MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Pechowe starty jeleniogórzan w 27. Rajdzie Karkonoskim

Wiadomości: Rajd Karkonoski
Środa, 6 czerwca 2012, 16:54
Aktualizacja: Czwartek, 7 czerwca 2012, 13:13
Autor: MDvR
Fot. użyczone
Zakończył się 27. Rajd Karkonoski. Wystartowało w nim kilku zawodników z Jeleniej Góry, niestety nie był to dla nich szczęśliwy występ. Wszyscy zgodnie powtarzają, że to spory zawód – rajd na własnym terenie przed własną publicznością kończyć na lawecie.

Każdy z nich włożył sporo pracy żeby jak najlepiej się przygotować do tych zawodów. Piękne trasy dobra organizacja i bardzo dużo kibiców. Marcin Stywryszko i Marcin Rosik pierwszego dnia mieli spore problemy ze skrzynią biegów. Złapane kapcie i problemy z samochodem zmusiły zawodników do rezygnacji z zawodów.

To nie jest miłe jak się wkłada dużo pracy i los nie pomaga, ale taki jest sport. Szkoda, bo chcieliśmy się pokazać z dobrej strony i mieć przyjemność z jazdy. Chciałbym podziękować mojemu pilotowi, mechanikom i wszystkim którzy pomagali nam podczas Rajdu Karkonoskiego, nie zapominam też o naszych sponsorach. Dzięki ich pasji i temu że rozumieją specyfikę tego sportu my możemy się ścigając dawać radość kibicom – wyznał Marcin Stywryszko.

Dariusz Nowicki z Łukaszem Bułatem przemierzali karkonoskie trasy Fiatem 125p, który wzbudza wielkie emocje i pozwala na sentymentalną wycieczkę w dawne czasy. Fajnie, że dla tej załogi liczy się uczestnictwo i zadowolenie kibiców. Niestety też borykali się z problemami technicznymi, które wyeliminowały tą sympatyczną załogę z walki.

Dawid Dobrodziej pilotowany przez Łukasza Włocha też nie mieli szczęścia. - Bardzo czekałem na ten rajd, bo to wspaniała impreza, ale widać, że nie była szczęśliwa dla swoich zawodników. Cztery dni przed rajdem dachowałem na testach z Jarosławem Kołtunem. Jarek to miły zawodnik i chciał mi pokazać jakie możliwości ma samochód klasy S2000, niestety oprócz walorów trakcyjnych sprawdziliśmy też, że to napradę bezpieczna konstrukcja. Cieszyłem się, że Jarkowi i mojemu kumplowi Irkowi Pleskotowi udało się wystartować innym samochodem. Dwa dni przed rajdem już z Dawidem ustawialiśmy zawieszenie, niestety przeciążenia były na tyle duże, że pękła skrzynia biegów. Zaczęła się nocna gonitwa za następną, która przyjechała z drugiego końca Polski. Po włożeniu skrzyni mechanicy pojechali zrobić test, niestety nie zamknęli maski i otwierając się zbiła szybę, której jak na złość nie było w Jeleniej Górze. Myślałem że limit pecha jest już wyczerpany, ale niestety gdy po problemach konkurencji była szansa na wysoką lokatę w klasie, na odcinku Zabobrze ukręciła się półośka i to był koniec marzeń o dobrym wyniku. Drugiego dnia jechało się całkiem dobrze, niestety znów półośka na odcinku Lubomierz. Mam nadzieję, że nasz serwis wyciągnie z tego wnioski i następnym razem będzie lepiej. Chciałbym podziękować naszym partnerom ART METAL 4freak.pl i Firmie GIBKIBONDO. Jako zawodnik Ak Karkonoskiego dziękuje wszystkim organizatorom obserwującym nas kibicom za wspaniałą imprezę o której nie z ich przyczyny jak najszybciej chcę zapomnieć – powiedział Łukasz Włoch.

Pechowo zakończył się także start załogi Arkadiusz Urbanowicz/Adam Jaros. Po odniesieniu pewnego zwycięstwa w pierwszym dniu rywalizacji i wywalczeniu piętnastu punktów do klasyfikacji sezonu, drugiego dnia załoga z bojowym nastawieniem rozpoczęła niedzielne zmagania i już na pierwszym odcinku specjalnym wywalczyła trzynasty czas w klasyfikacji generalnej zdecydowanie zostawiając za sobą rywali w klasie HR. Niestety na odcinku Szklarska Poręba po hopie doszło do awarii BMW M3, która wyeliminowała załogę z dalszej rywalizacji i zmusiła do skorzystania z systemu Superrally. Dzięki dobrej postawie pierwszego dnia załoga pojawiła się na mecie rajdu, gdzie w roli nieoficjalnego lidera klasy HR po trzech rundach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski odebrała nagrodę za uzyskanie najlepszego czasu na odcinku Zabobrze w klasyfikacji zawodników Automobilklubu Karkonoskiego.

Cóż można powiedzieć poza tym, że jesteśmy rozczarowani tym co się stało. Popełniliśmy błąd podczas zapoznania, nie docenialiśmy tego miejsca i po "twardym" lądowaniu uszkodzeniu uległo mocowanie dyfra. Próbowaliśmy jeszcze dotrzeć do serwisu, ale na odcinku Grudza samochód wydawał przeraźliwe dźwięki, wobec czego podjęliśmy decyzję o zaprzestaniu dalszej jazdy. Dostaliśmy bolesną szkołę, ale na tym polegają rajdy. Trzeba zbierać doświadczenia, wyciągać z nich wnioski i eliminować zbędne atrakcje w przyszłości. Chcielibyśmy podziękować chłopakom z Auto Serwis Garage za przygotowanie samochodu, pogratulować Kajtkowi i Jarkowi zwycięstwa w rajdzie, a także Łukaszowi i Leszkowi zwycięstwa w klasie HR - dodaje Adam Jaros.

Ogłoszenia

Czytaj również

37. MFTU rozpoczęty!

PiS apeluje do mieszkańców

Bilety MZK też podrożeją?

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~ 6-06-2012 17:35
Redakcja zapomina o Sławku Blacie 11 plac w lausitz cup,Urbanowicz słabiocha jak na miejscowego ninje czasy z końca stawki póki Hankiewicz starym clio jechał asterix dostaje klepy.Z jeleniogórskich załóg jedynie jazda przedskoczków zasługiwała na uwagę
~!! 6-06-2012 19:38
A który Ty byłes oceniając kto jest słaby, a kto mocny.
~ 6-06-2012 20:58
ale na tym filmie widać jak szybki jest Arek porównujac sie do Czopika w WRC http://www.youtube.com/watch?v=gVn_3StgH6g wiec czasy z końca stawki są jakas pomyłką ponieważ powinien bez bólu wygrać z jakimiś cherlawymi s2000 lub R4:)))))))))))))
~ 6-06-2012 22:02
No niestety nikt nie wspomniał o Blaciku on taki spokojny cichutki.
~Dorotka 457 7-06-2012 12:18
pie##### wyścigi chcemy chleba a nie igrzysk i zablokowanych dróg !!!! powoli nasz region staje się stołem przy którym bawią się bogaci a my mieszkańcy im usługujemy jak w tunezji egipcie i t d
~Tak 7-06-2012 12:38
Jak Dorotka leki zmieni, Dorotka będzie zadowolona..;-)
~ 7-06-2012 16:38
dorotko dzisiaj katolicy blokowali drogi jakimis procesjami i nikt nic nie mowil ... karkonoski to super impreza jednak załog troche mało i w porównaniu z czechami to klasy tych aut tez nie za fajne ...
~ 8-06-2012 12:24
Skoro jest z tego kasa i inne profity to dlaczego z jeleniej nie zrobić drugiej tunezji
~!! ejj 21-06-2012 9:36
a gdzie załoga Blat/Kowalczyk, to też jeleniogórzanie byli!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Zacięta i efektowna walka w Przesiece

Promesa dla powiatu

Bus był zepsuty?

Giną woreczki na psie odchody

Świetne półkolonie

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
640
Tak
21%
Nie
76%
Nie mam zdania
3%