MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Oto młodzi mistrzowie w swoim fachu

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 8 kwietnia 2014, 7:49
Aktualizacja: 7:51
Autor: Angela
Fot. Angela
– Żeby robić coś naprawdę dobrze, trzeba sporo nauki, ale przede wszystkim praktyki i pasji – mówią uczniowie Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych przy ul. Leśnej w Jeleniej Górze, którzy w ostatnim czasie odebrali trzy pierwsze miejsca w konkursach na najlepszych uczniów w zawodzie technik żywienia i usług, technik architektury krajobrazu i technik kucharz. Uczniowie klasy geodezyjnej wywalczyli też finał w olimpiadzie budowlanej.

Zwycięzcy z Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych, których tej szkole można pozazdrościć, to młodzi i skromni ludzie. Z poczuciem humoru, wieloma pomysłami na przyszłość i wiarą, że w życiu im się uda, bo jak potwierdzają m.in. takie konkursy, fach już teraz mają. Marika Żabska i Adrianna Lorek są obecnie uczennicami II klasy technikum architektury i krajobrazu. Nie wiedzą jeszcze czym będą zajmowały się zawodowo, ale już teraz doradzają rodzinie i znajomym w urządzaniu ogrodów.

- To nasza pasja – mówi Marika – zawsze zapamiętujemy najwięcej z przedmiotów zawodowych. - Wystarczy, że raz przeczytam co koło czego może rosnąć i jakie połączenia mogą ciekawie wyglądać, i już zostaje mi to w głowie – dodaje Adrianna. Dziewczyny pokonały osiem innych drużyn z regionu, ale z sukcesem się nie obnoszą. – Musiałyśmy przygotować kwietnik sezonowy, dobrać rośliny pod kątem estetycznym, ale i przydatności oraz wymyślić jakiś kształt. Sporo nauczyłyśmy się w szkole, więc nie miałyśmy z tym większego problemu – dodają skromnie.

Paweł Orzelski, Gabriel Zieliński i Filip Okrześ natomiast wywalczyli pierwsze miejsce w zawodzie kucharz. Czym wyróżniali się od dziewięciu innych trzyosobowych drużyn z całego regionu, które miały za zadanie przygotowanie tych samych potraw? – Sposobem podania i dekoracji – odpowiada Gabriel. – Kucharz to zawód, w którym nie można się zatrzymać. Cały czas trzeba się w nim rozwijać, wiedzieć, co jest na czasie. Teraz jest szał na zdrowe jedzenie: mniej smażonego, więcej potraw na parze. Kucharz jest teraz kucharzem, a nie „garnkotłukiem” – mówi.

Paweł przyznaje, że wybrał zawód kucharza, bo zamiłowanie do gotowania miał od zawsze, ale też wydawało mu się, że to będzie łatwe zajęcie w życiu. Teraz myśli inaczej. – Praca w kuchni jest ciężką pracą, wymaga wielu godzin praktyki, ale w połączeniu z pasją daje świetne rezultaty – mówi. – Ja wiele nauczyłem się od starszych kolegów kucharzy. Lubię też eksperymentować w gotowaniu – dodaje. Filip ma starszego brata kucharza i już wie, że swoją zawodową przyszłość zwiąże właśnie z tym zawodem. Podobnie, jak Anna Gudyś i Magdalena Tośko, które pierwsze miejsce w zawodzie technik żywienia i usług gastronomicznych wywalczyły z Katarzyną Sosną. – Od małego pomagałam mamie w kuchni – mówi Ania. – Najbardziej lubię jednak piec ciasta – dodaje. Magda chętnie eksperymentuje z mięsami, z których smak wydobywa przyprawami.

Pasja to jednak nie wszystko – mówią natomiast uczniowie klasy geodezyjnej, z której aż pięcioro (z 8. uczniów w klasie) wywalczyło udział w finale olimpiady Budowlanej Międzynarodowej Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu we Wrocławiu. Uczestnicy: Karolina Bańska, Łukasz Kieszkowski, Mateusz Matecki, Karolina Grad i Adrianna Druciarek dostali się do finału, mimo że wiele zagadnień w niej zawartych wykraczało poza zakres nauczania w technikum geodezyjnym.

Troje pierwszych z wymienionych geodezję wybrała dla… pieniędzy. – Chcemy w przyszłości dobrze zarabiać – mówią Karolina Bańska, Łukasz Kieszkowski i Mateusz Matecki z nieskrywaną szczerością. – Na początku wydawało nam się, że geodezja to geografia, ale szybko okazało się, że to przede wszystkim matematyka i fizyka, a więc ciężka praca. Dla pewnej przyszłości można się jednak poświęcić. W tej szkole mamy wszystko, co jest potrzebne do zdobycia solidnej wiedzy. Mamy bardzo kompetentnych nauczycieli, więc nawet nie kupujemy książek. Wszystko dostajemy na lekcjach – dodają.

Z tych sukcesów dumy nie kryje Helena Kasperczyk, dyrektor Zespołu Szkół Przyrodniczo – Usługowych i Bursy Szkolnej w Jeleniej Górze, która podkreśla, że na takie wyniki składa się wiele czynników: - To nauczyciele, którzy nie żałują czasu na dodatkowe zajęcia m.in. w ramach unijnych programów, to uczestnictwo uczniów w wielu konkursach i olimpiadach, które kształcą i motywują do nauki oraz odbudowywana obecnie baza szkoły. W ostatnim czasie przy pomocy urzędu miasta unowocześniamy nasze zaplecze edukacyjne, pozyskujemy pieniądze z zewnątrz, w tym z projektów międzynarodowych, z których wyposażenie przechodzi na własność szkoły – dodaje.

Obecnie Zespół Szkół Przyrodniczo – Usługowych w Jeleniej Górze kształci 360 uczniów i ma pod skrzydłami bursy szkolnej 70 osób. Uczniowie do wyboru mają zawody technika: weterynarii, żywienia, leśnika, architektury krajobrazu, geodety, kucharza. Są klasy wielozawodowe.

Ogłoszenia

Czytaj również

Uczniowie SP7 włączyli się do akcji “Sprzątania świata 2019”

Seniorzy na scenie

Stop marginalizacji średnich miast

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Iga 8-04-2014 12:58
Wiem, że się powtarzam, ale najpierw musi coś drgnąć w zmianie mentalności "gestorów regionalnej turystyki". Na razie kucharzy wykorzystuje się do wszystkiego: Karkonosze-praca w kuchni http://youtu.be/oTOWYeC2DIA
~absolwent 8-04-2014 18:15
Brawo! To jest przyszłość dla tych młodych ludzi, a nie studia w jakichś wrocławskich pseudoszkołach logistyki i transportu. Jak będą dobrzy w swoim fachu to na pewno na brak pieniędzy nie będą narzekać, a po tych szkołach gotowania na gazie sprzedających dyplomy czeka ich tylko irlandzki zmywak albo kolejka po zasiłek w PUP-ach. W społeczeństwie musi ktoś pracować (i takich ludzi społeczeństwo ZAWSZE doceni), a te tabuny magistrów po drugim liceum niczego nie umieją.
~lol 9-04-2014 10:39
Super dzieciaki!!! Dobrze, że macie jakąś pasję i to się ceni. Gratulacje i powodzenia w życiu, a architektom powodzenia na I kwalifikacji ;))

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Dzień Edukacji w SP 2

O kształceniu zawodowym

Dzień języków obcych w SP 2

Galą i balem zakończyli jubileusz

Zbierali kasztany i żołędzie, by pomóc zwierzakom

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
21
Tak
62%
Nie
29%
Nie wiem
10%