MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Parlamentarzystka pomoże betankom?

Wiadomości: Polska
Piątek, 6 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 6 lipca 2007, 12:46
Autor: anzol
Fot. Archiwum
Jedna z zakonnic jest siostrą stryjeczną posłanki Beaty Sawickiej.

Posłanka ziemi jeleniogórsko-legnickiej Beata Sawicka poprosi ministra spraw wewnętrzych i administracji o wysłanie zawodowych negocjatorów do zbuntowanych betanek, które zamknęły się w klasztorze w Kazimierzu nad Wisłą. Poinformował o tym „Dziennik” w piątkowym wydaniu.

Betanki odmawiają kontaktu z kimkolwiek. Pozostają w konflikcie z Kościołem. Nie zgodziły się na zmianę przełożonej, która – zdaniem sióstr – miała mieć „prywatne” objawienia. Na siostry, które zamknęły się w klasztorze, ekskomunikę nałożył Watykan.

Szansę na rozwiązanie sytuacji może stworzyć posłanka Sawicka, bowiem okazało się, że siostra Agata z zakonu, jest córką brata ojca pani poseł.
B. Sawicka zdecydowała się wystąpić w tej sprawie publicznie, bo sądzi, że temat tak drażliwy społecznie jest przez polityków lekceważony. W dodatku – sama poprzez więzy rodzinne jest bezpośrednio zaangażowana w dramat sióstr.

Posłanka chciała sama zostać negocjatorką ze zbuntowanymi zakonnicami, ale zdecydowała, że o wysłanie profesjonalnego negocjatora poprosi Janusza Kaczmarka, szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

To nie jedyny jeleniogórski wątek w całej sprawie. Jeden z duchownych, który rzekomo miał się dopuścić molestowania betanek, przez jakiś czas służył jako wikary w jednej z parafii we Lwówku Śląskim.

Ogłoszenia

Czytaj również

Kruszwicka z wykonawcą!

Wielkie cięcia na Polanie Czarownic

Dużo drożej za śmieci

Komentarze (21) Dodaj komentarz

~Ma rację 6-07-2007 8:33
Ma rację p. Sawicka. Może wykaże się jakąś aktywnością. Na razie nie słychać o sukcesach pani poseł. P.Sawicka po panu Szmajdzińskim jest kolejnym przykładem nietrafnych wyborów elektoratu. Praktycznie wszyscy nasi posłowie po wyborach zajmują się czym innym niż przyrzekali podczas kampanii wyborczej. Teraz, kiedy jest tyle nabrzmiałych problemów w regionie jeleniogórskim zajmować się kłótniami w kościele kat!?
~nepotyzm 6-07-2007 9:34
następna, co poczty elektronicznej nie umie obsługiwać, ale własny interes wie jak rałatwić. Diabła za skórą ma, ale w kościele w pierwszym rzędzie stoi...
~zakonnik 6-07-2007 10:15
Lepiej dla miasta by było gdyby p.Beata została betanką.
~Bzdura 6-07-2007 10:16
Po pierwsze zajela by sie w koncu sprawami regionu, jak do tej pory nic nie zrobila, d... jej rosnie za pieniadze podatnikow i tyle. Na Szmajdzinskiego mozna ponazekac ale porownywanie jego do Sawickiej to lekka przesada. Nie chce wyliczac sytuacji w ktorych Szmajdzinski okazal sie pomocny dla JG bo ktos jeszcze pomysli ze jestem jego zwolennikiem w kazdym razie powtarzam, jesli Sawicka zrobi choc 30% tego co Szmaja o ponowny wybor moze byc spokojna, jak na razie szanse na reelekcje rowne "0"
~J23 6-07-2007 10:30
Pani posel Sawicka(poprzednie nazwisko Cielebąk)dopiero teraz sie dowiedziala że jest tam jej cioteczna siostra( a czy nie czekala jak sprawa stanie się glośna w medjach?) czy chodzi TYLKO o zbicie kapitały wyborczego za swoja aktywnośc.Niedawno zostala Prezesem KS Lechia Piechowice .Cczy ta Pani ma pojęcie o prowadzeniu Klubu Sportowego. Już i tak wcisneła swojego męża do Rady Miejskiej Jeleniej Góry pana Zbigniewa (byly żolnierz zawodowy z WKU Jelenia Góra).Pan Radny niema zielonego pojęcia o sprawach ktore są poruszne na Sesjach rady Miejskiej .Pare razy sluchałem. Napewno będzie to dobry start na przyszłego posła .Może żona załatwi.Jest to sprawa Kościoła a nie Pani poeł z ziemi Jeleniogórskiej.Jeżeli chce coś robic to niech robi w tej sprawie jako osoba prywatna. Może Pani posel by cos zrobiła dla dzieci w naszym rejonie jako były "nauczyciel"i "wizytator" z Kuratorium.Może jakąś akcie letnią dla dzieci sponsorowaną z pensi posła. Pozdrawiam !!
~szwagierka 6-07-2007 10:40
Tu nie chodzi o pomoc betankom, pani poseł mysli tylko o siostrze stryjecznej bo to taki zwyczaj w PO, ze się dba o rodzinę,
~Zapraszam tu panią poseł 6-07-2007 10:46
Podtruwany czy alergik? Pan Włodzimierz K. skarży się od lat na cykliczne wydzielanie się dziwnych zapachów w jego mieszkaniu. A raczej na podtruwanie go przez sąsiadkę nieznanymi substancjami chemicznymi w budynku przy ul. Chełmońskiego w Jeleniej Górze. Wyziewy te mają ponoć miejsce w pokoju dziennym oraz sypialnym w godzinach późno wieczornych. Problem trwa od lipca 2000 roku i co rusz wzywane są przez pana Włodzimierza służby ratunkowe do interwencji i składane doniesienia do organów ścigania. Kilkadziesiąt razy już interweniowała Straż Pożarna, Straż Miejska i Policja. Wzywany był sanepid i alarmowane były instytucje centralne. Za każdym razem rzekomo nasilał się odór żrących substancji wydzielających spod podłogi lub dostających się do mieszkania na drugim piętrze przez okno. Żadna z wzywanych instytucji nie potwierdziła jednoznacznie o zaistniałym zagrożeniu. Jedni czują zapach smażonych ryb, drudzy nie mają odpowiednich urządzeń do zbadania powietrza zaraz po telefonie pana Włodzimierza. Straż Pożarna ma tylko urządzenia do wykrywania zbyt dużego stężenia metanu czy dwutlenku węgla w powietrzu; przyjeżdża jednakże za każdym razem po wezwaniu bez względu na porę dnia i nocy do pana Włodzimierza. Straż Pożarna pisze raporty, Straż Miejska notatki, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny smaruje protokoły, a pan Włodzimierz systematycznie absorbuje nadal wszystkie służby włącznie z Prezydentem Miasta Jeleniej Góry. Zrywana już była podłoga, oskarżana sąsiadka i jej syn, że przywozi coś z zagranicy, być może potrzebna jest akcja CBŚ w celu wykrycia ewentualnej produkcji amfetaminy na Chełmońskiego żali się pan Włodzimierz przecierając załzawione oczy. Nie straszne mu groźby i żądania wpłaty 10.000 zł nawiązki za krzywdy moralne czującej się pomawianej sąsiadki. Niejedną noc nie przespał spokojnie, chodził do lekarza, nikt jednak do dziś nie orzekł co tak naprawdę jest problemem pana Włodzimierza i jego rodziny. To jednak nie tylko problem pana Włodzimierza, ale wydaje mi się, że jak najbardziej ogólnospołeczny i administracyjny. Wydawane są bowiem niebagatelne pieniądze publiczne na interwencje nic nie wnoszące, zaniedbywane być może inne obowiązki wymagające uzasadnionych interwencji. Uważam, iż trzeba definitywnie zbadać i określić to zjawisko, albo pana Włodzimierza obciążyć za każdy przyjazd ekipy ratowniczej, albo zbadać psychiatrycznie i nie przyjeżdżać więcej na interwencje. Pisały o tym różne gazety, prokuratura wydaje postanowienia o odmowie śledztwa, a publiczne pieniądze wydawane są nadal na bezskuteczne interwencje. To trzeba przerwać tą kołomyję panie Prezydencie, to trzeba przeciąć ten kołowrotek panie Komendancie, to trzeba skończyć ten cyrk panie Inspektorze. Ktoś musi wydać jednoznaczną decyzję w tej sprawie i albo potwierdzić oskarżenia pana Włodzimierza, albo stanowczo uznać je za bezzasadne i przestać marnować publiczne pieniądze na niepotrzebne interwencje. W innym przypadku konflikt nigdy nie wygaśnie, a prawdziwa tragedia wydarzy się gdzie indziej... Gn
~Albo do pani Sulewskiej 6-07-2007 10:53
Zawiadamiam władze Miasta i Gminy Jeleniej Góry o mającej się odbywać akcji protestacyjnej pt. "Wstyd Panowie Urzędnicy po raz Trzeci" Akcję prowadzić będzie Danuta Sulewska ur. 12 marca 1950 roku, zam. w Jeleniej Górze przy ul. Czarnoleskiej 37. Program akcji polegał będzie na: rozdawaniu ulotek protestacyjnych, wpis do księgi poszkodowanych, ustawieniu na czterech słupkach granicznych, tam gdzie powinny być od dawna wkopane, mojego gospodarstwa flag Państwowych Polski. Informacja planszowa szt.4 Akcja odbędzie się w języku, polskim, niemieckim i angielskim o charakterze pokojowym. Akcja odbywać się będzie od dnia Matki Boskiej Zielnej do dnia otrzymania decyzji ( 2–4 decyzji) od władz miasta, na które to czekam od jesieni 2005 r. i decyzji od Rady Miasta od 10 lutego 2007odnośnie naszego zrzeczenia się działki 103 na rzecz Miasta Gminy Jeleniej Góry – darowizna 20 arów. Początek akcji o godz. 9 rano. Akcja odbywać się będzie całodobowo. Uczestniczyć może każdy, któremu zabrano bez uwłaszczenia grunty lub pomyłkowo błędnie je obliczono i nie poprawiono z urzędu, na podstawie okazanych dokumentów. Poszkodowani będą mile widziani w moim gospodarstwie. Punkt informacyjny geodezyjny bezpłatny z terenu osiedla Czarne. Gospodarstwo będzie zamknięte dla służb porządkowych miasta zgodnie z prawem pt. "mój dom moja twierdza". Akcja jest moim protestem za fałszowanie prawdy i opieszałość urzędu. Sprawa toczy się od maja 2000 r. /.../ Ad vocem „Jelenia Góra to bardzo małe miasto. Obecny vice prezydent Jerzy Łużniak będąc radnym potrafił zamienić działki zalewowe na tereny budowlane chyba na złość mnie i to w krótkim czasie. Były Prezydent Józef Kusiak wydał zarządzenie nr 295/05. Teraz z moich okien widzę jak syn kolegi obecnego dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jeleniej Górze ul. Ptasia 2 pana Czesława Wandzla buduje dom. Ale aby dojazd do domku był asfaltowy nie załatwiają zezwolenia na wycinkę mojego żywopłotu na mojej posesji o długości 33 mb i wycinkę 2 brzóz rosnących kiedyś na mojej posesji. Przy wcześniejszych pomiarach rosnących na granicy działki 50 a obecnie już rosną po za moją działką. Mamy "fruwające graniczniki”, które przemieszczają się w zależności, który geodeta jakie ma oko.” Gn
~zagwozdka 6-07-2007 11:09
kilka kobiet lejących wodę z okna zatrzymało całą Polskę !!! Proponuję zamiast negocjatora, wysłać tam psa KLAJZDERA i będzie po kłopocie (jakim kłopocie???!!!)
~Sir 6-07-2007 11:17
Pani posel jesli potrzebuje pani porady jak zadbac o interesy rodziny do do kolegi Obrebalskiego prosze, wszak do doktor nauk, a habilitacje robi na temat 'jak szwagierke na stanowisko wkrecic', moze co i w sprawie siostry stryjecznej poradzi!
~wiem 6-07-2007 11:23
Negocjacje? Wysadzic budynek i problem sie sam rozwiaze .
~Szwagierka 6-07-2007 13:40
I znowu szołmen Niedźwiecki.Dobrali się z Sulewską. Za tym stoi Wspólne Miasto.
~kasia 6-07-2007 14:06
Trzeba czymś zabłysnąć (jak sie jest marną posłanką) czymś oryginalnym najlepiej.......
~PANIENKA ale nie święta 6-07-2007 15:50
BEATO ! – jedż do Betanek i zamknij się w Klasztorze razem z mini. Jelenia Góra odetchnie i nie będzie płakać. To jest alternatywa na Twoje "złote mysli". Jesli Betanki będą chcialy się "powywieszać" to napewno żaden negocjator im nie przeszkodzi. A Tobie mąż–negocjator może coś wytłumaczuć? jak się uprzesz ?
~Ad vocem 6-07-2007 16:12
Latwo krytykować niz napisac kilka słów pochwały! komu sie wydaje, że bycie posłem jest takie proste i polega na "nicnierobieniu" niech sam nim zostanie – jesli jest taki mądry i tak obyty w sprawach społecznych – jak prawie wszyscy tu się wypowiadający! Zobaczymy czy pierwsza przeszkoda – jaką jest zdobycie elektoratu – zostanie pokonana – a potem bedziemy rozmawiac dalej! POWODZENIA NARZEKACZE!
~Bądżcie obiektywni! 6-07-2007 16:20
Kto zna panią poseł choc trochę bliżej nigdy nie napisze i nie powie ze nic nie robi. Moim zdaniem p. poseł jest bardzo zaangazowana i każdy kto przychodzi do biura poselskiego może liczyć na pomoc i interwencje w trudnych dla mieszkańców sprawach. A to że mało pozyt. komentarzy sie ukazuje jest dowodem tylko na to że porządni ludzie w tym czasie pracuja a nie zajmuja się głupotami i nikomu nie służącej mało konstruktywnej krytyce! A jesli ktos ma ochote pokrytykowac to niech to będzie ocena merytoryczna a nie wyssana z palca!
~socjolog 6-07-2007 19:12
Nie chodzi o to, że łatwo krytykować, tylko o to, że nie ma za co pisać słów pochwały. Faktycznie, bycie posłem nie jest takie proste, to ciężka praca. Niestety zawód posła nie przez przypadek kojarzy się z najstarszym zawodem świata. Awans na posła nie jest wynikiem pokonanie ciężkich przeszkód. Wystarczy dostać się do renomowanej agencji towarzyskiej.
~J23 6-07-2007 21:01
wpis z 16,20 to chuba wykonany przez Panią poseł.Sama wazelina.Wszyscy jesteśmy uradowani dzialałnościa Pani poseł,a wszczegolnośi to jej marsową mina.Ciekwai mnie kto przychodzi do biura Pani poseł poza pracownikami i jej męzem.Nieznam nikogo.
~J@ 6-07-2007 21:03
Pani poseł napewno angażuje się ale w budowe swojego domu w Piechowicach a nie w sprawy wyborców.
~waldek_a 7-07-2007 7:46
To jednak Pani Poseł jest, a już myslałem,że wyjechała. Betanki to problem bardziej medialny niż problemy naszego szpitala, który podlega kolegom z PO w województwie, to lepsze zajęcie niż pomoc koledze Obrębalskiemu, który nie wie o co chodzi w sprawowaniu władzy w mieście. No a przede wszystkim pisze o Pani Poseł prasa centralna. Podobno Posłem naszej ziemi jest jeszcze Schetyna i negocjator z Begerową Lipiński, ciekawe z jakiej partii, może ktoś wie.
~do szwagierki sulewska 7-07-2007 9:30
Nie miałam przyjemności poznać osobiście Pana cyt. " szołmena Niedźwieckiego" ale słyszałam,że wielu biednym ludziom pomógł i mam to potwierdzone na piśmie. Jeżeli wyrządziłam Pani"szwagierce jakąś krzywdę to bardzo przepraszam i nadstawiam "drugi policzek".Przebaczam Pani.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Co z tym SOR–em?

Rusza remont Kaczawskiej w Dziwiszowie

Zamknięte szlaki w Rudawach Janowickich

Do parku narodowego z psami czy bez?

Bulwar niemal gotowy

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
901
Tak
21%
Nie
76%
Nie mam zdania
3%