem pistoletu gazowego, usiłował ukraść znajdujące się w barze pieniądze, co uniemożliwili mu klienci sklepu. Z kolei 14 listopada 2009 roku w jednym ze sklepów w Zgorzelcu grożąc nożem pracownicy, zabrał z kasy sklepu 100 zł.

Za te czyny sąd orzekł karę pięciu lat więzienia. Za kradzieże dwóch telefonów komórkowych Robert R. dostał sześć miesięcy i 20 dni pozbawienia wolności. Przy czym w ostatnim punkcie ze względu na małą wartość skradzionego telefonu zmieniono kwalifikację czynu z przestępstwa na wykroczenie. Robert R. wszystkich czterech czynów dopuścił się m.in. po wcześniejszym wyroku Sądu Rejonowego w Zgorzelcu z dnia 2 lutego 2005 roku (dwa lat pozbawienia wolności od 26 września 2006 roku do 26 września 2008 roku). Teraz R. będzie musiał posiedzieć za kratkami pięć lat.

Sąd uznał, że dowody co do winy oskarżonego w najważniejszych zarzutach: dwóch napadach z użyciem niebezpiecznego narzędzia, są bezsporne. Obie kobiety rozpoznały sprawcę, a ich zeznania potwierdziły opinie osmologiczne.

- Postęp demoralizacji skazanego jest bardzo wyraźny, oskarżony dokonuje coraz groźniejszych przestępstw. Ten jego pochód demoralizacji trzeba przerwać, by uchronić jego samego przed dalszym zdemoralizowaniem oraz by uchronić społeczeństwo przed tego rodzaju sprawcą – mówił sędzia Robert Bednarczyk.

Wyrok nie jest prawomocny. Obrońca w mowie końcowej wnioskował o uniewinnienie sprawcy. Oskarżyciel natomiast żądał sześciu lat i sześciu miesięcy więzienia, jednak nie planuje odwoływania. Mecenas Ilona Grabas mówiła, że najprawdopodobniej złoży od wyroku apelację, bo oskarżony do napadów się nie przyznawał i czuł się niewinny. Ostateczna decyzja ma jednak zapaść po rozmowie ze skazanym.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkali się z Beatą Kempą

Ścieżka edukacyjna "Przygoda w górach"

PZN na kręgielni

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~n i c o 13-05-2010 8:59
a za wprowadzenie fałszywych 20-sto złotówek w obieg - czyn zagrożony karą do 25 lat pozbawienia wolności. Dobre...
~gosc niedzielny 13-05-2010 10:03
~n i c o ...tak to już jest prawo skonstruowane że dla władzy podstawowe znaczenie ma ochrona systemu i samej władzy, a nie obywateli. Puszczanie w obieg podrobionej waluty, pozbawia cały system legitymizacji do jej sprawowania, a zabicie czy napad na jednego obywatela dotkliwe jest tylko dla poszkodowanego i jego rodziny...
~IRENKA83 13-05-2010 12:56
A GDZIE W TYM WSZYSTKIM LOGIKA???W polskim sadownictwie najwyrazniej nie istnieje :(

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Drastyczne billboardy

Rój przy Wróblewskiego

Spotkania z Beatą Kempą

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Muzeum w Ratuszu

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
1110
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
4%