MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Pani Maria za kołnierz nie wylewała

Wiadomości: REGION
Poniedziałek, 12 października 2009, 10:21
Aktualizacja: 10:23
Autor: TEJO
Fot. Policja
Prokuratura wyraziła zgodę na publikację danych i wizerunku kobiety, którą dwa razy zatrzymali policjanci, kiedy pijana prowadziła samochód.

Maria Rykerd, 52-letnia mieszkanka gminy Kamienna Góra, w czerwcu parkując swojego volkswagena passata uszkodziła dwa inne pojazdy. Badanie alkomatem wykazało że kierująca miała blisko trzy promile alkoholu w organizmie.

Niedawno ta sama kierująca została zatrzymana, kiedy w Przedwojowie uszkodziła ogrodzenie jadąc na „podwójnym gazie” – poinformowała policja. – Wtedy badanie wykazało ponad półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Prowadzenie pojazdu po pijanemu jest przestępstwem, za które grozi kara do dwóch lat więzienia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Nocny „spacer” z finałem w areszcie

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Zatrzymany miał narkotyki i broń z amunicją

Komentarze (31) Dodaj komentarz

~ 12-10-2009 10:31
dobrze! publikowac!!!
rymcycymcy 12-10-2009 10:36
Jeszcze opublikować zdjęcia sędziny co nie wsadziła Pani Marii do pierdla po pierwszym razie :)
~ 12-10-2009 11:16
To ciekawe dlaczego nie miała zabranego prawa jazdy za pierwszym razem ? bardzo to dziwne , że w tak krótkim czasie jechała znowu po pijaku
Cień 12-10-2009 11:22
Może byście ją dali na przymusowe leczenie, nie szkoda kobiety? A do więzienia powinien trafić ten, który jest odpowiedzialny za rozpicie Polskiego ludu i czerpanie z tego korzyści majątkowej.
~Binghiman 12-10-2009 11:36
nie lała za kołnierz, chodziła nieprzytomnie?
~Samy 12-10-2009 12:16
No a gdzie ten wizerunek ?! ;>
~cx 12-10-2009 13:18
widac z japy ze kirna ta maryja;)
~lazlo 12-10-2009 13:46
jak jej nie zabrali prawa jazdy idi.oto?? Musieli zabrać a za drugim razem pewnie jechała bez prawka. Myśleć!
Ryba 12-10-2009 13:57
To chyba pierwsze ograniczenie predkosci ktore spelnilo swoja role.
~Rhayader 12-10-2009 14:03
Jedną z polskich plag jest lekkomyślne spożywanie i nadużywanie alkoholu. Wielu ludzi nie traktuje na serio zagrożeń niesionych przez picie trunków. Nieszczęściem młodych ludzi jest, że tak mało wiedzą, czym jest alkohol, a czym nie jest. A nieszczęściem starych, że wiedzą tak dużo, ale tak późno. A to nie jest artykuł pierwszej potrzeby. To nie jest artykuł spożywczy, który można lekkomyślnie zażywać, choć jest wszechobecny i jest na niego moda, zwłaszcza u młodych. Mało tego, u wszystkich jest jakaś chęć używania świata póki służą lata. – Coś mi się od życia należy – mówią. I każdy myśli, co się jemu należy, a nie myśli o tym, co się jego bliźniemu należy. Nikt nie może powiedzieć tak, jak powiedział kiedyś Kain, który zabił brata. Pan Bóg spytał go: gdzie jest twój brat Abel? Ten odrzekł: a czyż ja jestem stróżem mego brata? Nasz Ojciec Święty powiedział: każdy jest stróżem drugiego człowieka. Alkohol C2H5OH ma to do siebie, że potrafi podstępnie wpływać na człowieka na wszystkich poziomach. Działa na biologię, czyli na ciało, które początkowo broni się przed nim powodując wymioty, ale potem przyzwyczaja się do niego i go pragnie. Alkohol oddziałuje też na psychikę i rodzi sztuczne potrzeby szukania towarzystwa – jak się to często mówi, żeby tylko być w gronie i nieraz wkupić się do tego towarzystwa właśnie przez alkohol. I niszczy psychikę, powodując pijane myślenie. Ponadto degraduje duchowość człowieka, to najwyższe ludzkie piętro, czyli wrażliwość na ducha nieskończenie doskonałego, na sprawy religijne, na Pana Boga, na dobro, piękno, miłość. To wszystko alkohol potrafi zabić. Potrafi odebrać siłę i mądrość mężczyźnie, a kobiecie etykę i estetykę. I powoduje ogromne spustoszenie, zwłaszcza jeżeli patrzy się na te problemy przez palce. Jeszcze w seminarium uczono mnie, że nie wolno pić w obecności człowieka nadużywającego alkoholu. To pierwszy krok wobec niego, choćby się samemu nie było uczulonym na trunki. Bo jeśli ktoś ma problem alkoholowy, to nie przemówi do niego żaden argument. Powstrzymując się przy nim od spożywania alkoholu nie dajemy mu przyzwolenia i pozbawiamy go komfortu picia. Zauważmy, że ten kulturalnie pijący może wypić naparstek, kieliszek, natomiast alkoholik nie poprzestanie na tym. On wypije litr, będzie pił ciągami i potem już sam nie będzie sobie w stanie poradzić bez alkoholu. Stąd już prosta droga do autodestrukcji i samozagłady. Bo alkohol z czasem staje się jakby narkotykiem, którego organizm potrzebuje coraz więcej. I wszystko zaczyna się kręcić wokół tego, by pić. Wreszcie taki człowiek, pozbawiony wrażliwości na wartości wyższe, zaczyna sam siebie nienawidzić. Wie bowiem, że nie zasługuje na szacunek. Aby żona czy najbliżsi nie robili mu wymówek, sam wszczyna awantury i przeklina. Wielkim niebezpieczeństwem z jego strony jest to, iż będąc w pijackim amoku ma przywidzenia i halucynacje. Wtedy ktoś stojący obok niego może mu się wydać potworem, który chce go napaść. W takiej sytuacji nietrudno o tragedię, bo we własnej obronie może złapać siekierę i zabić. To jest ogromne nieszczęście. Dlatego ten, kto ma Boga w sercu, kto pragnie normalności, wszelkie media, wszelka prasa, ktokolwiek, wszyscy powinni być na te sprawy wyczuleni. Bo lepiej zapobiegać, jak leczyć. Tym, którzy już popadli w nałóg, trzeba pomagać, by mieli warunki do spotkań w grupie anonimowych alkoholików. Najlepszym bowiem lekarstwem dla człowieka jest drugi człowiek, najlepszym lekarstwem dla alkoholika – drugi alkoholik. Bo on wie, na czym te mechanizmy polegają. Ja przedstawiam się zawsze, że jestem abstynentem z przekonania, ale tylko samoukiem i amatorem. Natomiast oni są zawodowcami, ponieważ oni to już przerobili na sobie. Pamiętam o przestrogach, których mi tato udzielał w domu. Zawsze powiadał: choćby wszyscy pili, to ty nie pij. Wyniosłem także przestrogę z seminarium duchownego. Ksiądz rektor mówił nam, że na alkohol nie ma mocnych. Nie pomoże wykształcenie, stanowisko, mundur, powołanie... To jest choroba ekumeniczna.
~ 12-10-2009 14:54
twarz napietnowana alkoholem,niestety my polacy nie pjemy malo
~wie39 12-10-2009 15:10
Pani Maria jakaś taka ogorzała....i sękata..
~Wikusia 12-10-2009 15:33
Rzadko podzielam zdanie ksiezy, ale tu sie chetnie podpisze: kto nie umie pic z umiarem, niech nie pije wcale.A publikowanie pijackiej facjaty w gazecie jak najbardziej! moze ta pania zmobilizuje rowniez wypowiedz, ze po niej alkoholizm widac, nie trzeba byc lekarzem, ani zadnym innym spacjalista. Kobieto, lecz sie! na odwyk nigdy nie jest za pozno!
~al 12-10-2009 15:46
a gdzie foto Maryśki?
~_Łowca byków 12-10-2009 15:58
Do ~Rhayader - Nie łatwiej było dać link do strony z tym tekstem, a nie walić tutaj takie piśmidło. http://www.petrus.blog.pl/
~bary33 12-10-2009 16:29
O! Coś nie widzę komentarza Pipii o mężczyznach, pijakach itp.....
~Galla 12-10-2009 16:47
ale jakos nie pisaliscie ze policja lapala pijanego rycerza w m-cu wrzesniu i zlapala go dopiero na jego prywatnej drodze za ktora placi dwiescie zloty podatku a to naprawde dobry kasek dla dziennikarzy
~ 12-10-2009 17:25
http://www.petrus.blog.pl/ - Te słowa powiedział ks. Władysław Zązel, kapelan Związku Podhalanproboszczem parafii Kamesznica w diecezji bielsko – żywieckiej, diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości, członkiem Zespołu Apostolstwa Trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski i pan Rayader wziął to stamtąd. Ale to bardzo mądre co ten ksiądz powiedział. Nawet jak Rhayader to cytuje, to jest godne przeczytania.
~ 12-10-2009 17:52
DOLNOŚLĄZAK do Rhayader. Ok. 1980 lat temu w Kanie Galilejskiej obywatel żydowskiego pochodzenia zamienił wodę w wino. Sprawił radość weselnym biesiadnikom. Było to bardzo ważne wydarzenie, gdyż z detalami opisane zostało w szczególnej księdze. Uwielbiam dobrze schłodzoną wódeczkę /w oszronionym kieliszeczku/ pod goloneczkę po bawarsku, ewent. śledzika w oleju z cebulką z bułeczką /chrupiącą/ z masełkiem. Wódeczkę pitą w dobrym - wyluzowanym - towarzystwie. Ten niecny proceder uprawiam od ponad 50 lat i nie zamierzam, dopóki zdrowia starczy, go zaniechać. Mamusia opowiadała mi, że mój tatuś po powrocie spod Berlina w 1945 r. był wesolutki, a wojskową manierkę miał napełnioną trunkiem. W związku z tym nie jest wykluczone,że zostałem poczęty w stanie upojenia alkoholowego mojego tatusia. Po urodzeniu zespołu downa u mnie nie stwierdzono. Po lekarzch nie łażę, łapy mi się nie trzęsą. Przebywając między niewiastami reaguję na stopień stężenia progesteronu w ich -kuszących kształtami - ciałkach. Z tego powodu nie czuję się nieszczęśliwy Jestem patriotą. Wiem, że kupując alkohol wspieram budżet państwa, gdyż znaki akcyzy na każdej flaszce stanowią ok. 70% wartości sprzedawanego mi produktu. Niebagatelny jest także podatek VAT -22%. Detaliści handlujący alkoholem zasilają kasę naszego miasta należnościami za wydanie koncesji. Czy to jest choroba ekumeniczna? Czy hipokryzja Państwa wobec społeczeństwa? No i dlaczego mój tatuś przez całą wojnę łaził z manierką z C2H5OH? Może, dzięki temu mam możliwość napisać ten post?
~zxz 12-10-2009 18:18
aleś się chłopie rozpisał, Tuwim czy ki grzyb???haha
teessi 12-10-2009 20:32
Panie J****, to, że Pan jest odporny na uzależnienia, nie oznacza, że wszyscy tak mają. Są tacy co są bardziej podatni i nie można wszystkich mierzyć swoją miarą. Alkohol jednemu nic nie czyni (takiemu, co zna miarę), a z drugiego robi debila. Mało Pan widzi takich na ulicy? A poza wszystkim jak jest z Pana piciem tak naprawdę - może powiedzieć jedynie Pana otoczenie, nie Pan sam. Jednak może się okazać, że nikt się nie ośmieli - ze względu na Pana stołek. Poza wszystkim - czyż wypada Panu - nawet incognito - popularyzować picie wódki? ;-) Gdybyż to było przynajmniej wino, dla zdrowia, w niewielkich ilościach.
~do Marychy !! 12-10-2009 20:39
Marysia to super babka. Nawet jeszcze pomyślała ,że trza zaparkować, aby inni mogli jechać dalej. A ,że nie wyszło i miała pecha no to już insza sprawa.
~waja 12-10-2009 21:41
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach!
~Wikusia 12-10-2009 22:47
Do pana chwalacego sie piciem i popierajacego naduzycie trunkow z manierki tatusia: prosze nie dolaczac komentarzy nawolujacych do chlania wodki! nie w tym spoleczenstwie! Tu nie ma umiaru i taki komentarz jest poparciem dla nalogu. Jesli pan jest bez picia nieszczesliwy, to panska spraw(k)a, mi smakuje sledzik z ta cebulka i buleczka bez wody. A ksztalty (meskie) dostrzegam i podziwiam rowniez i w stanie trzezwosci. Wspolczuje.
~Mała7362 12-10-2009 22:53
to nic , ludzie piją, i będą pili taka natura , fakt, jest ich coraz więcej, ale może trzeba publikować tych co jeżdżą po raz pierwszy a nie tych , którzy uskuteczniają jazdę po raz enty...
piipi 13-10-2009 0:11
~Szkoda .. Marii R. ! ~Kobiety ..robią rózne głupie rzeczy,gdy nasladują *męzczyzn !
piipi 13-10-2009 0:12
~C.d ..*SMUTNE !
Cień 13-10-2009 8:10
Do Wikusia. Nie wiesz jak to jest? Niektórzy faceci nigdy nie dojrzali i muszą się napić, by się poczuć dorosłym. Tak przy okazji, to szukanie kobiety po pijaku jest niebezpieczne, bo po wytrzeźwieniu, może się okazać, że znalazło się potwora, a czasem może być już za późno.
~n i c o 13-10-2009 8:37
Gdzie ta fota ?
~Do n i c o 13-10-2009 11:42
Fotę zobaczysz jak klikniesz w kolumnę "wiadomości" - widać ją w zaczątkach tematów- http://www.jelonka.com/start,news,init,idModulu,534
~Trzy grosze... 16-10-2009 17:17
...nareszcie wlasciwe dzialanie - publikacja danych i zdjecie, nalezy to kontynuowac i publikowac zdjecia i personalia chuliganow zlapanych na goracym uczynku...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Pożar Hotelu Gołębiewski

Zadymienie przy ul. Wolności

W Żeromie z... Żeromskim!

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Młodzi przeciw zmianom klimatycznym

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
786
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%