MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Oświata serio i w skorupce

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 2 października 2009, 14:03
Aktualizacja: Niedziela, 4 października 2009, 8:48
Autor: TEJO
Fot. TEJO
– Organizując pikniki do edukacji podchodziliśmy zbyt żartobliwie, dlatego od teraz będzie na poważnie – powiedział Zygmunt Korzeniewski, dyrektor filii Dolnośląskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli otwierając I Karkonoskie Spotkania Edukacyjne.

Kto spodziewał się zastać dziś w DODN tłumy zainteresowanych – jak to bywało na dziewięciu edycjach pikniku – rozczarował się. Tłumów nie było, a na uroczystość otwarcia „spędzono” młodzież. Przyszli też dyrektorzy szkół, nauczyciele, pracownicy ośrodka oraz jego dyrektor Krzysztof Nowak.

– Staram się zmieniać szkołę na lepsze. Kiedy byłem dyrektorem jednej placówki oświaty, udało mi się to – mówił Zygmunt Korzeniewski, szef filii DODN. Wyjaśnił, że dotychczasowa forma zbliżenia z problematyką edukacji organizowana na zasadzie pikniku, nie będzie już kontynuowana. Korzeniewski dał do zrozumienia, że „przy kiełbaskach” był przerost formy nad treścią. – Teraz będzie zdecydowanie więcej treści przeznaczonych głównie dla nauczycieli – powiedział.

Program artystyczny zapewnili uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia (akordeonista Piotr Wyrostek oraz saksofonistka Aleksandra Walińska, której akompaniował nauczyciel Krzysztof Gotartowski). Wystąpili także młodzi artyści z wrocławskiego Autorskiego Liceum Artystycznego.

Otwierając I KSE dyrektor Z. Korzeniewski zapowiedział, że są one poświęcone tutoringowi, kolejnej nowości nazewniczej w świecie oświaty, czyli – mówiąc językiem prostszym – nauczaniu zindywidualizowanemu. Takiemu, w którym „tutor” (opiekun, nauczyciel) pracuje z uczniem sam na sam starając się rozwijać jego zainteresowania i możliwości.

Edukacji zindywidualizowanej z naukowej perspektywy poświęcony był wykład prof. dr hab. Bogusławy D. Gołębniak. Z kolei Piotr Czekierda i Jarosław Tarczyński mówili o tutoringu jako metodzie takiej właśnie edukacji. Można było poznać jej zastosowania w praktyce na przykładzie Autorskich Liceów Artystycznych z Wrocławia, nowatorskiej szkoły, która otwartością na indywidualności wśród uczniów zyskuje słuchaczy nawet z odległych miast. Mówiła o tym Brygida Dziadkiewicz-Buś. Odbywały się także cykliczne zajęcia w multicentrum oraz spotkania nauczycieli z wydawcami.

Równolegle w Książnicy Karkonoskiej odbyła się wpisana w I KSE konferencja poświęcona międzynarodowej współpracy pomiędzy szkołami w oparciu o eTwinning, czyli internetowe nawiązanie kontaktów między rozmaitymi placówkami oświaty: od przedszkoli do liceów. W tych samych godzinach w ramach spotkań odbyła się w Kowarach debata z literaturoznawcą Stanisławem Beresiem. Niestety, nie doszło do skutku otwarte spotkanie z Krzysztofem Stanowskim, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, który odwołał przyjazd do Jeleniej Góry.

Ciąg dalszy I KSE jutro. Na początek o metodach pracy indywidualnej na lekcjach języka obcego opowie Renata Sigrist (godz. 10). Później odbędzie się, między innymi, wykład Mariana Stebelskiego o e-learningu (nauczanie przez Internet) w zakresie nauki udzielania pierwszej pomocy – początek o godz. 11. 30. Spotkania zakończą się wykładem prof. Anny Michońskiej-Stadnik zatytułowany: Wewnątrz mózgu – duchowość czy biologia?

Wiadomo już, że kolejne KSE za rok poświęcone będą uzdolnieniom. – Chcemy zaproponować władzom miasta, aby spotkania zostały wpisane w kalendarz imprez Września Jeleniogórskiego – zapowiedział Zygmunt Korzeniewski.

Czy zmiana formuły pikniku na sztampowe spotkania edukacyjne przekonuje o trafności takiej decyzji? Niekoniecznie. Pikniki były bardzo spontanicznym i sympatycznym wyjściem oświaty ze swojej zbiurokratyzowanej i nieprzyjaznej skorupy. Popularność imprezy przejawiała się w zainteresowaniu edukacyjnym festynem nie tylko wśród nauczycieli, lecz także rodziców i samych uczniów. Niestety, powrotu do tamtego kształtu nie będzie. Dziś jedynym piknikowym akcentem była degustacja potraw przyrządzonych przez uczniów ZSLiZ nr 2.
Szkoda, bo spotkania staną się raczej sztampową i hermetyczną konferencją – na pewno użyteczną dla pedagogów – ale oddalającą od oświaty jej partnerów rodziców oraz współuczestników – młodzież.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wsparcie strajkujących

Współpraca z przewoźnikiem

List Prezydenta Miasta Jeleniej Góry, Jerzego Łużniaka do jeleniogórskich pedagogów

Komentarze (22) Dodaj komentarz

~gostek 2-10-2009 14:57
na uroczystość otwarcia „spędzono” młodzież- bo tak jest jezeli dyrektor DODN traktuje ja jako organizację polityczną a nie majacą na celu dokształcanie nauczycieli.Zenujące ale prawdziwe
~Obserwator II 2-10-2009 15:24
Do 14:57, to nie tak. Czy był Pan/Pani wewnątrz placówki rano ? Młodzież przyszła,jak mi wiadomo na spotkanie do Multicentrum, jako pierwsza z grup.Wzięła więc udział w pierwszej części spotkań.Dlaczego jeżeli coś pozytywnego zaczyna się dziać w tej firmie,znajdują się od razu ludzie,którzy chcą zdeprecjonować działania jej szefa. Impreza miała kilka odsłon i w żądnej nie było polityki. Żenujące Pani/Panie Gostek jest to, co zostało przez Pana/Panią napisane a nie to co działo się w DODN.
~karamba 2-10-2009 16:08
Tak, to prawda, ta instytucja zaczyna mieć coraz mniej wspólnego z dokształcaniem nauczycieli, a staje się podwórkiem do realizacji własnych eksperymentów dyrektora.
~Nauczycielka 2-10-2009 16:41
A mnie tutoring zainteresował. Wolę wykład niż zabawę. Czy to źle?
~czynownik 2-10-2009 17:30
Jestem przeciw spędom ludzi-pionków do robienia tłumu. Temat ich nie interesuje, mają inne hobby, zajmują się innymi dziedzinami, a muszą uczestniczyć i wysłuchiwać rzeczy z odgórnego nakazu i w dodatku obowiązkowo chwalić...
~Obserwator 3 2-10-2009 18:27
Polskie nauczycielki wygladają na bardzo zmęczone tym dokształcaniem co widać na zdjęciach.
teessi 2-10-2009 20:06
Czy w tym DODN nie ma ŻADNYCH krzeseł? Oni stoją jak na apelu. Stoją i nie słuchają bo się niecierpliwią, kiedy to wreszcie się skończy. Jest im tam pewnie duszno, bo salka nieduża, a pełno ludzi, to brak tlenu. Myślę zwłaszcza o tych starszych nauczycielkach. To widać na zdjęciach.
~Bywalczyni DODN 2-10-2009 20:36
Są krzesła i ciekawe sale,pracownie komputerowe. Ja też tam byłam, mam i pozwólcie mi na to swoje zdanie, zdjęcia pokazały jeden moment z tego dnia, wcale nie taki zły jak piszą niektórzy. Ale cóż tak najczęściej robią Ci, którzy nie widzieli tego nw własne oczy. I tyle.
~Bywalec 2-10-2009 21:27
No właśnie. Nie widzieli, a piszą, co chcą. Ci na zdjęciach, to w większości sami dyrektorzy. Absolutna śmietanka. Pełny szacuneczek. Dajcie więc sobie spokój. Tessi widziała tą "małą" salkę??
~Rico z PuertoRico 2-10-2009 22:06
A może czas skończyć te "Pikniki" które jak widać po dzisiejszej ilości zainteresowanych chyba się przejadły i zmiana nazwy na I Karkonoskie Spotkania Edykacyjne niczego tu nie zmieni a zabrać się za szkolenia szkolenia szkolenia, bo do tego chyba jest ta placówka powołana. Chociaż czasami mam wrażenie że tam się nie szkoli tylko ciągle kogoś gości, coś obchodzi, coś otwiera. Dziwna firma
~kałamasz 2-10-2009 22:49
Pan Korzeniewski jako były aparatczyk w ZSMP i PZPR lubi takie barejady.Gostek ma 100% RACJĘ. A obecnie do jakiej partii należy ten pan ?
~Widz 2-10-2009 23:17
Bardzo mi się podoba odważna wypowiedź ~gostka. Wreszcie ktoś powiedział prawdę. Podobnie jak dziecko w baśni H.Ch. Andersena "Nowe szaty cesarza".
~uczestniczka zajęć 3-10-2009 5:22
Oj ,szkolą tam przecież przez cały rok. Wiem, bo sama ukończyłam tam sporo kursów, zdobyłam nawet nowe kwalifikacje. A zajęcia ludzi od p. Korzeniewskiego i jego same sporo mi dały. Dobrego! To dla krytyków tej osoby.
~Obserwator II 3-10-2009 7:01
Jestem współpracownikiem dyrektora DODN od kilku lat.To ciekawe lata dla mnie i mojej pracy. Bardziej pozytywne niż innego rodzaju. Wypowiadałem się już po "gostku".Czytając następujące po nim niektóre wpisy, dziwię się tym,którzy stoją za wpisami. Jeleniogórski DODN jest jednym z największych szkoleniowców na Dolnym Śląsku.Oferta bardzo bogata i różnorodna.Wystarczy zajrzeć na stronę www. aby przekonać się, co ta firma robi. Przykładowo ilość/a przy okazji ich jakość, o tym mówią sami uczestnicy/ kursów kwalifikacyjnych stawia placówkę w dolnośląskiej czołówce.Jeden dzień imprezy, zresztą skierowany akurat do DYREKTORÓW nie może i nie powinien przekreślać jej pracy. A co do dyrektora i jego przeszłości. Ja nie patrzę się 30 lub 20 lat do tyłu. Wystarczy mi takim jaki jest dzisiaj. A jest ok. Tyle!
teessi 3-10-2009 7:54
Do Pani Bywalczyni i Pana Bywalca - To dlaczego oni wszyscy STOJĄ na każdym zdjęciu? Ile godzin trwała ta uroczystość? (nic nie mam do pana Korzenieckiego, mnie się podobało swego czasu jego zaangażowanie w sprawę Multicentrum).
~ 3-10-2009 9:31
Bywalec to też kobieta:)
~Baczny obserwer 3-10-2009 13:05
Obserwator IIcyt.. Jestem współpracownikiem dyrektora DODN od kilku lat."śmieszne i żenujace jak dyrektor Korzeniewski jest wspołpracownikiem ..dyrektora DODN od kilku lat...A ponadto prosze uwaznie przeczytać tekst artykułu bo chyba Pan go nie rozumie i nie moze pojąć oczywistości.To nie zadne zebranie partyjne ani agitka a przede wszystkim dyskredytuje Pana zachowanie , kiedy zwraca sie Pan do osob ,od ktorych jest Pan uzalezniony , przez per TY.O czym to znaczy , a o tym ze brak Panu prostego szacunku do tych osob, co przez to Pan chce okazać ze ma Pan znajomości i nikt nic Panu nie zrobi- a za tym nie dość ze jest Pan nie grzecznym to i przejawia sie przez Pana narcyzm!Radzę dokładnie czytać i rozumieć co inni piszą a nie traktować tego jako nagonkę!!!ani czyhanie na pańskie stanowisko.Więcej pokory i szacunku do nauczycieli i instytucji w ktorej Pan pracuje!!!
teessi 3-10-2009 16:23
Sala może i duża, ale jeżeli wszyscy stoją przez kilka godzin, to oznacza brak szacunku dla tych ludzi. Niektórzy z nich to wiekowi ludzie, jednak przez kilka godzin nie powinno się NIKOGO trzymać na stojąco. Oni nie protestują, bo nie mają jak. Ja jestem spoza tego środowiska, więc bezstronna.
~Pedagog 3-10-2009 21:59
Do ~Bacznego obserwera; Tak, tak. Brawo! Rzeczywiście dyrektor Korzeniowski ma braki z kultury osobistej. Przybiera pozę luzaka, a za swoją maską...
~Bywalczyni DODN 4-10-2009 8:05
Inauguracja trwała 0około 25 min. A tak na marginesie byłam wczoraj na drugim dniu w DODN. Bylł bardzo duże zainteresowanie. Ciekawe dlaczego tego nie chce się zauważyć? Najłatwiej bić w jednym kierunku... Ja do tego spektaklu nienawiści nie dołączę się.
teessi 12-10-2009 17:49
Przeczytałam dzisiaj Plotki i Fakty z gazetowego wydania. No, tego się nie spodziewalam, że moje wołanie na puszczy, a właściwie pisanie, przyniesie taki efekt - w DODN już na siedząco! :-) To świadczy o tym, że ludzie ze świecznika czytają nie tylko artykuły, ale i posty internautów. Wbrew podejrzeniom niektórych - widziałam tę salkę - gdy oglądałam wystawę fotografii "Miasto nasze, a w nim" - na drugi dzień po wernisażu. :-) To taki długaśny korytarz.
teessi 12-10-2009 18:20
A tak w ogóle, to fajnie, że zadbano o to, aby na wystawie zdjęć pani od KUTW widzowie byli potraktowani po ludzku.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Warsztaty z Rainbow

Pożar w Staniszowie

Wiosenne targi pracy i edukacji – 3 kwietnia

Protest oświaty

Nowa pracownia w szkole pod Śnieżką

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
665
Tak
67%
Nie
30%
Nie wiem
3%