MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 4 lipca
im. Malwiny, Odona

Ożywił Miedziankę w historii zanikania

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 30 listopada 2011, 19:41
Aktualizacja: Czwartek, 1 grudnia 2011, 8:05
Autor: RED
Fot. RED
Takich tłumów Książnica Karkonoska dawno nie gościła. Miejsc w sali konferencyjnej placówki zabrakło, a ludzie stali i siadali na podłodze, by wysłuchać autora bestselleru o Miedziance, dawnym miasteczku, które znikło z powierzchni Rudaw Janowickich.

Reporter i fotograf Filip Springer (zawód wyuczony etnolog) ożywił na kartach reportażowej opowieści historycznej Miedziankę w Rudawach Janowickich. Ta miejscowość (niegdyś Kupferberg, najmniejsze miasto w Prusach, a za polskich czasów – po 1945 roku – podupadająca z roku na rok wieś), została wyburzona na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Powód oficjalny: szkody górnicze powstałe w wyniku eksploatacji rud uranu. Zostało tylko kilka zabudowań, kościół i zaniedbany cmentarz.

Książka „Miedzianka. Historia zanikania”, dzięki dobrej promocji, między innymi, poprzez eter radiowej „trójki”, a także sposobowi ujęcia ciekawego tematu „dolnośląskiej Atlantydy”, zaciekawiła mnóstwo czytelników i ożywiła to, czego już namacalnie brak. Na jej kartach autor „odbudował” Kupferberg – bogate dziewiętnastowieczne miasteczko, kurort w Rudawach Janowickich, słynne ze zjazdów saniami rogatymi i znane dzięki dobremu browarowi. Zarysował też obraz powojennej Miedzianki, którą wciąż pamięta wielu jej mieszkańców, po wysiedleniu z wioski osiadłych głównie na jeleniogórskim Zabobrzu.

– Zaczęło się od tego, że bardzo lubię Rudawy Janowickie – powiedział na spotkaniu autorskim pochodzący z Poznania Filip Springer. Podczas jednej z wycieczek trafił do Miedzianki i zainteresował się tym, że na łąkach i pastwiskach kiedyś wznosiło się miasto. Postanowił napisać o nim książkę. – Na cmentarzu znalazłem oryginalną butelkę z miejscowego browaru, jednak nie było sensu iść tropem archeologa, bo śladów po Miedziance zachowało się bardzo dużo, choćby zdjęcia – dodał podkreślając, że kanwą jego opowieści musiało być świadectwo dawnych mieszkańców.

Przy opisywaniu losów przedwojennego Kupferbergu autor posłużył się, między innymi, źródłami historycznymi (niemieckimi czasopismami). Niemcy, głównie potomkowie dawnych mieszkańców, mają zakodowany dumny obraz prosperującego i rozwijającego się od XIX wieku miasteczka i żal z konieczności opuszczenia tego miejsca w roku 1945. Ci, którzy jako turyści dotarli tu po wyburzeniach, dodatkowo odczuwają, swego rodzaju wstrząs.

O polskiej Miedziance opowiedzieli mu sami jej mieszkańcy. – Zamieszkałem na kilka miesięcy na Zabobrzu. Pukałem od drzwi do drzwi i pytałem i Miedziankę. Często wpuszczano mnie do domów – opowiadał F. Springer o zbieraniu materiałów. Podkreśla, że wiele historii, które usłyszał, bardzo go zafascynowało i musiał dokonać selekcji. Ludzie wspominali Miedziankę z wielką nostalgią, a upływ czasu zatarł niedogodności, w jakich przychodziło żyć w rozpadającym się dawnym miasteczku. Zarysowana przez Filipa Springera historia Miedzianki (książka powstała w ciągu dwóch lat) toczy się więc po równi pochyłej, jak w części tytułu publikacji. Happy endu nie ma.

F. Springer został bardzo ciepło przyjęty przez gości Książnicy Karkonoskiej. Chciano wiedzieć, między innymi, czy pytał dawnych mieszkańców o udział radzieckich służb specjalnych w „zniknięciu” Miedzianki. – O to nie pytałem, a i ludzie o tym nie wspominali – opowiedział. Zastanawiano się także, czy Miedzianka mogła przetrwać. Wniosek: nie. Była jak kretowisko, zryte przez eksploatacje górotworu w poszukiwaniu cennych rud uranowych, które z kolei miały posłużyć do wytworzenia radioaktywnego radonu.

Autor podkreślił, że książka rzeczywiście ma dobre recenzje i stała się znana w całej Polsce (przygotowane promocyjne egzemplarze sprzedały się na pniu jeszcze przed rozpoczęciem spotkania), jednak najważniejszy dla niego jest odbiór książki przez lokalną społeczność. Autor zaznaczył jednak, że nie zamierza się już bardziej wgłębiać w ten temat i uważa go za zakończony. Powiedział także, że ma dopiero 29 lat i wciąż poszukuje swojej twórczej ścieżki.

Niemniej jednak po publikacji „Miedzianki…” otrzymał mnóstwo maili sugerujących napisanie reportaży o innych miejscowościach, które były, ale z różnych powodów już ich nie ma. – Odmówiłem – powiedział. Zasugerował tymczasem, że nie jest wykluczona druga edycja książki o Miedziance, bo nakład pierwszej nie był duży. Kolejny zostanie wzbogacony o mapę, której bardzo brakuje czytelnikom aktualnie jeszcze dostępnej w księgarniach pozycji.

Po spotkaniu w Książnicy Karkonoskiej F. Springer udał się do Janowic Wielkich, gdzie w świetlicy wiejskiej także zorganizowano wieczór poświęcony promocji jego bestsellerowej książki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Trwa rozbudowa SOSW

Zaczytaj się z Jelonką.com

Będzie nowa biblioteka w Wojkowie

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~Czytelniczka 30-11-2011 20:24
Dlaczego w tej książce jest tyle błędów? Autor powinien się zdecydować, czy pisze reportaż, czy książkę S-F.
~instinct 30-11-2011 21:27
k....a nastawiłem się ,że spotkanie będzie jutro , a tu taki zonk
~kowarzanka!! 30-11-2011 21:36
ale czy ktos napisal ze spotkanie bedzie w jeleniej.ja czytalam o Janowicach!!!bardzo chcialam tam byc ale niestety nie mialabym jak wrocic.ale z Jeleniej dalabym rade!!!!!wiec sie wkurzylam!dzieki piekne!!!!!
~bren 30-11-2011 21:42
Tak, w dużej części to książka S-F. O Miedziance najwięcej do powiedzenia mają geolodzy i specjaliści górnictwa. Skazana została na zagładę przed 1945 r. Rosjanie przejęli dokumenty badań niemieckich, miała być podjęta eksploatacja blendy uranowej. Okazało się, że zasięg starych wyrobisk był znacznie większy. Podjęto decyzję najlepszą z możliwych - przesiedlić mieszkańców, nie czekając na katastrofy budowlane. Jeleniogórzanie czekający na mieszkania nie byli zadowoleni z zasiedlania Zabobrza przez rodziny z Miedzianki. Autor tworzy mity bałamucąc młodzież i opowiadając dyrdymały jak to było kiedyś dobrze. I miało być dobrze dawnym mieszkańcom, tylko nie Polakom i innym nacjom. Moim zdaniem kontekst książki jest wredny, bo dyskredytujący obecnych gospodarzy Polskich Ziem Zachodnich.
~pola 30-11-2011 21:52
może, ktoś przypomni o malowniczy Chełmsku, może nie tyle o Domach T...zy, ale o samym pięknym miejscu... serce sie kroi jak ta maleńka mieścina popada w ruine:( jedynie kościół i plebania mają sie wyśmienicie... zapomniane miejsce, zapomniani ludzie, a naprawde warto zajrzeć w to miejsce i stanąć po środku maleńkiego rynku
~ 30-11-2011 22:20
jestem świeżo po spotkaniu w janowicach - super klimat, ciekawe wypowiedzi autora, przegląd starych fotografii, czytanie fragmentów książki przez mieszkańców. REWELACJA
~59 30-11-2011 22:21
Piłem piwo z browaru Miedzianka. Raz...
~ 30-11-2011 22:25
do 21:42 - napisz lepszą
~_ 30-11-2011 23:22
za 50 lat podobne wystąpienie będzie we Wrocławiu na temat Jeleniej Góry
Piipi Jelonkowa 1-12-2011 0:02
..do - [~Autora postu z godz.23:22 ] .. tak,tak ! Muśimy uzbroic się w cierpliwośc ! ... bo *myśisz jak pociąg z Wrocławia do Jeleniej ! /.. przyp.opózniony / ~SMUTNE ..
~budniki.pl 1-12-2011 6:47
Szkoda że takie piękne miejsca znikły z naszego regionu.Jedna z nich osada górska Budniki też podzieliła losy jak Miedzianka, dla uczczenia pamięci powstała stronka budniki.pl aby przypomnieć zapomniane piękno i historię miejsca w naszym regionie.Powinniśmy uczyć się na dawnych błędach i nie popełniać tych samych.Pozdrawiam miłośników dawnych pięknych i zapomnianych miejsc.
~/ 1-12-2011 9:58
"Miedzianka" to bardzo dobrze napisana książka reporterska. Dostała świetne recenzje w prasie ogólnopolskiej. To nie jest książka historyczna/opracowanie naukowe, autor na spotkaniu podkreślał, że jest to jego historia Miedzianki. Wielkie gratulacje dla Pana Springera tym bardziej, że jest to jego debiut książkowy! Spotkanie było bardzo ciekawe, także dzięki temu, ze uczestniczyli w nim dawni mieszkańcy Miedzianki.
~- 1-12-2011 10:36
Fałszowaniem historii jest stwierdzanie, że kontekst tej książki jest wredny,bo dyskredytuje Polaków. Nie tylko w Miedziance, ale w wielu miejscach na cały Dolnym Śląsku, po wojnie Polacy niszczyli niemieckie cmentarze, to nie są mity czy SF. Mity na temat Miedzianki Springer świadomie przytacza w książce w rozdziale, gdzie anonimowo cytuje wypowiedzi dawnych mieszkańców.
~ 1-12-2011 10:42
Taki sam los czeka Kromnów,Kopaniec,Małą Kamienicę.Tam ma powstać kopalnia uranu!Jeśli ta inwestycja dojdzie do skutku to zlikwidują dużą część gminy Stara Kamienica.
~FAN 1-12-2011 14:24
NIE ZNAJDUJE SLOW ABY PODZIEKOWAC AUTOROWI WSPANIALEJ KSIAZKI/REPORTAZU -Z CALEGO SERDUCHA DZIEKUJE. MIEDZIANKA ZYJE? DZIEKI TAKIEMU CZLOWIEKOWI JAK PAN. POZDRAWIAM SERDECZNIE AUTORA I LUDZI PAMIETAJACYCH TO MIASTECZKO
~ 1-12-2011 22:37
o spotkaniu w Janowicach można przeczytać i pooglądać zdjęcia: http://www.janowicewielkie.eu/index.php/gmina/aktualnoci/478-25-godziny-o-znikaniu-miedzianki.html
~Bodo 2-12-2011 7:32
a gdzie można tą książkę kupić?
~szosa 2-12-2011 8:45
wczoraj jeszcze była w księgarni na ul. Krótkiej, ale wiem, że też Empik ją ma. a kupić/pożyczyć i przeczytać trzeba koniecznie.
~ 2-12-2011 8:56
bodo jak w księgarni nie ma to w internecie sobie zamów - wystarczy wpisać w google tytuł
~ 3-12-2011 19:07
DOLNOŚLĄZAK. Miedzianka - obok Kolorowych Jeziorek, Sokolików, pałacu w Karpnikach, zamczyska Bolczów - wpisuje sie obecnie w atrakcyjny produkt turystyczny wschodniej części Kotliny Jeleniogórskiej. Pamietam Miedziankę z lat 50-tych ubiegłego wieku. W mojej rodzinie był górnik, który pod nadzorem Rosjan wydobywał uran w Miedziance a potem w R-1 w Kowarach. Niewiele mógł mówic /miał zakaz/. Ale mimo to wiele od niego się dowiedziałem. Byłem przy jego śmierci, wiedząc dokładnie na co i z jakiego powodu umiera.
~ 3-12-2011 19:54
Cd. z 19:07. Miedzianka, Kowary, część gminy Stara Kamienica to część powierzchni Kotliny Jeleniogórskiej. Złoża uranu, które ongiś były eksploatowane - wg mnie - są obecnie radioaktywnie nieaktywne, gdyż są nie ruszane. /Gówna jak sie nie rusza -to nie śmierdzi/. Z poczatkiem lat 90-tych Kotlina Jeleniogórska uwolniona została z zabójczego siarkowodoru emitowanego przez "Chemitex-Celwiskozę. Wskaźnik długości życia Jeleniogorzan wzrósł. W dzisiejszych czasach jest to zjawisko ekonomicznie niekorzystne, gdyz ZUS jest nie przystosowany do nowych wyzwań. Jest szansa na wznowienie wydobycia uranu w rejonie Starej K. Aktywnie wspomózmy ZUS uruchamiając wydobycie uranu. DOLNOŚLAZAK
~:-) 3-12-2011 20:52
Mieszkam na Miedziance od urodzenia i ta miejscowość ma swój czar i urok. Kiedys wszyscy sie tu znali , były piękne ulice , piękne domy a teraz została piękna historia...
~Kela 11-06-2012 23:44
Ja mieszkałam w Miedziance w pałacyku nieopodal koscioła gdzie uczęszczałam na msze:) to chyba parafia Jana Chrzciciela jak się nie mylę ;) Może czyta to osoba ktora tez mieszkała w tym pałacyku na pietrze pamietam tylko że miała na imie Ela jej ojciec miał na imię Zygmunt to bardzo proszę o pare słów :) Ja wraz z rodzinką wyjechałam i tak mieli nas przenieść na osiedle Zabobrze:P a może ktoś napisze cos więcej ktoś tam jeszcze mieszka? ciekawi mnie to:) właśnie teraz patrze na foto szkoły do której uczęszczałam heh nie zle pozdrawiam Dolnoslązaków :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Układanka na budynku ośrodka kultury

Są pieniądze na projekty dla Muzeum Zabawek

Drastyczne billboardy

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
1288
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%