MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Oko w oko z Zyzakiem

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 18 września 2010, 14:06
Aktualizacja: Niedziela, 19 września 2010, 11:22
Autor: RED
Autor kontrowersyjnej biografii o Lechu Wałęsie, legendarnym przywódcy „Solidarności” Paweł Zyzak będzie w poniedziałek gościem Klubu Gazety Polskiej w Jeleniej Górze.

Klub zaprasza wszystkich zainteresowanych na otwarte spotkanie z tym historykiem i publicystą. Wydanie książki obalającej wiele mitów tyczących Lecha Wałęsy wzbudziło wiele emocji nie tylko w kręgach elit politycznych. Spotkanie zaczyna się 20 września (poniedziałek) o godz. 17 w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej przy ulicy Bankowej.

Czytaj również

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Chcą powtórki wyborów!

Lwówek dla pszczół

Komentarze (55) Dodaj komentarz

~ 18-09-2010 18:51
DOLNOŚLĄZAK. Dla mnie ta biografia nie jest kontrowersyjna. Wałęsa funkcjonował w specyficznych warunkach. Żeby obiektywnie ocenić i zrozumieć zachowanie Wałęsy nie można ferować wyroków na podstawie dokumentacji stworzonej "gdzieś tam gdzieś tam". Trzeba było żyć w tamtych czasach i ich doświadczać na własnej skórze. Cenię Wałęsę za to co zrobił. Jeśli jednak miałbym go przyrównać do jakiejś postaci to postać powstała z połącznia Szwejka z Breżniewem jest jak najbardziej adekwatna. W sumie chłop zrobił swoje zgodnie z zapotrzebowaniem ówczesnych władz PRL oraz niczego nieświadomych strajkujących robotników. A, że nie wszystko wyszło wg zamierzeń władz PRL oraz po myśli robotników - to już odrębny temat. Niestety nie żyjemy wg orwelowskich scenariuszy.
~leon 18-09-2010 19:13
Najwiecej do powiedzenia maja ci co nic nie robili a obecnie sa "wielkimi glosicielami prawd...."
~Zyzak??? 18-09-2010 19:33
Wałęsa to wielki człowiek, czasem śmieszny i kontrowersyjny, no i co ze był Bolkiem, kiedy inaczej nie można było, a ten cały jak tam mu... Zyzak to sorry niestety miałki kundel co chce na nim sie wypromować.
Piipi Jelonkowa 18-09-2010 19:50
..do - (~Dolnoślązak ..] .. tylko dzęki Janowi Pawłowi II zawdzęczamy .. "narodziny" Wałęsy !~Cudownie,że istnieje Ten,który nam obu ..tutaj posłał !
~ 18-09-2010 19:55
ad~ leon. Ponieważ Twój koment zamieściłeś bezpośrednio pod moim postem to winien jestem pewne wyjaśnienie. Jak styropianowi latali z chorągiewkami i plakatami, strajkowali i darli się wniebogłosy "socjalizm tak - wypaczenia nie", to ja w w tym czasie byłem bardzo zajęty. Otwierałem sieć kantorów na przejściu granicznym Zgorzelec-Görlitz. Zabrałem się za poważną robotę, mając świadomość że ci ludzie ze styropianu pozostawią po sobie zgliszcza. Nie pomyliłem się. Pozdrawiam. DOLNOŚLAZAK.
~ 18-09-2010 20:09
cd. z godz.19.55. Dzieło zapoczątkowane 30 lat temu, styropianowi kontunuują - z pomyślnym rezultatem - do dziś. Związek ten to - moim zdaniem - nieboszczyk poddawany intensywnej reanimacji. Od czasu do czasu udaje się go - niestety - wskrzesić. DOLNOŚLĄZAK.
~ 18-09-2010 20:23
ad. Piipi Jelonkowa. To prawda JP II włożył w to arcydzieło swoją upierścienioną dłoń. A ponadto w swoim przesłaniu do Polaków tchnął ducha. Z tego powodu sam o mały figiel nie wyzionął ducha, gdy jakiś nasłany przez KGB turczyn targnął się na jego życie. Pozdrawiam. DOLNOŚLĄZAK
~ 18-09-2010 21:10
cd. z godz. 20:23. W ogóle to z JP II ówczesne władze PRL miały same problemy. Przede wszystkim nie mogły pogodzić się z tym, że stanowisko papieża obsadzone zostało bez zgody i wiedzy PZPR. Po prostu JP II był z poza tzw. n o m e n k l a t u r y. Krążył taki dowcip: "Narada w KC. Nagle jeden z towarzyszy krzyczy - biały dym, biały dym. Prowadzący naradę - gdzie się pali. Nic się nie pali - wybrali naszego. Gdzie? W Watykanie. Orzesz k.......a, a kto to z nami ustalił?". DOLNOŚLĄZAK.
~ 18-09-2010 21:22
przynajmniej była jasna sytuacja kto nie był w PZPR był spoza nomenklatury, dzisiaj tuż przed wyborami zakładają partyjkę i krzyczą że są niezależni.
Piipi Jelonkowa 18-09-2010 22:45
~Dolnoślązak .. napisałeś: - "wybrali naszego" ? ~ONI nie byli patriotami .. ~Wtedy,to zaczeło się od Ducha Świętego na pl.Piłsudskiego!
~Były_esbek 19-09-2010 9:48
"Dolnoślązaku", w tamych czasach sieć kantorów nie mogła powstać bez naszego wsparcia - Służby Bezpieczeństwa. Bez bezpośredniego naszego wsparcia, więc wiem, kim byłeś. Poza tym kantor, to plugawe - przyznasz - zajęcie...
~ 19-09-2010 10:08
ad. Piipi Jelonkowa z godz 19:50 i 22:45. W moim poscie 20:23 napisałem: "...w przesłaniu do Polaków tchnął ducha." Cieszę się, że rozwinęłaś tę informację o czas i miejsce, a także że ten duch był święty. Natomiast co do słów: "...wybrali naszego" nie mogą być one wyrwane z kontekstu, gdyż stanowią pewną całość, która ma nadać tej wypowiedzi cechy d o w c i p u. Twój post utwierdza mnie w przekonaniu, że w dzisiejszch czasach - bez merytorycznej znajomości cech etatowych aktywistów PZPR z czasu minionego - taki humor jest miernej jakości i może być niezrozumiały. DOLNOŚLĄZAK
~ 19-09-2010 10:33
ad. Piipi Jelonkowa z godz. 19:50. "Cudowne, że istnieje Ten, który obu ....tutaj posłał". Nie mam zwyczaju polemizować ze sposobem postrzegania rzeczywistości moich adwersarzy. Szanuję cudze poglądy religijne. Ja uważam, że obydwaj znakomici Polacy, w sposób naturalny znależli się wśród nas i dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom wypełnili misję, którą jeden uważał że czyni w imieniu Boga, natomiast drugi uznał że z woli strajkujących robotników /podpierając się Matką Boska w klapie/. Gwoli obiektywnej prawdzie, trzeba również uznać, że tych dwoje nie wypełniłoby swojej misji, gdyby po stronie przeciwnej nie znaleźli się też znakomici Polacy, ktorzy tym dwóm umożliwili - w miarę bezkrwawo - wypełnić przypisane im zadania. Najwyższa pora, ażeby współcześni Polacy zaczęli dostrzegać co nas łączy, a nie co dzieli. Niestety po 10 kwietnia pojawił się nowy mesjasz. DOLNOŚLĄZAK.
~ 19-09-2010 10:48
ad~ Byly_sbek. To prawda bez Waszego wsparcie nic nie mogło się wydarzyć. Nawet sami zakładaliście struktury styropianowego związku. Korzystałem z Waszych informatorów sowicie za to płacąc. Za dolary gotowi byliście sprzedać własną matkę. Kantor to nie jest plugawe zajęcie zarówno wtedy jak je prowadziłem oraz obecnie. Niczym nie różnią od banków, gdzie można także wymienić walutę ale po mniej korzystnym kursie. Kantory po dziś dzień funkcjonują legalnie. Tak samo jak agencje towarzyskie, lub Kościół. I nic w tym złego nie ma. DOLNOŚLĄZAK.
Piipi Jelonkowa 19-09-2010 11:29
..do - [~Dolnoślązak ..] ..dobrze,że Marek Lasota wyjaśnił nama ..CO oznaczała/cza słynna w SB grupa "D" ... i teraz już wiem,KTO był autorem Twojego,a także tego dowcipu: " W związku z przyjazdem Papieża do Polski zabrakło białego materiału i koronek / Wszystkie zapasy wykupiła SB na komże dla swych wspóópracowników"
Piipi Jelonkowa 19-09-2010 11:39
~C.d .. wiesz ? ..pewien mężczyzna to emerytowany policjant ..ALE jego szczególnie się boję ! ~Wiesz ? .. on mieszka w mieszkaniu,które "otrzymał" od swoich kumpli ! Jeszcze w połowie lat 80-tych właścicielką tego mieszkania były kobieta,a która oddała swoje własne mieszkanie dla SB. .. za paszport ..za wolność !
Piipi Jelonkowa 19-09-2010 11:43
~Dolnoślązak .. ~Cieszę się ..STRASZNIE,że mamy w Jelonce al.Jana Pawła II ! ~Wiesz ? ..a to już "robota" Ducha Świętego,a nie .. ludzi z SB ! ~FAJNIE !~PA.*piipi
~ 19-09-2010 11:49
ad. Piipi Jelonkowa. Zaskoczyłaś mnie, gdyż tego dowcipu nie znałem. Zapisuję w kajeciku podkraślając "wężykiem" -"komże dla SB współpracowników". Z tym, że dzisiaj postrzegamy to jako dowcip, ale nie wykluczam że tak mogło być i chyba było w rzeczywistości. DOLNOŚLĄZAK.
~ 19-09-2010 12:04
ad.Piipi Jelonkowa z 11:39. To prawda, żeby coś mieć trzeba było sowicie opłacić się SB-kom. Ja zapłaciłem za informację o możliwości uruchomienia kantorów. Pozostałem w kraju i dziś nie narzekam. Kobieta, o ktorej piszesz oddała SB-kom swoje mieszkanie. W zamian dostała paszport. Z tego wniosek, że warto było mieć wśród nich agentów na swój własny użytek. Dziś - z perspektywy czasu - zadaję sobie pytanie: Czy zachowanie tej kobiety i moje było plugawe? Może ~Były_sbek zechciałby to ocenić? Pozdrawiam. DOLNOŚLĄZAK.
~ 19-09-2010 12:23
Ad. Piipi Jelonkowa z 11:43. Nie przeszkadza mi nazwa ul. JP II. To tylko nazwa ulicy, upamiętniająca wielkiego Polaka. Natomiast jeśli uważasz, że ta nazwa powstała za sprawą Ducha Świętego. Nie wyrażę swojej opinii, gdyż nie potrafię wobrazić sobie tego Ducha oraz mechanizmów jego oddziaływania. Moim zdaniem to ktoś złożył wniosek, a radni to przegłosowali. Następnie przyszli robotnicy i przykręcili tabliczki. Często spotykam sie z zarzutem, że jestm ubogi duchem. Odpowiadam - być może, gdyż przeczytałem wszystkie rzekomo "uduchowione księgi", jako wspaniałe opowieści historyczne napisane bardzo specyficznym językiem, nic przy tym szczególnego nie odczuwając. DOLNOŚLĄZAK
Piipi Jelonkowa 19-09-2010 14:36
..do - [~Dolnoślązak ..] ..a smutne jest to ..że pewnien mężczyzna pochodzący z krakowskiego...nazywa się .. *obecnie dolnoślązak !
~ 19-09-2010 14:56
ad. ~Piipi Jelonkowa. Ja natomiast cieszę się, że jestem rodowitym jeleniogórzaninem i mieszkam w najpiękniejszej - na Dolnym Śląsku - Kotlinie. DOLNOŚLĄZAK.
Piipi Jelonkowa 19-09-2010 20:03
..do - [~Dolnoślązak ..] ..nie jestes tutaj sam ! .. pamiętaj o tych,co muśieli opuścic swoje rodzinne strony i którzy zostali pochowani w ..Schlesischer Erde !
~ 19-09-2010 20:59
ad. Piipi Jelonkowa. Ale to już odrębny temat. R z e k a !!! Nie związany z Zyzakowatą książeczką. Pozdrawiam. JELENIOGÓRZANIN DOLNOŚLĄZAK.
~Były_esbek 19-09-2010 22:37
"Dolnoślązaku", co ty pieprzysz! Nie płaciłeś nam, ale byłeś na naszych usługach. Dostawałeś kasę za konkretne zadania i, jak przyszedł czas na łupy, to pozwoliliśmy tobie na kantory. Tak, jak pozwoliliśmy innemu esbekowi, ele już etetowemu a nie zwykłemu tw, na fabykę okien. Mniejsi dostawali ciut mniej. Stacje benzynowe, stanowiska, pokaźne działki na Zabobrzu, na których stoją teraz markety. Więc nie pieprz i ciesz się życiem!
~ 19-09-2010 22:59
ad.~ Były_esbek. Masz refleks szachisty. Aż 11 godzin zajęło Ci ażeby wymodzić taki koment. Ale masz rację wszak licho nie śpi, a Twoja wypowiedź brzmi groźnie. Wybieram - zdrowie i życie. Nie chcę skończyć jak ..........?????. DOLNOŚLĄZAK.
Piipi Jelonkowa 19-09-2010 23:13
..do - [~Autora postu z godz.22:37 + Dolnoślązak ..] ..i dlatego istnieje Bóg,który ukarze Wasze *brzydkie *uczynki ! ~Czuję,że jesteście ! ~WIADOMO ..*mężczyznami !
~ 19-09-2010 23:43
Do autora Zyzaka. Czy w kontekście wypowiedzi autora postu z 22:37 i przeglądniętych przez pana materiałów z IPN można jednoznacznie stwierdzić, że legendarny Lech Wałęsa objął funkcję przewodniczącego związku a później Prezydenta RP nie z woli robotników i Narodu Polskiego? Czy zdrowie i życie L.W. nie było zagrożne, jak M.Jurczyka z "SOLIDARNOŚCI 80"? DOLNOŚLĄZAK.
~ 20-09-2010 0:08
ad.~ Piipi Jelonkowa z godz. 23:13. Zdarzenia metafizyczne są mi obojętne. Dostrzegam, że na podstawie "wiarygodnych informacji" Byłego_sbeka /niewykluczone, że współczesnego związkowca/, zostałem przez Ciebie osądzony. Natomiast wykonawcą kary ma być Bóg. Wtajemniczeni twierdzą, że ja nie podlegam pod jurysdykcję Boga lecz bezpośrednio Lucyfera. Czy w związku z tym - w Twoim świecie iluzji - mam jakiś racjonalny wybór? Wszak w cywilizowanym świecie podsądny /ale jeszcze nie skazany/ o coś może poprosić w ostatnim słowie.DOLNOŚLĄZAK
Piipi Jelonkowa 20-09-2010 9:34
..do - [~Dolnoślązak ..] ..*hmm.. okazałeś publicznie swoją skruchę,a ..TO oznacza.. *możesz miec już problemy z przyjęciem do Królestwa Lucypera !
~ 20-09-2010 17:47
ad.~Piipi Jelonkowa. Zatem pomówienia Byłego_sbeka /niewykluczone, że dziś - związkowca/ uznałaś za wiarygodne ? To błąd! Zapewniam Cię, że nie ma mnie na liście Wildsteina. Jeśli mój post odebrałaś jako akt skruchy - też jesteś w błędzie. Prawdą natomiast jest, że ongiś sb-ek Franciszek. /ksywa Związkowiec/, zwrócił się do mnie z prośbą o pomoc w założeniu związku zawodowego w jednym z kluczowych zakładów Jeleniej Góry. Mówił, że musi przed swoimi szefami, czymś się wykazać za umożliwienie mi uruchomienia kantorów. Ponieważ miałem dobre kontakty z załogą tej firmy, a w modzie było zakładanie nowych związków zawodowych, więc Franciszkowi nie odmówiłem. Żadnych papierków na tę okoliczność nie podpisywałem. Zrobiłem to w dobrej wierze. Niedawno dowiedziałem się, że ten związek dalej funkcjonuje i trzyma się mocno, a Franciszek /były sb-ek/, swoich zainteresowań, odpowiadajacych jego ksywie - nie zmienił. Odnośnie Lucypera nie znam jego królestwa. Wtajemniczeni twierdzą, że powinienem p
~ 20-09-2010 17:52
cd. z 17:47. Wtajemniczeni twierdzą, że powinienem podlegać jeo jurysdykcji. Niestety, ja wtajemniczony nie jestem. DOLNOŚLĄZAK.
Piipi Jelonkowa 20-09-2010 20:37
..do - [~Dolnoślązak ..] ..NIE ! .. to nie oskarżenie,ale bardziej tz.damskie *szczypanie ! ~Czas Wojenny w Polsce ? ..byłam wtedy bardzoe młoda i pamiętam jak z moim Dziadkiem suszyłam chleb na nadchodzące głodowe dni.~Darów z Kościoła nie próbowałam,bo moja Mama swoim dzieciom nie pozwoliła na "ten przydział"~Uważała, że są jeszcze bardziej biedni ludzie od ..naszej biedy !
Piipi Jelonkowa 20-09-2010 20:57
.. również jestem nie wtajemniczona i DLATEGO pozwalam ludziom wierzyc ! ..bo najważniejsze jest ludzkie szczęśćie !
~ 20-09-2010 22:33
ad.~ Piipi Jelonkowa. Lecho-Bolek /wg mnie Szwejko- Breżniew/, Franek-Związkowiec. Łza się w oku kręci. Dzięki nim odzyskaliśmy wolność . Cieszy fakt, że łaskawie pozwoliłaś - Piipi - ludziom dalej w coś wierzyć. "Bo najważniejsze jest ludzkie szczęście". DOLNOŚLĄZAK.
~ 20-09-2010 22:52
ad.~ Były_sbek. Winien Ci jestem przeprosiny. Wszak Zyzak potwierdził Twoją wersję. Nie odbiega ona od mojej interpretacji, zawartej - między innymi - w poscie z 19.09.2010 godz. 18:51. Mimo wszystko Lech Wałęsa /ksywa Bolek/ a po mojemu Szwejko-Breżniew - wiekim rodakiem był i jest. Używając słownictwa legendarnego Lecho-Bolka: "sam w siebie uwierzyłem nie wierząc, że prawdą jest to co napisałem". Pozdrawiam. DOLNOŚLĄZAK.
Piipi Jelonkowa 20-09-2010 23:40
~Dolnoślązak .. w moim poscie do Ciebie z dn.19.09./godz.11:29 - wspomniałam o działającej w tych czasach grupie "D" ludzi ze Służby Bezpieczenstawa i może ONI jeszcze działają i "wkopali" z tym Bolkiem .. niewinnego Lecha Wałęsę ? ~NIE WIEM ! .. ale książki tego Zyzaka nie przeczytam!
Piipi Jelonkowa 20-09-2010 23:46
~C.d ..Lech Wałęsa przestał byc kochany i dużo stracił "wrogów" ,gdy został Prezydentem !
~ 21-09-2010 13:00
ad,~ Piipi Jelonkowa.Jeżeli chcesz mieć naprawdę własną opinię /zdanie/ nt. LW to książeczkę musiśz obowiązkowo przeczytać. Ja przeczytałem. Nie jest ona wysokich lotów, ale dla mnie kontrowersyjna nie jest. Pod wpływem tej książeczki nie zmieniłem także opinii o Lecho-Bolku. Jest to facet, który wspaniale przyczynił się do demontażu siermiężnego PRL, gdyż jedni nie wiedzieli jak abdykować, a drudzy nie posiadali umiejętności dobrego zorganizowania się i przejęcia władzy po abdykujących. Władcy PRL-u wysłali im do pomocy jedną z najlepiej zorganizowanych służb tzw. SB /lub jak niektórzy ich nazywają Geheim Staats Polizei/. DOLNOŚLĄZAK cdn.
~ 21-09-2010 13:13
cdn. z godz. 13. Dzięki temu mogli kontrolować "S" i ich różnego autoramentu doradców /którzy się do "S" przykleili, czując konfitury, albo faktyczne wyzwolenie - bez rozle2wu krwi/. Prawdą jest, że w pewnym momencie władcy PRL stracili nad wszystkim kontrolę, nad Lecho-Bolkiem też. Nie mniej jednak obydwie strony utrzymywały wzajemne kontakty /ot tak samo jak na tradycyjnej wojnie, gdzie nie tylko się walczy, ale także rozmawia/ - między innymi - za pośrednictwem Jeleniogorzanina /chyba przez około 5 lat/ Cioska, który otrzymał specjalne pełnomocnictwa do reprezentowania PRL wobec "S". Strony porozumiały się - co przy okrągłym stole uznano za wielki sukces. DOLNOŚLĄZAK. cdn.
~ 21-09-2010 13:33
cd. z godz.13.13. Dalsze losy znasz. Niby topory wojenne zakopano ale stworzył się wielki bałagan polityczno-społeczno-gospodarczy. Bolko-Lech uwolnił się spod skrzydeł i kontroli SB. W demokratycznych wyborach wybrano go na prezydenta. Do prezydenckiego gabinetu zaprosił 2 bliźniaków o wielkich aspiracjach, którzy za czasów rewolucyjnej "S" gdzieś tam się udzielali. Oni zorientowali się,że "chłopek- roztropek" doszedł do władzy nie tylko dzięki strajkującym robotnikom. Pracując w prezydenckiej kancelarii zaczęli zakładać własne ugrupowanie tzw PC /Porozumienie Centrum/. Mietek Wachowski /ksywa Kapciowy/, który od samego początku został oddelegowany przez PRL - jako ochroniarz i doradca LW oraz całej jego rodziny - wyczuł, że ksieżycowe bliżnięta /ksywa Jacek i Placek/, zakładają partyjkę mającą obalić Lecho-Bolka. Dlatego prezydent Lecho-Bolek wywalił ich na zbity pysk z kancelarii. DOLNOŚLĄZAK. cdn.
~ 21-09-2010 13:50
cd. z godz. 13:33. Bliźniacy Jacek i Placek znaleźli się na bruku. Ale, że łby mieli na karku i nie od parady, zaczęli dalej pączkować /czyt. rozwijać się/ w ramach założonego przez siebie Porozumienia Centrum. Bliźniacy - za to co im zrobił Lecho-Bolek - zaprzysięgli, że ich popamięta i nie odpuszczą mu tego do końca życia. Zaczęli robić happeningi z paleniem kukły Lecho-Bolka jako głównym punktem programu. Niestety tej wojny - wydawać by się mogło - między ugrupowaniami o tych samych korzonkach, byli PRLowcy-nie przewidzieli. Szcżęki im opadły. Niedługo trzeba było ażeby rozpisać nowe wybory. Polacy wkurzeni polityczno-gospodarczym burdelem w kraju, dali żółtą kartkę ugrupowaniu Jacka i Placka i innym kanapom, czerwoną kartkę Bolko-Lechowi, natomiast zieloną SLD Kwaśnemu Olkowi.DOLNOŚLĄZAK cdn.
~ 21-09-2010 14:06
cd. z godz. 13:50. Dozgonna nienawiść PC do Lecho-Bolka przejęta została przez założoną kolejną ich partię, zwaną dzisiaj PISpartią. W tej partii stworzono szczególną doktrynę, która przypadła do gustu cześci Polaków. Jej przesłanie jest klarowne - tylko IV RP. W tzw między czasie Jacek i Placek realizują konsekwentnie doktrynę IV RP. Jako light motive upatrzyli sobie Lecho-Bolka, jego SB-ckie powiązania, wspierając się przy tym utworzonym - między innymi dla ich potrzeb IPN. Żeby utworzyć IV RP trzeba zdobyć większość wśród Polaków. Zatem należy obalić mit Lecho-Bolka i III RP. Zaczęły pojawiać się publikacje Zyzaka, Cenckiewicza itp itd. DOLNOŚLĄZAK. cdn.
~ 21-09-2010 14:37
cd. z godz. 14.06. Te książeczki mają stanowić bazę wypadową do dalszego mieszania w umysłach Polaków i przyciągnięcia większości na swoją stronę. Po 10 kwietnia sytuacja polityczna w kraju zrobiła zwrot. Na naszych oczach rozegrał się straszliwy dramat z udziałem jednego z bliźniaków.Drugi bliźniak nie traci jednak rezonu i znając czułe miejsca polaków ich bogobojność i szacunek dla wiary uczynił z siebie nowego MESJASZA. Część Polaków akceptuje tę jego nową rolę. Tegoroczne wybory prezydenckie pokazały, że 57% polaków nie poszło do urn. Wśród nich ja tez byłem. Czym się kierowałem? Tym, że nikt nie bedzie mnie wiecej wykorzystywał do realizcji jakichś utopii, których wiele - w swoim życiu - już doznałem. Martwi mnie tylko, że zadłużenie mojego kraju jest niebotyczne, a gospodarka drepcze w miejscu. Chciałoby się zakrzyknąć za Clintonem gdy obejmował urząd prezydenta USA: "na pierwszym miejscu gospodarka, głupcze, na pierwszym miejscu gospodarka". Czy ktoś ze współcześnie kierując
~ 21-09-2010 14:46
cd. z 14:37. Czy ktoś ze współcześnie, kierujących państwem zadaje sobie czasem to pytanie ? Moim zdaniem chyba nie. Jak się mamy rozwijać skoro MESJASZ i DONEK /ksywa Gefreiter Wehrmachtu/ toczą boje o tylko władzę? Gospodarka leży i kwiczy. "Z pustego to i Salomon nie naleje". DOLNOŚLĄZAK.
~ 21-09-2010 18:52
Errata do postu z 14:46. Jest napisane "ksywa Gefreiter z Wehrmachtu" w i n n o b y ć: ksywa NAPASTNIK /etymologia tej ksywy bierze się z pozycji na której występuje premier w czasie rozgrwek piłkarskich/. Przepraszam. DOLNOŚLĄZAK
Piipi Jelonkowa 21-09-2010 23:54
~Dolnoślązak .. *dziękuje ! .ale książki nie przeczytam,bo .. wierzę Twoim słowom !
~ 22-09-2010 8:15
Demokracja-kazdy pisze, co chce i kazdy czyta, co chce. Ksiazeczka wam sie nie podoba? nie czytac. Jakie to proste....Wywyzszanie Walesy na piedestaly, tak jak to sie w Polsce chetnie praktykuje -jest przesadne. Zasluzyl sie, ale trzezwe spojrzenie na ta postac nie zaszkodzi.Mam nadzieje, ze wywalczyl wam Polske (wlasna piersia i wlasnym duzym dlugopisem), w ktorej jestescie szczesliwi. reszta to przeciez bajka.
~ 22-09-2010 15:16
ad. ~ 8:15. Mnóstwo publikacji ukazywać się będzie. Za ok.30-50 lat bedzie można obiektywnie ocenić Lecho-Bolka. Wg mnie ten facet był jedynym - w tamtym okresie - który współpracując z PRL-owcami, miał odwagę i spryt umożliwić abdykację władz PRL oraz wprowadzić nasz naród do innej Polski. Czy doskonałej?. To już odrębny temat. DOLNOŚLĄZAK.
Piipi Jelonkowa 22-09-2010 21:43
~BRAVO ! ..dla Lecha Wałęy ! ~On pozostał z nami i nie .. był azylantem !
~ 23-09-2010 10:43
ad~Piipi Jelonkowa. z 21.09. godz. 23:54 "....wierzę Twoim słowom". To błąd, który popełnia większość współczesnych Polaków. Na wiele spraw, trzeba wyrobić sobie własny, wypracowany przez samego siebie pogląd. Lepiej byłoby, gdybyś powiedziała, że przedstawiona - przeze mnie - wersja może, ale nie musi, być prawdziwa. Na dziś wydaje się chronologicznie logiczna. Jednak tę wersję, jak wiele innych, zweryfikuje czas. Ostatniego slowa nie powiedziali jeszcze Wałęsa, Glemp, Jaruzelski. Prawdopodobnie na sam koniec czymś nas jeszcze zaskoczą. Prawdą jest, że Wałęsa wykonał gigantyczną robotę, a abdykujący władcy PRL mocno go w tym wspierali, tak aby naród wyszedł z tego jak najmniej okaleczony. Gigantyczna operacja,zorganizowana przez Polaków, zadziwiła cały świat. Bez solidnego wsparcia nie mógł uczynić tego facet, tylko po zawodówce z Matką Boską w klapie. Ty możesz uznać - jak większość Polaków,że dzięki temu obrazkowi z klapy to się udało. Ten obrazek to symbol,któremu Polacy przy
~ 23-09-2010 10:53
cd. z godz.10:43. Ten obrazek to symbol /talizman/, któremu Polacy przypisują szczególną moc. Wg mnie ten obrazek, to część kostiumu /charakteryzacji/, dzięki której Lecho-Bolek był dobrze przez Polaków odbierany. I tu będziemy się różnili w swoich poglądach. Na tym tle rodzą się dalsze podziały wśród Polaków. Ale to już odrebna "bajka". Pozdrawiam. DOLNOŚLĄZAK.
~ 23-09-2010 13:10
....a ja jeszcze oprocz tego obrazka w klapie wspomne ten DLUGOPIS i te...wasy. Dzieki tym rekwizytom upadl komunizm w Europie.
~ 23-09-2010 19:05
ad. ~ 13:10. Dobre i nawet dowcipne!!! Wąsy miał własne. Natomiast ten długopis - z wizerunkiem papieża - został włożony w jego dłoń przez jednego ze strajkujących tuż przed podpisaniem dokumentu. Dzięki tym rekwizytom realny socjalizm /gdyż faktycznego komunizmu nigdzie i nigdy nie było/ jeszcze nie upadł. To tak gwoli zachowania pewnej poprawności historycznej. DOLNOŚLĄZAK.
~ 24-09-2010 17:31
cd. z 19:05. Niewykluczone, że ten który podał mu długopis, chciał go ośmieszyć i dać gawiedzi do zrozumienia "popatrzcie jaki pajac podpisuje ten "ważny" dokument". DOLNOŚLAZAK

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O jeleniogórskim rynku

Mozaika pod ochroną

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Wielka Paka dla Dzieciaka po raz 11!

Magiczny wieczór z Cleo i Pectus

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
694
Tak
22%
Nie
70%
Nie wiem
9%