MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Opowiadania z piłką w tle

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010, 7:57
Aktualizacja: 7:58
Autor: Jowita
Fot. Jowita
W księgarniach ukaże się Książka Marii Żmudy „Bo mój chłopak piłkę kopie”, opiewająca ciekawostki o Władysławie Żmudzie i polskiej reprezentacji piłki nożnej za czasów jej największej świetności. A wszystko to z kobiecej perspektywy. Promocji książki w Jeleniej Górze mieszkańcy mogą oczekiwać jesienią.

Związana od dzieciństwa z miastem Jelenia Góra Maria Żmuda ukończyła właśnie pracę nad swoją autobiografią. – Książkę potraktowałam jako zbiór opowiadań składających się na całość. Dedykuję ją obecnej reprezentacji polski i jej powodzeniu podczas Euro 2012. Główną tematyką jest oczywiście piłka nożna, ale nie tylko – zapowiada autorka.

Książka ukaże się w nakładzie 10 000 egzemplarzy przy współpracy z wydawnictwem Fortis. – Książka nie została jeszcze wydana tylko dlatego, że poszukuję muzyków chętnych do współpracy przy opracowaniu dodatku. Mam namyśli nowatorską aranżację przeboju „Mój chłopak piłkę kopie” Marii Koterbskiej, którego tytuł był dla mnie inspiracją – wyjaśnia Maria Żmuda. Głowna promocja książki odbędzie się jesienią na stadionie Groclin w Grodzisku Wielkopolskim. – Z Wielkopolski dociera do mnie wiele wsparcia, a dodatkowo właściciele obiektu są moimi największymi kibicami - mówi autorka wdzięczna za mobilizację ze strony przyjaciół, bez której do publikacji by nie doszło.

Jednym z pierwszych krytyków książki był Maciej Lercher. Znany w jeleniogórskim środowisku artystycznym grafik, który chętnie podjął się ilustrowania książki. – Wysoko cenię Macieja Lerchera jako artystę i jako współpracownika. Nie spodziewałam się, że niezależnie od pokolenia można myśleć w tak podobny sposób. Z łatwością rozszyfrował on wszystkie ukryte konteksty, których można doszukiwać się w moich opowiadaniach – wspomina współpracę z artystą Maria Żmuda. Potraktowane z dużą dozą humoru ilustracje doskonale współgrają z satyrą tekstu, wzbogacając jednocześnie artystyczne walory publikacji.

Książka ma być dostępna przede wszystkim w kasach biletowych na stadionach. Adresowana jest głównie do kibiców. Opowiada o 25 latach życia autorki spędzonych podczas towarzyszenia drużynie piłki nożnej, reprezentującej światowy poziom. Chronologicznie ułożone opowiadania (od 1971 r. do końca kariery Władysława Żmudy) dają się czytać z każdej strony, niezależnie od siebie. Do tej pory nie powstała publikacja ukazująca kobiece spojrzenie na piłkę nożną.

– Jestem pierwszą kobietą w Polsce, która podjęła temat piłki nożnej. Chciałam przedstawić sposób funkcjonowania sportowca i jego rodziny w realiach PRL w opozycji do chociażby demokratycznych Włoch – po więcej szczegółów autorka odsyła do lektury. Na kibiców czeka wiele ciekawych faktów, które nie ujrzały jeszcze światła dziennego.

Maria Żmuda nie wyklucza pracy nad kolejną publikacją. - Dojrzewa we mnie nowy pomysł, na zupełnie coś innego. Osadzona w Jeleniej Górze próba przedstawienia mentalności Polaków. Może częściowo uda mi się stworzyć satyryczny podręcznik typu savoir-vivre’u? – zdradza autorka. Tymczasem jeleniogórskim fanom piłki nożnej pozostaje czekać na obiecaną na jesień promocję książki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Było o nieznanym obrazie i pałacach

KOD znowu pod sądem

Rzeźbiarze w akcji

Komentarze (34) Dodaj komentarz

~tralala 2-08-2010 10:12
zapowiada się ciekawie:)czekamy jesieni:)
~... 12-08-2010 14:12
juz sie nie moge doczekac az zobacze te rysunki:)
~synkopa 12-08-2010 19:31
pewnie straszne skoro Lercher je narysował
~ 24-08-2010 10:26
chyba strasznie fajne:)
~olo 21-09-2010 14:45
Uuuuu Co on w niej widział!!!????? Koszmar!!
~,,,, 27-09-2010 15:17
Fakt. Wyjątkowo nieatrakcyjna kobieta.
~ 28-09-2010 9:13
Przeczytałem książkę i szczerze gratuluję debiutu. W sobotę, na giełdzie antyków, można ją było dostać wraz z autografem Autorki. Aktualnie jest do nabycia m.in. w Hotelu Jelonek. Książka jest napisana interesująco, zwięzłym, lekkim językiem, z dużą dawka humoru, a momentami czyta sie ją jak powieść sensacyjną. Zawiera wiele ciekawych spostrzeżeń, dotyczących nie tylko świata piłki noznej czy ogólnie sportu. Sposób przedstwawienia wydarzeń, tych znanych, oficjalnych, i tych bardziej już związanych z życiem prywatnym Pani Marii i Władysława Żmudy, emanuje ciepłem i uczuciem, a jednocześnie świadczy o dystansie do własnej osoby i przeżytych wspomnień. Jest to spojrzenie niecodzienne na tle innych pozycji o tamatyce sportowej. Wartość książki ponoszą bardzo interesujące ilustarcje autorstwa jeleniogórskiego artysty Macieja Lerhera, ktpore wyjatkowo udanie korespondują z treścią i formą książki. Polecam wszystkim tę lekturę.
~ 30-09-2010 13:47
A ja znam drugą żonę pana Władka. Chodziłyśmy razem do klasy. Ślicznego mają synka.
~Kasia D 30-09-2010 14:10
Trudno jest mi się wypowiadać na temat książki , której jeszcze nie czytałam , ale sama jestem starą " rozwódą" i nie wyobrażam sobie żeby pisać o karierze swojego byłego męża i środowisku medycznym w którym żyliśmy . Kobiety , które coś takiego robią muszą cierpieć na nadmiar czasu ,albo są bardzo samotne , albo.?.?.? nigdy nie pogodziły się , że straciły mężczyznę jeszcze TAKIEGO FACETA (jak wynika z poprzedniej wypowiedzi) na rzecz innej kobiety .Kasia
~liki 30-09-2010 14:39
Pamiętam Żmudę ,jak jeszcze grał facet był wielki , myślę że sporo kobiet tak o nim myślało jak ja - Aż trudno uwierzyć , że kobieta na zdjęciu jest jego byłą żoną - każda potwora ma swojego amatora , więc nie dziw się , że marzy aby do niej wrócił i wspomina stare czasy!!!!!!!!!!!!
~Znajoma 30-09-2010 17:30
Bardzo podobała mi się wypowiedz p.Kasi . Pani Marysiu, niech się pani zajmie swoim życiem, rozwija własne pasje ,po co żyć życiem byłego męża,trzeba patrzeć w przyszłość a nie w przeszłość. wiem, że pani były mąż ułożył sobie życie i jest bardzo szczęśliwy........i pani też życzę szczęśliwego nowego życia.
~Rozwódka 30-09-2010 17:41
Kobieto,życie bez byłego też może być piękne,więcej godności !!!!
~STACHU 3-10-2010 13:38
Wspaniała wypowiedz P.Kasi , Znajomej i pewnie będzie jeszcze parę innych wypowiedzi , które mogą świadczyć o ich wielkości . Życie pisze różne scenariusze , i tylko od człowieka zależy czy ten scenariusz przyjmie z godnością czy nie . Dziwią mnie ludzie , którzy żyją , życiem swoich BYŁYCH . Oby książka się sprzedawała - ale co Pani Mario myśli o Pani były mąż , czy bierze udział w pisaniu tej książki , mogę się mylić - ale myślę że nie!!!!!!!!!!Książka z pod pióra Pana Żmudy to by było coś , a Pani była tylko jego żoną i skoro odszedł to znaczy , że nie był szczęśliwy z Panią po co więc pisać o człowieku który Panią zostawił , po co żyć jego życiem , to Władysław Żmuda jest legendą piłki wraz z Dejną , Górskim , Lato ,Bońkiem to Oni są wielcy to Oni powinni pisać skoro tego nie robią to znaczy , że nie przyszedł jeszcze czas . Jakim prawem była żona spisuje to co powinien pisać wielki człowiek sam Żmuda. Ludzie o nim pamiętają , wspominają go bardzo dobrze - wiem bo jestem stałym byw
~ 3-10-2010 13:56
Hej ludzie jestem starym rozwodnikiem i wiem jak BYŁE reagują gdy człowiek żyje sobie szczęśliwie z człowiekiem którego kocha i jest kochany przez niego A PRZY OKAZJI JESTEM FANEM PIŁKI . Kobita nie ma co robić więc pisze tylko co o karierze Żmudy czy o przeżyciach seksualnych z nim - pierwsze było by farsą a drugie brakiem godności . Pani Mario a co obecny partner na to ?????? Mnie to by szlak trafił i kazał bym swojej kobitce orać ogród . Chyba że chodzi o coś innego ...........jak nie wiadomo o co to wiadomo o co!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Wioletta 3-10-2010 14:01
CZy Pan Żmuda będzie na promocji książki ze swoją obecną podobno piękną żoną i synem ??????????
~lekkoatletka 3-10-2010 14:20
Pani Mario czy książka jest satyrą na temat Pani męża ???????? Była by pani dziwna ,a nawet wstrętne . Mój mąż też jest sportowcem , który ma na kącie wiele sukcesów i nie przychodzi mi do głowy aby wydawać książkę , choć znam wiele komicznych sytuacji z treningu i z mistrzostw , wydaje mi się że jestem odrobinę młodsza ale napewno mądrzejsza Pozdrawiam Iza
~ 3-10-2010 14:26
Kim jest z wykształcenia Pani Maria Żmuda ??????? Czy ktoś wie!! bo może coś fajnego pokaże się na rynku księgarskim !
~ 3-10-2010 15:56
jakie to ma znaczenie , napisała ksiąrzke to już coś
~ 3-10-2010 16:02
Napisać książkę a sprzedać ją to dwie różne sprawy ,pracuję w tym biznesie i wiem coś o tym .Trudna branża .
~Znajoma 3-10-2010 18:56
chętnie przeczytałabym książkę napisaną przez Władysława Żmudę, myślę ,że byłby to hit,jak to się mówi zęby zjadł na piłce w kraju i za granicą, myślę .że był to prawie mafijny świat i wiele się w nim działo ,ale............ jak to napisał STACHU ... jeszcze nie czas..... książka napisana przez byłą żonę ..... to nic ciekawego,szkoda czasu na tę lekturę, więcej tam przechwałek o samej sobie.....niż ciekawostek ze świata piłkarskiego których pewnie jesteśmy bardzo ciekawi ....wręcz żądni.....
~ 3-10-2010 19:02
he,he,ha,ha fajna wypowiedż z.......03.10 z 13:56 Samo życie,pozdrawiam
~marian 3-10-2010 22:19
Ale jaja przed Euro 2012 powinno paść hasło jak kiedyś odgórnie w PRL-u wszystkie żony piszą książki to by były jaja jakby Smolarkowa opisywała pierwsze kroki syna albo jaki bebsztyk Włodek Smolarek lubi . Ludzie kobita na tej książce robi kase , ciekawe czy podzieli się z obecną żoną .marian z jeleniej
~ZnajomaII 4-10-2010 14:52
Ludzie poczytajcie poprzedni artykuł "bo mój chłopak piłkę kopie", po jego przeczytaniu mam wrażenie jakby to Pani Maria odnosiła sukcesy , ciężko trenowała a nie jej były mąż - Kobieto nie stawiaj się na świeczniku . Byłaś Panią Żmuda !!! a teraz wykorzystujesz sławę swojego męża aby odnieść sukces jako pisarka - tak się nie robi .Miejmy nadzieję , że książka jest autoryzowana przez osobę opisywaną i ma z tego tytułu odpowiednie tantiemy !!!!
~KIBIC z JELE 4-10-2010 15:10
Panie Władku - Prosimy o komentarz
~kibic 4-10-2010 15:18
ZIOMY czy w Grodzisku w. będzie Pan Żmuda a może ktoś jeszcze z ORLĄT - jak ktoś wie to piszcie ,
~ 4-10-2010 15:23
Z tego co wiem to pan Żmuda nie chce mieć z tym nic wspólnego jak i również z byłą żoną, z czego ona zdaje sobie sprawę. Więc nie,nie będzie go ani żadnego z jego kolegów.
~ 5-10-2010 16:27
Promocja bez głównego bohatera? Szkoda.
~ 8-10-2010 22:18
Ludzie Górskiego - to faktycznie bohaterowie polskiego fudbolu i szkoda że byłe żony zaczynają pisać o nich jeszcze przed EURO 2012 . A ta promocja to chyba jakieś nieporozumienie skoro sam zainteresowany nie wyraża ochoty , aby była żona pisała książkę resztę tokażdy dopowiada sobie sam.................................................. Panie Władku pozdrawiamy , wielu sukcesów życzymy - chłopcy troszkę siwi z Wrocławia
~JA 14-11-2010 17:38
Ta baba jak ma wykształcenie to i tak nie ma ogłady. a co do pytania" z 03.10" Pani Mario a co obecny partner na to ?????? Mnie to by szlak trafił i kazał bym swojej kobitce orać ogród ." To z tego co wiem to przez brak partnera P.Marysia usiłuje orać wszystkimi którzy napatoczą jej się pod rękę. Trzeba mieć z nią do czynienia,żeby się przekonać!
~ 16-11-2010 15:15
Pani Marysia ledwo wieczorówkę skończyła. A pretensje ma jakby co najmniej doktorat miała. Po prostu przerost formy nad treścią.
~Mańka 3-01-2011 10:09
Przeczytałam rownież i ja tą ksiażkę. Chęć taką wyzwoliły we mnie nie sukcesy osiągane przez Pana Żmudę, ale znajomość z Panią Marią, z którą uczęszczalam do Liceum Ekonomicznego w Jeleniej Górzez przez 3 lata. Ja dotrwalam do matury, ktora otworzyla mi drogę do studiów. Po przeczytaniu tego "dzieła" zadawałam i zadaję sobie wiele razy pytanie czemu mialo słuzyć to dzieło. Ksiązka jest napisana w sposob bardzo przystępny, fajnym językiem. Mam jednak wrażenie, że chodzi w nej wyłacznie o osobisty "lans" na kanwie znanego piłkarza oraz innych osobistości o którycvh pisze i z którymi spotykala sie Pani Maria. Maryśka współczuję Ci, bo mogę sobie wyobrazić jaki ból pozostal po odejściu ukochanegoo i wszystkich profitów, które przy okazji miałaś. My za komuny stałyśmy w kolejkach po mięsko , buty , a papier toaletowy nosiłyśmy ze skepu do domu jako korale i teraz nie mamy czego żałoować nasze życie towarzyskie kwitło w kolejkach. Najważniejsze że mamy zdrowko. Wez się KOBITO
~Mańka 3-01-2011 10:18
w garść i żyj dalej swoim życiem. Pozytywne wspomnienia zostaw dla siebie i Twoich najbliższych znajomych. Zapomnij o bólu i goryczy. Zacznij rozpoznawać na ulicy koleżanki z byłej Twojej klasy Liceum Ekonomicznego. bo One Cię rozpoznają. Zejdz na ziemię.
~bodo 13-03-2011 16:19
a komentarzy to ona i tak nie czyta,bo nie zna kompletnie komputera,sms nie umie wyslac,chyba ze jej ten lercher przekaze ale watpie bo to furiatka,a doic ja musi
~bodo 13-03-2011 18:55
matke wlasna ma gdzies nie ma kotaktu,nawet na leki nie da a co tam kolezanki.ma ukonczony kurs marketingu a tak to jedynie podstawowka

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Ulica Tabaki nieco dłużej

PiS zaprezentował kandydatów

Sztuka w pałacach i nowi ambasadorzy

Lekcje sztuki: Kulturę tworzą mieszkańcy

Nad Śnieżnymi Kotłami

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
624
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%