MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Osłabione Karkonosze lepsze od Łużyc

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 9 lutego 2019, 20:39
Aktualizacja: 22:10
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Tomek Raczyński
W sobotnim (9.02) sparingu rozegranym na boisku ze sztuczną nawierzchnią we Frydlancie seniorzy Karkonoszy Jelenia Góra (IV liga) zmierzyli się z Łużycami Lubań (okręgówka). Mimo braku kilku kluczowych zawodników biało–niebiescy zwyciężyli 4:1.

W sobotnim sparingu zabrakło w naszym zespole Daniela Gałacha i Mateusza Kraińskiego, którzy zachorowali, a także Tomasza Woźniczki (obowiązki zawodowe), Marcela Kaziemko (zagrał w zespole juniorów) oraz Oskara Gizińskiego (przebywa na zgrupowaniu kadry Dolnego Śląska).

Niespodziewanie wynik otworzyli piłkarze z Lubania - w 33. minucie Bojdziński dobił piłkę po strzale Adriana Schonunga. Dwie minuty później wyrównali biało-niebiescy - podanie od Bębenka wykorzystał Paweł Juźwik. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, ale chwilę po wznowieniu gry Norbert Walczak strzałem z rzutu wolnego wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. W 65. minucie ten sam zawodnik ponownie pokonał bramkarza Łużyc ze stałego fragmentu gry, a wynik w 76. minucie ustalił Michał Staniszewski.

Musimy nauczyć się grać z drużynami, które grają w niskiej obronie. Dzisiaj przeciwnik praktycznie cały mecz tak grał - wrócił się całą drużyną na własną połowę, zagęścił środek pola, grał ostro, ale takie sparingi są nam bardzo potrzebne, bo na pewno wiosną parę drużyn do nas przyjedzie, które będą w takim samym stylu grały - powiedział po meczu Krzysztof Pietrzyk, trener Karkonoszy. W pierwszej połowie dużo niecelnych podań - strat, po takim zagraniu drużyna Łużyc zdobyła bramkę, ale szybko odpowiedzieliśmy. W drugiej połowie to już nasza całkowita dominacja, dużo zmian i rywale praktycznie nie oddali żadnego strzału na naszą bramkę, ale musimy jeszcze popracować nad skutecznością.
Nie oszukujmy się - jesteśmy drużyną amatorską. Jeszcze w pierwszej połowie jak mieliśmy siły, byliśmy ustawieni, była dobra asekuracja i mieliśmy parę sytuacji. Po zmianach Karkonosze zasłużenie strzeliły te bramki, aczkolwiek pierwsza połowa była bardzo równa - stwierdził Rafał Wichowski, trener Łużyc.

Kolejny sparing Karkonoszy już w najbliższą środę (13.02, godz. 19:00 - Frydlant), a będzie to okazja do rewanżu za towarzyską porażkę sprzed kilku dni z Oderwitz 2:6 (niemiecka okręgówka). Następnie podopieczni Krzysztofa Pietrzyka mają w planach sparingi ze Zjednoczonymi Żarów, MFK Trutnov, Woskarem Szklarska Poręba oraz juniorami starszymi Miedzi Legnica.

Karkonosze Jelenia Góra - Łużyce Lubań 4:1 (1:1)
Karkonosze: Błaszkiewicz - Firlej, Wawrzyniak, Denis, Stachnik, Bębenek, Poszelężny, Zatylny, Walczak, Gargas, Lekszycki. Rezerwowi: Marceniuk, Matuszewski, Proietti, Buzała, Habasiński, Juźwik, Staniszewski, Podgórski.
Łużyce: Górzyński, Rogalski, Kocuba, Rymer, Fereniec, Wichowski, Bojdziński, Kuriata, Synowiec, Sitek, Schonung. Rezerwowi: Kuligowski, Majewski, Puzio, Gleb, Janczak, Orzechowski.

Twoja reakcja na artykuł?

4
80%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
1
20%
Przeraża

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Licealiada piłkarzy

Wysoka skuteczność

Wybory: Zwycięstwo PiS

Ulica Tabaki gotowa

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Po Koronę Gór Polskich

Akt oskarżenia dla sprawców tragedii

Porażka z Chrobrym

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
720
Tak
14%
Nie
65%
Nie wiem
21%