MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Olimpia bez szans w Mirsku

Wiadomości: Mirsk
Poniedziałek, 24 maja 2010, 12:21
Aktualizacja: 12:24
Autor: KAM
Kolejnym zwycięstwem mogą pochwalić się piłkarze Włókniarza Mirsk, którzy pokonali wysoko Olimpię Kowary 4:0. Piłkarze z Mirska mieli tym bardziej klarowną sytuację, że grali przed własną publicznością.

Już po pierwszym gwizdku arbitra obie drużyny pokazały dobrą piłkę i stworzyły dwie groźne sytuacje. Na początku meczu, w 5 minucie Bartosz Morzecki strzelił minimalnie obok bramki gości. Po chwili Olimpia stworzyła dobrą sytuację w polu karnym, ale piękną interwencją popisał się Ciepiela.

W 14 minucie kibice z Mirska poderwali się do góry, ponieważ w pole karne wbiegł Dołęga, który został sfaulowany i sędzia podyktował rzut karny, który bez trudu zamienił na bramkę Morzecki, ustalając wynik na 1:0. Po zdobytej bramce futboliści Olimpii ruszyli do zmasowanego ataku na bramkę gospodarzy tworząc kilka dogodnych sytuacji, jednak brak skuteczności do przerwy nie zmienił rezultatu.

W drugiej połowie piłkarze gości również chcieli za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania. Goście mieli ku temu znakomitą sytuację, kiedy jeden z napastników minął bramkarza z Mirska i nie trafił praktycznie w pustą bramkę uderzając w słupek. Włókniarz w około 70 minucie stworzył znakomitą sytuację kiedy w zamieszaniu w polu karnym na 5 metrów przed bramką futbolówkę w siatce umieścił Szymon Morzecki.

W 80 minucie doszło do faulu w polu karnym gości, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia i nakazał grać dalej, co spotkało się z ostrą krytyką kibiców, ale w tej samej akcji do piłki wybitej z 16 metrów podbiegł Leśniański i silnym uderzeniem umieścił piłkę w bramce gości. Piłkarze Olimpii starali przeprowadzić skuteczne akcji, ale bez rezultatu. Przed samym końcem meczu Paweł Juźwik pięknym strzałem lewą nogą umieścił piłke w bramce Olimpii co dało końcowy rezultat 4:0!

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Trwa remont Krakowskiej

Po błocie na śnieżne boisko

O rozpadających się górach

Rywalki w przerwie zrezygnowały z gry

Sentymentalny powrót Watry

Wypadek przy baniakach  

Bramkostrzelna Lechia

W Filharmonii dla Niepodległej

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
993
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%