MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Osieroceni przez żądzę pieniądza

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Czwartek, 2 października 2008, 8:23
Aktualizacja: 8:24
Autor: Ania
Fot. Archiwum
Wyjazdy za granice dla wielu osób to szansa na podreperowanie budżetu. Wiążą się jednak z rozłąką z rodziną i wieloma pokusami, które czasami przyczyniają się do rozpadu rodziny. Najgorzej jednak jest, gdy z winy dorosłych cierpią dzieci.

Przez miniony miesiąc (wrzesień 2008) szkoły liczyły tak zwane eurosieroty, czyli dzieci, których jedno z rodziców, albo oboje pracują za granicą. Jest to problem, który obecnie dotyka wiele osób w całej Polsce. Za przykład może posłużyć Zespół Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Mysłakowicach , gdzie na 428 uczniów 58 to eurosieroty.

Ma przełożenie na wyniki w nauce, ponieważ dzieci często tęsknią za mamą czy tatą i niechętnie poświęcają czas czytaniu czy pisaniu. Maluchy pozostające pod opieką najbliższej rodziny, nie zawsze mają odpowiedni nadzór, a czasami, zwłaszcza w przypadku gimnazjalistów, nie chcą słuchać osoby, która nie stanowi dla nich autorytetu. Jeleniogórska psycholog Destina Tyblewska- Kundzicz, uczula na traktowanie tego problemu jako nowego zjawiska, które w znacznym stopniu zaburza relację rodzic – dziecko.

– Z jednej strony jest to zjawisko, które stanowi problem, ale nie można zapominać o tym, że ludzie wyjeżdżają od zawsze. Należy pamiętać o tym, że jeżeli ktoś ma dobry kontakt emocjonalny, nawet na odległość, to dziecko czuje tą więź. Bywają takie sytuacje, że rodzina jest pełna, a mimo to rodzice nie wiedzą, albo nie zdają sobie sprawy z tego, co robi ich dziecko, a później są zdziwieni, że pociecha ma złe oceny lub kradnie. Ważne są również spotkania z dziećmi, których długo nie widzieliśmy. Jeżeli po długim okresie rozłąki nastąpi jedynie wymiana prezentów to dziecko dalej będzie czuło się samotne, natomiast dobra rozmowa sprawi, że dziecko poczuje się kochane.

– Dobrym sposobem na złagodzenie poczucia samotności u pociechy jest podanie konkretnego terminu powrotu rodzica i na przykład zaznaczenie go w kalendarzu, w ten sposób maluch będzie widział, że rodzic na pewno wróci – mówi Destina Tyblewska-Kundzicz. – W przypadku eurosierot można również zauważyć oznaki wykorzystywania przez dzieci tego, że rodziców nie ma i tłumaczenia, „że uczę się źle, bo tęsknię”. Rozłąka może mieć jednak i pozytywny wpływ na pociechę: mobilizuje się i stara o to, żeby rodzic był z niej dumny.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wyrzucali kwiaty za płot

Marcin Wyrostek patriotycznie w Jeleniej Górze

Wypadek przy baniakach  

Komentarze (13) Dodaj komentarz

HankaOdRumcajsa 2-10-2008 9:17
...Tyblewską przytaczacie? Już nie macie kogo?...
~marcino 2-10-2008 9:19
hahaha - eurosieroty. Tego to jeszcze nie słyszałem - dobre
piipi 2-10-2008 10:15
...wczesniej,a tz.w latach 80-tych ojcowie do pracy wyjezdzali.~Obecnie nastapila zmiana i matki do pracy sa ..ZMUSZONE wyjezdzac.Dziecko teskni bardzo za tata,a najbardziej za..MAMA !!.
~Pawel 2-10-2008 11:35
I kogo za to Jelonka obwinia? Region zalany plaga bezrobocia, zamknijcie markety jeszcze, ktore sa obozami pracy, nie ukrywajmy i placa ludziom jalmuzne.
~Iza 2-10-2008 14:13
A co za różnica, czy rodzic jest na Wyspach, czy pracuje w Warszawie? Sporo ludzi z JG pracuje chociażby we Wrocku i albo dojeżdża codziennie (czyli jest poza domem min. 12h), albo pojawia się tylko na weekendy. I jakoś te dzieci żyją, ale nimi się nikt nie przejmuje, bo tatuś/mamusia nie jest za granicą.
~xxx 2-10-2008 15:04
jestem nauczycielem i powien wam jedno. glupszej nazwy niz eurosierota to juz nikt chyba poza nasza rzadzaca elita wymyslec nie mogl. eurosierota- masakra prosze pani Hall.
~noI_ 2-10-2008 17:37
Piipi - co sadzisz o tym temacie ???
~rodzic____ 2-10-2008 18:21
a u nas nikt nie liczył w szkole
~Sabath 2-10-2008 20:28
za granicę to najlepiej wyjechać z całą rodziną bo tam po prostu żyje się lepiej dziecko w szkole za granicą ma ponoć o wiele lepiej niż w Jelonce to jest nienormalne aby dziecko męczyło się w polskich szkołach i polskim kraju
~Sabath 2-10-2008 20:28
w polskich szkołach jest gorzej niż za granicą nie tylko w Jelonce jak to napisałem
~do sabath 2-10-2008 23:52
glupi jestes i mlody pewnie,wyjedz za granice to zobaczysz jak zyje sie lepiej i nie mowie tu o pieniadzach bo tych na pewno za granica zarobisz wiecej.
~rossignol irl 3-10-2008 1:33
Witajcie wszyscy. Jestem od 4 lat w irlandi. A propos szkol to mysle ze nie jest tak zle w polsce. Tutaj mam paru znajomych ktorzy maja dzieci w irlandzkich szkolach i jest z tym roznie. Sa klasy tzw mieszane, czyli polacy chinczycy , murzyni, irlandasy i cala reszta. Moze i to dobre, ale poziom w tych szkolach jest zastraszajaco niski. Wiele rodzin decyduje sie na powrot do polski poniewaz nie moga znalezc odpowiedniej szkoly dla swoich dzieci. Tak np. dzieci w wieku 15 lat na matematyce w irlandi ucza sie mnozenia , dzielenia i dzialan z pierwiastkami, kiedy w polsce ich rowiesnicy badaja zmiennosc funkcji!!! Nauczyciele mowia ze tu dzici ucza sie tylko potrzebnych im do zycia zeczy.... hmmmmmm no moze i maja racje-juz sam nie wiem!!!
~Sabath 3-10-2008 21:40
no ja to widziałem inaczej ale żebyś wiedział że mądry to ja nie jestem

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Koniec remontu drogi w Zachełmiu

Radni KO przeciw kupcom?

Studium na początek

Udany Piknik Strzelecki

Święto Niepodległej w Jeleniej Górze

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
796
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%