MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ogromny pożar lasu. To tylko ćwiczenia

Wiadomości: Region
Wtorek, 21 października 2014, 8:09
Aktualizacja: 8:14
Autor: PSP Jelenia Góra
Fot. st. kpt. Andrzej Ciosk
Skopiec czyli najwyższy szczyt Gór Kaczawskich (724 m n. p. m.) był areną zmagań strażaków z regionu. „Stoczyli” tam walkę z ogromnym pożarem lasu, który szybko się rozprzestrzeniał. Na szczęście zagrożenie pojawiło się tylko w scenariuszu ćwiczeń taktyczno–bojowych „Skopiec 2014”.

Według scenariusza pożar lasu, który powstał po godzinie 11.00 na stoku wzniesienia Skopiec okazał się niemożliwy do ugaszenia przez strażaków z powiatu złotoryjskiego.

- Intensywny rozwój żywiołu i problemy z dostarczeniem wody na duże odległości w warunkach górskich (duża różnica wysokości pomiędzy pożarem, a dostępnymi źródłami wody do celów przeciwpożarowych) spowodowała konieczność zadysponowania na miejsce akcji strażaków z sąsiednich powiatów: jeleniogórskiego oraz jaworskiego, jak również specjalnego modułu gaśniczego GFFFV „Wrocław” – relacjonuje st. kpt. Andrzej Ciosk, oficer prasowy KM PSP w Jeleniej Górze. - Połączonym w ten sposób siłom udało się ugasić pożar, który strawił 30 ha lasu. Na szczęście były to tylko ćwiczenia pozwalające na doskonalenie wielu elementów strażackiego rzemiosła na wypadek rzeczywistego pożaru lasu w tym rejonie – dodaje strażak.

W ćwiczeniach udział wzięło 45 samochodów pożarniczych prawie 200. strażaków z ochotniczej i państwowej straży pożarnej. Jeleniogórski pododdział złożony był z 14. pojazdów pożarniczych i 51. strażaków. Oprócz sił i środków Komendy Miejskiej PSP w Jeleniej Górze udział w ćwiczeniach wzięli druhowie z OSP z Janowic Wielkich, Jeleniej Góry – Sobieszowa, Jeleniej Góry – ul. Wiejskiej, Sosnówki, Łomnicy, Karpacza oraz Czernicy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Przy Złotniczej będzie chodnik do boiska

Niebezpieczne wyzwania

Wiadomo kto postawi szatnie – kontenery

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~mieszkaniecc 21-10-2014 22:30
A ten "specjalny moduł gaśniczy GFFFV Wrocław" to przyjechał do nas gasić pożar, czy tylko gasić pragnienie czymś odpowiednio mocnym (i na pewno nie pianą gaśniczą)? Biorąc pod uwagę odległość, nie sądzę, żeby ktokolwiek kiedykolwiek na pożar w Górach Kaczawskich wzywał strażaków z Wrocławia. Kto zapłacił za wycieczkę w góry tych pseudostrażaków?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Młodzież ZSRA o jakości powietrza  

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Chwile wzruszenia podczas Złotych Godów  

Mają w nosie pieszych

Wypadek przy baniakach  

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
363
Tak
62%
Nie
35%
Nie wiem
3%